trusia, dopytuj dopytuj, moze tym sposobem nie utopisz sie w powodzi postow na tym mamucim wateczku ale bedziesz pieknie surfowac po mamucikach nie, nie pracuje w domu tylko w takiej jednej firmie, ale od razu sprostowanie bo w obecnych czasach tylko stare i slynne firmy zajmuja sie malowaniem pedzelkami po filizankach
ja to w takiej firmie , ktora pod katem turystow robi rozne rzeczy i juz nie systemem farby i pedzla ale takich jakby kalkomanii (to jeszcze istnieje???) ktore sie nanosi na porcelane, potem wypieka w piecach o 800st C, bardzo proste rzeczy ale poki co, juz 7 lat tam pracuje i w miare zadowolona, no ze nie wspomne ze jakby nie bylo to MAM prace, nawet jesli nie jest to praca o jakiej marzylam, na razie mam taka i jest ok :) a teraz to juz grzecznie ide do lozka gdzie K smacznie spi a ja ide poczytac Chmielewska :)