Skocz do zawartości
Forum

Karim

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Karim

  1. To i ja z tych narzekających... Jak dobrze że jest to forum :) Wyobraźcie sobie że mój mały od 5 rana jest non stop w ruchu, tak tam szaleje że mnie już wszystko boli, i to nie są delikatne ruchy, tylko salta i mega kopniaki. To już 12 godzin, nie wiem czy to dziecko kiedyś śpi.... :) Ogólnie słaba dziś jestem i czuję się jak by mi ktoś kopnął w krok. No ale to już takie uroki. Dzisiaj przyjechała do mnie ciocia, upiekła mi sernik, jak tylko siedziałam i czytałam przepis (to się narobiłam heheh) i kapustę z grzybami na jutro. Jutro jeszcze tylko zupka i usmażyć karpiki i wsio :) Dziewczyny Wam również życzę przede wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt, no i zdrowych dzieciaczków w lutym :)
  2. Nie martw się Jomira, nie jesteś sama, zresztą wczoraj już pisałam jakim to jestem leniem od ostatnich kilku miesięcy :) Dzisiaj ubraliśmy choinkę i byliśmy na małych zakupach. A wcześniej na USG, mały ma 2 kg bez kilku gram. I wszystkie parametry w normie. Wody mi się też zwiększyły, wcześniej miałam w dolnej granicy, lekarka kazała mi więcej pić i faktycznie pomogło, teraz mam afi 9,2 (tydzień temu 7,1) Idę coś zjeść, ostatnio ciągle jestem głodna. A już tak się nie mogę doczekać karpia, normalnie odliczam do świąt bo już mam taką ochotę :) I na zupkę rybną :) Acha jeszcze jedno, ostatnio piszecie o bólu nóg, ja ostatnio zauważyłam że mnie bolą łydki, ale w ciągu dnia wcale, tylko w nocy, jest to taki ból jak bym się za dużo nachodziła (a wcale tak nie jest) Czy Wy też tak macie, czy u was to są skurcze?
  3. Nulka Dostałam żelazo (brała któraś z Was TardyferonFol?) Ja brałam i bardzo źle się po nim czułam, miałam mega zaparcia i straszne skurcze jelit. Najpierw brałam 2x1 potem 1x1 a na ostatniej wizycie 1 grudnia lekarka kazała mi odstawić, bo przecież przez tydzień nie odwiedzałam wc pomimo że dbałam o dietę bogatą w błonnik itp. W czwartek będę robić morfologię to się okaże jak tam moja hemoglobina, już się boję, chociaż staram się jeść produkty bogate w żelazo. Monsound masz racje. Staraliśmy się przez 2 lata o dzidzię, w tym dwa razy poroniłam więc mój mały jest tak wyczekany i każdy wie ile musieliśmy przejść żeby się doczekać dziecka, więc teraz wszyscy chuchają i dmuchają :)
  4. A u mnie to z kolei odwrotnie, ciągle tylko słyszę: leż, zostaw to i idź leżeć, mam nadzieję że leżysz, nie dźwigaj, nie chodź, nie rób, zostaw ja to zrobię itp, najchętniej to by mnie do łóżka przykuli. Mój mąż robi praktycznie wszystko, co kilka dni przyjeżdża moja ciocia i gotuje nam obiady, no i teść też ciągle wpada z owocami i rybami dla mnie. Więc powiem Wam że już się tak rozleniwiłam, że do moich zadań należy tylko włączenie pralki z praniem (wiesza już mój M), zrobienie sobie śniadania i niekiedy wstawię jakąś zupkę, albo podgrzeje obiad hehe Jedynie co, to w zeszłym tygodniu prasowałam rzeczy małego, a i tak mój M warczał że mam to zostawić i on poprasuje. W zeszłym tygodniu byłam pierwszy raz od dwóch miesięcy w sklepie, a to i tak tylko po drodze jak jechaliśmy z usg. Najgorsze że z tego lenistwa (bo inaczej nie da się tego ująć) to już nie mam wcale kondycji. Ale jeszcze max 2 mies i wrócę do normy i to z nawiązką :)
  5. Kurcze chyba cierpię na bezsenność :/ Nie mogę spać od 4, M poszedł do pracy a ja już zdążyłam wypić herbatkę i przejrzeć wiadomości w necie, nawet obejrzałam na tvn kto was tak urządził :/ Pewnie jak mały się urodzi to też będę miała takie pobudki, ale z oczami na zapałkach :) Dziewczyny współczuję wam z tymi dietami, masakra. Ale już niedługo, dacie rade :) Co do małej Laury ja też na razie nie czytam, bo mnie ostatnio często na płacz bierze więc oszczędzę sobie jeszcze i tego, ale 1% podatku możemy przekazać, więc koło lutego marca jak będę nas rozliczać to wrócę do tematu. Chociaż wcześniej 1% oddawałam na hospicjum cordis w którym pracuje moja znajoma i w którym przebywają również dzieciaczki. U mnie waga na pewno wzrosła, ale ważyłam się ostatnio z początkiem grudnia na wizycie, wtedy miałam 6,5 na + ale czuję że będzie więcej pewnie z kilogram albo i więcej bo czuję się taka ciężka i zauważyłam że twarz mi się też zaokrągliła... :/
  6. mafinka Karim tak czytam o tym soku z buraków na anemię i stwierdziłam że muszę wtrącić swoje trzy grosze. Buraki, a i owszem mają żelazo, ale jest ono dla organizmu człowieka trudno przyswajalne (jak każde żelazo pochodzenia roślinnego). Żeby uzupełnić dzienne zapotrzebowanie na żelazo musiałabyś wypić około 10 - 12 litrów tego napoju. Najlepsze jest żelazo pochodzenia zwierzęcego, a więc czerwone mięso (wołowina, salami!) ależ ile można tego jeść. Polecam Biofer Folic, dobrze się przyswaja, a do tego rodzynki są dosłownie skarbnicą żelaza i dobrze wpływają na przewód pokarmowy. Dzięki za radę, piję te ohydne buraki bo ktoś mi powiedział że dobrze robią na krew, więc chwytam się już wszystkiego. Jem mięso wołowe, od poniedziałku do czwartku jadłam rolady, dzisiaj znów wyjęłam polędwicę wołową z zamrażarki i będziemy znów robić rolady, pewnie mi się tak obrzydzą że przez dwa lata nie będę już więcej ich jadła :) Ale na razie daję radę :) A że rodzynki mają żelazo to nei wiedziałam... Serio, aż się zdziwiłam. Więc wyciągam rodzynki z szafki i będę na okrągło jadła :)
  7. Dzięki dziewczyny, nie spodziewałam się takich pochwał heh :) Wogóle zastanawiałam się czy wstawiać te zdjęcia bo większość jest roznegliżowanych ;) No ale co mi tam... Kathi mój mały już od jakiegoś czasu siedzi głową w dół i mam nadzieję że tak już zostanie. A wogóle to jak nieraz zaczyna kręcić tą łepetynką tak nisko to mam wrażenie że zaraz wyjdzie :) Co do sylwestra to mieliśmy tam jakieś zaproszenia, ale ja nie mam sił na imprezy, już nie mówię że bym miała balować, ale samo dłuższe siedzenie mnie męczy, najlepiej mi jak się wyłożę na kanapie i tak też spędzimy sylwestra. Przyjedzie do nas moja przyjaciółka z 7 letnią córką, zrobimy sobie jedzonko i do łóżka heh Nawet jak mnie już ubranie będzie cisło to wskoczę bez skrępowania w piżamkę i tyle. I tak myślę że będzie fajnie :) Nulka no z tą halką to dała czadu hehehe nie ma co :)
  8. No właśnie tak przypuszczałam że mogą przemakać, dlatego pisałam że zacznę je testować dopiero jak będzie ciepło. Kurier właśnie był, więc łóżeczko już jest :) Pretka nie wiem co doradzić, ale myślę że masz rację, tym bardziej że przecież i tak coś ugotować musi, tz pewnie ryby zrobi, kapustę, jakąś zupkę, po co więcej, a to są takie standardy że przecież chyba każdy to robi, więc co jej szkodzi Was przyjąć. Może Ty do niej zadzwoń i zapytaj czy możecie przyjechać podzielić się opłatkiem i posiedzieć. I tak pojedziecie później do Twoich rodziców, więc nawet jak nie zjecie kolacji u Niej to i tak będziecie na drugiej. Chociaż wątpię żebyście siedzieli w wigilię przy pustym stole...
  9. Moja teściowa nie żyje, nawet jej nie znam, a jestem z moim M 10 lat Zresztą on mojej mamy też nie zna, poznał tylko mojego tatę, ale on też już nie żyje. Mam tylko teścia który jest tak rewelacyjny że nadrabia wszystko :) Kathi a czy dotarły już do ciebie te pieluszki wielorazowe co zamawiałaś na allegro? Też chciałabym się w takowe zaopatrzyć, ale zacznę je dopiero używać jak już będzie ciepło, czyli późna wiosna lato. Chciałam wiedzieć czy na żywo faktycznie są fajne i czy może już wypróbowałam na Kini? A co do kurierów to mnie też wkurzają, czekam na łóżeczko i na ich stronie pisało że dostawa powinna być 15.12 dziś już 17 a tu echo...
  10. Amelka dzwoniłam do niej żeby zapytać, ale nie odbierała więc napisałam smsa. Pewnie teraz jest zajęta, jak się odezwie to ci dam znać. Tylko że problem jest taki że ona nie ma studia, robiła na moich tłach, więc jak by co, to byś musiała do mnie przyjechać do domu, M by znów porozkładał te manele :) Albo u Ciebie w domu, ale to wtedy musisz mieć odpowiednio duży pokój żeby się zmieściły te wszystkie graty, statywy tło i światła. Dam ci znać co ona powie, bo nie wiem czy przed świętami da jeszcze radę.
  11. didianka ale coz - stuknela mi wkoncu trzydziecha i nie ma co sie pokazywac didianka ale wymyśliłaś, a ja niby to co :) 29 skończone więc trzydziecha na karku ;) U nas słoneczko od wczoraj świeci, ale jak sobie pomyślę że muszę iść sprzątać i jeszcze jak widzę ten stos do prasowania to mam dość. Chyba zrobię strajk i idę leżeć :)
  12. No niestety ceny są zabójcze, a u Was to już sobie wyobrażam :/ Ja miałam za darmo, w dodatku zdjęcia były robione u mnie w domu :) Wczoraj mąż mi porozkładał tła i lampy a rano przyjechała koleżanka fot i mi porobiła, więc tyle dobrze, że nie musiałam nigdzie jeździć ani płacić...
  13. No to wklejam parę zdjęć :) Tylko się nie śmiać :))) Amelka ja też zauważyłam że mały ostatnio lubi tyłkiem wywijać :)
  14. solange63Ja miałam prawdziwy kryzys przez ostatnie dwa dni, przedwczoraj ryczałam jak bóbr; a to dlaczego (i tu następują dzikie salwy śmiechu wszystkich czytających), bo nie mogłam się ogolić. : Nieźle :) ja w niedzielę jak miałam doła to najpierw płakałam bo M wylał resztę zupy pomidorowej z soboty a ja chciałam ją zjeść, potem że muszę sobie sama zrobić herbatę bo go nie było, a jak przyszedł to ryczałam bo od razu poszedł robić kolację i się mnie nie zapytał czy wogóle chcę, tylko sam się zabrał do roboty. Toż to do psychiatry się nadaje... :/ Co do prowadzenia samochodu, to ja też się już nei nadaję, już zresztą od jakiegoś czasu źle mi się jeździ i nawet jako pasażer mi nie wygodnie, jeszcze te nasze polskie drogi i dziura na dziurze, aż mną telepie. witaminka normalnie masakra jakaś, ja bym to też zgłosiła, normalnie szok, z jakiej racji na dzieci to się ma odbijać. Monik ja też taka niezdara, w związku z moją anemią piję soki buraczane (ohyda) i przed wczoraj najpierw potrąciłam odkręconą butelką gdzie te buraki rozlały mi się na całą kuchnię i moją komórkę, a jak już powycierałam i wypiłam resztę, to chciałam wrzucić do kosza z odległości ok pół metra i oczywiście nie trafiłam więc butelka roztrzaskała się na kaflach na podłodze. Myślałam że mnie szlag trafi :) kathi 500 szt !!! No nieźle. A opłatki to ja też lubię, koleżanka mi często kupuje oblaty, to takie grubsze opłatki i trochę słodkie, pycha :) A ja jestem wykamana, trochę się wymęczyłam na tych zdjęciach... Potem coś wkleję. Coś czuję że dzisiaj chyba prędko pójdę spać :)
  15. Jomira ja od poniedziałku piorę i prasuję, myślałam że nie mam zbyt wiele tych ubranek ale teraz widzę że tego się tyle nazbierało, że aż się zdziwiłam. Jeszcze sporo prasowania mi zostało i też prałam tylko 56 i 62, reszta leży schowana i trzeba dopiero prać. Mam jeszcze trzy komplety pościeli do prasowania i już mnie to przeraża ;)
  16. Oj Pretka ja w niedziele miałam mega doła, to była masakra, cały dzień ryczałam i to o takie pierdoły że już zaczęłam podejrzewać że coś chyba ze mną nie tak... :/ Kathi nawet nie mów o sąsiadach z góry, też mam taką która non stop robi w domu imprezy i ciągle śmiga po domu w szpilkach. Normalnie masakra. A jeszcze to się tak niesie, że nieraz to mam wrażenie że te imprezy są u mnie w domu. A najgorsze że ciągle ktoś im zwraca na to uwagę, ale oni nic sobie z tego nie robią. A ja dzisiaj jestem umówiona na zdjęcia :) Właśnie idę się szykować :) Pozdrawiam
  17. Cześć dziewczyny, kilka dni nie pisałam bo leżałam plackiem w łóżku, od piątku non stop mi twardniał brzuch w dodatku boleśnie, brałam nospę i leżałam, do szpitala wybierałam się trzy razy ale w końcu nie pojechałam, i dobrze bo przeszło mi, wczoraj i dziś już jest ok. Dzisiaj byłam na usg, ale za tydzień muszę jechać powtórzyć, bo mały tak ułożył główkę że nie szło jej zmierzyć, ale cała reszta jest ok. Jedynie co mi lekarka powiedziała to, to że mam trochę mało wód i powinnam więcej pić. witaminka gratuluję :) Muszę jutro doczytać dokładnie bo się rozpisałyście :)
  18. witaminka no to powodzenia :) A ja akurat 14 mam usg :) Amelka to czekamy na relację jak po usg solange ciesz się że się Tobą interesują, gorzej jak by sprawę olali :( A ja chciałam zapytać Was o coś :) Już któryś raz z kolei zauważyłam że jak kathi coś pisze to potem odpowiadacie do mnie :) Może to dlatego że obie mamy nick zaczynający się na K :) heh I ostatnio to widzę już chyba trzeci czy czwarty raz z rzędu :) Oczywiście nie mam o to pretensji, tak tylko się dziwię, bo to nie pierwszy raz :) A co do pościeli to bardzo fajna, ja też już kupiłam, ale inną ;) heh
  19. heh myślałam że to tylko ja taka wykamana wiecznie ;) Jak trochę postoję to zaraz mnie bolą krzyża, a do tego tak mnie boli krocze że czuję się jak by mnie tam ktoś kopnął, albo jak bym cały dzień jeździła na rowerze po kamieniach na twardym siodełku. A gdzie tam koniec...... 2 mce solange podziwiam cię... Ja to obiorę na stojąco dwie marchewki i mi krzyż pęka, a ty po całych dniach pichcisz :) Ja mam nadzieję że jak mały się urodzi to zaraz się znów rozkręcę i zacznę normalnie funkcjonować :) karolina to trzymam kciuki żebyście się zdążyli jeszcze wprowadzić przed porodem, choć znając życie ciężko będzie
  20. Ja te worki kupiłam kiedyś na allegro, ale ubranek bym do nich nie włożyła, tz po wyjęciu musiałabym je wyprać, więc to mija się z celem. Jak mały z ubrań wyrośnie to wsadzę je do wora i w nich będą czekać na kolejnego potomka ;) Teraz trzymam w tych worach rzeczy które już nie używam, ale szkoda mi wyrzucić ;) Koło soboty zabiorę się za pranie ubranek i też powkładam je do poszewek, albo nakryję prześcieradłem. Ja zgagi na szczęście nie mam, ale też słyszałam że migdały są dobre. Mnie za to gardło boli ale to się kuruję tantum verde i ostatnio krocze, mały mi chyba główką uciska za bardzo na dole... karolina bardzo ładny ten zestaw :)
  21. mafinka to kurujcie się tam. Teraz to wszyscy chorzy :( Mój mąż też był chory, ale do lekarza nie pójdzie bo twierdzi że zdrowy, ale już dużo lepiej, jeszcze trochę katar mu został. Mnie trochę gardło boli, ale kuruję się tantum verde i syropem z cebuli i czosnku. No zapomniałam o szczoteczce i grzebyku, ale to akurat już mam :) A mój mały dzisiaj grasuje tak nisko że mam wrażenie że zaraz mi np rączkę wystawi :/ heh Tak myślę żeby pod koniec tego tyg wyprać ubranka małego, wyprasować i do szafki, jakoś się boję że potem nie zdążę... Ale ja to z tych co zawsze muszą mieć wcześniej wszystko zrobione i nic na ostatnią chwilę ;) A dzisiaj na poprawę humoru kupiłam sobie taką beżową bluzeczkę, ale to na wiosnę jak będę bez brzuszka z małym śmigała na spacery :) heheh XOXOmoda (201) Bluzeczka ze Sznureczkiem (1351022658) - Aukcje - Onet.pl. Aukcje internetowe dla kaĹźdego.
  22. Zgadzam się z Tobą solange, wczoraj byliśmy u cioci na urodzinach i wszystkie starsze kobitki zaczęły gadać ile one to przytyły w ciąży i że jadły za dwóch, na szczęście była tam jeszcze jedna dziewczyna też w ciąży, ale z terminem na czerwiec, i wytłumaczyłyśmy że się nie je za dwóch tylko dla dwojga i nie dwa razy tyle tylko tyle samo a zdrowiej. I temat zakończony hehe A co do kosmetyków to ja mam chyba to samo spisane co solange
  23. Cześć dziewczyny No ja też planuję zrobić już wszystkie zakupy w grudniu, ostatnio zamówiłam pościel z wypełnieniem + dwa dodatkowe komplety pościeli i prześcieradła, ale muszę jeszcze zamówić łóżeczko i takie drobne rzeczy jak kosmetyki, czapeczki itp Dzisiaj miałam ciężką noc, młody całą noc mnie tak niemiłosiernie kopał że już nie wiedziałam co robić, Pół nocy chodziłam po domu, a jeszcze moi sąsiedzi znów zabalowali echhh :( Ale mały to dzisiaj przegiął, ni jak nie umiałam spać, ani na bokach, ani na plecach no masakra, a siłę to to on już ma, oj ma...
  24. Oj witaminka faktycznie, powinnaś dostać po tyłku :) Naopowiadałaś ile Ty to masz kilogramów, a ze zdjęcia wynika że jest ok, dobrze wyglądasz :) Ja przytyłam 6,5kg lekarka powiedziała że tyję książkowo, po kilogramie na miesiąc. Zaczynałam od 58 teraz mam 64,5 Nulka dobrze że pojechaliście i nie dziwię się że mały Wam napędził stracha... Ale ważne że jest wszystko dobrze :)
  25. Monik Mój chłopczyk słuchajcie rośnie jak na drożdzach :) kopniaki są silne, ale też te ruchy się zmieniły, teraz też jest coś takiego jakby walec mi się obracał w brzuchu hihi i widać wystającą pupę albo główkę, nie wiem, ale coś takiego :) Monik ja też zauważyłam że ruchy są inne, teraz czuję jak by całe ciało a kopniaki są już na prawdę mocne. A co do porodu to też już pisałam że się nie boję, ostatnio na wizycie powiedziałam lekarce że się nie boję i mam nadzieję że mi się nie zmieni :) Umówiłam się na usg na 14, już się nie mogę doczekać żeby zobaczyć jak tam mój mały, ostatnio go widziałam w 22tc :) No a chlebki dziewczyn pychota, też mam chęć sobie coś upiec, ale muszę najpierw obczaić o co biega z tym zakwasem hehehe bo nigdy w życiu się tym nie interesowałam :) Zmykam spać, dobrej nocki :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...