Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. LemaFranek 15 kg i ok.98 cm. Z jedzeniem roznie- bywa, ze sie upomina, mowie, ze jest juz glodny, czasem prosi o druga kanapke, a sa takie dni, ze prawie nic nie chce jesc. a takie to u nas nadal są ech... bliźnięta nasze
  2. asia78Dajecie dzieciom dania z poprzedniego dnia? Ja sie staram tego nie robic, ale dzis oboje malo nie zjedli lodowki na widok wczorajszego spagetti. Siedza i wcinaja a dzisiajesz pyszna kartoflanka stoi Wywar na zupę to prawie zawsze na 2 dni. Inne dania rzadko, ale jak zje to nic jej nie jest Ala się trochę poprawiła z jedzeniem, co prawda najchętniej zupy i naleśniki tudzież inne kluski, albo szynkę (bez chleba) także nie jest źle. Waży 12,300 i ma 89cm.
  3. Też byliśmy w szoku, tym bardziej, że to teściowa, bo jeszcze u mojej mamy byłoby to bardziej zrozumiałe. Alka nas w ogóle rozbraja. Przed jej kąpielą wczoraj pochlapałam sobie podkoszulkę wodą. Ala siedzi w łaz. rozbiera się i do mnie: pobrudziłaś się mamuniu, ja, że nie, że tylko pochlapałam się wodą. Na to Ala: hihihihi dosłownie taki śmiech trochę sztuczny, nie wiem czy wiecie o co mi chodzi. Ja do niej: z czego się śmieje a ona: z jeżyka (chwilę wcześniej wrzuciła go do wanny) załamaliśmy się, jak to małe teraz tak kombinuje to co będzie dalej??? Wiedziała, że nie może powiedzieć że ze mnie. I dziś rano drugi taki numer. D. wchodzi do kuchni a Alka: tatusiu majtki źle założyłeś. My oczy, rzeczywiście na lewą stronę i Ala znów w śmiech: hihihihi, D. do niej: z czego się śmiejesz? A ona: z majtek wymięknąć można. Takich tekstów dziennie jest tysiąc pięćset sto dziewięćset Liczy do 12, mówi jak 4-latka, zna pół alfabetu. Ale najbardziej zaskakujący jest jej spryt. Teść mówi o niej: mały cwaniak Doszliśmy do wniosku, że jest dla nas nie lada wyzwaniem
  4. Lema fajnie, że gościnnie u Was Pojechaliśmy po Alę w Nowy Rok, bo przez tel. powiedziała: przyjeżdżaj po mnie mamuniu teraz, chcę do moich zabawek i do ciebie i taty Ale numer i tak był niezły. Pojechaliśmy jeszcze na godzinkę do teściów, przed 19 u nich byliśmy. I Ala taka normalna, tzn. trochę zbuntowana, trochę u mnie na kolanach, trochę u dziadka i jak mówię przed 20 że jedziemy to ona, że nie jedzie i zostaje i będzie spać z babcią więc pytamy czy na pewno bo my jedziemy do domu. Na to Ala: tak, jutro po mnie przyjedziecie, tatuś przynieś moją torbę i została... także wyspaliśmy się z tatusiem w sobotę (i nocka dla nas... ) i pojechaliśmy ok. południa w sobotę, zaglądając po drodze na budowę. Dziecko nam chyba dorasta Oczywiście dzisiaj rano jak się obudziła to od razu: tatusiu gdzie moja mamunia?! I podkówka (byłam w łaz.) także nadal mamusiowa córeczka, ale ma już swój świat i swoje sprawy
  5. Witam poniedziałkowo, noworocznie i z pracy z moim zdrowiem kiepsko, mam nadzieję, że uda mi się dostać do lekarza po południu. Gorączki nie mam, ale z gardłem nie jest dobrze... Ala poszła do żłobka, bez żadnego marudzenia, papa mamuniu i tyle ją widziałam biorąc pod uwagę, że prawie non stop przez ostatnie 3 tyg. była ze mną, to jestem pod wrażeniem. Miłego dnia, mam dużo zaległości, jak obrobię najpilniejsze to zajrzę do Was.
  6. i moja za Nowy 2010 - niech będzie szczęśliwy i pomyślny dla nas wszystkich!
  7. Witam w Nowym 2010 D. jeszcze śpi, a ja się obudziłam przed 11 i już nie mogłam zasnąć. Wróciliśmy przed 5 Miłego dnia. My mieliśmy jechać po Alę, ale nie wiem, czy nie pojedziemy jutro rano. Co prawda nie rozmawiałam jeszcze z mamą, więc nie wiem czy mają siłę do niej wczoraj zostali wykończeni oboje, mała rozrabia jak pijany zając Moja siostra dzwoniła do mamy i rozmawia z Alą i pyta co robi, na to Alicja: rozrabiam ciociu. Siostra: a z kim tak rozrabiasz. Ala: sama sobie rozrabiam
  8. moja dla Was: szczęścia w Nowym Roku
  9. Witam dopiero wstałam a takie miałam plany sprzątaniowe... muszę na chwilę podjechać do marketu, zaraz wychodzę, bo później obawiam się tłumów. Poza tym idziemy na Sylwestra do naszych przyjaciół, bo się okazało, że oni też w domu i nie chcieli sami siedzieć, tak nas namawiali aż dałam za wygraną Śnieg u nas piękny, tylko wietrznie, więc Ala niestety na spacer nie wyszła. Spała ładnie i dokazuje z dziadkiem. Mój tata ma straszny ból kręgosłupa, więc mam nadzieję, że Alicja trochę odpuści uwielbiam jak jest szczęśliwa, a u moich rodziców jest Dziubalko a mnie się wczoraj wyjątkowo udały zakupy i u nas (przynajmniej w tej galerii gdzie byłyśmy) było bardzo spokojnie i nie było tłumów. Kawa z przyjaciółką jest jednak dużo lepszym lekarstwem na troski Trzymam kciuki za dalsze badania Maciusia
  10. Kochane życzę Wam fajnego Sylwestra a w Nowym 2010 Roku zdrowia, szczęścia, realizacji planów, spełnienia marzeń i jak najwięcej radości każdego dnia. Isa z Alą i D.
  11. Babeczqo moc urodzinowych buziaków. Miłości, radości, zdrowia i zadowolenia, powodzenia na studiach i spełnienia marzeń
  12. Cześć, Ala u dziadków, miałam sprzątać, ale mi się nie chce. Byłam z siostrą na zakupach, faaajne wyprzedaże są rano droga super, po południu już nie, a teraz całkiem biało u nas. Ale wszystko ok. Napiszę rano więcej, idę do D.
  13. Lema mnie śnieg też nie przeszkadza, tylko w mieście ludzie jakoś dziwnie zaczynają się zachowywać na drodze... mam nadzieję, że za rok będę miała podobne odczucia do mieszkania na wsi
  14. U nas taki lekki śnieżek, bardziej na szadź wygląda. Jutro mam wsiąść do auta, trochę kiepskie warunki
  15. moja za zdrowie! uśmiech, radość, miłość w Nowym Roku
  16. Witam Lema współczuję nocek my wyjątkowo pospałyśmy do 7.30 D. akurat wychodził do pracy więc młoda pobiegła dać mu buziaka i z tekstem do niego: tatusiu nie możesz jeszcze iść musisz mamie dać buziaka słodycz nasza teraz ogląda Franklina a ja wypiłam dwie kawki i chyba powinnam się zebrać i ubrać, bo nadal obie w szlafrokach chodzimy Deva lapek fajna sprawa nie mam, korzystam ze stacjonarnego. D. ma swojego laptopa, ale już wiekowy... on go wykorzystuje do pracy, statystyk i takich tam, dla mnie komp potrzebny do netu i zgrywania zdjęć więc mój domowy jest ok.
  17. My też jedyni z rodziny spędzamy Sylwestra w domu, ale głównie dlatego, że ja nie dam rady iść na tańce poza tym i tak już za późno, żeby coś załatwiać. Nie przepadam za Sylwestrem, więc mi to nie przeszkadza Asia gratuluję -7kg Ja nie bardzo objedzona, teraz nadrabiam, bo przez ponad tydzień przed świętami prawie nic nie jadłam. Właśnie pochłonęłam śledzika, mniammmm Miałam z Wami posiedzieć, ale Alicja już wstała
  18. Lema rzeczywiście lepszego prezentu nie mogłaś sobie wymarzyć Jeźdźca zaczęłaś czytać?
  19. Alutka a ja wyjątkowo nie zmęczyłam się świętami, nawet się nie objadłam hihi, takie dziwne święta Ala też zadowolona z prezentów na pewno jeszcze coś dostanie. Bo wiadomo do sklepów przed świętami nie doszłam
  20. Witam kochane poświątecznie. Nadal jestem w domu, gardło nadal boli ale oczywiście jest o niebo lepiej. Siedzimy sobie z Alą dziś i jutro w środę jedzie do dziadków i odbierzemy ją w Nowy Rok. Taki mały urlopik sobie robię Pozdrawiam Was serdecznie. Deva fajnie ze śniegiem, w PL po nim ani śladu. Święta bardziej przypominały mi Wielkanoc
  21. Hej, wstałam dzisiaj, czekam na Alę. Jest lepiej o ile można tak powiedzieć. Miłego dnia kochane dzięki za pamięć
  22. Cześć, donoszę że żyję, tylko co to za życie gardło boli koszmarnie, ale od dzisiejszej nocy odrobinę mniej, jest nadzieja. D. mi 2 x dziennie smaruje te migdały piochtaniną... mało przyjemne, ale działa, wolno, ale jednak. Przedwczoraj po takim zabiegu zemdlałam... sama nie wiem dlaczego, bo to nie boli, tzn. migdały bolą tak, że można by wbić w nie igłę i bym nie poczuła. Ala dzisiaj lepiej, wczoraj bardzo za mną tęskniła, mało jadła, nie chciała się bawić, siedziała cały dzień wtulona w dziadka dzisiaj moi rodzice ją zabrali, jutro przywiozą, bo mama pójdzie z nią na kotrolę do pediatry. Jest zdrowa, tylko lekki katarek ma. Nawet już nie kaszle. Mama zostanie do środy, żebym sama nie była. A w czwartek to już Wigilia więc D. wróci wcześniej i jedziemy do rodziców. Nic nie przygotowuję. Nie mam na to szans... nie pamiętam kiedy tak chorowałam. Na szczęście nie mam już wysokiej temp. tylko te noże w gardle Ściskam Was mocno. Mam nadzieję, że u Was dobrze. U mie nie bardzo. Do tego mało świątecznie... ale cieszę się że jest choć odrobinę lepiej. Bo wczoraj traciłam już nadzieję na poprawę. Buziaki kochane
  23. Ala też śniegiem zachwycona, jak zobaczyła to od razu: mamo zobacz ile śniegu napadało. A po chwili: poleżałam troszkę, wyzdrowiałam już, bierz sanki idziemy na śnieg moje dziecię mówi bardzo wyraźnie i wszystko. Ale to już wiecie
  24. Witam, mam ropną anginę i zwolnienie do końca roku, Ala pojechała właśnie z bratem D. i teściową do nich. Ma tam być dwa dni i kolejne dwa u moich rodziców. Moja bidusia, tak mnie serce boli, że będzie beze mnie, ale nie mam siły wstać z łóżka a co dopiero nią się zajmować. Choć muszę przyznać, że była naprawdę grzeczna Idę znów do łóżka. Mam nadzieję, że nie chorujecie i przygotowujecie się do świąt. U mnie nastroju brak, przygotowań też, ale nie mam nawet sił o tym myśleć, zresztą przy takiej gorączce nic dziewnego. D. pracuje po 16h - masakra. Oby do Nowego Roku Pozdrawiam Was cieplutko. Ala właściwie wyzdrowiała, troszkę jeszcze pokasłuje, we wtorek pójdzie do pediatry, wczoraj nie byłam w stanie z nią iść. Ledwie sama ze sobą doszłam... Trzymajcie się
  25. asia78Isa to calkiem niedobrze, niezmiennie zycze Wam obu zdrowka. A moze Ale wywiesc do rodzicow? Chociaz Ty bys pochorowala mama powiedziała mi przez tel. że mam brać antybiotyk i czekać szkoda, że jak o moją siostrę chodzi to zawsze wszyscy na uszach stają Jutro ma przyjechać teściowa, mam nadzieję, że jej nie zarażę... Jest postęp, zdjęłam jeden sweter
×
×
  • Dodaj nową pozycję...