Jomira
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Jomira
-
Karim, a Ciebie moze opitole :) NIE SCHIZUJ! Ja schizowalam od piatku (balam sie tych jutrzejszych badan) i dzis z krwawieniem na ginekologii wyladowalam. Na szczescie bardzo krotkie i malutkie, zadne z badan nie wykazalo zadnego miejsca krwawienia, wiec odeslali mnie do domu, ale zobacz co spotyka schizujace matki! Trzymaj sie cieplo i wez sie w garsc. Mi od razu schizowanie przeszlo jak zobaczylam do czego prowadzi.
-
Figuniu, sliczny brzuszek. Co do badan, ktore nic nie daja... to w Danii sa obowiazkowe - dostajesz list do domu z wyznaczona data i idziesz. NIby zawsze mozna nie pojsc, ale czlowiek ciekawy jak tam sie miewa dzidzia. Drugi raz za cholestre bym nie poszla, nie bylam za pierwszym ani za drugim razem (mam na mysli badanie przeziernosci i test podwojny) i mialam swiety spokoj. Ale czlowiek madry po szkodzie. Teraz nie pozostaje mi nic innego i isc za ciosem i zrobic te, ktore daja 100% pewnosc. W morde misia.! :( Podejscie ginekologa straszne! Ja dzis mialam niemila przygode (zdarzylo mi sie male i jednorazowe w senie kilksekundowe krawienie) i wyladowalam w szpitalu. Maz mogl byc od poczatku do konca, w trakcie wszystkich badan. Praktycznie od momentu prob zajscia w ciaze, przez wszytskie obecne badania maz zawsze jest, a lekarze pokazuja mu wszystko na monitorach objasniaja, tlumacza. W koncu to ojciec dziecka i maz. Chore to jakies, ze meza nie wpuszczaja nawet na USG.
-
Ja mam lozysko na przodzie, wiec przez brzuch bedzie. Nie wiem czy daja znieczulenie - bo na stronie jednego szpitala pisza, ze tak, na drugiej, ze nie, bo jest to zabieg bezbolesny. Ponoc raczej troche boli przez nastepna dobe miejsce po wkluciu. Wiec jak mnie ma bolec po dwoch wkluciach (znieczulenie i biopsja) to juz moze niech bez znieczulenia leca? A co do porodow - mialam podobnie jak TY - w ciagu calego ponad 12 godzinnego, przeterminowanego porodu doszlam do 1,5 cm, tak wiec corke wyciagali cesarka. A syn urodzil sie punktualnie o czasie i to naturalnie, chociaz mialam zaplanowana juz cesarke za 3 dni. Tak wiec :) na nic sie nie nastawiaj, zycie pisze rozne scenariusze.
-
Mafinko, wcale nie musisz tym razem przenosic. Moja corke tak jak Twojego syna trzeba bylo sila wykurzac po 42 tygodniach i tak walczyla do konca :) A syn urodzil sie idealnie w terminie wyznaczonym przez USG. Choc 12 godzin wczesniej nie bylo najmniejszych oznak nadchodzacego porodu. Pino piszac w duzym uproszczeniu. Pierwsza czesc badan prenatalnych (nieinwazyjna) stanowi oznaczenie odpowiednich hormonow we krwi (czyli badanie krwi), plus do tego USG, w ktorym mierza dlugosc cewy nerwowej i szukaja kosci nosowej. To badanie wlasnie mialam w piatek i to badanie wlasnie przeklinam, bo tak naprawde nie daje zadnej odpowiedzi. Mowi tylko, ze na przyklad Twoja szansa na urodzenie dziecka z zespolem Downa to 1:500 (co wcale nie oznacza, ze nie urodzisz, albo urodzisz). Drugie badanie jest juz inwazyjne (mam je we wtorek) polega na biopsji lozyska - igla przez brzuch (albo przez szyjke maciciy, jezeli lozysko lezy na tylnej scianie) pobieraja probke z lozyska i nastepnie dokonuja na niej szczegolowych badan genetycznych. Ryzyko poronienia 0,5-1%. Trzecia mozliwoscia jest badanie wod plodowych - tez pobiera sie je najczesciej igla. Jest juz jednak bardziej skomplikowane i nieco bardziej ryzykowne (do 3% ryzyka poronienia)
-
Witaj Mafinko, wyglada na to, ze bedziemy swietowac prawie w tym samym czasie. U nas faldka byla 2 mm (norma 1,9 do 2,7), wiec mozna powiedziec idealna. Wyniki hormonalne tez ok - lekarz zmienil program i juz kurcze w nie wejsc nie moge. Ale kolezanka ginekolozka widziala i mowila, ze jest ok. Nam spada za wiek. Za wiek od razu dostalismy 1:77, a faldka i wyniki krwi, tylko podwyzszyly wynik do 1:101. Wiec wszystko wskazuje, ze z dzieciatkiem jest dobrze. Ale i tak sie cholernie stresuje. Na kiego diabla wymyslili te badania statystyczne, zylby czlowiek w blogiej nieswiadomosci.
-
Karim :) hehe... mam rowniutko 40 lat, dostalam dwa paseczki dokladnie w prezencie urodzinowym... Corke urodzilam jak mialam 21, takie studenckie "zrobmy sobie dziecko". Moge smialo powiedziec, ze przechodze wszystkie etapy bycia mama :) Mloda mama, mama w wieku slusznym :) - 27 lat syn i teraz mama dojrzala :) jakby to delikatnie powiedziec :) A Kijusience cos sie chyba pokrecilo :) . My mamy termin na 8 lutego (z ostatniego USG na 7) i w niedziele konczymy dopiero tydzien 13. Serdecznie Wam wszystkim dziekuje za pocieszenie. Dzis mam humor znacznie lepszy, zwlaszcza, ze poczytalam nieco. Troche w sumie jestem wkurzona na lekarke, bo niepotrzebnie wyzwolila w nas strach. Faldka na karku ma 2 mm grubosci, gdzie norma jest 1,9 do 2,7, a im nizsza tym lepsza. Kosci nosowej nie odnalazla, bo dziecko spalo ze spuszczona glowa, odwrocone do nas bokiem. Tak wiec wszystko kreci sie wokol wieku i powinna nam to wyraznie powiedziec, a nie zebym musziala po internecie szukac. Dzwonilam do Polski do przyjaciolki, ktora jest ginekologiem by wypytac o ryzyko biopsji lozyska. Twierdzi ona, ze te 0,5-1% jest bo byc musi. Kazdy zabieg niesie za soba jakies ryzyko nawet glupi zastrzyk. Generalnie w dobrym szpitalu, na dobrym sprzecie ponoc nie ma prawa sie nic wydarzyc. Z racji pracy znam szpitale i ich wyposazenie - jest bardzo dobre i nowoczesne, wiec nie powinnam sie bac. Tak wiec dzisiaj duzo spokojniej, ale ostatnia nocke mialam z glowy. Na wszelki wypadek czytamy tez z mezem o zespole Downa, by ewentualnie nie byc w szoku i byc gotowym na wlasciwa decyzje. Jak napisalam, mamy niepelnosprawnego 13-letniego syna (autystyka), wiec dobrze znamy trud wychowywania chorego dziecka. Nie chcemy byc w razie czego w szoku i w szoku podejmowac decyzji, zwlaszcza, ze czasu ewentualnie bedzie malo. Ale to tylko takie na wszelki wypadek. Faldka dzieciaczka i wyniki krwi byly bardzo ok., a i 1% to w koncu znikome ryzyko. Jeszcze raz dziekuje za wspierajace wypowiedzi, zycze Wam wszystkim dobrej, przespanej nocy.
-
Hej dziewczyny, no d... blada. Dziecie oczywiscie w porzadku - sobie spalo, i dopiero jak pani go pozaczepiala, to zaczelo sie przebudzac i pomachalo nam raczkami. Termin z Usg o jeden dzien wczesniejszy, czyli 7 luty. Plci absolutnie nie bylo widac, ponoc to tylko specjalne Usg do badan genetycznych, ale pewnie Pani tez nie chciala sie rozdrabniac - ma swoje zadania i tyle. Troche zasmuceni wrocilismy, bo ryzyko zespolo Downa mamy 1:101. Troche do bez sensu, bo jak masz powyzej 35 lat, to od razu wskakujesz do najnizszej grupy 1:77 i praktycznie nigdy te badania lepiej nie wyjda. Zdecydowalismy sie na inwazyjne badanie prenatalne. Idziemy we wtorek. Kurcze nie wiem co zrobimy jakby sie okazalo, ze dziecie jest chore. Mamy juz niepelnosprawnego syna, wiec dobrze wiemy jaka to odpowiedzialnosc i nie mamy pewnosci, czy podolalibysmy z podowojnym obciazeniem Pozostaje wierzyc, ze malenstwo jest zdrowe, a poki co nie myslec... ech... wcale nie tak latwo... bo wyniki beda dopiero po 3 dniach, wiec praktycznie ciezki tydzien przed nami.
-
No to jedziemy na USG, ciekawe czy bedzie cos widac :) Jak to moj synek kiedys mowil: dziecinka i chopczyk :)
-
Jezeli chodzi badania prenatalne, to w podstawowym zakresie jest badanie krwi plus USG. To sie nazywa test podwojny, po dunsku rowniez, wiec po niemiecku tez powinno byc tak samo. Jednak 20 tydzien to za pozno na badania prenatalne. Mysle, ze bedziesz miala robione dokladne USG, pod katem budowy dziecka narzadow wewnetrznych. Takie badanie wlasnie robi sie miedzy 18-20 tygodniem. Prenatalne powinny byc zrobione najpozniej do konca 14 tygodnia.
-
Karim strasznie Ci wspolczuje! Mam nadzieje, ze wszystko skonczy sie dobrze, choc faktycznie objawy straszne. Amelko mawiaja tez, zebys nie bawila sie z psem, bo dziecko ogon bedzie mialo :) Oj, moje bedzie chyba mialo dwa ogony, bo nie dosc, ze sie bawie to jeszcze sypiamy z dwoma psami :) Dobrze, ze nie mam judasza. Bo z dwoma ogonami to jeszcze jak Cie moge, ale zezowate?
-
W XXI wieku powinnismy juz chyba dac sobie spokoj z przesadami? Po co sie stresowac sredniowiecznymi zabobonami. Amelko, z ganianianiem do toalety ponoc bedzie lepiej za jakis czas. Wiaze sie to ze zwiekszaniem ilosci krwi w naszych organizmach. Pytanie tylko kiedy i na jak dlugo? Bo za jakisc czas znow bedziemy biegac naokroglo, bo dzidzie beda nam na pecherzach siedzialy :) Ja poki co wstaje w nocy minimum 3 razy, marze by sie w koncu wyspac :)
-
Ale zdzierstwo z tymi prenatalnymi! Toz to normalne USG! Plus badanie krwi! U nas na szczescie darmo i standardowo :) Chociaz tyle mamy w tym dziwnym kraju :) Zycze Wam dobrego dnia.
-
Kathi dziekuje. Ja tez mam problem z niskim cisnieniem 100 w polotach do 110 na srednio 70. Moim rekordem bylo 90/60. Cale zycie ratowalam sie kawa, ale teraz kawa mi nie smakuje, ze nie powiem, ze smierdzi :( Slodycze tez mi nie smakuja, choc kiedys dzien bez slodyczy byl dniem straconym. Probuje podsypywac nieco cukru do zupy mlecznej, ale za duzo sie nie da przeciez. Nosz mowie masakra :) Mam nadzieje, ze to jeszcze tylko troche, a pozniej zacznie sie juz normalna ciaza :) A co do badan, to my w piatek idziemy na badanie w kierunku wykluczenia chorob genetycznych. Badanie narzadow wewnetrznych u nas robi sie w 18 tygodniu. Nam wyznaczyli termin na tydzien 21. Najpierw sie nieco obruszylam i mialam do nich dzwonic, ale pomyslalam sobie, ze w sumie lepiej. To bedzie juz ostatnie USG, wiec im pozniej tym lepiej.
-
No nie wiem czy Wam w sumie zazdroscic czy nie :) Ja nie mam wcale apetytu, jem z rozsadku, a jak w koncu cos zjem, to boli mnie brzuch. Bezkarnie (bez bolu brzucha) moge jesc tylko owoce i surowe warzywa, a wiadomo, ze jak sie najem surowizny, to w koncu mnie przeczyszcza... Schudlam juz 1,5 kg, a tu przeciez za pare dni, 4 miesiac sie zacznie. Ze nie wspomne, ze biust urosl mi prawie 2 rozmiary, wiec w sumie schudlam pewnie okolo 2,5 kg. Pocieszam sie, ze karcie ciazowej z poprzedniej ciazy, tez schudlam 2,5 kg, zanim zaczelam tyc. Pierwszy przyrost wagi zanotowano dopiero w 20 tygodniu, a synek byl duzy i zdrowy. Jednak jestem juz zmeczona i tym meczeniem sie z jedzeniem i fizycznie jestem zmeczona, bo przeciez gdy malo jem, mam malo energii. Ech... zachcialo sie dzieci na starosc :)
-
Kazdy ma plusy i minusy. Wiadomo, ze naturalny boli duzo bardziej. Ale z plusow widze jednak, ze naciecie goi sie szybciej i sprawia o niebo mniej bolu niz rana po cesarce. Ze nie wspomne po latach - przy bliznie po cesarce mam jakies zrosty i praktycznie do dzis przy gwaltowniejszym ruchu czuje rwacy bol. O nacieciu, zapomnialam juz dawno, zadnych dolegliwosci w tym miejscu nie oduczuwam. Kontakt z synkiem od pierwszej sekundy. Widok takiej malutkiej "glizdki" powoduje, ze w ciagu sekundy zapomina sie o bolu. No i kwestia karmienia - z synkiem udalo sie praktycznie od razu i karmilam go bez najmniejszych problemow 13 miesiecy. Po cesarce, wiadomo laktacja jest nieco opozniona - w moim przypadku bylo to 3 dni i w efekcie nie udalo mi sie karmienie corki, wychowala sie na butlach. No i ten brak kontaktu w pierwszych godzinach. Zwlaszcza kiedys bylo inaczej - ja swoja corke zobaczylam po raz pierwszy po 12 godzinach. Generalnie - przy cesarce porod nie boli, boli natomiast pozniej. Przy naturalnym odwrotnie. Przy naturalnym jest wiekszy kontakt z dzieckiem od samego poczatku. Co prawda slyszalam, ze robia juz cesarki przy zewnatrzoponowce, ale chyba bym nerwowo nie wytrzymala, gdybym byla przytomna i miala swiadomosc, ze wlasnie teraz ktos grzebie mi teraz w brzuchu. Mialam drobny zabieg na duzym palcu u nogi (obciecie odcisku) przy znieczuleniu miejscowym. NIc nie bolalo, ale myslalam, ze odkorkuje jak slyszalam brzek narzedzi :) A co dopiero ciecie brzucha i grzebanie we wnetrznosciach. ufff... az mnie ciarki przeszly :) Gdybym teraz miala wybor, wybralabym chyba naturalny z zewnatrzoponowka (jestem bardzo malo odporna na bol - choc tak naprawde raz przezylam to i drugi pewnie bym przezyla :) )
-
Jak nauczyć 5-latka jazdy na rowerze?
Jomira odpowiedział(a) na Malinka temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
Malinko, tu nie ma sie czego bac. Jedno dziecko jest bardziej sprawne, drugie mniej. Jedno kopie pilke, inne gra na skrzypcach. :) A juz zwlaszcza nie mozna nic osadzac na podstawie wypowiedzi z internetu osob, ktore Twojego synka na oczy nie widzialy. Najwazniejsze to byc czujnym! I cieszyc sie dziecinstwem wraz z dzieckiem, bo ono tak szybko przemija. Moje dzieci sa juz duze 19 i 13 lat, wiec wiem o tym najlepiej :) No ale teraz malenstwo w drodze, wiec znow nastanie czas zabawy :) -
U mnie przy cesarce tez byl wskazaniem brak postepu porodu - po 12 godzinach wciaz bylo chyba ze 3 cm i zadnych skurczow partych. Dodatkowo bylo juz 2 tygodnie po terminie. Corce zaczelo spadac tetno, wiec zdecydowali sie ciac. W przypadku syna teoretycznie byla zaplanowana cesarka. Pamietam jak do dzis. Termin porodu byl na piatek, bylam u lekarza w czwartek, zupelnie nic nie wskazywalo, ze ma sie cos zaczac, wiec zaplanowalismy cesarke na wtorek. A tu, w piatek nad ranem (dokladnie o 3) moj synek zaczal "stukac do drzwi". Posprzatalam w domu, poczekalam do 6 rano, zamowilam taksowke i pojechalam :) Synek urodzil sie o 18.05 silami natury. Dokladnie tego dnia, kiedy byl wyznaczony termin porodu!! Do dzis jest punktualny. Smiejemy sie z corki, bo nie dosc, ze dwa tygodnie po termnie to jeszcze ja trzeba bylo "wykurzac", no i do dzis ma problemy z byciem na czas :) Teraz za 3 razem niestety planujemy cesarke, ale tylko ze wzgledu na przepukline w kregoslupie, a jak pojdzie, to sie okaze, bo jak widac natura lubi platac figle :)
-
Nie wiem co prawda, gdzie mozesz znalezc terapeute w Olsztynie, ale w kazdymi miescie wojewodzkim powinien byc: Osrodek Wczesnej Interwencji oraz Centrum Autyzmu. Tam powinni CI pomoc. O znalazlam nawet: Osrodek Wczesnej Interwencji - Olsztyn, Zolnierska 27 I cos takiego: autyzm olsztyn - Inny Świat - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl Caly watek, gdzie szukac pomocy w Olszytnie. Powodzenia! I nos do gory. Autyzm to nie wyrok! Trzeba go wziac za rogi i do przodu :) Trzymaj sie!
-
Jak nauczyć 5-latka jazdy na rowerze?
Jomira odpowiedział(a) na Malinka temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
askasamMalinko masz rację.Nie kupuj rowerka biegowego pięciolatkowi! To jest raczej dla młodszych dzieciaczków. Jomiro- to raczej nie była kinezyterapia. Poszperalam w necie, to byla jednak kinezyterapia metoda Denissona. Znalazlam nawet zbior cwiczen, sa bardzo proste, Malinko, moglabys nawet sama w domu bawic sie z malym, tak na wszelki wypadek - dla swietego spokoju :) Na pewno nie zaszkodza, a w najgorszym wypadku poprawia tylko oreintacje prawa-lewa :) http://www.plusikminusik.pl/graphics/PDF/Kinezjologia%20Edukacyjna.pdf -
pina85Dobry wieczór dziewczyny:) coś was dzisiaj mało:/ śpicie już???napiszcie jak tam wasze samopoczucia??? u mnie coś nie bardzo,nie mam apetytu nadal,tylko na słodycze,dziś mnie mdliło:( coraz rzadziej śpię spokojnie,w nocy się budzę i mnie ogarnia strach przed porodem:( myślałam,żeby zasięgnąć porady jakiegoś psychologa może???bo nie pokazuję tego strachu,ale on siedzi we mnie,boję się,żeby nie zaszkodził maleństwu:( nie mam takich bliskich osób,z którymi bym mogła porozmawiać,tylko dziadków mam najbliżej,mój narzeczony pracuje za granicą tymczasowo:( Co o tym myślicie???to wszystko mnie przerasta doradźcie mi coś,z góry dziękuję Pino, szczerze Ci wspolczuje. Prawie cala ciaze ze swoim synem bylam sama - maz jak Twoj, wowczas pracowal za granica. Nie bylo go nawet w czasie porodu, bo terminy sie nie zgraly. Mialam o tyle latwiej, ze mialam wowczas juz 5 letnia coreczke, ktora pochlaniala moj czas i nie mialam czasu na myslenie. Ale w pelni rozumiem Twoja samotnosc. Nawet czeste telefony nie lagodza tesknoty. Badz dzielna! Na pewno dasz rade... A co do porodu... heh.. ja tez sie nieco boje, ale zawsze sie pocieszam, ze przezylam dwa razy (raz cesarke i raz naturalny), to i przezyje 3 raz. Dodatkowo sobie tlumacze, ze Tyle kobiet przezylo, to i ja dam rade :) Zawsze jakos wtedy razniej :) Chociaz przyznam, ze w trakcie porodu naturalnego (za drugim razem) mialam juz dosc i powiedzialam: "mam juz dosc, ide do domu". Na to moja przyjaciolka-polozna, ktora porod odbierala przytomnie powiedziala "dobra, zaraz pojdziesz, ale poczekaj jeszcze 10 minut" :) no i poszlo :) Widok mojego synka zlagodzil wszystko, juz nie bolalo nic. Zobaczysz, tez tak bedzie. No, a w razie czego pisz na forum, zawsze to jakas forma pogaduch.
-
Tatiano, rowniez gratuluje! Pino, ja rowniez czuje, ze to chyba dziewczynka :) Mamy w piatek USG, bedzie to prawie 14 tygodni, wiec jest drobna szansa by dowiedzieci sie kto siedzi w srodku. Zobaczymy...
-
My mamy juz dziewczynke i chlopca i to dosc duzych - corka ma 19 lat, a syn 13. Z naszego doswiadczenia wynika, ze jednak z dziewczynka trudniej w okresie dojrzewania. Choc nie mamy prawa absolutnie narzekac. No i chlopcy dluzej wisza na maminej szyi - nasz wciaz jeszcze lubi sie poprzytulac. Szkoda, ze nie ma trzeciej plci :) chetnie bysmy sprobowali :) Natomiast od syna, O DZIWO! mamy zamowienie na siostre, chyba ze wzgledu na to, ze lepszy "diabel znany, niz nie znany" :) Byl w totalnym szoku, ze nie mozna sobie zamowic tego co sie chce, choc niby wie juz wydawaloby sie wszystko na temat, skad sie biora dzieci. Witaminko zgadzam sie z Toba, ze dla dziewczynek jest masa oblednie slicznych ciuszkow, ktorym oprzec sie trudno. Dla chlopcow wybor o polowe mniejszy, ale za to chociaz czlowiek glowy nie traci :)
-
Figuniu - ja wczoraj przy okazji porzadkow, znalazlam opisy USG mojego synka (syneczka - bucik w rozmiarze 43 ma teraz :) ) . Urodzil sie dokladnie tego dnia, ktory wyliczono na podstawie USG z 14 tygodnia ciazy, USG z 20 tygodnia wskazywalo na dzien pozniej. Nie wiem czy wszyscy tak maja, ale moze na wszelki wypadek badz gotowa na tego 25 stycznia :) Amelko nic sie nie martw brakiem brzuszka, czasem tak bywa. Ja tym razem mam mniej wiecej taki jak dziewczyny ze zdjec, ale to tylko zasluga drobnego nadmiaru tluszczyku przed ciaza. Za to w poprzednich dwoch ciazach nie mialam prawie do 5 miesiaca. Co do wagi - tez schudlam , tylko ze 1,5 kg, ale biorac pod uwage, ze biust mi sie zwiekszyl o 2 rozmiary, schudlam pewnie wiecej. No, ale mi nie zaszkodzi :)
-
Powodzenia na badaniach! My mamy za tydzien - USG pod katem przeziernosci. Troche sie denerwowalam, bo jestesmy w grupie ryzyka ze wzgledu na wiek, ale badania z krwi sa super, wiec powinno byc dobrze. Grzebiac na internecie, znalazlam Hicior - urzadzenie NIANIA - do BUJANIA lozka lub wozka. Rece opadaja, jak sie takie rzeczy widzi :)
-
Dokladnie, dokladnie. Ja mimo, ze dostane spadek po trojgu dzieci i tak kupuje bo te malutkie ciuszki sa takie slodkie :)