Skocz do zawartości
Forum

Ardhara

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Ardhara

  1. szkoda że nikt tu nie zagląda...
  2. witajcie, powracam na "stare śmieci" jako że los niespodziewanie obdarzył mnie ponownym zaszczytem przeobrażenia się w inkubtorek na nogach ;) waga dosyć spora niestety jeszcze po poprzedniej ciąży ( 72 na plusie :/ ) ale co poradzić.. większość mnie nie zna zapewne bo widzę że stara ekipa już rozdwojona ale może jeszcze jakieś nowe duszyczki napłyną ze mną ;)
  3. no to ja dołączam - planowany termin na 16 października
  4. "państwo" to pomaga typowej patologi i pijaństwu a ludziom, którzy starają się jak mogą i ledwo wiążą koniec z końcem już nie bo przekraczają normę o 1 zł... taka jest prawda....
  5. candys - my mieliśmy tak kiedyś na NFZ w przychodni. M był chory więc poszedł a baba do niego że nie ma już miejsc że ma czekać 3h aż wszyscy przyjdą i pytać lekarza czy go łaskawie przyjmie ( M miał prawie 40 stopni gorączki itd ). Wkurzył się równo bo 1 raz od lat wybrał się do lekarza i zrobił awanturę, zadzwonił do samego ordynatora czy tam kogoś, postraszył sprawą w samym urzędzie - koleś przybiegł i sam go zbadał i wypisał leki ;) czasem trzeba przycisnąć i pokazać że nie z nami takie numery i swoje prawa znamy ja ogólnie na NFZ już nic nie robię :/ M ma w firmie wykupione jako bonus opiekę w Limie dla całej rodziny najbliższej i nie mamy już problemu ( w 99% przypadków mamy wizytę tego samego dnia co zadzwonimy a jak nie ma miejsca to rano dnia następnego )
  6. btg - dobrze że wsio się pozytywnie kończy :) obyście już mieli za sobą wszystko :)
  7. ezelkaOj z tym cenowo to bym się trochę nie zgodziła, bo jem zupełnie normalnie, to samo co reszta na obiad, wkładek nie kupuję już dobre 4 miechy bo się laktacja unormowała, więc koszty karmienia są żadne. A mm jest drogie, smoczki to pikuś w porównaniu do ceny mm, że nie wspomnę o kaszkach mleczno-ryżowych, też się zrobiły strasznie drogie, do mm takiemu dużemu bobasowi pewno kleik dodajesz to też kosztuje. Ja akurat mam porównanie pomiędzy karmieniem sztucznym a naturalnym, to teraz, pomijając zupki i obiadki bo Twój mały też to dostaje, za mleko dla Kaliny nie płacę zupełnie nic, bo jeść i tak bym jadła. jak widać każda ma inaczej - ja wkładki musiałam mieć stale bo ciekło, diete trzymać ( bo dodatkowo cukrzyca się pogorszyła ) a u nas je się dosyć ostro więc tak bym jeść nie mogła. u nas kleiku nie ma - jest albo mleko albo kaszka a teraz to i ziemniaki pure wcina i żółtko i makaron więc zaczyna powoli przechodzić na nasze ( a że nie smażymy to nie jest to ciężkie :) ) No i sam fakt tego że dla mnie karmienie było męczące - wręcz mnie wkurzało :/ więcej minusów niż plusów było z tego wszystkiego... teraz mieszankę dostaje 2-3 razy dziennie ( zazwyczaj ok 6 rano, na noc i czasem w ciągu dnia na szybko ale też nie taką pełną tylko pół mieszanki i pół kaszki ) więc ja już nie narzekam :) 1 pucha mleka ( ok 32 zł ) starcza mi prawie na miesiąc
  8. drucillaArdhara wyrodna matka - Ty się puknij, dobra? : przecież ja to z nutką sarkazmu piszę ;) nigdy się tak nie czułam bo ja od początku wolę butelkę :P raz dwa i nakarmione a nie wisi na cycu, jedziesz gdzieś a tu plama bo wkładka przesiąkła a nie daj boże jakieś dziecię zaczyna obok ryczeć i mamy wodospad :/ to nie dla mnie a na butli jedno i drugie ma się dobrze ( a cenowo pewnie podobnie bo karmiąc cycem trzeba dbać o dietę, odpowiednie posiłki, kupować wkładki itd a tu kupić mleko - butelki mam szklane więc wymieniam głównie smoczki )
  9. a ja jestem wyrodna matka i karmić nie lubiłam hehehe - wolę jednak mieć spokój :/ Natura mnie do karmienia nie przeznaczyła - mimo idealnego przystawiania ( wedle nie 1 osoby zajmującej się laktacją ) po 2 karmieniach byłam pogryziona, rozciapciana i nic nie pomagało... brrr na samą myśl...
  10. agness - jakie mu podajesz modyfikowane ? sposobem jest dolewanie do modyfikowanego własnego najpierw dużo a potem zmniejszać aż do całkowicie czystej mieszanki
  11. candys007Dziś walentynki...A mojego najkochańszego męża dziś zabrało pogotowie, przetransportowali do oddalonego o 50 km szpitala na oddział zakaźny z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych... Runęłam...jestem załamana.... nie wiem co powiedzieć - trzymaj się mocno i zaciskam kciuki aby okazało się że to nic groźnego...
  12. 3 to już patologia :P mój dzisiejszy wypiek :) - 100% własnoręcznie robione
  13. my dzisiaj na szczepieniu byliśmy - mały waży 9300 i mierzy ok 77 cm (orientacyjnie miedzy 76 a 79 bo trudno było zmierzyć )
  14. a ja lubię pływać :) tylko chwilowo czasu brak - niedługo zaczynamy wizyty z małym na basenie to się popływa :)
  15. u nas 80 są dosyć szerokie w sumie ale na długość idealne - 74 już ledwo dopinam :) rośnie chłopina
  16. mammaArdhara to jaki Twoj MIstrzu musi byc duzy ,ze Ty uzywasz 4-4+ ja dla Alana na noc zakladam 4+ no mały nie jest hehe - obecnie już na bodziakach w rozmiarze duże 74 lub normalne 80
  17. mika - ja tam się nie wtrącam ale tylko zwracam uwagę ;) takie odżywianie się jest niezdrowe i długotrwałe będzie powodowało wycieńczenie organizmu ( czego nie widać od tak sobie ) moja mama przez rok brała leki na nadciśnienie - czuła się świetnie do czasu... lekarka nie poinformowała jej że ma uzupełniać potas i magnez bo leki z nich wysysają - teraz przez pół roku będzie to uzupełniać ( tyle to trwa ) a skutkiem tego wszystkiego jest : - całkowite osłabienie ( głównie leży ) - omdlenia - drżenie rąk - problemy trawienne ale do rzeczy hi hi - 2 posiłki dziennie nie są w stanie zapewnić organizmowi wystarczającej ilości mikro i makro elementów i o to tu głównie chodzi. Lepiej jeść normalnie ale chudo i w niedużej ilości oraz ćwiczyć niż ledwo co jeść - ćwiczenia dodatkowo wysysają nas ze składników ;) No i dużo pić :) ale ja nie narzucam - mówię tylko co wiem i jak kiedyś żyłam ( mimo że mam tendencję do nadwagi to przez wiele lat nie przewyższałam wagi 45-47 kg ) candys - my nie przewijamy w nocy, mały jest przebierany wieczorem a potem rano ( no chyba że kupencję zrobi ) używamy 4 lub 4+ w zależności które są lub na które promocja ;) a schodzi nam od 3 do 5 pieluszek - zależy jak często fajdamy ;)
  18. a ja wam powiem jedno - nie ma nic gorszego dla organizmu jak jedzenie 1-2 posiłków w ciągu dnia... posiłków powinno być 5, pożywnych, lekkostrawnych, w rozsądnej ilości. Słodycze - w minimalnym stopniu ( kawałek sernika po obiedzie czy do herbaty - najlepiej domowego a nie kupnego bo tam nie wiadomo co dają do końca ) Nie smażyć - piec, gotować, grillować, dusić Kupować lekkostrawne rzeczy, dużo warzyw, mięso takie jak wołowina, kurczak - wieprzowina w minimalnym stopniu, ryby - jak najwięcej. Nie rezygnować z kaszy i makaronów Wbrew powszechnym opinią jeść jajka - nawet do 6 w tygodniu - zapobiegają rakowi, chorobom oczu i wcale nie powodują wzrostu cholesterolu jak kiedyś nam wmawiano. Używać oliwy a nie oleju, jeść ziemniaki - zawierają potas i błonnik - bardzo ważne składniki dla organizmu wbrew pozorom. Tylko zdrowe i zbilansowane żywienie zapewni nam sukces a nie jakieś diety cud czy też męczenie organizmu niejedzeniem. Aby schudnąć należy nauczyć się jeść i zmienić podejście do jedzenia - trzeba jeść zdrowo i mądrze a sukces gwarantowany :) ( ja jak przestałam smażyć w ciągu miesiąca zleciałam 5 kg w dół mimo że jadłam normalnie )
  19. jeszcze my z wieczora - jak już robiłam to i wrzucę ;)
  20. Dosia - to zwykły przepis :) drożdże mieszasz w ciepłym mleku z dodatkiem łyżki cukru i mąki oraz odstawiasz do wyrośnięcia, później wlewasz do mąki, dodajesz 2 jajka, 2 garści cukru i mieszasz a następnie wyrabiasz aż ciasto będzie odchodziło od dłoni ( a nie się lepiło ), po kawałku odrywasz, na placuszek i nakładasz jabłka ( ja daje takie do szarlotki już podsmażone - w lidlu są takie ) a następnie formujesz kulkę i na blaszkę :) pieczesz w 180 stopniach przez ok 20-25 min aż będą złociste i tyle Mi wyszły takie mniej drożdżowe a bardziej takie chlebkowe - osobiście smakują mi i reszcie domowników :)
  21. a ja przedwczoraj zrobiłam po raz 1 bułki drożdżowe z jabłkami :) nawet wyszły nie zgorsza jeszcze z polewą czekoladową ( tak skropione lekko ) ooo tak mi wyszły : tylko mi zeżarli jedną...
  22. Niestety słowa tej ................... się potwierdziły - policja odnalazła ciało małej Madzi... nadzieja prysła.. oby tylko okazało się że rzeczywiście zmarła od upadku ( szybko i bez świadomości ) a nie że była katowana czy też zamarzła ( bo np. odzyskała świadomość ) Znaleziono ciało małej Madzi z Sosnowca - Wiadomości - WP.PL
  23. po wizycie u fryzjera - jak zwykle mało widać ;)
  24. Odnaleziono ciało Madzi z Sosnowca - TVP.INFO
×
×
  • Dodaj nową pozycję...