Skocz do zawartości
Forum

Ardhara

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Ardhara

  1. w 1 ciąży na zgagę ( miałam ją z 3 msc ) pomagało mi mleko oraz mleko bananowe ( candy ). w 2 ciąży nie doznałam tych "przyjemności" ;)
  2. osobiście podczas jazdy nigdy dziecka nie ruszałam - dopiero na postoju za to moja wielce "inteligentna" teściowa ostatnio gdy jechała z nami do babci M to wyciągnęła małego "bo płakał" a do tego sama siedziała nie przypięta pośrodku kanapy.... miałam ochotę jej w ryj przywalić za to dosłownie....
  3. brakuje odpowiedzi " tak i nie " 1 dziecko kochało smoczek a drugie nie znosi :)
  4. no to dodaje do poprzedniego : 1 i 2 planowana, 3 - totalne zaskoczenie
  5. ech jak ja nie cierpię takich wiadomości - co te dzieci są winne że spotyka je taki los :( [*][*][*]
  6. ja tam pilnuje aby dziewczynka była w grupie ;) chłopaka już mam a zresztą starsza siostra od początku krzyczała że teraz to ona chce mieć siostrę :) co do ułożenia ciała - w 1 ciąży córka do ponad 30 tygodnia była głową do góry za to 2 i obecna ciąża od początku na skanach ułożenie główkowe co czuje bo mocno naciska na miednicę i nie raz majstruje przy ujściu ;) szczególnie nocami a tu nasz 22 tydzień :)
  7. asiad1990wie ktoraś w Was moze co to znaczy ze jak chce sie porod rodzinny trzeba uiścic opłatę w postaci "cegielki" na rzecz szpitala??? jaka to kwota moze byc?? pierwsze słyszę - ale naciągają normalnie aż przykre :( my 2 krotnie nic nie dawaliśmy za rodzinny - to ma być podobno standard obecnie
  8. wybacz że to napiszę ale jak dla mnie argument nie do zrozumienia... potem to tylko wyłącznie Ty będziesz kobietą z facetem wracającym po kilku głębszych - alkoholizm to poważny problem a to co opisujesz to początki a raczej szczyt wielkiej góry. Czy spacerek lub chwile kiedy posiedzicie razem warte są tak bardzo niepewnej przyszłości ? czy warte są cierpienia i losu dziecka wychowywanego z kimś kto znika i pije... Czasem warto spojrzeć szerzej na problem a nie jedynie przez pryzmat - teraz mi w miarę dobrze. To może się lada chwila zmienić na horror a pojawienie się dziecka nie rzadko powoduje że facet traci wszelkie granice bo ma pewność iż kobieta nie odejdzie bo się boi samotności, poradzenia sobie. W życiu trzeba kombinować i szukać tego, co zapewni nam spokojny byt a nie patrzeć czy blisko czy daleko bo to ma małe znaczenie w realnym życiu ;) Dużo dzieci w pogotowiach opiekuńczych to dzieci z rodzin gdzie tatusiek pije a z czasem znęca się nad rodziną... zbyt wiele ich jest...
  9. ciąża nie oznacza że należy męczyć się z kimś kto ją spowodował... skoro teraz jest tak to co będzie potem ? co dziecko będzie oglądało, w czym się chowało - przemyśl to. Lepiej dostać w takich przypadkach alimenty, które odpowiednio rozdysponujesz niż w końcu patrzeć jak facet przepija wszystko czy diabli wiedzą co z tym robi.
  10. my używaliśmy przy córce Lidlowskich i są ok, przy małym nie da rady bo w sumie na razie tylko pampki go nie podrażniają ale i tak bywa. Do biedronkowych nie wiem bo nie chodzimy do tego sklepu - głównie ze względu na płatności tylko gotówką ( chory system jakiś )
  11. mrowień nie mam ale za to pachwiny i kość ogonowa dają o sobie znać :/
  12. zebra79Witam. Jestem ciekawa czy się sprawdzi z usg. Moje urodziny sierpień 1979, data poczęcia marzec 2012. Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam mi wyszła dziewczynka
  13. właśnie dokładnie przejrzałam i 2 ostatnia się zgadza ale córka będąca pierwsza powinna być chłopcem
  14. No i będzie Sonia może dla niektórych to psie imię ale szczerzę mówiąc to niech wstydzą się ci co psom nadają ludzkie imiona... ( w Polsce to imię istnieje już od XIII wieku )
  15. jak trafisz na porodówkę to wystarczy poinformować że chcesz poród rodzinny i tyle :)
  16. nie zawsze sam luz jest sukcesem... u nas pomogło leczenie i stymulacja - bez tego mogłam 2-3 msc chodzić nabita jak balon a @ nie chciała ruszyć.
  17. mój mąż nawet nie myślał o tym aby gapić się na krocze - był równie zestresowany i zajęty pomocą a nie patrzeniem na to czym zajmuje się lekarz ;) zresztą same położne "nakazują" stać przy głowie rodzącej a nie przeszkadzać w dziale akcji ;)
  18. paula - ja nie wiem czemu miał wstręt bo mój na krocze w żadnym przypadku nie patrzył :) stał przy mojej głowie i potem przecinał pępowinę a następnie jak mną sie zajmowano to on miał dziaciaczka ze sobą poza salą już :) a jego pomoc przy samym porodzie nieoceniona :) masował plecy, nadzorował wszystko i jak trzeba było to wołał położną :)
  19. mój M chodzi ze mną na usg a na wizytę u gina po prostu czeka pod gabinetem ;) nie widzę potrzeby aby pojawiał się w gabinecie - za to na usg jak najbardziej bo tam to teraz jak już jest przez powłoki brzuszne to i córka chodzi :)
  20. u nas jutro jak się uda odbędzie się usg - ciekawe czy lekarz coś wynajdzie ;)
  21. 1 - po 30 tygodniu 2 - 14 tydzień i potwierdzone w 20 obecnie jeszcze nie wiem
  22. paula - przykro mi ale dobrze że tylko tak się zakończyło mandarynka - daj znać jak wrócisz co tam wyszukali ;)
  23. w 2 ciąży miałam stale jakieś problemy z zakażeniami - stale na lekach :/ jednak nie brałam nic przed porodem a dziecko też nie miało podawanych leków więc zakładam że było wszystko ok :) a teraz jak mnie nie badają co chwile - wakacje po prostu... zero problemów i nawet upławów nie ma intensywnych tylko takie w normie :) ja właśnie poszłam na łatwiznę i zamówiłam w Auchan zakupy aby mi dowieźli i wtachali do mieszkania
  24. jak my pijemy do obiadu colę ( pepsi nie uznajemy ) to czasem córka dostanie łyka ( nie szklankę czy połowę szklanki a małego łyka ) a tak to zadowala się sokami :)
  25. ja kwas foliowy też łykałam w 2 ciążach - w tej nie zdążyłam przyznam szczerze... jak przybyłam do lekarza to był prawie 10 tydzień i lekarz już nawet nie zlecał nic do łykania bo nie było sensu ;) A co do wagi to najwięcej przybyło mi w 1 ciąży ( ach te kanapki z bufetu na uczelni ) bo ok 16 kg, w drugiej było ok 13 kg a teraz nie wiem ile będzie - na razie w porównaniu z 1 ważeniem u lekarza spadło 3 kg ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...