-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez asioczek84
-
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
gabiplaza4267 Już było, już było.. Podaję kolejne, 268.. -
Ewko- Kobieto, ale zaszalałaś z tym jedzonkiem!! fiu, fiu.. SUPER!!
-
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
267 -
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
246 -
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
242 -
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
237 -
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
231 -
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
217 Ulala1986 no pewno myślą- no mamuśki chcecie zobaczyć więcej Taa.. na pewno..:) dawać, dawać Mamuśki.. -
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
211Zastanawia mnie tylko jedno- dlaczego ci przystojniacy mają takie głupawe miny.. -
Rozbieramy Faceta- sezon 9 :)
asioczek84 odpowiedział(a) na Ulala1986 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
201 -
Witajcie, czytam wpisy AnnD i jakbym czytała dokładnie swoje myśli i o swojej sytuacji.. ja spróbowałam z Mały półtora tygodnia temu i po tygodniu zrezygnowałam.. był tak wielki opór przy sadzaniu na nocnik albo toaletę, że po protu myślałam, że ktoś z sąsiadów zadzwoni po gliny, żeby sprawdzili czy dziecka nie maltretuję.. po prostu jeden wielki wrzask.. pierwszy dzień bez pieluszki ok- nawet wołał a raczej pokazywał, że chce.. często siadał.. potem było tylko gorzej.. potrafił 30min siedzieć na nocniku, a potem wstać i zesiusiać się obok.. doszło do tego, że jak tylko proponowałam nocnik był krzyk.. nie dałam mu nawet miną poznać, że coś jest nie tak kiedy zdarzy mu się posiusiać w majteczki.. tłumaczyłam, że właśnie teraz robi siku, że siku robi się do nocniczka.. gadałam, gadałam, gadałam.. zachowywałam rutynę czyli przed i po jedzeniu, spacerze, kąpieli itd..cieszyłam się, kiedy sporadycznie udało się do nocniczka zrobić.. ale bałam się, że po protu jeśli dalej tak będzie się wzbraniał, a ja go na siłę będę na ten nocnik doprowadzała, to się zrazi i narobię więcej problemu niż pożytku.. odczekam teraz może miesiąc i podejmę znów próbę.. na razie sama też to odreagowuję, bo dla mnie to też był kurcze taki stres, jak chyba nic do tej pory..:)
-
Świeżynka81DaffodilŚwieżynka81W końcu upolowałam Chorowałam na kolorowe kaloszki dwa lata i w końcu mam Super!! Gdzie takie kupiłaś? Przydałyby mi się przy dzisiejszej aurze Daff w Carrefor'ze promocja była 18,99 Za ile?? Bosze, u nas za takie same 59,90!! no po prostu padłam.. Generalnie są rewelacyjne i ja też na takie choruję.. tylko w jakiś lamparci wzór..:)
-
Zjadam po prostu wszystko, chłonę z monitora.. szkoda, że sobie poziomu cukru w ten sposób choć troszkę podnieść nie można..:) WIELKIE BRAWA DZIEWCZYNY!!
-
Boże, Dziewczyny.. Wy normalnie jesteście nie z tej ziemi.. wszystkie- jak jedna..mnie dopadł jakiś marazm jesienny- nie mam ochoty gotować, a i jeść mi się też nie za bardzo chce.. czasem bywa tak, że jem przez 5 dni dokładnie to samo na obiad, albo nie jem go wcale.. bo i cóż to za przyjemność z gotowania kiedy nawet nie ma komu pochwalić, że dobre, że się postarałam.. ehh..
-
Oopsy DaisyAsik wróciła Tak to się nawet mój M. na mój widok nie cieszy.. dziękuję Daisy..
-
Ja ostatnio w TV wychwyciłam, że wystarczy pomarańczę nabić goździkami i powiesić lub postawić w kuchni.. ponoć odstrasza owocówki bardzo skutecznie.. kupiłam pomarańczę, a jutro może ją nabiję bo opakowanie goździków chyba też mam.. zobaczymy.. na razie lodówka jest zdecydowanie dla owoców najlepszym schronieniem..
-
Ja miałam rożek kupiony, ale go nie używałam.. cały czas w głowie miałam wizję, jak Mały mi wypada gdzieś dołem- nie czułam się pewnie i dlatego wolałam go trzymać bez dodatkowych akcesoriów.. poza tym wydawało mi się, że rożek stanowi dodatkową barierę między mną a Synem, a ja chciałam czuć jego ciepło, widzieć każdy jego ruch..;)
-
Oopsy DaisyPatelka w ruch Daisy Kochana, jak ja uwielbiam te Twoje subtelne metody wychowawcze.. U nas fakt, że dzieje się między nami kiepsko, wynika z rozłąki, która trwa zdecydowanie za długo.. jak jesteśmy osobno, to z każdym dniem napięcie jest większe, aż w końcu kłótnie wynikają z najmniejszej bzdury.. a jak już jesteśmy razem, to po 3 czy 4 miesiącach życia osobno na nowo się przyzwyczajamy do obecności tej drugiej osoby i na tym tle też dochodzi niestety do spięć.. dziecko zdecydowanie nas łączy.. ale życie rodzinne na odległość, przynajmniej u nas zdecydowanie się nie sprawdza..
-
I ja dołączam się do pytania- my z Małym też w wieku "akuratnym" jak w temacie artykułu, więc chętnie poczytam i wzbogacę nasze wspólne spędzanie czasu.. tym bardziej, że jesienne, deszczowe dni na pewno nie będą zachęcały do długich spacerów..:)
-
A mnie dziś cieszy, że M. wraca po 12 tygodniach nieobecności!! już od wczoraj mnie nosi ze szczęścia!! jeszcze tylko kilka godzin i będziemy we troje!! nic tego nie przebije..
-
Bettyy Ostatnio w sklepie brałam ocet i niechcący synek jakoś go stłukł a sprzedawca mówi że on lubi ten zapach :/ Różni ludzie, różne upodobania.. hehe.. ja tam za zapachem octu nie przepadam, a wrę cz go nienawidzę.. teraz jak robię przetwory, to masakra- jak tylko skończę to od razu lecę pod prysznic i nawet włosy szoruję, bo mam wrażenie, że cała śmierdzę jak butelka po occie.. ale jak pracowałam w laboratorium to miałam upodobanie do różnych dziwnych rzeczy.. uwielbiam na przykład eter..
-
Dobra książka w wolnej chwili
asioczek84 odpowiedział(a) na monikouette temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
MargeritkaMargeritkaja obecnie czytam kwiat pustyni. polecamja nadl nie mogę przestać myśleć o tej książce, przede wszystkim z powodu opisu obrzezania kobiet, makabryczne to jest, a najgorsze, że nadal to praktykują, coś strasznego...płakać się chce, po przeczytaniu tej książki przez dwa dni nie mogłam dojść do siebie, bo myślami byłam tam na pustyni w Afryce, gdzie dokonuję tego zwyczaju, myślę, że to książka dla tych, co mają stalowe nerwy Ja właśnie nie dałam rady przeczytać do końca.. przebrnęłam przez opis sceny obrzezania i dalej po prostu nie byłam w stanie.. miałam wrażenie, jakbym połknęła kamień- tak potwornie mnie to przytłoczyło.. i wiem, że nie wrócę do tej książki za nic.. leży na półce razem z "Okaleczoną" Khady.. -
Yvoneasioczek ja zawsze do miseczki wlewam i tak wstawiam do lodówki Dziękuję za informację..:) ale czy wtedy lodówka nie przechodzi tym okropnym zapachem octu?? YvoneSPOSÓB NA RZODKIEWKĘ, KTÓRA STRACIŁA SWOJĄ ŚWIEŻOŚĆ należy ją na kilkanaście/kilkadziesiąt minut włożyć do miski z zimną wodą Podobnie można postąpić z marchewką, pietruszką..:)
-
U mnie podobnie.. jestem z Małym rozrabiaką sama, bo M. za granicą pracuje i w tym roku powiedziałam, że muszę koniecznie mieć piwnicę pełną własnej roboty zapasów.. mam już ogórki kiszone, buraczki tarte i w kostkę krojone (do barszczyku), sałatki: kapusta czerwona, ogórki z chili, ogórki curry, z ogórków + papryka+ cebula+ marchew, z cukinii.. jeszcze jutro ogarnę jedną porcję takiej z ogórków, bo dostałam ogórki w prezencie i szkoda mi nie wykorzystać..:) no i będę jeszcze coś na słodko robiła na pewno: tarte jabłka do szarlotki, może dynię w occie i dżem z imbirem i pomarańczą.. a jeszcze do tego, chcąc zaskoczyć mojego M. i żeby moje oko cieszyły piękne słoiczki, to "stroję" każdy w kolorowe serwetki i spinam gumkami recepturkami..:)
-
Margeritka ceratka nie oddycha, dziecko w pieluszce i na ceratce, nawet po prześcieradłem...odparzenie gotowe, poza tym ceratka to musi szeleścić, a dziecko jednak się trochę wierci w nocy... Marg, jak masz dobre prześcieradełko- z czystej bawełenki, to ceratka pod spodem nie zaszkodzi dziecku.. o odparzeniach od ceratki ułożonej na materacyku nigdy nie słyszałam.. a co do szeleszczenia, to też ta ceratka to jednak nie jest taka zwykła foliówka i nawet jak mój Mały się wierci (a okropnie lubi się rzucać we śnie w każdą możliwą stronę:) to absolutnie jej pod prześcieradłem nie słychać.. rano tylko trzeba ciut wyprostować..:)