-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez mafinka
-
solange63Kobieto! Miej litość! te sałatki to jeszcze przeboleję, ale barszczyk i krokieciki- ślina cieknie mi do podłogi. I znowu zamiast leniuchować przed telewizorem muszę iść do kuchni i pichcić. Ciężki żywot ciężarnej... Nie zazdrość, zgagę mam dzisiaj przeokrutną ale kurcze mam ochotę na gołąbki z pomidorowym sosem aaaaaaaa
-
Anula_unTak sie zastanawiam , kiedy powinniśmy zacząć kompletować akcesoria? wóżki, ubranka itp? Narazie chyba za wcześnie? jak sądzicie? Pozdrawiam serdecznie Myślę, że tak powoli to można już zacząć gromadzenie wyprawki dla dziecka, zwłaszcza jeśli jest to Twoje pierwsze dziecko. Dziewczyny pisałam Wam kiedyś, że bardzo dobrze czuję ruchy dziecka nawet obracanie się z boku na bok. I tak doszłam do wniosku, że to nie obracane a czkawka malucha
-
Powracając do fotelików samochodowych to polecam te z bazą autofix, rewelacyjne rozwiązanie (Chicco Auto Fix waga od 0 do 13kg), gdy Myszak podrósł przeniósł się do Maxi Cosi Priori Fix (od 9 do 18kg).
-
solange63kurcze kobietki, chyba zacznie się u mnie okres szybkiego przyrostu wagi. ciągle jestem głodna. nawet jak coś zjem to po 5 minutach mam to głupie wrażenie "cośbym zjadła, ale nie wiem co", no i piję jak szalona; jedna szklanka za drugą. nigdy tak nie miałam, zawsze należałam do tych, którym trzeba wlewać do gardła siłą- potrafiłam przeżyć na szklance herbaty. no i dla odmiany, moje głupkowate sny zamieniłam na erotyczne, ale wolę już takie niż koszmary z porodu Witaj w klubie żarłaczy, aż mi wstyd a pewnie jeszcze większy będzie jak wejdę na wagę za tydzień. Wczoraj u teściów jak przypięłam się barku sałatkowego, to żadną siłą mnie nie odciągnęli. Domaćkowałam jeszcze barszczem i krokietami, bigosem (popisowe danie teścia), śledziami chyba w 5 odmianach a po przyjeździe do domu stwierdziłam, że jestem głodna i zjadłam jeszcze grecką sałatkę. Co do snów, to zazdroszczę bo albo nic mi się nie śni albo tego nie pamiętam
-
Cześć dopiero co wstałam, odespałam to co straciłam w nocy. Z imienin teścia wróciliśmy przed 23, a o 5 musiałam zawieść mojego M. na dworzec (co prawda z duszą na ramieniu, bo zostawiłam w domu śpiące dziecko, dzięki Bogu tak się wymęczył weekendem, że nawet nie zmienił pozycji spania). Jak już przyjechałam, to stwierdziłam że nie ma sensu kłaść się, bo na 7.30 Myszak idzie do przedszkola i wzięłam się za prasowanie naszych betów. Dopiero po odprowadzeniu dziecka do przedszkola i zrobieniu małych zakupów z czystym sumieniem ległam w łożu razem z kotami. Witaminkaa to miałaś przygody z tymi linkami. Raz mi się coś takiego zdarzyło, środek Bieszczad, jakieś francowate zadupie i linka od sprzęgła poszła. Na szczęście po 3 godzinach napatoczył się jakiś harcerz z zamiłowania mechanik i poradził sobie z problemem.
-
Ho, ho ale tu cisza ... Pogoda piękna się zrobiła więc korzystamy na maksa. Wczoraj zrobiliśmy sobie wycieczkę w Beskid Żywiecki, przy okazji zahaczając o Kalwarię i wystawę mebli (szukamy sypialni i mebli do pokoju Myszaka). A za momencik jedziemy do teściów. Trzymajcie się, do wieczora (jak będę miała siłę).
-
witaminkaamafinkaWitaminkaa a Twój Filipek nie jest czasem z 14 października? Mój jest z 17 października. To tylko mój taki "pechowy" nie dość, że Dzień Nauczyciela to jeszcze niedziela co prawda miał się urodzić 3 ale strasznie się rozgościł i przedłużył pobyt.
-
Amelka85a ja nie rozumiem jak to nie macie pepków? W bliźnie pooperacyjnej tuż koło pępka popękały mi szwy i zrobiła się przepuklina. Gdy byłam operowana po raz kolejny lekarz stwierdził, że zrobi małą plastykę i obudziłam się już bez pępka
-
Witaminkaa a Twój Filipek nie jest czasem z 14 października? A ja z pępkiem nie ma problemów, bo go nie mam od 10 lat
-
solange63 to ja Wam teraz opowiem o mojej przygodzie. Wczoraj strasznie swędziała mnie lewa pierś- myślałam, że zwariuję, nic nie pomagało. Poszłam spać i po paru godzinach obudziłam się na siku. Jeszcze zamroczona, z otwartym jednym okiem (i to do połowy) poszłam do WC i nagle czuję jak mi się zimno i mokro robi w lewą rękę- zapaliłam światło, a tu powódź z cycka oczywiście tylko z jednego (tego swędzącego). Jak tak dalej pójdzie to chyba będę zmuszona kupić sobie wkładki laktacyjne i nosić już teraz... kurcze, ja sobie nie wyobrażam spania w staniku- zawsze śpię na golasa... Solange też tak miałam i niestety wkładki laktacyjne bardzo szybko poszły w ruch. Zdarzało mi się kilka razy w pracy zapierać bluzkę nie wspomnę już o zażenowaniu kolegi z pokoju (wtedy jeszcze kawalera).
-
Jomira Z piersiami tez mam klopot, z tym, ze mnie nie bola, a koszmarnie swedza. Pomaga natluszczanie, ale jak tylko nie posmaruje, to za pare godzin swedzi znow... Dziwne troche, bo ani podraznien nie widac, ani jakiejsc egzemy, nawet zeby skora byla przesuszona, no ale widocznie tak musi byc. Kobieto mam tak samo w pierwszej ciąży piersi bolały, ciekło z nich od 6 miesiąca a teraz swędzenie dla odmiany
-
W temacie raczkowania powiem tak, Myszak dużo raczkował,zaczął bardzo szybko bo mając niecałe 8 miesięcy, chodzić zaczął też wcześnie bo mając 10 miesięcy, na roczek już biegał. Zresztą w rozwoju fizycznym znacznie wyprzedza rówieśników, co obecnie doprowadza panie w przedszkolu do obłędu. Gorzej jest z mówieniem chociaż ostatnio jest ciut lepiej. Lubi trudne słowa, szeleszczące. Dziewczyny może się czepiam, ale jak czytam te artykuły na głównej stronie to nóż się w kieszeni otwiera. Mam wrażenie, że piszą je osoby które nie mają zielonego pojęcia o dzieciach a swoją wiedzę opierają na Bóg wie czym. Pretka koty karmię suchą karmą Royal Canin Maine Coon 31 (lina żywienia kotów rasowych) na przemian z Oral Sensitive 30 tej samej firmy. Karmę kupujemy w hurtowni, gdzie mamy rabat. Trochę nas to trzepie po kieszeni ale zdecydowałam się na rasowe koty, które w dodatku pełnią rolę reproduktora, więc chcąc nie chcąc muszę dbać o nie wyjątkowo. Bonifaś (emeryt dachowiec) nie jest wybredny, kocisko zje nawet zupę pomidorową z ryżem i mięso z rosołku, którym gardzą rasowce.
-
Amelka ze względu na nisko schodzące łożysko i tę moją nieszczęsną szyjkę mam zakaz i wcale z tego powodu nie płacze Jomira żałuj, uwielbiam swoje Coony, tych kotów nie da się nie kochać. Największe przytulaki jakie miałam przyjemność mieć. Teraz jest mi trochę ciężko z tą miłością, zwłaszcza jak 8 kg chce sobie koniecznie uciąć drzemkę na mim brzuchu
-
Jomiraale mam tez jamnika, ktory chyba odrabia swoje i jego dziecinstwo... Nawet mi bydlak polke od reagalu obgryzl... Boże a ja myślałam, że tylko ja mam taki nieudany egzemplarz w domu, toż to małpa do kwadratu. Widocznie ta rasa tak ma Dlatego wolę swoje koty, dwa rasy Maine Coon (z tych dużych) i emeryta zwykłego dachowca.
-
Karim A do tego jeszcze dzisiaj mi się śniło że znajomym urodziło się dziecko takie malutkie jak dłoń i trzymali je w puszce takiej po margarynie :/ Był to chłopczyk i zapytałam się w którym miesiącu się urodził to mi powiedziała że w połowie 7 miesiąca, i pamiętam że się zdziwiłam że taki malutki... Bez komentarza :/ Ciekawe skąd się takie sny biorą... Ależ mnie rozwaliłaś tą puszką po margarynie, popłakałam się ze śmiechu A płaczliwość to kwestia hormonów.
-
Karimmafinka widocznie ma na zupy jarzynowe długie zęby, tak jak mój mąż ;) Zupa z ryżem też gryzie w zęby, ale gołąbki bez problemu zje. Jabłko ładnie ugryzie, banan już niet. Karim posiadanie zwierza w domu ma swoje plusy i minusy. Ręce do podłogi opadają, jak pół prania jest ściągnięte z suszarki i zaciągnięte do psiego leża albo worek na śmieci przegryziony a zawartość rozprowadzona po całej kuchni.
-
Jomira na szczęście z tym jedzeniem nie jest u Nas tak źle. Myszak zje to co mu pasuje, najdziwniejsze jest to, że przy kanapkach, kotlecie, frytkach lub parówkach się nie krztusi, a przy zupie jarzynowej (pokrojonych w kostkę) jest cyrk na kółkach.
-
Co do tego BLW to niestety są dzieci i dzieci. Mój krztusi się i dusi przy grubszym do teraz. Wkurzało mnie to nieziemsko ale podczas wizyty u teściów (dzięki Ci Boże widujemy się kilka razy w roku) zauważyłam, że teść ma to samo ! I co się okazało, to nazwane pogardliwie przez teściową "wąskie gardło" po gastroskopii (robionej z powodu wrzodów) okazało się achalazją przełyku. Podejrzewam, że mój Myszak odziedziczył to po dziadku i teraz spokojniej do tego podchodzę, po prostu taki urok.
-
Jomiramafinkasolange63Jomira odnośnie BLW to nam nie będzie potrzebna mata na podłodze bo nasze potwory wszystko posprzątają A tak na marginesie to skąd oni wynajdują takich ekspertów? Jak dla mnie toż to istna przaśno - buraczana mieszanka. Masz na mysli naszych (moich i SOlange) od sprzatania??? Sie kupuje :) ale na bandziorow porywajacych z podlogi wszystko sami wyrastaja :) No wiesz, jak mogłaś tak pomyśleć skoro sama mam w domu niezłą bandę sprzątaczy Mam na myśli "ekspertów" od naturalnego coś, coś tam. Na samą myśl ręce mi opadają. Dla mnie ekspert to ekspert a nie ktoś kto przetestował coś na sobie i wielkie halo z tego robi.
-
solange63Jomira odnośnie BLW to nam nie będzie potrzebna mata na podłodze bo nasze potwory wszystko posprzątają A tak na marginesie to skąd oni wynajdują takich ekspertów? Jak dla mnie toż to istna przaśno - buraczana mieszanka.
-
solange63hej babeczki Nulka w Polsce nie ma świetlic? za moich czasów były i funkcjonowały bardzo dobrze, no, ale to było dawno i może coś się pozmieniało. Oj pozmieniało się, w mojej dzielnicy działały co najmniej 3, teraz 0. Szkoda bo sama w dziecięctwie korzystałam z świetlicowych zajęć, zwłaszcza we wakacje. Były zajęcia muzyczne, plastyczne, taneczne, wycieczki po mieście. solange63A ja się załatwiłam totalnie- chyba wczorajszym spacerem. smary po kolana i głowa tak boli, że ledwo na oczy widzę. nic mi się nie chce. w dodatku miałam dziś koszmar, że urodziłam dziecko i zmarłam- niech już ta ciąża się kończy bo mam dość tych snów. No to pięknie, zdrowiej. Herbatka z cytrynką i pod kołderkę uciekaj. A ja nie mam żadnych snów, raz mi się śniło ale o tym już pisałam.
-
Jomira też zwróciłam uwagę na ten artykuł. Szczerze, dobra rada i od dziada, ale w praktyce..... hymm Poza tym powiem Wam szczerze, że strasznie "uwielbiam" te psychologiczne wtrącanie się do każdej dziedziny życia oraz rozbudowane teorie na temat zachowania dzieci i nie tylko. Na początku starałam się postępować zgodnie z zaleceniami, teraz to już mogę to śmiało napisać "pseudo psychologów" którzy zalecają tresurę typu: Twój maluszek śpi sam, język noworodka, niemowlęcia etc, etc. Dzięki Bogu w szpitalu w którym pracuję jest oddział neuroinfekcji i neurologii dziecięcej, na którym pracuje wspaniała Pani psycholog, która zrobiła mi taką terapię wstrząsową jakiej nie miałam okazji jeszcze przejść. Najważniejsze słuchaj swojego dziecka, to też człowiek, mały bo mały ale człowiek.
-
No to piękną miałaś wczoraj "przygodę" Jomira, podziwiam za spokój, bo ja w tym czasie przeszłabym trzy zawały i dwa wylewy. Solange to mogę Ci zagwarantować, że zrobisz z domu przedszkole zwłaszcza w salonie i kuchni, i to szybciej niż Ci się zdaje. Koleżanki czy wiecie może kiedy przestanie PADAĆ? Obrzydzenia można dostać pada od niedzieli a ja dostaję codziennie rano dreszczy jak mam Myszaka do przedszkola odprowadzić
-
Solange to mamy wiele wspólnego, też lubię zasadę im niej gratów tym lepiej Odprasowałam męża na wyjazd i powiem szczerze, nogi mi do d..y wchodzą
-
Też jestem zwolenniczką śpiworków, używałam i są naprawdę super. W dzień do spania przykrywałam kocykiem, a jak był maluśki to spał w rożku. Co do baldachimu to się skusiłam na jego posiadanie, koleżanki w pracy stwierdziły zgodnie, że to wylęgarnia kurzu, wierzę tym bardziej, że same przetestowały. Asiunia widzę po suwaczku, że urodziny córci za Tobą. My też powoli szykujemy się do urodzin. Co prawda siostra ze swoim mężem organizację imprezy wzięli na siebie, ma to być impreza niespodzianka i sama jeszcze nie wiem gdzie, co i jak, jedynie data jest mi znana.