-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez filipka
-
Kurierzy odfajkowan :) W sumie mozemy jechać, ale u nas zrobila się duchota i mnie brzuchol boli. Ale chyba spróbuję zapakować Zosię i zobaczymy dokąd dojedziemy. blumchen to Ty niezla jesteś z tym gotowaniem - tempo rewelka, aż Ci zazdroszczę. Czekamy na wieści polekarzowe. guga z 5latką w domu nie da się leniuchować - zawsze jest coś do zrobienia, nawet jak ona samodzielna jest, do tego próbuję niezaniedbać domu bo go potem nieodgruzuję. Powinnam poodkrzuać ale nie mam sily :( Teraz to ja mam bliżej nad jeziora niz morze. Jedyny plus w takie upaly to wiatr i chlodek. Ale za to jak Wy mialyście ciepką wiosnę to u nas bylo zimno od wychlodzonego morza. Więc coś za coś. A latem i tak się nie kąpię w zatoce - ja coś to w jeziorze albo jedziemy nad otwarte morze. O, moje dziecię tapla się w baseniku i zachcialo jej się siku - w sumie dobrze, że przyszla ale na mokrych nóżkach przytachala do domu tonę piachu (nie mamy jeszcze trawy) - i odpoczywaj tu czlowieku ;)
-
natalia dzięki, mylą mi się już te dni - teraz wszystko jasne. Czekamy na wieści - fakt, chyba nawet pisala że mąż może coś napisze - matko jaka ja jestem zakręcona. I nie wiem co z tą wycieczką bo muszę czekać na 2 kurierów - maż pozamawial rzeczy do ogrodu: trawę i wąż ogrodowy. A jeden kurier chce być nawet kolo 14 - wrrr i caly plan się skitral. No nic, pomyślimy - może sama podjadę do tego kuriera, bo będzie urzędowal w sąsiedniej dzielnicy Gdańska. Milego dnia
-
WIdzę, że nie tylko ja ryczę po kątach ;) U nas dziś chlodniej, wiaterek. U mnie cisza, więc niech inna staje w kolejce. Ja dziecię z wyra wywlekam, myję się, jemy śniadanie i jedziemy na wycieczkę - a co? :) Nie chcę siedzieć w domu bo dostaję depresji - plan jest taki, że jedziemy do wsi gdzie są stajnie i stadniny koni - Zośka zakochana w koniach. Zapakuję jakąś walówkę i dzień minie. kasiawawa dobrze, że ciśnieniem się uspokoilo - uważaj na siebie i odpoczywaj rudzia jak tak jesteś popucnięta to kontroluj mocz - nie czekaj do przyszlego tygodnia blumchen ale smakolyki robisz - mniam. Ja dziś wieczorem pogotuję: indyka w warzywach i część albo zawekuję albo zamrożę. asiula a Ty dziś na KTG jedziesz? Sluchajcie, chyba gdzieś zagubila nam się adria - czy ona wczoraj pojechala do szpitala, macie jakieś wieści???
-
asiula lączę się w bólu. Mi Twoja sytuacja grozi za niecaly tydzień. Ja się boję ryzykować z przenoszeniem ze względu na starzejące się lożyskoi. Ale damy radę :) Uciekam do wyrka. Pewnie nie zasnę po tej popoludniowej drzemce ale sobie poleżę i poczytam. pzdr
-
Jutro mam termin porodu - i co? KICHA adria spokojnie - badania są wlaśnie po to aby pomóc. Kciuki zaciśnięte i będzie dobrze. Lepiej, że lekarz zareagowal niż mialby puścić Cię do domu bo tak latwiej. Czekamy na wieści guga ja też sie cieszę, że odpoczęlam, ale z drugiej strony wolalabym mieć więcej sily aby móc coś robić i przyspieszyć poród.
-
Widzę, że nie tylko ja w niesosie ;) guga mąż przyjechal i poszli na dwór a ja myk do wyrka i przysnęlam :) sadza kurcze, szkoda że tak Cię męczą i do tego w szpitakach to są żeźnicy a nie lekarze - tracy niedelikatni. Trzymam kciuki aby nie mieli do czego się przyczepiać a dzidzia sama wyszla! A ja siedzę jak na szpilkach - wyrok odroczony do wtorku. kasiawawa a może Tobie przyplątala sie jakaś wirusówka? Trzymam kciuki za jutrzejszą konsultację i duuużo zdrówka dla Ciebie.
-
saradaria ale chyba lepiej, że jeszcze nie rodzisz bo bylabyś z tym wszystkim sama, a tak to czeka Cię jeszcze nagroda. Zobacz jaką jesteś opanowaną mamą teraz, a czy 11 lat temu też by tak bylo? Niesądzę, wtedy by Ciebie pewnie rozsadzalo, ale może się mylę. Każdy wiek na macierzyństwo ma swoje + i -. Ale OBIAD - lal. A mala też zje takie danie? I skąd Ty mule wytrzasnęlaś?
-
A ja mam na dziś rosól na obiad i chcialam zrobić naleśniki, ale jak sobie pomyślę że do 19 mam siedzieć z Zosią sama i czekąc na męża to mnie telepie. Proszę prześlijcie mi energię i dobry nastrój - dobija mnie to że chce misię wyć, przez co nic nie chce mi się robić i dzień ciągnie niemilosiernie. Wrrrr - ale ze mnie maruda
-
Witam, dopero teraz wlączylam komp - u nas duchota ale jakieś chmury idą. Normalnie wysiadam. Mąż będzie wieczore a ja mam już dość dzisiejszego dnia :( kasiawawa ja caly czas biegam, chodzę, sprzątam i nic. Dziś taras posprzątalam, buty poczyścilam i kicha rudzia mi lekarz kazal badać mocz co tydzień - ze względu na obrzęki i wyższe ciśnienie, adria w sumie może to jakieś skurcze, a jak często je masz? Z mamą raźniej - mnie dziś chwycily jakieś skurcze i myślalam że się poplasczę bo sama z Zosią caly dzień, ta się nudzi bo ile można z matką siedzięc w domu natalia ja mam dokumenty przy torebce ale ich nie biorę ze sobą - w sumie glupie, bo jak mnie chwyci poród np. w Gdańku to będę musiala 20km w jedną stronę zapitalać po dokumenty. Fajnie masz z tym pedicure :) Ja bylam w zeszlym tygodniu - ach. W sumie to mile, że się ludzie interesują - mi jest przykro jak bliskie osoby mają w nosie co się u mnie dzieje. Dziś zadzwonila przyjaciólka bo wiedziala że wczoraj bylam u lekarza i sie martwi czy do szpitala mnie nie kladą :) Ale wczoraj dostalam smsa od znajomej z pracy, chce zwrócić mi rzeczy które ja jej dalam przed porodem - wybiera się do mnie od 2 m-cy i chce na chwile podjechać w sobotę - nawet jak będę w szpitalu to ona zostawi mojemu mężowi - hmm, a kto powiedzial że on będzie w domu? Mnie taka dziwna postawa wkurza. guga mnie tak boli od kilku dni, a wczoraj się dowiedzialam że jak bolalo mocniej to byly to skurcze dość mocne, bo bylam pod KTG i wyszlo jak na dloni ;) annaz co Ty - nic się nie dzieję, tylko dola mam i też jestem jak sloń - mam dość.
-
Dzięki dziewczyny - poczekamy zobaczymy ;) guga nie mogę męża zagonić na male co nie co, bo jest duże prawdopodobieństwo, że on jest też nosicielem gronkowca - tego co mi się udalo wybić. Jego nasienia nie badaliśmy, a ryzykować nie będziemy :( A szkoda, bo wysilek fizyczny nic mi nie daje asiula no niby się rusza, bo ewidentnie bylo widać na USG taką 'rozerwaną' szyjkę, a potem na malym kawalku zamknętą. Czyli moja sobotnio-niedzielna noc z bólami dala efekty. Pożyjemy zobaczymy - ja tak najbardziej to nie chcę trafić na patologię bo będzie króka pilka że względu na lożysko które jest w slabym stanie. Ja zmykam do wyrka, poczytam trochę - jutro dlugi dzień mnie czeka - buuu
-
A my jutro jeszcze kafelkarza mamy - będzie kladl ostatnie kafle na ganku adria mi ten masarzer do stóp nic nie daje :( Nic pilnego, oprócz lekarza nie mialam - problem w tym że mnie nosi, jak ja nie lubię siedzieć w domu. Z Zosią chociaż do wsi po owoce pojechalyśmy, zawsze 1h do przodu ;) Gdybym jutro zaspala, to już dziś skladam Ci życzonka - wszystkiego NAJ. Ja 30ste będę mieć w październiku, więc się nie smutasuj ;) rudzia to super, a ile Ty bialka mialaś w moczu? saradaria kciukasy zaciśnięte. iwona też kciukasy zasciśnięte - ale samemu nie da się sprawdzić. Mi jak lekarz sprawdzal, to uprzedzil że dość mocno poczuję i poczulam guga ja kilo czereśni to potrafię sama opędzlować ;) sadza tak to jest z tymi lekami, im później się je odstawia tym później skurcze przychodzą :( Ja mocno, mocno trzymam kciuki aby Was nie zostawili na oddziale!
-
Witam się polekarzowo, podczas KTG mialam 2 skurcze, ale potem cisza :( Rozwarcie na 2 paluchy, ale na obrazie USG widać, że jeszcze się szyjka dalej trzyma zamknięta - już na malym kawaleczku ale jednak Generalnie mogę zaraz urodzić ale mogę jeszcze nosić - lekarz daje tydzień potem do szpitala bo lożysko wymęczone. Mąż się śmieje, że jutro i pojutrze nie ma meczy więc mogę rodzić - czyli w terminie. Idę poczytać co napisalyście.
-
Ja wygrzana na slonku, ale skonana, dziecko wymoczone w basenie. Czas się ogarniać, muszę się odświerzyć, zrobić obiad, wtedy sie pakujemy i jedziemy po mojego męża do pracy i calą ferajną do lekarza - normalnie mam stresa ;) asiula lista uzupelniona - zerknij czy nic nie sklamalam rudzia marsz do szpitala, to nie przelewki - kciuki trzymam oby wszystko bylo OK agatcha zuch dziewczyna z tym pakowaniem Ja mogę już rodzić - mam dość, do tego wkurza mnie że wszyscy olewają mój stan i wydaje im się że ja w tej ciąży będę jeszcze miesiąc lazić - pójdę do szpitala to przynajmniej się będą musieli zmobilizować ;) annaz ja też im zazdroszczę - tak bym chciala być już PO guga o już jesteś - pisalam dziewczynom, że Ci net padl i dlatego Ciebie nie ma, a nie że rodzisz :)
-
asiula wiem, że Ty jesteś wierna swoim czerwcóweczką, ale może chcesz być dopisana donaszej listy? :)
-
Wstawiam uaktulanioną listę - proszę aby jakaś późnolipcowa mamusia sobie ją zapisala i gdyby mnie pogonilo, to ją uaktualniala :)
-
MAMAOLA - wielkie gratki - super
-
A, guga ma problemy z netem, więc jak coś to nie panikujmy że też rodzi. Teraz tylko kwestia mamyoli
-
Po pierwsze dla Malolatki i jej synusia WIELKIE GRATKI - szkoda że nie znam szczególików to bym listę uakyualnila. blumchen nie smuć się tylko leniuchuj i idź do kina :) A co Ci zostalo. Okta odpocznie i to jest najważniejsze. Ściskam mocno
-
Okrężna drogą przekazuję info od malolatki :) "Czesc co tam u Was slychać na forum? Rozpakowala sie ktoras oprocz mnie? Ja juz po wszystkim. Moze szczegolow nie bede zdradzac, bo sie przestarszycie, ale moj porod zakonczyl sie na sali operacyjnej - CC bonie dalam rady naturalnie, wogole po znieczuleniu widzialam podwojnie i najcetniej bym zasnela na tej porodowce z przemeczenia. Dzidka jeszcze nie widzialam bo lezy w inkubatorze a ja ni emoge sie ruszac ani nawet przekrecić sie z boku na bok nie dam rady. Mlody waży 3 kg i chyba wszystko w porzadku."
-
asiula to se poklikasz z nami, a co :) Ja 5 lat temu też tak siedzialam i czekalam - wnerwiające ale co robić. Tu przynajmniej sobie można pomarudzić a my rozumiemy
-
Mi się wydaje, że mamaola i malolatka są w szpitalach - trzymam za nie kciuki i kurczę, co tu gadać: zazdroszczę im. Ja zaczynam czuć się jak mamut ;)
-
Witam się pólprzytomna, niby spalam calą noc, ale na siku lazilam chyba z 5 razy. asiula witaj, mialam pisać wczoaraj ale mi net wysypywalo. Pisz z nami to będzie Ci raźniej - a ja Ci powiem że lipcowe dzieciaczki są super - wiem coś o tym po 5 latach bycia mamą ;) chociaż też dają popalić annaz u mnie cisza - normalnie zalamka, a mialo być tak szybko ;) Dziś 'molestuję' wieczorem lekarza, zobaczymy... sadza to nie chodzi ani o te skurcze biebolesne (ja ich nawet nie zauważam), ani pobolewanie podbrzusza, tylko takie skurcze konkretne - ja Ci powiem, że mialam w tej ciąży moze z 3 razy. Ból opasujący do krzyża: trzyma chwilę, może minutę i odpuszcza. Kciukasy za męża zaciśnięte - fakt to już dziś!!! natalia chyba każda ma takie wątpliwości - ja mam przynajmniej kilka razy dziennie, a jak mam slabsz dzień to sobie nawet ryczę, że marna ze mnie matka i po co mi to wszystko bylo Będzie dobrze - damy radę. kasiawawa Zosia trochę się wyciszyla, może dlatego że ja się staram nie denerwować, ale widać że dziecko też przeżywa. Staramy się skupiać na niej i maksymalnie dużo robić pod nią - dziś chyba wszyscy pojedziemy do lekarza, żebym nie musiala wracać tych 30 km sama, a oni pójdą do kina - Zocha będzie mieć radochę. Ale z tydzień temu byla masakra :( Też już ciągle gada, żeby Antek wyszedl :)
-
rudzia a ja się wylamie - zatrucie ciążowe to nie przelewki. Szczególnie że u Ciebie jest bialko w moczu. Wiem że lekarka kazala czekać, ale ja bym jechala do szpitala - z tym, że tam Cie zatrzymają na badaniach i obserwacji Co do skurczy ja znam teorię że do szpitala się jedzie jak surcze są co 5 min. Takie co 10 minut to mogą ustać i po 2-3 h.
-
Witam się, mam co poczytać - mam nadzieję że dotrwam - normalnie nie daję rady :( annaz zaraz zobaczę, czy dalaś znać co po wizycie - kciuki mialam zaciśnięte. agatcha jagody? U nas nie ma :( adria przykre to co piszesz, ale niestety internet nie daje prywatności ;( Mój ginekolog pracuje w szpitalu i jeżeli lożysko się dalej stażeje a nic się nie rozwija w kierunku porodu to sądzę, że wyląduję w szpitalu, bo termin za pasem i ryzyko dla dziecka. rudzia ojejku, ale dopiero 12 lipca masz się zglosić - bez urazy ale jeżeli takie ciśnienie się będzie powtarzać to ja bym do szpitala jechala a nie 2 tyg czekala. mamaola hmm, nie mam pojęcia czy po odejściu czopa seks jest na + czy -. Jedyne co mi przychodzi do glowy to ryzyko 'wtloczenia' infekcji, ale to chyba tylko moja chora psycika sadza jednak Ty najlepiej wiesz co to patologia i ja sobie nie wyobrażam aby tam leżeć, szczegolnie że teramin mam lada dzień U mnie daty się nie sprawdzają - Zośka wywolana i przeterminowana blumchen ja mam takie same odczucia - u mnie cisza i chce mi się wyć. Czuję się wykońćzona, nierozumiana, wykorzystana i bleeee gua ale Twoja rodzinka sie rozszalala z tymi dzieciaczkami - super, będzie Wasz córa miala towarzystwo malolatka LAL - ale info. Kciuki zaciśnięte
-
goska witaj, super że Marta ladnie rośnie. A co do refluksu - takie malucy mają cyba często bo ich uklad pokarmowy jest jeszcze slaby - daj znać po badaniach Zosię też musieliśmy budzić na karmienie i w dwójkę z mężem przegapialiśmy pory karmienia Poprostu jedno karmienie trwalo tak dlugo, że spaliśmy po 30min-1h i w końcu nie wiedzieliśmy jak się nazywamy. malolatka a któraś z nas jest gotowa na poród? :) Ja nie mamaola lojejku - mam nadzieję, że w nocy odpioczelaś. O kurczę - to Ty szybka jestś z tym czopem :) kasiawawa hmm, czyli coś się kluje po tej pelni - trzymam kciuki aby dziś już nie puscily. My spalyśmy dziś do 9.30 ;) calinka ale mnie rozbawilaś - ja to wyglądam jak terminator z brzuszyskiem i jak mam zly humor ;) Ja też spalam jak padnięta i chyba raz po imacku do WC poszlam. natalia rozmumiem, że Twój tata mieszka sam? Pewie po tymzabiegu czuje się osamotniony i stąd te 'stękania' - każdy lubi jak go się wspólczuje i glaska po glowie. slim_lady oj 'glupie baby' i po co tak gadają? Te 30 lat temu bylo inaczej, czasy się zmieniają - przecież nie jest teraz tak że tylko facet pracuje, kobity zasuwają az furczy. Jak dla mnie nie ma co litować się nad facetami - chcą dzieci, robią je, to mogą choć chwilę uczestniczyć w bólu partnerki. sadza kurczę to ja nie wiem jak to jest z tą oxy - ja po 3 butlach i jakoś szlo. W środę to się 'spotkamy' w szpitalu :( Albo od razu mnie potną albo będa męczyć oxy. adria ale mala pannica ladnie też wygląda w niebieskim - wystarczy dziewczęca czapeczka lub bluzeczka i jest OK :) Nie ma co przeginać - przynajmniej ja tak uważąm guga nie sądzę - ja mam taką energię od tygodnia, skurcze byly ale poszly - ja już zaczynam przygotowywać się na patologię i tyle - że też to lożysko musialo się tak zestarzeć - tylko co ja zrobie z Zosią - uuuu. Jak mąż weźmie teraz urlop aby sią nią zajmować to potem będziemy siedzialy same z Antosiem, a tak mieliśmy być 3 tyg w 4 :(