-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez mafinka
-
Co do używanych ciuszków to jestem jak najbardziej za. Podobnie jak Witaminkaa w pierwszej ciąży kupowałam wyłącznie nowe i firmowe, ale gdy synek miał roczek i jak zobaczyłam jak ciochra dresik Nexta (za cholerne pieniądze) po piaskownicy, stwierdziłam że szkoda mi kasy na taką ekstrawagancję. Poza tym moja dobra koleżanka z czasów szkolnych ma swój własny ciucholand i od czasu do czasu odkłada mi prawdziwe "perełki" dla synka, jak i dla mnie.
-
Dziewczyny 18 km, 25 km do szpitala co to jest? ... ja mam 50 ale to na własne życzenie kliniki uniwersyteckiej mi się zachciało. Mam swoje powody, boję się o siebie i o dziecko a szpital w mieście w którym mieszkam pomimo tego, że w październiku oddaje nowe skrzydło położnicze (pokoje jednoosobowe, klimatyzacja, własna łazienka i inne tam) nie jest w stanie zapewnić pacjentkom fachowej pomocy (umieralność noworodków jest najwyższa w województwie, zresztą zakażeń poporodowych też). Tak więc wybieram spartańskie warunki ale za to lekarzy, którzy będą potrafili Nam pomóc, poza tym otwarcie brzucha po raz 6 to już wyższa szkoła jazdy. Witaminkaa powodzenia na egzaminie, domyślam się że chodzi o prawo jazdy. Głęboki oddech i do przodu.
-
Amelka wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Jomira jeszcze raz gratuluję zdrowej córci Nie powiem Ci za wiele w sprawie sterylizatora do butelek bo nie używałam ich. Myszak do dziecko wybitnie piersiowe było, smoczka nie miał bo nie chciał, miałam jedną butelkę (właśnie Aventu są super i polecam gorąco) do herbatki, którą najpierw myłam a potem wyparzałam (zalewałam wrzątkiem). Później były kubki niekapki i te wsadzałam do zmywarki i dawałam na program z myciem antybakteryjnym (bo takowy mam). Należę do ludzi którzy nie przesadzają z sterylizowaniem i dezynfekcją domu, dzięki temu nie ma alergii i nie choruje. Mały wychowuje się ze zwierzakami (gdy przywieźliśmy go do domu na stanie było 5 kotów i jeden pies), co prawda dwa razy w roku poddajemy się wszyscy łącznie z sierściuchami i jamnikiem odrobaczaniu. Co do wagi to dostałam w spadku (nawet już nie wiem po kim) taką starą wagę do ważenia dzieci rodem ze starej przychodni (może pamiętacie takie ciężkie). Sprawdziła się. Asiunia te pasy to raczej takie ocieplacze, też myślałam że miałaś na myśli taki medyczny pas. Fajne to, nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Sama raczej się nie skuszę wszystkie posiadane przeze mnie spodnie mają golf ciążowy (tzn jak to ładnie Amelka określiła są z panelem).
-
No to ja przy Was to mogę się schować Solange nie jesteś sama. Pina fajny brzusio
-
Jomira Widze istotna roznice w zachowaniu malej jak siedze dlugo, albo mam cos obcislego na sobie (na przyklad spodnie z gumka), a jak gwiazda ma totalny luzik (mniej wtedy wojuje - co nie znaczy, nie rusza sie, ale ruchy sa spokojniejesze). Tak samo jest u Nas. Niestety brzuch mam tak mały, że spodnie ciążowe zjeżdżają mi z brzucha (tzn ten golf) a jeansy już cisną. Po domu chodzę w dresach ale na miasto czy do lekarza muszę coś bardziej ludzkiego założyć i wtedy zaczyna się problem.
-
No i niestety nie cieszyłam się długo, dostałam jeszcze 6 zastrzyków mąż ma radochę, bo to na Niego tyłek wypinam do kłucia Jomira gratulacje, no i trzymam kciuki za badanie. Wracaj z dobrymi wieściami. Co do szafy to ja mam tylko 1,5m krótszą już nie mogę się doczekać przeprowadzki do garderoby (mam nadzieję, że majster się jutro zjawi). Figunia coraz Was więcej piękny brzuszek. W sprawie sikania to nie tyle infekcja w nerkach a w pęcherzu, najlepiej prewencyjnie brać preparaty zakwaszające mocz (żurawina, porzeczka, witamina C), pić dużo (ale to błędne koło piję dużo = sikam dużo).
-
Karim nie używałam rajstopek do czasu kiedy Mały zaczął raczkować, nie wiem ale jak pomyślę o tej wrzynającej się w brzuszek gumce ... skarpetki jak najbardziej. Monsound co prawda miałam przez pierwszego ginekologa przepisany Duphason ale nie zrealizowałam recepty i zmieniłam lekarza, który stwierdził że nie rozumie decyzji o jego przepisaniu. Najlepiej by było skontaktować się z ginkiem, na pewno nic nie rób na własną rękę. Solange już pieluchy, oj szalejesz. Ja rozglądam się za podkładami poporodowymi, kurczę 3 lata temu było po 3,50 zł za paczkę a teraz już 5,80 zł.
-
Wzięłam dzisiaj ostatni zastrzyk z antybiotykiem mam nadzieję, że nie trzeba będzie więcej. Asiunia zainspirowałaś mnie tym sprzątaniem szaf. Muszę i u siebie zrobić przegląd i powywalać co nieco. Jomira w tym tygodniu coś mi się uspokoiło z sikaniem w nocy, chodzę jeszcze przed spaniem ze dwa razy a potem spokój do rana
-
Asiunia25lat Mafinko ja tez długo karmiłam piersią bo rok i 3 miesiące ale przez to ona sie częściej budziła w nocy (3 razy). Jak przestałam karmić to zaczęła przesypiać całą noc. Ona budziła sie tylko do cycka. Karmiłam prawie 2,5 roku. To prawda na początku Mały budził się często i gęsto do piersi, ale z czasem rezygnowaliśmy z jednego nocnego karmienia i na końcu zostało tylko cycanie zaraz po przebudzeniu. Joasia grunt, że maluszek zdrowy Co do ciśnienia to witaj w klubie, ja w domu chodzę w polarze a dzisiaj napaliliśmy w kominku.
-
witaminkaaWłaśnie wróciłam od lekarza. Płci jak zwykle nie znam, tak mi się wydaje że przy porodzie dowiem się kto tam w brzuszku mieszka. Dzidzia zdrowa, ze mną gorzej. Ciśnienie nadal wysokie, nogi mi puchną i na dodatek wieczorami sinieją. Dostałam dużo zleceń na badania. No i co najważniejsze mam L4 na trzy tygodnie, potem zobaczymy ale raczej do porodu nie wrócę do pracy. Skoro taki wstydzioch, to może dziewczynka jest No kobieto uważaj na siebie, odpoczywaj na chorobowym.
-
Asiunia25lat Julka ma od kilu miesięcy swój pokój i spała sama, ale teraz może jak jej sie coś przyśni to sie boi. Musi sie w końcu nauczyć sama spać bo jak nam sie rodzinka powiększy to będzie ciężko z tym spaniem. Jak już wcześniej pisałam, poszłam na łatwiznę. Karmiłam Małego piersią baaardzo długo, tak więc wolałam się wyspać, tym bardziej że po macierzyńskim wróciłam zaraz do pracy. Pokoik dla Małego jest w tzw budowie (zresztą jak nowa sypialna dla Nas z łazienką i garderobą) i wtedy zaczniemy przyzwyczajać Myszaka do samodzielnego spania (wiem, wiem będzie ciężko).
-
solange63o maskotce znalazłam tylko to Sterntaler Owieczka Stella Z BijÄ�cym Sercem (31628) - opinie o Sterntaler Owieczka Stella Z BijÄ�cym Sercem (31628) mało opinii i jak zwykle zdania podzielone. ja myślę, że 100 zł to za dużo za taki bajer, ale są też karuzele nad łóżeczko, które w opcji mają ten dzwięk- tańsze i chyba bardziej funkcjonalne. Ehhh, jak dla mnie to kolejny gadżecik, są lepsze sposoby na wydanie 100zł.
-
solange63 Ja sceptycznie podchodzę do takich środków, bo wszystko prędzej czy później uzależnia. jeśli będziesz stosować ten roztwór całą zimę, to wiosną, kiedy bedziesz chciała przestać może się okazać, że Twój nosek tak przyzwyczaił się do niego, że sam już nie potrafi utrzymać wilgoci na odpowiednim poziomie. Trafiłaś w samo sedno, zgadzam się w 100%
-
Trochę tych pieluch przetestowałam, więc podzielę się doświadczeniem. Na początek polecam Pampersy 1, posiadają chłonny wkład, który "wciąga" nawet kupkę. Potem sprawdziły się u Nas Huggiesy Premium, bardzo chłonne i fajne. Gdy Mały miał jakiś 1,5 zaczęłam eksperymentować i tak: - Bella - ok, troszkę grube i przy pierwszych krokach maluszka może być ciężko, - Dada (z Biedronki) - bardzo chwalone przez mamy, niestety ja się nie zachwyciłam. Po pierwsze wkład niemiłosiernie śmierdzi, po drugie można przyczepić się do chłonności (zdarzyło się, że Młody ją przesikał), po trzecie przeliczając cenę za paczkę i ilość pieluch w paczce, cena za jedną pieluchę jest identyczna co Huggiesów w promocji. Po czwarte na opakowaniu nie ma nazwy producenta i kraju w którym są produkowane. - Toujours (z Lidla) - fajne, elastyczny pasek w pasie, w miarę chłonne. Po eksperymentach powróciłam do Huggiesów. Na lato polecam Huggiesy Clasic, są cieńsze niż Premium, które w upalne dni czasami odparzały pupę.
-
Joasiu powodzenia na badaniach, wracaj z dobrymi wieściami. Dziewczyny ładne zdjęcia. Figunia jak dla mnie to na tym etapie córcia raczej do taty podobna
-
Asiunia25lat Mafinko moja Julcia już nie sypia w dzień. No zdarza się, ale bardzo rzadko (szczególnie podczas podróży). Wieczorem chodzi spać przeważnie o 21 albo nawet później. Wstaje gdzieś o 8-8:30. Tylko ostatnio mamy z nią problem bo mnie woła w nocy żeby z nią spać a jak sie nie zgadzam to przychodzi do nas i się gnieździmy we trójkę. Tłumaczę jej że juz jest duża i ma spać sama ale nie wiem jak ją przekonać. MOże ty masz jakiś pomysł? Pomimo tego, że mój Myszak śpi w południe (max 2 godziny) to chodzi spać i wstaje podobnie jak Twoja Julka. Co do nocnych pielgrzymek nic nie poradzę, młody śpi z Nami, myślę że za jakiś miesiąc, góra dwa będzie przeprowadzka do własnego pokoju i łóżka. Kilka razy zdarzyło się, że zostawiłam Go samego w łóżku i gdy się przebudził to ryk był na cały dom. Wiąże to z tym, że dzieci w tym wieku mają już swoje lęki i wyobraźnia zaczyna coraz bardziej pracować, a więc strachy na lachy.
-
Zaglądam czy są wieści od Figuni, no i moje gratulacje Czyli mamy dwie forumowe księżniczki Asiunia weź no mi powiedz kochana a Twoje dziecię o której chodzi wieczorem spać i czy drzemie jeszcze w południe (jeśli tak to ile?) i o której wstaje rano? Adunia ależ Was to dziecko trzyma w niepewności. Grunt, że wszystko ok. Solange gratuluję udanych zakupów Byłam z Myszakiem u lekarza, bo coś mi rano wymiotował od flegmy przy okazji prosiłam lekarkę, żeby zobaczyła na siusiaka czy skórka dobrze schodzi. No i tak małpa na siłę odciągnęła napletek, że skórka pękła i Mały płacze teraz przy sikaniu. Zła jestem jak 100 choler
-
Amelka85 Ale mam swoje pocieszenie w firmie skladali mi sie na prezent z okazji slubu wybralam sobie mlynki elektryczne do soli i pieprzu bo zawsze mi sie podobalo, i zelazko bo moje stare to do kosza sie nadaje a bedzie teraz prasowania dosc przy dzieciecych ciszkach wybralam takie ze z opisu wynika ze bedzie prasowalo same nawet patrzec na nie nie trzeba:) Amelka jeśli można to napisz co to za cudo, jestem na etapie kupna żelazka (Młody mi zrzucił z deski do prasowania i została mi jedynie funkcja prasowania na III tak jak było ustawione) i jeśli samo prasuje to na bank się skuszę, bo koszul to ja mam do prasowania masakryczne ilości
-
No, no widzę że przygotowania idą pełną parą. My jeszcze z pokojem w lesie, majster do gładzi na górze ma przyjść dopiero we wtorek (czekam jak na zbawienie na ten wielki moment), jeszcze tylko schody i będzie można się meblować. Jomira z tego wynika, że my dwie to mamuty jesteśmy młodzież szaleje Fajne łóżeczko. Figunia powodzenia życzę i niech dzieciątko ładnie nóżki rozkłada do zdjęcia Nulka też mam bakterie w moczu, ale ginek w poniedziałek na wizycie stwierdził, że skoro nie ma leukocytów to jest ok i mam się nie przejmować i brać Femisept.
-
Nie wierzę, w to gadanie z bólem głowy i płcią dziecka. Ani teraz, ani w poprzedniej ciąży nie miałam jakiś szczególnych bóli, a jeśli były bardziej związane to było z niskim ciśnieniem i tym, że jestem wrażliwa na zmianę pogody. Co do słodkiego, to zawsze przed okresem miałam szczególną chęć na słodkie, zwłaszcza na czekoladę.
-
Joasia21Mafinko wiem że ten temat już był i wcale nie chcę żeby się powtórzył. Po prostu byłam tak zdenerwowana, a do tego mój M jest w pracy (wróci dopiero około północy jak już zazwyczaj śpię) i musiałam się komuś wygadać żeby mi się lżej na sercu zrobiło :) Joasiu rozumiem, napisałam że nie ma sensu powtarzać badań bo wynik będzie identyczny. Z upływem czasu poziom IgG będzie leciutko leciał w dół ale IgM zawsze będzie ujemne.
-
Joasia a po co powtarzać badanie, jak wynik jest ok i wynika z tego, że masz przeciwciała których poziom wskazuje na dawne zakażenie i nic dziecku nie grozi (może być tak jak piszesz z tymi węzłami, bo ja miałam identyczną sytuację i badania wtedy wykazały zakażenie toksoplazmozą).
-
Adunia zazdroszczę Ci tej organizacji i cierpliwości do dzieci, zwłaszcza ostatnio i z jednym i z drugim u mnie trudno Co do studiów to może być ciężko, synka urodziłam na początku ostatniego roku aplikacji i różnie bywało. Pina cieszyć się trzeba, że młodo się wygląda i olać głupie ludzkie gadanie. Szkoda nerwa. Na własnej skórze przekonuję się, że młody wygląd to same plusy (ehhh balsam na duszę te złośliwe komentarze staro wyglądających koleżanek one wydają kupę kasy na kuracje odmładzające a ja używam li i jedynie dobrego kremu nawilżającego).
-
Adunia22 Albo ja po prostu tak głupio sobie tłumaczę. muszę się komuś wygadać za dużo skrajnych emocji jeszcze we mnie siedzi Rozumiem Cię i to bardzo dobrze, niestety nie każdy jest w stanie zrozumieć, że nie zawsze ciąża jest błogosławieństwem.
-
Adunia szczerze ... ludziom ust nigdy nie zamkniesz, zawsze będą mówili jeśli nie o tym to znajdą sobie inny temat. Generalnie chodzi o to, żeby nie dawać im jeszcze większej pożywki do plotek, a więc cieszyć się głośno, często i gęsto wspominać że zawsze marzyliście z mężem o dużej rodzinie etc, etc.