-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez isa32
-
I ja uciekam, do jutra ja nadal słomiana wdowa. A D. mi dzwoni i mówi, że zapomniał kąpielówek, a od 18 mają już wolne, basen spa i takie tam... ech... nawet nie myślę, co mogą robić sami faceci daleko od domu
-
Lema Ala swoje pluszaki uwielbia niezmiennie teraz ma etap, że chorują, albo że je karmi. Małej kuchni nie mam zamiaru kupować, bo miejsca w domu brak, poza tym wolę jak ze mną w kuchni siedzi i "pomaga". Ale laptop fishera wydaje mi się być ok... muszę na żywo obejrzeć. D. jest przeciwny, uważa, że to bez sensu jasne, najlepiej tak powiedzieć, jak się siedzi z dzieckiem max godzinę i to wieczorem. A przez cały dzień naprawdę trzeba ją czymś zajmować, to nie jest dziecko które samo siedzi i się bawi, tzn. tak też robi, góra 15 min.
-
Dzięki dziewczyny za info chyba fishera kupię. Nie jest tani, ale właśnie wydaje mi się fajny. Ala w ogóle nie bawi się lalkami itp. Dostała na gwiazdkę to leży w pudełku. Teściowie dali trochę kaski na gwiazdkę to dostanie laptopa i zestaw małego lekarza. To jedyne co ją teraz interesuje I nadal wszelkie układanki i puzzle. Dzisiaj rano zrobiła sobie układankę z paczek chusteczek hig. Bardzo zadowolona była Nie miałam kiedy wcześniej się zając szukaniem prezntów, ale teraz już muszę.
-
Dziewczyny jakie laptopy dla dzieci polecacie? Chciałam jednak kupić Ali, ale po pierwsze nie wiem który wybrać a po drugie czy wszystkie mają takie małe ekrany? Jak siadamy przed kompem to Ala od razu wchodzi na kolana i chce pisać i pisze, jak jej nie wychodzi to sobie kasuje,a największy ubaw ma jak wciśnie literkę i całą stronę ma np. z A Wstawcie jakieś linki, plissss
-
Asia zdjęcie piękne
-
Asia ale miałaś dzień
-
Lema gratulacje dla kuzynki - duża córcia - Zosia śliczne imię Renata dla Mikołajka, tak jak napisała Lema, teraz pójdzie już błyskawicznie Deva dzieci mają różne etapy i takich "powtórek z rozrywki" może być jeszcze bardzo dużo. A mama to mama, bez względu na to jak dobrze dziecko czuje się z innymi to mamunia najważniejsza i właśnie to, że nie widział Cię popołudniami przez 3 tygodnie spowodowało, że teraz chce Cię mieć przy sobie. To normalne i minie. A z przedszkolem też będzie dobrze. Moja Ala codziennie pyta kiedy pójdzie do żłobka, a na razie nie pójdzie, bo choruje... a jak zaczynała chodzić, to też była histeria: tatusiu nie zostawiaj mnie
-
Witam u nas śnieg sypie od rana... wyspałam sie, bo poszłam z Alą, zrobiła mi co prawda dwie pobudki, ale spała do 7.20 a tym samym ja zaspałam D. pojechał wczoraj wieczorem na szkolenie i wróci dopiero jutro. Dziś mam zamiar nie zasnąć i poczytać książkę
-
LemaDeva, wedlug mnie to raczej teraz ma Ciebie Vic za malo niz wtedy za duzo. Byliscie razem caly czas, a teraz jak sama mowisz czesto Cie nie ma, jest po prostu za Toba steskniony dokładnie. Mam to samo z Alą. Jak już wrócę do domu to tylko: mamunia A w ogóle to cześć Deva cieszę się, że dobrze Ci idzie na kursach
-
Do jutra, miłego, paaa.
-
DziubalaLemaDla mnie bezstresowe wychowanie to jest brak zakazow. Jedzenie gdzie dziecko chce, na lezaco, przed TV, slodycze do woli itp. No decydowanie o wszystkim. Dla mnie bezstresowe wychowanie to właśnie wtedy gdy dziecko nie ma żadnych zakazów, ograniczeń, robi co chce i kiedy chce, a rodzice wychodzą z założenia, że to taki wiek, albo że kiedyś z tego wyrośnie, albo że sam się na błędach nauczy, itd. to jest bezstresowe wychowanie brak granic i zasad
-
LemaAlutka7912 Kwiaciarko - ja bym założyła ten lżejszy śpiwór Ja tez I ja
-
Lema ale z czym? Czy dobrze, ze zwracałaś Franiowi uwagę, czy że się nie odezwałaś? To piersze - dobrze, sama bym tak robiła, i tez już kiedyś usłyszałam, że tresuję dziecko, moje dziecko, moja sprawa, krzydwa jej się nie dzieje. Usłyszałam też, że jestem nadopiekuńcza, bo jak jesteśmy u kogoś to jej praktycznie z oka nie spuszczam (albo D.) chyba, że np. dzieci ładnie się razem bawią to wtedy tylko zaglądam co jakiś czas. Co do zwrócenia udagi rodzicom drugiego dziecka... no cóż staram się tego nie robić, choć miewam na końcu języka. Ale raz mi się zdarzyło - chłopczyk w Ali wieku szczypał ją i ciągnąl za włosy. A matka nic. Zwróciłam dziecku uwagę, że ma przestać, bo ją to boli, a jak się powtórzyło, to matka usłyszała, że może by się zainteresowała co robi jej synek, bo na mojej córce wyżywał się nie będzie. Cały wieczór miałam spokój, a raczej Ala. Mieli wtedy po 1,5 roku a Alka do dzisiaj przed nim ucieka Niestety dzisiaj za dużą wagę przywiązuje się do tego, żeby dziecku nie zaszkodzić nie zrozumcie mnie źle, jestem przeciwnikiem bicia dzieci, lekceważenia ich, nie tłumaczenia im wielu rzeczy, ale do szewskiej pasji mnie doprowadza tzw. wychowanie bezstresowe A potem jest tak, że nauczyciele boją się własnych uczniów - jakiś obłęd. Dzieciom potrzebne są zasady i ich życie musi się mieścić w jakiś ramach - to jest fakt i tyle. Daje to poczucie bezpieczeństwa. A źle zachowywać będzie próbowało każde dziecko i to nie raz.
-
LemaKwiaciarko, ja nie stawiam do kata tylko wyprowadzam lub wynosze (jesli Franek wrzeszczy i sie wije) do pokoju na dole (jesli jestemy na gporze). Ewentualnie wychodze z jego pokoju, jesli np. bawimy sie na gorze. Zalezy za co dostanie kare. robimy tak samo - odseparowanie. Jest wynoszona do sypialni, jeśli tam jest, to ja/my wychodzimy. Jakoś trzeba dzieciom wpoić różne zasady. Ala ma i będzie miała zwracaną uwagę i będą kary zawsze jeśli zrobi coś nie tak. Oczywiście kara adekwatna do czynu Jest bardzo pogodnym uśmiechniętym dzieckiem, otwara i towarzyska, więc raczej nasze metody jej nie szkodzą.
-
moja za dobry tydzień
-
Lema to wszystko jasne. U nas jest znośnie, tzn. ślisko, dużo śniegu, ale od x dni nie pada, więc główne drogi czarne, nie mówię, że bezpieczne
-
Renata moim zdaniem trzeba mówić, że to brzydko. Moja też ma czasem takie zapędy, ale zwracam jej zawsze uwagę. Efekt taki, że pluje drugi raz i to z premedytacją. Jak nie przestaje to dostaje karę. I teraz naprawdę rzadko jej się to zdarza. Kiedyś napluła D. do klapek domowych tatuś się "obraził" i po jakimś czasie go przeprosiła. Drugi raz się nie powtórzyło - mam na myśli klapki taty.
-
Renata mój szef jest Niemcem i przyjeżdża samochodem. Pogoda go odstraszyła... zaskoczona jestem, bo on bardzo dużo jeździ, a w PL warunki drogowe się poprawiły. Ale w Niemczech spadł wczoraj rano śnieg i szef zostawił auto w garażu
-
Ranata o rany... dobrze, że kichnął.
-
Asia dobrze, że udało Ci się wyciągnąć i dobrze, że laryngolog obejrzy. Niestety z dziećmi jak z kierowcami - zasada ograniczonego zaufania
-
Asia hej daj jakiś namiar do tych magnesów. Alutka mnie też tak szybko weekend zleciał wczoraj mieliśmy urodzinowy obiad u mojej chrześnicy - 18-tka Ala się bawiła przez 4 godz. z jej siostrą (23-letnią) nawet nie wyszła zobaczyć czy jesteśmy mówiła do niej: ciocia fioletowa (miała takie rajstopy ) i zabawa była na całego. Magda stwierdziła, że jest przyzwyczajona i lubi (jej chłopak ma bratanków w podobnym wieku) ale przy naszej Ali musiała wyobraźnię uruchomić, bo jej się pomysły skończyły Alka dobrze, tylko kaszle niestety co jakiś czas. Jutro do pediatry.
-
Witam poniedziałkowo U nas ok. Widzę że ruch był przez weekend na forum Miłego dnia i tygodnia szef jest i nie wiem co wymyśli, na razie siedzę sobie spokojnie u siebie. Jakiś zdeterminowany jest, pociągiem przyjechał
-
Dziubalko widzę, że jabłuszka od jabłoni niedaleko upadły Adaś jaki skoncetrowany
-
Miłego weekendu odpoczywajcie w miarę możliwości. Do poniedziałku, pa.
-
Dziubalko świetni chłopcy a Maciuś to się chyba non stop śmieje