-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
Gosiu witaj serdecznie gratuluję ciąży a dla Danielka ogromne za postępy. Twoje dane spisałam i na pewno przekażemy nasz 1%
-
Witam Ala ok, ale kaszle bardziej, gorączki brak, jutro idzie na kontrolę do pediatry. Oczy dała sobie zakroplić nie tylko mamie, ale mnie również Tylko od 1 śpi z nami i nie ma siły żeby ją przełożyć... mam nadzieję, że jak wyzdrowieje to wszystko wróci do normy, tzn. ona do swojego łóżka. Zasnęłam z nią wczoraj i D. jak wrócił o 21 do domu i mnie budził, to myślałam, że jest rano a on do pracy wychodzi zmęczenie mnie pokonało
-
Do jutra. Miłej reszty dnia.
-
Cześć Renata
-
Alutka7912Ja widzę jak Julka rośnie po ubraniach które nosi hihihih... spodnie znowu mają za krótkie nogawki Właśnie dzisiaj zauważyłam, że dresy takie na styk, a naprawdę niedawno były lekko przydługie... muszę ją zmierzyć, bo aż nie chce mi się wierzyć, że przez 3 tyg. tak urosła...
-
Dziubalko jak ślicznie malują Lema Ala też uwielbia rysowanie z szablonami, ma sporo, ale takich luzem. Zestaw świetny koniecznie muszę jej kupić
-
asia78A czy jest jeszcze jakies lipcowiatko co spi w szczeblowym lozeczku. Ela to wiem moja już dawno nie
-
Dzięki Asia
-
Ala w nocy i do zasypiania to mamunia, czasem ma fazę, że inne rzeczy też tylko ja. Ale generalnie kocha swojego tatusia tak jak on ją wczoraj dzwoni do niego: kiedy przyjedziesz? D: późno, muszę pracować. A ona: ale ja chcę Cię teraz w domu i co? Ojciec zrobił przerwę i przyjechał - na pół godziny Dziecko w euforii: tatuś mój przyjechał, mamuniu zobacz tatuś mój! Mówi do niego też: tatuch Bardzo są za sobą. Może z nim wszędzie beze mnie jechać, wyjść czy się bawić.
-
Lema super z nocką Asia ja się do tego nie nadaję byłam szczęśliwa, że mogę wyjść z domu, nieźle to o mnie świadczy nie ma co... a teraz mama zadzwoniła, że jej te krople wpuściła - co ze mnie za matka
-
Cześć Przyszłam na szybko, bo szef przyjechał Wkurzona jestem dziś strasznie, Alka mnie wykończyła rano nerwowo. A teraz oczywiście zła jestem na siebie i cały dzień do bani... Jestem kłębkiem nerwów, nie śpię trzecią noc i kolejna może okazać się zabójcza Wam życzę miłego dnia. Ala dostała isoprinosine i pulneo, w czwartek do naszego pediatry na kontrolę. Dostała też krople do oczu - o które właśnie rano była awantura. Nie udało mi się i tak zakroplić, więc nie wiem, przestanie widzieć czy co? jak mam przemówić 2,5 latce do rozumu, że trzeba?! Jestem bezsilna. Oczu na siłę nie jestem w stanie jej otworzyć.
-
Uciekam niedługo. Do jutra, miłego zimowego wieczoru Mam poszła z Alą do pediatry, ale mówiła, że Alicja lepiej, to dobrze, może bez antybiotyku się obędszie. Pa.
-
Kwiaciarko ja bym chyba nie robiła takiej zmiany. Chyba, że Ela zamieszka w Kuby pokoju na dłużej. Moja Ala też będzie miała zmiany jesienią i to duże i dużo. Nowe miejsce zamieszkania, nowy pokój, przedszkole. Jakoś się nie boję. A jak będzie to się okaże. Fajne teksty Eli, widać jak dzieci nas kopiują Mówię wczoraj do Alki: coś mi tu nie wychodzi (coś tam robiłam) na co córcia: dasz radę mamo, nie martw się
-
wrzuciłam przepis na ciasto - rewelacja, właśnie zjadłam do kawki. Polecam! Wiem, że to nie na dietę, ale słodkim też czasem człowiek żyje
-
kwiaciarkaja z ta vitalia to naucze sie gotowac ze ho ho, no takie potrawy, szybkie, nowe i pyszne, ze P. mowi do mnie wczoraj - Ty wez jak najdluzej sie odchudzaj bo takie pyszne obiadki robisz hahaha. Dzis mam fileta zawijanego z szynka i serem zoltym, ale P. nie moze sera, co mu moge w zamian wlozyc? korniszona? proszę przepisy wstawiać! wiadomo gdzie inni też chcą się nauczyć pysznie gotować
-
Lema no u nas podobnie tyle, że Ala obudzi się np. raz przytuli zaśnie i spokój. Dzisiaj chciała koniecznie do nas, mówię, że położę się obok niej w jej łóżku a ta w płacz. No ale chora, więc ustąpiłam, zasnęła od razu i spała do 7.30 - z przerwami na katar i ból oka a rano wstała z płaczem (chyba 2 raz w swoim życiu) gdzie tatuś - a ten oczywiście już do pracy zdążył wyjść... musiałam utulić dłużej niż zwykle i się uspokoiła. Tak czy inaczej najczęściej zadawane pyt. Ali: gdzie moja mamusia? Chcę ją oduczyć tego zasypiania ze mną, ale nie mam siły, a może po prostu jeszcze się tym nie zmęczyłam wystarczająco mocno. Może jak urlop będzie... a może dopiero jak się przeprowadzimy... ona nie śpi z nami, przychodzi nad ranem, czasem nie. Tylko zasypiać musi ze mną. A jak mnie nie ma to z babcią, czy tatą, tak czy inaczej przytulona musi być - taka mała pieszczocha
-
Aerobic wodny to tez coś dla mnie muszę się zmobilizować, bo normalnie zadyszka jak u staruszki może jak Ala się wykuruje to D. będzie z nią chodził na basen a ja w tym czasie coś dla siebie ale najpierw to D. by chyba musiał zmienić pracę
-
moja za zdrówko wszystkich chorujących
-
asia78Isa ale wypisujesz ja, czy bedzie trzymac miejsce? Na razie zadzwoniłam i powiedziałam, że nie będzie jej przez 2 tyg. Musimy się z D. zastanowić czy zwolnić to miejsce. Chwilowo nie mamy kiedy z D. usiąść i porozmawiać więc za 2 tyg. jak mu się urlop zacznie to będzie chwila. O... w piątek trochę pogadaliśmy, poszliśmy na kolację, do kina już nie, bo jak doszliśmy po 15 min. stania w kolejce do kasy to się okazało, że biletów brak a nie chciało nam się czekać 1,5h na kolejny seans. No ale w piątek z Alą nie było jeszcze tak źle, tylko katar miała. Więc tematu też nie było. Wczoraj tylko na szybko uradziliśmy, że przez 2 mies. musi mieć przerwę żeby do siebie dojść.
-
u nas też "odśnieżają" tak, że aż na wsi drogi odśnieżone, posypane a dojeżdżam do granicy miasta Ł. i co? Pługi zastrajkowały! Przez 3 dni nie przejechał ani jeden krajową 1-ką dzisiaj tą odśnieżono, ale reszta woła o pomstę do nieba. Łącznie z chodnikami przed blokami, dzwoniłam właśnie do administracji, czy to żarty jakieś.
-
Dziewczyny przecież ja mówiłam, że jeśli zacznie bardzo chorować to wtedy zrezygnuję. Mam nadzieję, że w kwietniu zacznie znów chodzić. A jeśli nie to wtedy dopiero od września do przedszkola. Świetnie się w żłobku czuje, lubi tam chodzić, ale od jej zdrowia nic ważniejszego nie ma.
-
Lema cieszę się, że impreza udana i fajnie, że Franek zniósł dzielnie rozłąkę. A Ty dasz radę do dzisiejszego popołudnia Asia zdrówka dla Poli jak się czuje? Dziubalko jak imprezka?
-
Witam u nas też pogoda masakra. Padający marznący lód przez 2 doby zrobił swoje. Pojechałam w sobotę do Ali, miała zostać do jutra, ale wczoraj wróciłyśmy obie. Jest bardzo chora. Katar taki, że z oczy leci ropa do tego popękane naczynka w oczach, ma straszne wylewy, kaszle, na szczęscie temp. dochodzi do 38. Dzisiaj lekarz. Naszego pediatry nie ma, a ta do której mogę ewentualnie iść jest od 13.30. Może nawet sama zdążę z nią iść. Mama nie odbiera tel. Nie wiem czy nie zapomniała. Ona też chora, bo Ala ją zaraziła, na razie się trzyma. Ja się trzymam, bo biorę antybiotyk, D. też bo jest non stop w pracy. Dzisiaj mu mówię, jeszcze 2 tyg. i urlop, a on, tak, jak dożyję Postanowiliśmy, że do wiosny nie będzie chodzić do żłobka. Dopiero jak się zrobi cieplej a tym samym nie będzie tyly wirusów i zarazków w powietrzu. Miłego dnia i tygodnia, no mój się średnio zaczął...
-
Miłego weekendu
-
Asia my na dole w łaz. będziemy mieli tylko kabinę, wc i umywalkę. A na górze wanna, umywalka (chyba podwójna, ale na pewno nie dwie osobno) wc, bidet i kabina. Tylko się zastanawiam czy tą kabinę prysznicową na górze dawać czy może sama wanna wystarczy.