Skocz do zawartości
Forum

mafinka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mafinka

  1. Asiunia25latPina nie denerwuj sie. Ja też teraz jestem bardzo nerwowa. Pewnie mój synek też nie będzie spokojny, ale nie mogę czasem się opanować i się wydzieram zwłaszcza na moją biedną córeczkę. Asiunia takie uroki ciąży. Wczoraj wpadłam w takiego nerwa, że hej. Też się wydzieram na Myszaka, mam z tego powodu straszne wyrzuty sumienia Anula witaj w Naszym gronie
  2. solange63A co do ekologii to zaczynam być coraz bardziej anty- te wielorazowe podpaski i pojemnik menstruacyjny mnie zabiły. Wyobraźcie sobie, że macie urodziny i pech chciał, że w tym samym czasie okres. Zapraszacie gości, ktoś chce skorzystać z łazienki, a tam natyka się na miskę z podpaskami pływającymi w czerwonej mazi (według producenta, przed praniem należy namoczyć w zimnej wodzie)- OKROPNOŚĆ! To wyobraź sobie, że gdy to czytałam byłam po obiedzie. Dosłownie kotlet jeździł mi po przełyku jak winda w kopalni, góra - dół
  3. witaminkaaMam tą taryfę nocną i naprawdę ja zyskuję, bo mam ogrzewanie na prąd (podłogowe), kuchnię i piekarnik na prąd i piecyk w łazience na prąd. Na standardowej taryfie miesięcznie płaciliśmy 520 zł, teraz wynosi nas to 340/ miesiąc. To napisz mi jak to robisz, mam podobnie jak Ty ogrzewanie wody i kuchenkę z piekarnikiem na prąd, staram się robić pranie co 2-3 dzień (nie zawsze to wychodzi bo trzeba coś na cito uprać), gotuję praktycznie dania jednogarnkowe, ciasto raz, dwa razy w tygodniu, chlebek w automacie albo codziennie albo co drugi dzień, a rachunki po 500 zł przychodzą.
  4. Pina kochana nie obrażaj się, ja tylko napisałam, że służba zdrowia u Nas w kraju wcale nie jest taka zła. Oczywiście są ekstremalne przypadki i dlatego sama zdecydowałam się, że nie będę rodziła w szpitalu do którego mam 15 minut piechotą, bo to nic innego jak rzeźnia (chociaż wczoraj otwarto nowy pawilon i szczęka mi opadła jak zobaczyłam te luksusy, ale jestem tego zdania, że ściany mnie ani mojego dziecka nie uratują). Wolę jechać 50 km, rodzić w niezbyt fajnych warunkach (bo klinika wygląda jak koszary za cesarza Józefa), ale być świadomą, że w razie czego będą potrafili mi pomóc. Ale też muszę stanąć w obronie tych dobrych lekarzy. Tak się składa, że pracuję w Szpitalu Specjalistycznym, gdzie mamy najlepszych w kraju kardiochirurgów, pracujących z pełnym poświęceniem, po kilkanaście godzin na dobę za naprawdę psie pieniądze. I powiem Ci, że serce boli jak przynoszą do kadr wypowiedzenia, z komentarzem - wyjeżdżam do Niemiec, Szwajcarii etc, etc by wreszcie żyć godnie. Mieszkam w Polsce, pracuję i często wkurza mnie to co się dzieje w tym kraju. Ale jestem świadoma tego, że jesteśmy zacofani w w stosunku do zachodu w każdej dziedzinie (oczywiście jak wszędzie są wyjątki) o jakieś 50 lat, niestety komunizm zrobił swoje. Jednego jestem pewna, że jeszcze nikt nigdy nie dostał czegoś za darmo. Poza tym ostatnie wypadki z Francji (wypędzenie Romów) pokazują, że obywatele krajów zachodnich mają dość utrzymywania darmozjadów, za niedługo będzie tak samo w Anglii i Irlandii (mam tam sąsiadów z małymi dziećmi, siedzących na garnuszku opieki i jestem na bieżąco z problemem) ale to wtedy Nas Polaków będą wypędzać. Solange na pewno nie żyję na wysokim poziomie, to co mamy to wyłącznie efekt Naszej (mojej i męża) pracy (Land Cruiser to auto teścia). Szkoły, studia, aplikacja podczas której byłam traktowana gorzej niż śmieć (dzięki Bogu, że to były tylko 3 lata). Dodam też, że pracowałam przez cały okres studiów, we wakacje wyjeżdżałam do USA, żeby myć przepraszam za wyrażenie starym żydówkom tyłki. Męża widuje albo wcześnie rano, jak uda mi się wstać przed 6 albo po godzinie 18. Bywają tygodnie, kiedy nie widujemy się wcale, bo małżonek jest albo na dodatkowych szkoleniach, kursach albo siedzi na delegacji. Nigdy nie byłam na Majorce, na narty jeżdżę na Słowację bo wychodzi taniej niż w polskich Tatrach. Liczę się z każdym groszem, każdy pieniądz przed wydaniem obracam kilka razy.
  5. Pina kochana nie obrażaj się, ja tylko napisałam, że służba zdrowia u Nas w kraju wcale nie jest taka zła. Oczywiście są ekstremalne przypadki i dlatego sama zdecydowałam się, że nie będę rodziła w szpitalu do którego mam 15 minut piechotą, bo to nic innego jak rzeźnia (chociaż wczoraj otwarto nowy pawilon i szczęka mi opadła jak zobaczyłam te luksusy, ale jestem tego zdania, że ściany mnie ani mojego dziecka nie uratują). Wolę jechać 50 km, rodzić w niezbyt fajnych warunkach (bo klinika wygląda jak koszary za cesarza Józefa), ale być świadomą, że w razie czego będą potrafili mi pomóc. Ale też muszę stanąć w obronie tych dobrych lekarzy. Tak się składa, że pracuję w Szpitalu Specjalistycznym, gdzie mamy najlepszych w kraju kardiochirurgów, pracujących z pełnym poświęceniem, po kilkanaście godzin na dobę za naprawdę psie pieniądze. I powiem Ci, że serce boli jak przynoszą do kadr wypowiedzenia, z komentarzem - wyjeżdżam do Niemiec, Szwajcarii etc, etc by wreszcie żyć godnie. Mieszkam w Polsce, pracuję i często wkurza mnie to co się dzieje w tym kraju. Ale jestem świadoma tego, że jesteśmy zacofani w w stosunku do zachodu w każdej dziedzinie (oczywiście jak wszędzie są wyjątki) o jakieś 50 lat, niestety komunizm zrobił swoje. Jednego jestem pewna, że jeszcze nikt nigdy nie dostał czegoś za darmo. Poza tym ostatnie wypadki z Francji (wypędzenie Romów) pokazują, że obywatele krajów zachodnich mają dość utrzymywania darmozjadów, za niedługo będzie tak samo w Anglii i Irlandii (mam tam sąsiadów z małymi dziećmi, siedzących na garnuszku opieki i jestem na bieżąco z problemem) ale wtedy to Nas Polaków będą wypędzać. Solange na pewno nie żyję na wysokim poziomie, to co mamy to wyłącznie efekt Naszej (mojej i męża) pracy (Land Cruiser to auto teścia). Szkoły, studia, aplikacja podczas której byłam traktowana gorzej niż śmieć (dzięki Bogu, że to były tylko 3 lata). Dodam też, że pracowałam przez cały okres studiów, we wakacje wyjeżdżałam do USA, żeby myć przepraszam za wyrażenie starym żydówkom tyłki. Męża widuje albo wcześnie rano, jak uda mi się wstać przed 6 albo po godzinie 18. Bywają tygodnie, kiedy nie widujemy się wcale, bo małżonek jest albo na dodatkowych szkoleniach, kursach albo siedzi na delegacji. Nigdy nie byłam na Majorce, na narty jeżdżę na Słowację bo wychodzi taniej niż w polskich Tatrach. Liczę się z każdym groszem, każdy pieniądz przed wydaniem obracam kilka razy.
  6. pina85nigdzie nie ma kokosów ale napewno żyje się lepiej i nie dają ludziom zginąć a nie to co w Polsce,nawet opieka lekarska taka do dupy! Oj nie narzekaj, Jomira i Solange pisały jak u Nich ta opieka lekarska - a raczej pielęgniarska- wygląda. Czy ja wiem, czy to lepsze, tutaj chodzisz do lekarza położnika a tam do położnej. Poza tym pamiętaj, że polscy specjaliści są naprawdę cenieni na zachodzie, a co za tym idzie kuszeni mega kasą za pracę w tamtejszych klinikach.
  7. Tak jeszcze powracając do tych pieluch wielorazowych (wiem, wiem czepiam się jak pijany płotu) ale te 3 zł to kosz wody czy też prądu? Dodajmy do tego jeszcze proszek, na początku ten dla dzieci, a więc koszta wzrastają. Mam gdzieś w pracy dokładaną kalkulację, zakup pieluszek, otulaczy, ile za prąd, wodę, proszek, prasowanie na jedną pieluchę wychodzi. Jak pojadę zawieść następne L4 to poszperam i postaram się wstawić.
  8. Monsound Witaminkaa ktoś mi polecił stronkę ekodzieciaka (wcześniej też miałam wrażenie niedoinformowania w tym temacie;)) Tam jest sporo informacji o pieluchach wielorazowych. Rzeczywiście, tak jak pisze Solange, trzeba doliczyć koszty proszku do prania albo orzechów. Pieluszki do prania - Ekodzieciak :: Sklep ekologiczny dla dziecka, Popatrzcie sobie na inne produkty z tego ekosklepu. Normalnie szok...;) Ceny też szokujące. Poza tym totalnie odrzuciło mnie od produktów wielorazowych po przeczytaniu dyskusji na forum o podpaskach wielorazowych.
  9. Jomira dzięki Bogu, że się odezwałaś. Szybko Nam wracaj do zdrowia i pisz. Witaminkaa oj po prostu mężowi dziewiątki się pomyliły tzn zredukowały.
  10. witaminkaaCo do tych pieluszek to i tak tańsze niż pampersy. U mnie jak miesięcznie za prąd i wodę przyjdzie do zapłaty więcej o 30 zł to nie zbiednieję a i tak zaoszczędzę. Ja mam taryfę nocną, w godzinach od 22 do 6 rano prąd mam prawie za darmo oraz w godzinach od 13 do 15 mam o połowę mniej niż standardowo. Też mam taryfę nocną i szczerze się przyznam, że rozważam rezygnację z niej. Czy to taka oszczędność a już na pewno nie powiem, że prąd za darmo. Sam abonament za taką taryfę jest duży, polecam lekturę rachunku. Codziennie na noc puszczana jest zmywarka, pieczony jest chleb a jak trzeba włączane pranie i jakoś nie widzę różnicy w rachunkach moich i mojej siostry, która nie posiada takiej taryfy.
  11. pina85a czy te rzeczy wydają się praktyczne???chcę się w nie zaopatrzyć Mata edukacyjna nawet się przydała, zwłaszcza zwierzątka które później zamocowałam na pałąku od wózka, leżaczek - bujaczek jestem jak najbardziej za, super sprawa.
  12. pina85A pokoik mniej więcej taki Bardzo mi się podoba
  13. Witaminkaa też się zastanawiałam nad pieluchami wielorazowymi ale siadłyśmy kiedyś z koleżanką w pracy i obliczyłyśmy koszta. Zgadzam się, pieluchy wielorazowe wystarczą na cały czas pieluchowania ale otulacze mają swoje rozmiary. Pranie, nawet co kilka dni (a to już wymaga większej ilości pieluch), prasowanie to też koszta. Poza tym czasami jest tak, że cholerstwo nie chce szybko schnąć (zwłaszcza w takie dni jak mamy teraz a ze względu na to że nie mam miejsca nie mogę sobie pozwolić na luksus posiadania suszarki bębnowej) i co wtedy? Pranie ręczne odpada? Kobieto nie pamiętam kiedy ostatni raz prałam coś ręcznie. Wyszło, że jednak tańsze są pieluchy jednorazowe. Dodam jeszcze, że widziałam na palcu zabaw dziecko z taką pieluchą w otulaczu i powiem szczerze wyglądało to dla mnie żałośnie, po prostu pielucha wychodziła bokiem i strasznie duże to.
  14. Otóż cytowane przeze mnie bździawaki to zestaw obowiązkowy na specjalizacji z neurologii dziecięcej Tym miłym akcentem kończę dyskusję
  15. Witaminkaa jak chcesz się przejechać naprawdę dużym autem to polecam Land Cruisera, jak dla mnie to autobus a nie samochód A co do krwi to może masz za niski poziom cukru dlatego robi Ci się słabo po pobraniu. Co do snów, to raz mi się śniło, że leżałam przed porodówką czekając na swoją kolej (bo w śnie miałam rodzić naturalnie!). Położne chodziły tam i z powrotem i nic nie robiły sobie z pacjentek. Tak powiem Wam po cichu, że troszkę boję się, bo szpital w którym będę rodziła mimo tego, że ma najlepszych specjalistów z zakresu ginekologii i neonatologii, to jednak słynie z chadrowatych położnych i beznadziejnych warunków. Wiem, że luksusy to nie wszystko, ale każdy chyba lubi poleżeć sobie w ładnym pomieszczeniu i w warunkach gwarantujących choćby ciut intymności.
  16. Mam nadzieję, że pisząc "fachowa literatura" masz na myśli Merritt`s Textbook of Neurology, L.P. Rowlanda, Neurological Disorders Course and Treatment,Th. Brandta, Principles of Neurology, R.D. Adams, M. Victor i A.H. Ropper bądź Neuropediatria, M. Kacińskiego a nie bździawkami typu ABC Twojego dziecka czy Encyklopedia zdrowia dziecka.
  17. Mamma gratuluję i życzę spokojnych 9 miesięcy. Jomira to Cię dołapało, kuruj się i zdrowiej Nam szybciutko Joasia w sprawie położnej nic nie poradzę, ale jedno mogę Ci napisać taki ekspresowy, przyśpieszany poród jest o wiele bardziej bolesny niż taki zgodnie z prawami natury. Asia śliczne brzusio i gratuluję synka (czyli na wątku lutowym chłopy górą ). U Nas pada, zaraz jadę po zakupy. Humorek mi dzisiaj dopisuje, majster wreszcie przyszedł (miał przyjść we wtorek tydzień temu) i robota ruszyła może uda się skończyć górę do końca roku.
  18. Anulka a co do odcięcia to mi chyba odcięli pępowinę z 1,5 godziny po porodzie...i porównując stres Mikiego, gdy odcięli mu od razu i zabrali go do ważenia i mierzenia to niebo i ziemia...każda minuta cenna...Maja nie miała odruchu moro praktycznie w ogóle, Miki po 3 tygodniach spędzonych w szpitalu i traumatycznym mimo że krótkim porodzie ten odruch miał chyba ze 4 miesiące...już po neurologach jeździłam, bo bałam się, że coś jest nie tak Tak dla ścisłości odruch Moro (jak i wiele innych np. odruch gładziny, oczu "lalki", chodu automatycznego etc, etc) jest odruchem fizjologicznym, jego brak jest patologiczny i może wskazywać na porażenie ośrodkowe lub obwodowe. Ustaje on około 6 miesiąca życia.
  19. witaminkaaTakie mam pytanie. Czy prowadzicie blogi ciążowe i nie tylko? Bo ja kontynuuje swój blog od chwili kiedy po raz pierwszy zaszłam w ciąże. Teraz na stałe tam wróciłam. Mam więcej czasu i pomaga mi to wylać wszystko co we mnie siedzi gdziekolwiek. Nie prowadzę bloga, nie posiadam konta na NK ani Facebooku bo nie podobają mi się regulaminy obu portali.
  20. Hej mamma po cichutku gratuluję fasolki Witaminkaa cieszę się, że zarówno Twoje serduszko, jak i maluszka ma się dobrze. Oby tak dalej. A ja byłam dzisiaj na USG połówkowym, na tym etapie wszystko jest ok Mały waży już 324 g i straszny z niego piłkarz.
  21. JomiraNo ja tam dziekuje! Jezeli mam poki co 10%, a jeszcze 90% ma mi urosnac, to rak do kierownicy w samochodzie mi nie starczy, ze nie wspomne o jedzeniu przy stole :) Jomira a od czego ma się rodzinę, żeby wozili i karmili no nie Tak szczerze to po 6 miesiącu nie wsiadałam za kierownicę, refleks już nie ten i spowolniona reakcja. Poza tym po przejechaniu 50 m robiłam się tak senna, że usypiałam.
  22. karolinaR nie stosowałam oliwki przy Myszaku, pudru zresztą też nie, bo już się go praktycznie nie używa. Żeby natłuścić skórę Małego stosowałam do kąpieli płyn Oliatum (jest dość drogi ale dostępne są w aptece tańsze wersje np. Oillan) oba płyny mają w swoim składzie parafinę, więc świetnie natłuszczają i nawilżają suchą skórę malucha. Z ciemieniuchą nie mieliśmy problemów, ale tak jak pisała Solange oliwka tylko ciekła i lekko ogrzana (zresztą przyjdzie na to czas). W sprawie kurteczki powiem jedno, sprawdza się ona ale u starszych dzieci. Kombinezon ma jedną wadę, ciężko się go wkłada zwłaszcza gdy nie ma się doświadczenia, ale podstawową zaletę nie zwija się na plecach, nie uwiera i bez trudu wsadzisz dziecko do fotelika samochodowego (nie trzeba tyłu naciągać i dziecko lepiej "leży" w foteliku). Amelko piękna fotka, a ciąża to pewnie na plecach Jeszcze raz wszystkiego naj.
  23. Witaminkaa gratuluję zdanego egzaminu tak trzymać, teraz tylko jeździć i jeszcze raz jeździć. W sprawie upławów to przyłączam się do grona cieknących, wkładki typu Large czasami przeciekają i galoty mam mokre Jednak lekarz na wizycie nie zauważył nic niepokojącego, więc głowę mam spokojną. Co do kombinezonów to raczej optuję za rozmiarem 62, mam dwa po starszym synku bo akurat dane mi było urodzić w październiku, więc ciuszków zimowych mam pod dostatkiem. Widziałam, że poruszony był temat kremów na odparzenia. U nas sprawdził się Sudocrem oraz krem przeciwodparzeniom Hippa (zresztą używam go do tej pory na podrażnienia, wysypki i ... moje spierzchnięte usta). Mam też recepturę bardzo dobrej maści aptecznej (coś a'la Sudocrem), bez recepty pojemniczek kosztuje 20zł, z receptą 5 zł.
  24. JomiraJa sobie mysle, ze jakbym teraz miala cesarke, to by musieli wyciac mi nawet spory kawalek skory, gdyz po pierwszej mam bliznowca.. No i mialabym plaski brzuszek zaraz po porodzie :) heh He, he też mam tendencję do powstawania bliznowców i przy każdym otwarciu mam usuwaną starą bliznę z marginesem, tak więc 2 w 1, wydobycie dziecka i mała plastyka (no u mnie jeszcze usunięcie zrostów)
  25. solange63 tak sobie myślę; skoro musisz mieć tak często otwierany brzuch to może poproś żeby tym razem wszyli Ci tam zamek błyskawiczny Przy pierwszej ciąży już rozważałam z lekarzem tę opcję, niestety nie znaleźliśmy modelu który odpowiadałaby Naszym oczekiwaniom, metalowy rdzewieje, plastikowy się rozjeżdża a tak serio to zastanawiam się nad podwiązaniem jajników (jest dużo za i przeciw, jednak przeważa opcja mojego zdrowia, bo nikt nie jest mi w stanie zagwarantować, że moje jelita wytrzymają w obecnym stanie i nie będę musiała być otwierana po raz enty i enty albo przy moim pechu nie przyplącze się niedrożność) a kolejna ciąża wiąże się z kolejnym cc i kolejnymi zrostami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...