Skocz do zawartości
Forum

asioczek84

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez asioczek84

  1. gabiplaza4267 Już było, już było.. Podaję kolejne, 268..
  2. asioczek84

    Nasze gotowanie

    Ewko- Kobieto, ale zaszalałaś z tym jedzonkiem!! fiu, fiu.. SUPER!!
  3. 217 Ulala1986 no pewno myślą- no mamuśki chcecie zobaczyć więcej Taa.. na pewno..:) dawać, dawać Mamuśki..
  4. 211Zastanawia mnie tylko jedno- dlaczego ci przystojniacy mają takie głupawe miny..
  5. Witajcie, czytam wpisy AnnD i jakbym czytała dokładnie swoje myśli i o swojej sytuacji.. ja spróbowałam z Mały półtora tygodnia temu i po tygodniu zrezygnowałam.. był tak wielki opór przy sadzaniu na nocnik albo toaletę, że po protu myślałam, że ktoś z sąsiadów zadzwoni po gliny, żeby sprawdzili czy dziecka nie maltretuję.. po prostu jeden wielki wrzask.. pierwszy dzień bez pieluszki ok- nawet wołał a raczej pokazywał, że chce.. często siadał.. potem było tylko gorzej.. potrafił 30min siedzieć na nocniku, a potem wstać i zesiusiać się obok.. doszło do tego, że jak tylko proponowałam nocnik był krzyk.. nie dałam mu nawet miną poznać, że coś jest nie tak kiedy zdarzy mu się posiusiać w majteczki.. tłumaczyłam, że właśnie teraz robi siku, że siku robi się do nocniczka.. gadałam, gadałam, gadałam.. zachowywałam rutynę czyli przed i po jedzeniu, spacerze, kąpieli itd..cieszyłam się, kiedy sporadycznie udało się do nocniczka zrobić.. ale bałam się, że po protu jeśli dalej tak będzie się wzbraniał, a ja go na siłę będę na ten nocnik doprowadzała, to się zrazi i narobię więcej problemu niż pożytku.. odczekam teraz może miesiąc i podejmę znów próbę.. na razie sama też to odreagowuję, bo dla mnie to też był kurcze taki stres, jak chyba nic do tej pory..:)
  6. Świeżynka81DaffodilŚwieżynka81W końcu upolowałam Chorowałam na kolorowe kaloszki dwa lata i w końcu mam Super!! Gdzie takie kupiłaś? Przydałyby mi się przy dzisiejszej aurze Daff w Carrefor'ze promocja była 18,99 Za ile?? Bosze, u nas za takie same 59,90!! no po prostu padłam.. Generalnie są rewelacyjne i ja też na takie choruję.. tylko w jakiś lamparci wzór..:)
  7. asioczek84

    Nasze wypieki

    Zjadam po prostu wszystko, chłonę z monitora.. szkoda, że sobie poziomu cukru w ten sposób choć troszkę podnieść nie można..:) WIELKIE BRAWA DZIEWCZYNY!!
  8. asioczek84

    Nasze gotowanie

    Boże, Dziewczyny.. Wy normalnie jesteście nie z tej ziemi.. wszystkie- jak jedna..mnie dopadł jakiś marazm jesienny- nie mam ochoty gotować, a i jeść mi się też nie za bardzo chce.. czasem bywa tak, że jem przez 5 dni dokładnie to samo na obiad, albo nie jem go wcale.. bo i cóż to za przyjemność z gotowania kiedy nawet nie ma komu pochwalić, że dobre, że się postarałam.. ehh..
  9. Oopsy DaisyAsik wróciła Tak to się nawet mój M. na mój widok nie cieszy.. dziękuję Daisy..
  10. Ja ostatnio w TV wychwyciłam, że wystarczy pomarańczę nabić goździkami i powiesić lub postawić w kuchni.. ponoć odstrasza owocówki bardzo skutecznie.. kupiłam pomarańczę, a jutro może ją nabiję bo opakowanie goździków chyba też mam.. zobaczymy.. na razie lodówka jest zdecydowanie dla owoców najlepszym schronieniem..
  11. Ja miałam rożek kupiony, ale go nie używałam.. cały czas w głowie miałam wizję, jak Mały mi wypada gdzieś dołem- nie czułam się pewnie i dlatego wolałam go trzymać bez dodatkowych akcesoriów.. poza tym wydawało mi się, że rożek stanowi dodatkową barierę między mną a Synem, a ja chciałam czuć jego ciepło, widzieć każdy jego ruch..;)
  12. Oopsy DaisyPatelka w ruch Daisy Kochana, jak ja uwielbiam te Twoje subtelne metody wychowawcze.. U nas fakt, że dzieje się między nami kiepsko, wynika z rozłąki, która trwa zdecydowanie za długo.. jak jesteśmy osobno, to z każdym dniem napięcie jest większe, aż w końcu kłótnie wynikają z najmniejszej bzdury.. a jak już jesteśmy razem, to po 3 czy 4 miesiącach życia osobno na nowo się przyzwyczajamy do obecności tej drugiej osoby i na tym tle też dochodzi niestety do spięć.. dziecko zdecydowanie nas łączy.. ale życie rodzinne na odległość, przynajmniej u nas zdecydowanie się nie sprawdza..
  13. I ja dołączam się do pytania- my z Małym też w wieku "akuratnym" jak w temacie artykułu, więc chętnie poczytam i wzbogacę nasze wspólne spędzanie czasu.. tym bardziej, że jesienne, deszczowe dni na pewno nie będą zachęcały do długich spacerów..:)
  14. A mnie dziś cieszy, że M. wraca po 12 tygodniach nieobecności!! już od wczoraj mnie nosi ze szczęścia!! jeszcze tylko kilka godzin i będziemy we troje!! nic tego nie przebije..
  15. Bettyy Ostatnio w sklepie brałam ocet i niechcący synek jakoś go stłukł a sprzedawca mówi że on lubi ten zapach :/ Różni ludzie, różne upodobania.. hehe.. ja tam za zapachem octu nie przepadam, a wrę cz go nienawidzę.. teraz jak robię przetwory, to masakra- jak tylko skończę to od razu lecę pod prysznic i nawet włosy szoruję, bo mam wrażenie, że cała śmierdzę jak butelka po occie.. ale jak pracowałam w laboratorium to miałam upodobanie do różnych dziwnych rzeczy.. uwielbiam na przykład eter..
  16. MargeritkaMargeritkaja obecnie czytam kwiat pustyni. polecamja nadl nie mogę przestać myśleć o tej książce, przede wszystkim z powodu opisu obrzezania kobiet, makabryczne to jest, a najgorsze, że nadal to praktykują, coś strasznego...płakać się chce, po przeczytaniu tej książki przez dwa dni nie mogłam dojść do siebie, bo myślami byłam tam na pustyni w Afryce, gdzie dokonuję tego zwyczaju, myślę, że to książka dla tych, co mają stalowe nerwy Ja właśnie nie dałam rady przeczytać do końca.. przebrnęłam przez opis sceny obrzezania i dalej po prostu nie byłam w stanie.. miałam wrażenie, jakbym połknęła kamień- tak potwornie mnie to przytłoczyło.. i wiem, że nie wrócę do tej książki za nic.. leży na półce razem z "Okaleczoną" Khady..
  17. Yvoneasioczek ja zawsze do miseczki wlewam i tak wstawiam do lodówki Dziękuję za informację..:) ale czy wtedy lodówka nie przechodzi tym okropnym zapachem octu?? YvoneSPOSÓB NA RZODKIEWKĘ, KTÓRA STRACIŁA SWOJĄ ŚWIEŻOŚĆ należy ją na kilkanaście/kilkadziesiąt minut włożyć do miski z zimną wodą Podobnie można postąpić z marchewką, pietruszką..:)
  18. U mnie podobnie.. jestem z Małym rozrabiaką sama, bo M. za granicą pracuje i w tym roku powiedziałam, że muszę koniecznie mieć piwnicę pełną własnej roboty zapasów.. mam już ogórki kiszone, buraczki tarte i w kostkę krojone (do barszczyku), sałatki: kapusta czerwona, ogórki z chili, ogórki curry, z ogórków + papryka+ cebula+ marchew, z cukinii.. jeszcze jutro ogarnę jedną porcję takiej z ogórków, bo dostałam ogórki w prezencie i szkoda mi nie wykorzystać..:) no i będę jeszcze coś na słodko robiła na pewno: tarte jabłka do szarlotki, może dynię w occie i dżem z imbirem i pomarańczą.. a jeszcze do tego, chcąc zaskoczyć mojego M. i żeby moje oko cieszyły piękne słoiczki, to "stroję" każdy w kolorowe serwetki i spinam gumkami recepturkami..:)
  19. Margeritka ceratka nie oddycha, dziecko w pieluszce i na ceratce, nawet po prześcieradłem...odparzenie gotowe, poza tym ceratka to musi szeleścić, a dziecko jednak się trochę wierci w nocy... Marg, jak masz dobre prześcieradełko- z czystej bawełenki, to ceratka pod spodem nie zaszkodzi dziecku.. o odparzeniach od ceratki ułożonej na materacyku nigdy nie słyszałam.. a co do szeleszczenia, to też ta ceratka to jednak nie jest taka zwykła foliówka i nawet jak mój Mały się wierci (a okropnie lubi się rzucać we śnie w każdą możliwą stronę:) to absolutnie jej pod prześcieradłem nie słychać.. rano tylko trzeba ciut wyprostować..:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...