Skocz do zawartości
Forum

marciołka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciołka

  1. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ja juz w wyrku ;) wykapana, choc nie do konca happy- jednak moj maz umie napalic szybciej, ja sie meczylam z godz zanim sie udalo, i przez to woda mi sie zaczela grzac te godzine pozniej i koniec koncow juz mi sie nie chcialo czekac i wzielam taki prysznic, ze normalnie nie biore bo uwazam, ze za zimno ;p rano wezme porzadny na rozgrzewke ;) btw po tym piecu mam koszulke do wyrzucenia tak sie upackalam hihihih Kurcze zoska nie spi, rano bedzie jazda pewnie, ulka malo co daje znac, meza dzis nie ma.... jakis dolek chyba zalapie...
  2. marciołka

    Majoweczki 2014

    Rety ja tez bym pospala... jeszcze 2-3 tyg i pospie na zwolnieniu ;) Ja wlasnie pale w piecu bo wygasl a maz nie zdazyl, a ze dzis go nie ma to musze ja. Olalabym, ale jutro gin i neurolog to brudna nie pojde, a woda zimna ;) Agataluk i izzi macie troche przerypane na obczyznie, u nas jednak co by nie mowic ta opieka nad ciezarna jest calkiem ok
  3. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi, Zosię urodziłam w 38 tyg, ale do samego końca leciałam na fenoterolu. No i leżałam ;) M am nadzieję, że teraz też koło 38 urodzę Dzieciątko jest już donoszone, a nie jest za duże ;) Fajnie, że już niedługo do końca, co? Jeszcze kilka tygodni i będziemy już na serio odliczać
  4. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ewamala, współczuję, pewnie czujesz jakbyś miała baloniki? Ale niestety nie pozostaje nic innego jak czekać... A i liczyć, że nie będzie upałów ;) Trzymam kciuki, żeby się nie pogłębiało :)
  5. marciołka

    Majoweczki 2014

    Natalka, właśnie z tego co wiem, nie zawsze jest to niebezpieczne. Sa dziewczyny z taką nadreaktywną macica, która po prostu pracuje i już. Póki się szyjka nie skraca to w zasadzie nie ma powodów do obaw. Problem jest, jak te skurcze powodują własnie skracanie się szyjki. Ja mam taką pracowitą macicę, napina się od 14 tygodnia, póki co jest ok, ale jak mówiłam, przy Zo mi się stawiała i doprowadziła do skrócenia szyjki, poza tym miałam łyżeczkowanie a to ponoć też może być zalążkiem kłopotów ze skracającą się szyjką... No nic, póki mnie gin nie zbada to wierzę, że to tylko ze stresu i zmęczenia i nic się nie dzieje ;)
  6. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, Kademal, twoja sytuacja mnie przekonała - skontaktowałam się z moim ginem i idę jutro na kontrolę. U mnie właśnie niepokoi to, że brzuch mi się stawia jak leżę - ostatnio nawet w nocy jak się przebudziłam to stawał z 6-8 razy :/ I kłuje mnie w pochwie, więc teraz serio martwię się o szyjkę... Przy Zosi mi się skracała, a kurcze teraz serio wolałabym nie musieć leżeć :/ Mąż ma za tydzień artroskopię, 6 tyg będzie miał nogę unieruchomioną, do tego stres zw z pracą, bo coś się ta nowa nie może wdrożyć.... No pech na całego :/
  7. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, znow dopiero wieczorem mi sie udalo tu zajrzec... za mna nieprzespanaoc i szykuje sie kolejna, bo musialam sie polozyc z zosia, bo maz projekt do pozna drukuje... a sil potem na nic nie mam w dzien, w pracy jak zombie siedze ;) Kademal trzymaj sie. Ale mi stracha napedzilas... jutro postram sie skontaktowac z ginem, bo mi brzuch w nocy z 8 razy stawal, a przeciez lezalam i zero aktywnosci... Izzi, termos sie przyda, ale wlasnie raczej na spacery. Na nicne karmienia tez polecam podgrzewacz - u nas sie sprawdzil znakomicie, w nocy woda o odpowiedniej temp byla gotowa i tylko mleko sypalam, beltalam i voila :) Jeju jak mnie dzis zgaga meczy, rano az cofke mialam, dobrze ze maz mial gume do zucia, bo jak do tej pory ani razu nie zwracalam, to dzis bylam meeeeega blisko ;p
  8. marciołka

    Majoweczki 2014

    Cichadoro, u mnie daj 29 maj i imię Ula
  9. marciołka

    Majoweczki 2014

    Aleście się rozpisały Rano jeszcze zajrzałam, ale z komórki (i jakoś na swojej się nie mogę zalogować...), a potem nie miałam kiedy i teraz wchodzę a tu tyyyyyle do czytania Ja już po pracy, lekko podłamana, bo dziewczyna, którą uczę jest kompletnie niesamodzielna :/ Już jej powiedziałam, że jutro ma usiąść przy jakimś innym biurku, nie koło mnie, bo muszę jej każdego maila sprawdzać :/ A jakby nie patrzył na początku kwietnia zostanie sama i musi sobie radzić. Pomijam, że na razie daję jej same najłatwiejsze rzeczy, po prostu na trdune jeszcze nie jest gotowa, a jak patrzę na jej angielski ( a raczej jego brak...) to boję się, czy nie pieprznie tego wszystkiego jak zostanie sama... A tak się zapowiadała na szybko się uczącą, a stoimy w miejscu - już zgłosiłam szefowej, żeby potem na mnie nie było... ech... Powiem wam, że mi to stawianie się macicy napędziło stracha, ale już wczoraj było lepiej, no i poszłam spać po 21 ;) Dziś też zamierzam U nas z szykowaniem kącika dla Ulci czekam aż mąż skończy naszą sypialnię - na razie tylko gładzie położył ;P No i kończy układać wykładzinę u Zo - to mnie baaardzo cieszy, bo w końcu jej zabawki wywędrują z salonu
  10. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, w końcu mi się udało do kompa zasiąść ;) Wczoraj baaardzo zajęty dzień, tj. pierwsze pół przespałam, ale drugie pół - spacer, plac zabaw, wizyta u kuzynki, zakupy... A dziś znów dopiero usiadłam - rano sprzątanie i prasowanie, potem urodzinki Zosi koleżanki, kupowanie Zosi butów i na koniec obiadokolacja - kaczka :) Pochwalę się, że wedle słów mojego męża - znakomita Teraz mam zamiar tv pooglądać - i to będzie moja jedyna praca na dziś wieczór! Plecy bolą, pipka boli (nie wiem, chyba spojenie mi się szykuje już na poród...). Laski powiedzcie mi jak często wam twardnieje brzuch? Bo czytałam, że max 10 razy na dobę, a mi ze 2 razy częściej :/ Do tego niektóre są bolesne (ja mam niski próg bólu, więc szczerze mówiąc nie sądzę, żeby to były skurcze porodowe, ale jednak ponoć te BH nie bolą :/)
  11. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hej, my po obiedzie :) Zaraz sobie posprzątam i nakładam farbę na włosy, bo już patrzeć na siebie nie mogę ;P Anelwi, okaże się po wynikach ;) Nawiasem mówiąc co jest, że nie mogą tego inaczej zbadać w przypadku dziewczyn, które nie są w stanie tego dociągnąć do końca... Idę o zakład, ze jakoś się da ;) Izzi, olewka, co ma kolor za znaczenie - serio żadne. Słuchaj jednym uchem, a jak gadają to sobie w głowie śpiewaj jakąś ulubioną piosenkę, żeby cię nie wkurzali - i niech gadają, pewnie ich nie zmienisz.
  12. marciołka

    Majoweczki 2014

    heheheh cichadoro mi kumpelki doradziły, żebym zamiast się zamartwiać przesunęła granicę wagi krytycznej o 10 kg to wtedy będę mogła dumnie mówić, że przytyłam mniej niż zakładałam ;P Ale tak serio to kurde mam nadzieję, że będzie jak przy Zosi - szybko urosłam, ale później już nie tyłam... Ja właśnie po 12 dzwonię do położnej, ciul tam, że jednak ze wsi dalej, ale wydaje się, że będzie ok - dostałam bez problemu namiary, już sobie zapisałam, wg którego rozporządzenia min zdrowia muszą się nami zająć i będę się umawiać :) Robiłyście kiedyś sałatkę z ziemniaków i boczku? Bo idziemy do znajomych dziś i chciałam jakąś zrobić, wymyśliłam taką właśnie a nie robiłam nigdy ;)
  13. marciołka

    Majoweczki 2014

    Sylwianna, to najlepsze życzenia dla młodej Urodzinyw tym wieku to nie lada święto ;) moja miała w listopadzie a już się dopytuje kiedy następne ... Ja z kolei dla Zosi planuję niespodziankę na jutro - wezmę ją do jej kuzynek w odwiedziny, jako nagrodę, bo wczoraj dostała słoneczko za dobre zachowanie, jeszcze jej nie mówiłam, bo dziś też idziemy w gości, a przyjemności trzeba dozować. I zastanawiam się, czy jej nie wziąć na dni otwarte do szkoły do Oławy, co prawda nie będzie tam chodziła, ale zawsze to dodatkowa wizyta zapoznawcza w szkole... Laski, ja wam zazdroszczę tych niskich przyrostów. Ja już mam 10 :/
  14. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dzień dobry :) Ja kurczę znów się obudziłam o 6 rano - Ulka ma ustaloną porę jak widzę ;) Mąż odwrócił się do mnie plecami ja się przytuliłam, a on - przestań kopać ;) Tak dawała czadu ;) Idę zaraz odwiozę Zosię do przedszkola, widzę, że mailami mnie nie zasypali (wczoraj poszła oficjalna info do wszystkich w korpo, że jestem w ciąży i powoli będę znikać ;)), żyć nie umierać ;) Gdyby jeszcze podłogi w domu nie wymagały mycia to byłabym szczęśliwa ;) Kasia, trochę niefajnie, że szpital, zwłaszcza teraz jak grypsko panuje, ale z drugiej str odpoczniesz sobie ;) A badania niech robią, zawsze lepiej być pod kontrolą. Izzi, nie martw się swoją wagą - moja szwagierka jest chuda jak patyk, w ciąży przytyła 4 kg, podejrzewali ją, że się głodzi, a ona już tak ma ;) I co? Urodziła w terminie małego Jasia, który ważył 3.5 kg :) Więc olewaj jak ktoś ci dopieka z wagą, bo dla dziecka i dla ciebie lepiej, że jesteś szczupła, niż żebyś nagle miała przybrać 30 kg ;)
  15. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi, to bierz ten antybiotyk i trzymaj się - już niewiele zostało do końca, także dasz rade! :) Ważne, że bobolina się dobrze rozwija, taki już nasz - mam los, że czasem nam musi być gorzej, żeby naszym dzieciom było lepiej ;) Ja idę się położyć z Zosią - oczywiście już umyta i jak zwykle właśnie wtedy uważa, że jest głodna. A figa - jak jej dawałam 15 minut temu kolację, to nie chciała i samo danio zjadła, to musi jej w takim razie wystarczyć do rana :P Dobra kładę się, oczy mi się zamykają bo jeszcze musiałam chwilę coś w domu popracować (choć jak moja szefowa zobaczy, o której jeszcze maila wysyłałam, to chyba tego, dla kogo umowę szykowałam czeka mała zjebka ;)), mąż słyszę kładzie gładzie w naszej sypialni - to mu nie przeszkadzam ;) Jutro na szczęście pośpimy, bo pracujemy z domu Dobrej nocy kochane jakbym miała do jutra nie zajrzeć!
  16. marciołka

    Majoweczki 2014

    No właśnie wczoraj też czytałam, że teraz to żelazo juz może spadać i to całkiem mocno. Ja nie biorę suplementów tylko dostałam żelazo na receptę i farmaceutka mówiła, że po prostu tu dawka i działanie są pewne, a suplement może mieć działanie lecznicze, ale nie musi ;) Także jak coś dziewczyny to pytajcie czy nie powinnyście dostać czegoś na receptę i już ;)
  17. Didi, ja mam co prawda dużo starszą, bo 5-letnią, córcię, ale też do teraz zdarza mi się ją wziąć na ręce, czasem przenieść na śpiocha z samochodu (bo tak się pechowo złożyło, że mój mąż miał do niedawna nogę w gipsie ;)), podsadzić itd.... Jak pisałaś, jesteś już w 26 tyg więc najgorsze za tobą ;) Nie ma co się przemęczać, ale od sporadycznego dźwignięcia nie powinno nic się dziać (zakładając oczywiście, że z ciążą wszytko w porządku). Dodam tylko, że moja Zosia waży niecałe 17 kg więc nie jest jakimś wielkoludem. I przyznam też szczerze, że unikam noszenia cudzych dzieci, zwłaszcza maluchów grubasków, bo Zo jako starszak też się inaczej układa niż takie malce ;P
  18. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, ja znów w pracy, co prawda jakoś leniwie, ale jednak o dziwo, mimo wolnego tempa praca idzie mi dziś zupełnie fajnie :) I jakoś mnie tak dziś komplementują wszyscy, aż miło ;) Miałam dizs przygodę - w windzie jak wjeżdżam do biura to się zawsze pooglądam z każdej str. I patrzę, a na środku tyłka mam przyklejoną kulkę nesquicka! Wyglądała jak bobek ;P Kurcze szkoda, że mi ani mąż, ani pani w przedszkolu, ani nawet Zosia nie powiedzieli, a była baaaardzo widoczna ;) no nic, przynajmniej było trochę śmiechu... Izzi, mi hemoglobina wciąż spadała i teraz na wizycie już mi gin żelazo przepisał. Także biorę od 2 dni, mam nadzieję, że teraz już będzie ok, ale ja prawie nie jem mięsa, więc się spodziewałam tego ;) Powiem ci, że nie wiem jakie są normy twojego laboratorium, ale wg mojego sa od 11 więc jesteś leciutko pod. Mala daj jutro znać jak ta wizyta przebiegła. Ja się dziś zagapiłam i nawet nie miałam jak do NFZ zadzwonić, ale jutro ich pomęczę ;) Aaa i chyba jestem coraz bardziej zdecydowana na szpital w Oławie - co prawda mniejszy, ale ponoć jest lepszy niż ten akademicki, w którym chciałam rodzić. Aaa i nie narzekajcie na małą wagę ;) Niektóre mogą wam zazdrościć - mi np zostało 20 dkg do masy krytycznej, którą sobie założyłam ;) Miłego dnia
  19. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ewi wlasnie z tego co wiem to polozna mozna sobie wybrac niezaleznie od przychodni. Ja mam przychodnie jakies 30 km od domu i a bank nie wezme sobie z niej poloznej bo zwyczajnie nikt sie nie pofatyguje. A we wsi obok jest najblizsza przychodnia. Sprobuje tak jak ty. Skoluje sobie nr bezposrednio do babki i sprobuje sie umowic
  20. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, ludzie przez ten zapiernicz w pracy nie wyrabiam tutaj ;) Ale w końcu jestem Tusia, a u ciebie te problemy z nerkami zaczęły sie, że tak powiem niewinnie? Bo mi doskwierają nawracające bóle prawej nerki, mam zastój na pewno, jest lekko powiększona, ale póki co, odpukać, żadnej infekcji nie mam. Mi gin powiedział, że dopóki nie zacznie się infekcja, to liczymy na to, że skończy się na samym zastoju (dzidzia mi tak ciśnie po prostu na moczowód). Ale koleżanka mówiła mi, że u niej też na początku był sam zastój, bolało, ale infekcji nie było, aż dostała - i od razu szpital... Dlatego się trochę martwię :/ Izzi, ja pokarm dostałam 4 dni po cesarce. Ale przez te dni dostawiałam małą do pustego cyca, żeby pobudzić laktację. Ale mi się wydawało, że pisałaś, że już ci leci siara? To chyba powinnaś mieć od razu mleczko? Dzięki laski za wsparcie - też uważam, że młode samce są beznadziejne i nie doceniają wspaniałego umysłu przuyszłej matki :P Mi się dziś sniła Ulcia - że urodzilam ją i wydawało mi się, ze Zosia była fajniejsza. Obudziłam się z mega wyrzutami sumienia ;) A przecież nie pomyślę o niej w ten sposób... Ech hormony ;) Aaa i zamówiłam dziś taśmę do kinezjoterapii, zaraz sprópbuję się zapisać do neurologa na przyszły tydzień. Do wszystkich które mają już jakieś spotkania z położną środowiskową - gdzie sprawdzić, czy konkretna przychodnia dostaje na to hajs z NFZ? W samym NFZcie udzielą mi takiej info? Bo mnie w najbliższej przychodni próbują spławić, a mi na takim spotkaniu zależy
  21. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka dziewczyny, daaawno mnie nie było, bo zamknięcie miesiąca, wyjazd integracyjny, weekend... Ale w końcu nadrobiłam i was przeczytałam ;) U mnie z nowości - zajęłam drugie miejsce w konkursie na strój, ja osobiście uważam, że należało sie pierwsze, ale wygrała szczupła dziewczyna w stroju stewardessy, a wiecie - w firmie większość młodzi faceci ;) W każdym razie leżak plażowy wygrałam Byłam dziś u neurologa - okazało się, że moje bóle głowy i takie impulsy w dole kręgosłupa (z jakby blokadą nogi) to wciąż efekt wypadku sprzed roku! Szok, myślałam, że jednak nie będzie to miało wielkiego wpływu a jednak... Ma mnie dr taśmami poobklejać, bo leków nie chce dawać (a ja brać :)), a igłoterapia nie na teraz. Agataluk - ja brałam na moczowe amoksiklav. Wyleczyłam nim infekcję. A teraz zapobiegawczo wciąż podjadam żurawinę. Izzi, mi się wydaje, że jak nie pijesz mocnej herbaty to spokojnie chlupnij sobie kiedy chcesz ;P Ja w każdym razie piję herbatę (tak z 2 dziennie) i kawę (raz dziennie, czasem od święta, jak zasypiam to jeszcze drugą wypijam). W pierwszej ciąży też piłam.
  22. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka, ja już po wizycie - wszystko w najlepszym porządku, szyjka zamknięta i nieskrócona, Ulcia kopie coraz mocniej, tylko usg nie mógł mi dziś zrobić, bo mu się aparat wczoraj zepsul :/ Ale mówił, żebym sie zapisała najwyżej na następną wizytę szybko to zrobi. Ale wiecie co - skoro i tak się zapisałam na następne usg takie długie i dokładne, to już poczekam, nie mam nawet jak tak latać teraz po lekarzach ;) Jedyne co mi dziś nie tak wypadło to muszę jednak już suplementować żelazo, bo mam niedobory. Ja dziś zjadłam już 2 pączki, do pracy nam zamówili dziś chyba z 5 czy 6 róznych smaków. Ale zwykłe z marmoladą dla mnie są najlepsze. Jeszcze sobie jednego wzięłam na później cichadoro, ten otulaczek będzie działał jak rożek - chodzi o to, że niektóre dzieci potrzebują być skrępowane. Moja Zo tak miała - stopniowo musieliśmy jej luzować, bo jak była odkryta, nie miała właśnie opatulonych rączek i nóżek to była zestresowana
  23. marciołka

    Majoweczki 2014

    A mi jedyne co się chce to spać ;P A tak serio to czekam już z utęsknieniem na zwolnienie, jeszcze 4 tygodnie muszę wytrzymac... Teraz leżę, Zocha próbuje sobie ze mnie robić służkę "mamusiu, przynieś mi soku... mamusiu przynieś mi kanapkę..." ;) Ale się nie daję. Kompa wzięłam, żeby coś jeszcze do pracy zrobić, bo kończymy miesiąc, a ja w lesie przez to szkolenie nowej ;) Ale oczywiście zamiast coś robić to surfuję po pudelkach ;) Kurde brzuch mam napompowany, najadłam się, ale jak Zosi robiłam kanapkę z nutellą to sobie tez nie odmówiłam. A teraz leżę i aż czuję jak mi tak jakby na krocze ciśnie... No nic, widać dziś będzie trzeba już do wieczora w poziomie...
  24. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja już mam wszystko poprane i poprasowane Ale jak mówiłam, jestem maniakiem żelazkowym więc już od kilku dni w szafce ciuszki Ulki poukładane :P Prałam w normalnym proszku, zresztą to któraś z was przyniosła tu njusa, że można prać w zwykłym tylko płukać trzeba bardziej. I tak zrobiłam :) Ale nie w płynie do płukania bo to dodatkowa chemia, tylko włączyłam dodatkowe płukanie, ale samą wodą. Zośce prałam w Lovelli - jak się okaże, że jednak jest konieczność to zawsze może się teściowa akurat do tego przydać ;) Mnie dziś bębęn wywaliło, ledwo się mieszczę przy biurku w pracy ;) Dobrze, że jutro wizyta to popytam gina o to i owo, m.in. właśnie o znieczulenia ;)
  25. marciołka

    Majoweczki 2014

    O matko! Zrobiłam błąd - właśnie puściłam sobie film z porodu :/ Masakra :/ O ludzie, co mnie podkusiło, żeby to włączyć?? I teraz nici z mojego pozytywnego nastawienia :(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...