-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez KaiKa
-
dorotea72i ja nie mogę się doczekać badania które mam w poniedziałek, pochwalę mojego lekarza bo w gabinecie jest komfortowo: lekarz ma swój monitor a pacjentka ma swój nad kozetką więc jest na bieżąco, no i straszny z niego gaduła - czasem badanie trwa 10-15 min. gdy pokazuje i tłumaczy co widać - chociaż widać wojnę mrówek:) za każdym razem mamy zapis na płytce również w 3-D wiec potem możemy również się pochwalić rodzince jestem ciekawa czy to badanie będzie przez brzuch bo już nie pamiętam a wy jak miałyście? Już teraz przez brzuch. Dzidziuś już jest sporawy i ładnie go widać. Zazdroszcze Ci Dorotea takiego lekarza. Ja pewnie za tydzień lub dwa pójdę prywatnie. Mama z przyszłą teściową mnie do tego namawiają, że lepiej iść zapłacić i mieć spokój, a nie się stresować jakimś lekarzem, co nict nie wyjaśni i kobieto się zastanawiaj. Przyjechaliśmy na weekend do domu i pochwaliliśmy się przyszłym dziadką filmem. Moja mama to się normalnie rozpłakała za pierwszym razem oglądając, a później jeszcze oglądała ze 4 razy i kazała sobie na laptopa zgrać, bo teraz będzie się chwaliła wszystkim wnukiem/wnusią :))))
-
Przedstawiam Wam mieszkańca mojego brzusia: Słuchajcie w opisie mam, że łożysko położone na tylnej ścianie macicy bez ryzyka przodowania. To normalne? Dorotko przykro mi z powodu krwiaka. Dbaj teraz o siebie i nie przemęczaj się. Ja mocno trzymam kciuki za Was! Kamila89 wczoraj i tak mało zapisałyśmy poczekaj na weekend :) Panterko trzymam kciuki za wizytę! Tym co pracują życzę aby czas w pracy dziś błyskawicznie minął, a tym które w domku siedzą to miłego leniuchowania!
-
Wróciłam! Dzidzia cała i zdrowa! Niestety facet co mi robił usg to cham i prostak. Przez całe usg siedział cicho patrzył i coś zaznaczał. Nie chciałam mu przeszkadzać, bo może potrzebował się skupić. I wie co? Przez całe usg ani razu nie pokazał mi monitora!!!! Normalnie myślałam, że wyjdę z siebie. Na szczęście Mirek nagrał całe usg na aparacie i jak mi przeszło na spokojnie kilka razy obejrzałam. Cudo!!! Tylko widziałam minę Mirka i jak mu się oczy powiększały. Maleństwo szaleje w brzusiu. Ma 7 cm i kręci się niesamowicie. Na koniec jak zapytałam czy wszystko z dzieckiem - odpowiedział : nie mam żadnych zastrzeżeń. Ehhh... na szczęście nagranie mogę oglądać ile razy będę chciała, a na usg pójdę jeszcze raz prywatnie. Jak ochłonę to wrzucę dziś jeszcze fotki i może w weekend pokombinuje jak filmik wrzucić. Czy któraś umie interpretować te wyniki? Wizytę u gin mam dopiero w poniedziałek. Tina życzę dużo zdrowia! Aga śliczniutkie maleństwo! Dorotka w środę powzem, innam mieć na niego namiar. Podobno jak się pójdzie do niego w godzinach przyjmowania na NFZ w szpitalu prywatnie, bo jest naprawdę dobrym lekarzem. Znajomym już drugą ciąże prowadzi. Poza tym jak się do niego chodzi to ma sie miejsce w szpitalu zapewnione. A co do szpitala to jeszcze nie myślałam nad tym. Ja nie pochodze z Wawy i będę musiała powypytywać znajome o szpitale. A Ty już wybrałaś? Buziaki
-
Dzień dobry! dziś wstałam z samego rana, bo idę na wczesniejszą godzinę do pracy. Strasznie sie nie wyspałam i jedynego co mi pomogło wstać z łóżka to to, że dziś je zobaczymy! Oczy mi się normalnie same zamykają. Ja w porównaniu do Was nie mam problemów z bezsennoscią. Śpię po praktycznie 10h codziennie i moglabym spać dłużej. ok, zabieram się za sniadanko. Trzymać kciuki! Miłego dnia!
-
Świetne wiadomości Aga! Tak si cieszę, że maleństwem ok i z ta zmianą nic się nie dzieje. No widzisz mówiłyśmy, żebyś na razie się nie martwiła. Słuchaj swoich forumowych koleżanek!!! A co do testów to jutro mam na przezierność karku i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Żadnych innych nie planuję robić. Jeszcze ok. 20 h i zobaczę naszego bąbelka!!! Idę coś zjeść! Buziaki
-
kamila89Witam Własnie znalazlam ten wątek. Bardzo sie ciesze bo ja równiez mam termin porodu na czerwca Witaj Kamila! Mam nadzieję,że będziesz aktywnie uczestniczyła w forum i życzę spokojnych 7 m-cy!!!
-
DorotkazkrainyozKaiKaEwcia super, że wszystko w porządku. Jak na zdjęciu wszystko ładnie widać :) Ja jeszcze dwa dni muszę poczekać! Już nie mogę doczekać. No to teraz czekam na resztę dziewczyn i trzymam kciuki!!!! Aga aż takiej ochoty jak Ty na fryty nie miałam, ale byly pyszne. Na szczęście takich zachciewajek nie mam :) KaiKa, gdzie chodzisz do lekarza w Warszawie? Do jakiego? Tak robię wywiad :-) Jeśli są inne Panie z Warszawy, podzielcie się proszę u kogo prowadzicie ciążę? Pozdrawiam, Dorota Dorotko mam wykupiony pakiet w medycynie rodzinnej. Chodze do przychodni na Żwirki i Wigury do dr Boruckiej. W sumie nie mam na co narzekać, ale i tak będę chciała iść jeszcze prywatnie, aby usg mi zrobił ginekolog( tam robi osoba od usg- nie gin). Niedługo dostanę namiar na ordynatora w szpitalu na Karowej, więc jak się tam wybiore to dam znać.
-
Tina cieszę się, że wszystko ok. Fantastyczne wiadomości! Już nie mogę doczekać się fotek tego wielkoluda :) Trzymajcie się cieplutko brzuszki! Kolorowych snów :)
-
Ewcia super, że wszystko w porządku. Jak na zdjęciu wszystko ładnie widać :) Ja jeszcze dwa dni muszę poczekać! Już nie mogę doczekać. No to teraz czekam na resztę dziewczyn i trzymam kciuki!!!! Aga aż takiej ochoty jak Ty na fryty nie miałam, ale byly pyszne. Na szczęście takich zachciewajek nie mam :)
-
Tina trzymam mocno kciuki za Was!!!!!
-
Cześć brzuszki!!!! Ale się rozpisałyście! Troszke miałam do nadrobienia. Przede wszystkim dzięki za pocieszenie z bólem brzuszka. Troszkę się czuję spokojniej. A zupełnie spokojnie będę się czuła w czwartek po usg. Niedawno wróciłam z pracy, nastawiłam pranie, chwilę poplotkowałam z psiapsiółką przez telefon i zabieram się do kolacji. Na fryty mnie naszło!!!! Kurcze tak mi teraz brzuch wywala, że aż mam wrażenie, że czuję jak rośnie. Na szczęście z tego powodu się cieszę :) Źródła żelaza: • Chude mięso czerwone • Indyki i kurczaki • Powszechnie wiadomo, że wątróbka jest bogata w żelazo, lecz NIE poleca się jej kobietom ciężarnym z powodu wysokiej zawartości witaminy A • Ryby, szczególnie z dużą zawartością olejów, które można zamrozić lub zakonserwować (takie jak makrele, sardynki, czy szprotki) • Jaja • Płatki śniadaniowe – niektóre zawierają podwyższony poziom żelaza • Rośliny strączkowe – w szczególności: fasola z puszki, ciecierzyca oraz soczewica • Orzechy (włącznie z masłem orzechowym) oraz nasiona • Ryż pełnoziarnisty • Tofu • Chleb, szczególnie pełnoziarnisty lub ciemny • Zielone warzywa liściaste, szczególnie jarmuż, rzeżucha i brokuły • Suszone owoce, w szczególności suszone morele, rodzynki i śliwki idę robić niezdrową kolację!
-
Dorotta super wiadomości! Nie dziwię się, że aż serniczek pieczesz trzeba to jakoś świętować! :) Ja mam identyczny problem z praniem, tylko staram się robić to na bieżąco. Wróciłam dziś zjadłam obiad i padłam. Chyba w końcu akumulatory mi się wyładowały. 3 godzinna drzemka mi wyszła i ciekawe jak ja teraz zasnę? :) Zaraz zamierzam wyjąć deskę i żelazko- przynajmniej część po pracuje. Przez te audyty to tylko w domu obiad zrobiłam w sobotę i przygotowałam na niedzielę kurczaka do pieczenia. Porządki i dziś obiad wstawił M. No chłopak się stara :))) A do kilogramów to dwa tygodnie temu jak się ważyłam to był to 1 kg. Ale teraz pewnie więcej ważę tylko wagi nie mam. Z resztą ta kuleczka musi troszkę ważyć :) Ja idę w czwartek na usg. Teraz to będzie się ciągnęło jak już tylko tyle czasu zostało. Dziewczyny mam pytanko: Czy wy też nie możecie za szybko chodzić i jak stoicie i nic nie robicie to Was brzuch pobolewa( nie mocno, ale jednak)? Jak stoję np. w kolejce to chociaż muszę z nogi na nogę przystępować lub się kołysać. M. śmieje się, że dziecko lubi zwiedzać, ale wolałabym mieć pewność, że to normalne. W czwartek usg, a wizyta u mojej gin dopiero w poniedziałek, więc nie wiem czy nie powinnam wcześniej się skontaktować. Jej mam wrażenie teraz, że brzuch z dnia na dzień mi się powiększa!!! Czy to możliwe? :)
-
Panterka mam kolczyka w pępku- taki mój wybryk za czasów nastolatki. Jeszcze go noszę, bo w sumie mój brzuszek przez ten tydzień zrobił takie boom. Tydzień temu jeszcze go nie było tak widać. Widać, że dzidzia rośnie :) Życzę znalezienia idealnego autka dla przyszłej mamusi :) A ja zaraz wychodzę, bo mam jeszcze zaplanowane zrobienie kilku audytów dziś. Pogoda może nie najlepsza, ale spacerek dobrze mi zrobi :) Miłego dnia brzuszki!
-
Wczoraj nie miałam za bardzo czasu pisać, bo rano zakupy, później obiad, a po obiedzie wyruszyłam audyty porobić. A na koniec dnia -telefon od kolegi z byłej pracy: Słyszałem, że rodzina Ci się powiększy? No to potwierdziłam plotkę i za godzinkę miałam pół ekipy z poprzedniej pracy. Fajnie było się z tymi ludźmi spotkać, bo chyba najlepsza paczka z jaką pracowałam. Takich imprez jakie robiliśmy po pracy to pewnie nie zapomnę. No więc dzidzia po raz kolejny oblana :) Chyba zaczynam się przyzwyczajać do bezalkoholowych imprez Hmm... chyba powoli zaczynam wkraczać w II trymestr. Zaczyna ustępować dolegliwość najbardziej mi przeszkadzająca- zmęczenie. Wczoraj miałam od rana zabiegany dzień, a udało mi się z nimi wysiedzieć do ok 1. A pamiętam, że jeszcze 2 tygodnie temu po sobotnich zakupach i zrobieniu obiadu poszłam się zdrzemnąć, bo do niczego się już nie nadawałam. Gosiaczek to super wiadomość! Ja zawsze chciałam mieć bliźniaki, ale ani w u mnie, ani u M. w rodzinie nie było. To prawda, że podwójne koszty, ale dwójka się sobą zajmie i będziesz miała spokój. Moja kumpela ma bliźniaki i po prostu są niesamowite :)
-
No to ja się brzusiem pochwalę :) Dziewczyny śliczne macie domki dla dzidziusiów:)
-
Aga Twoja dzidzia jest śliczniutka. Całe szczęście, że wszystko u niej w porządku. Teraz mamuśku nie denerwuj się niczym tylko myśl o tej kruszynce. A to co lekarz wykrył może to zmiana spowodowana hormonami i sama się wchłonie po porodzie. A ten wirus o którym piszesz to HPV pewnie. Ja mam nadzieję i trzymam kciuki, aby to tylko było spowodowane przez hormony. Głowa do góry! Dorotta Twoja dzidzia mi jest szczególnie bliska, bo mamy tego samego dnia termin. Dlatego oglądając Twoje foteczki mogłam zobaczyć jak wygląda mniej więcej moje maleństwo. Piękne zdjątka i jaki babik duży :) Ja mam usg w czwartek. Już nie mogę się doczekać! Tina gratuluję 12 tygodnia. To teraz lada dzień wejdziesz w II trymestr i odetchniesz :))) To kiedy Twoje usg? Dziewczyny śliczne brzusie! Jak jutro znajdę chwilę to pstryknę fotę i też się pochwalę. A co gorsza nie będę :P A jutro wejdę sobie w moje wygodniutkie spodnie ciążowe i będę w nich śmigać. Niestety w pracy oprócz szefa nikt jeszcze nie wiem i na razie ma tak zostać :) Kolorowych snów!
-
mam tez inne zmartwienie,po zalatwieniu sie szczypie mnie miejsce intymne,czy to moze zagrazac fasolce? mam udac sie z tym do lekarza? Gosiaczek lepiej skonsultuj to z lekarzem. Nie chcę Cię stresować, ale nawet Ty będziesz się lepiej czuła, gdy chociaż porozmawiasz przez tel. z lekarzem :) Ja na szczęście nie palę. Pouczać nie będę, bo i tak wszystko wiecie Może niedługo sama wam ochota na palenie przejdzie. Mnie odkąd jestem w ciąży strasznie drażni dym papierosowy. A dziś dostałam od kumpeli paczuszkę z ciuszkami dla ciężarnych z Irlandii. I pierwsze co mi się rzuciło w oczy to maluteńkie skarpeteczki z irlandzką konieczynką. Aż się normalnie rozczuliłam :))))
-
Aga trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo. Bądź dobrej myśli! Z niecierpliwością czekam na wiadomości.
-
Justysia super, że się wszystko wyjaśniło. No to teraz nie będziesz musiała się przynajmniej pracą stresować. Cześć Mariolka! Super, że do nas dołączyłaś. Życzę Ci spokojnych 7 miesięcy :) A ja z moim M. pozwalamy sobie na igraszki. Niestety po jakimś czasie dostaje oporu, że może jak za długo, to coś dzidzi zrobimy. Od jutra jeszcze tydzień na usg. Bedziemy podglądać naszą . Na pierwszym usg M. nie było, tylko widział zdjęcia. Teraz zobaczy jak nasze maleństwo się pluska No nareszcie poczuje się tatuśkiem. Bo faceci tak tego nie odczuwają... W zeszłym tygodniu pisałam, ze brzusia nie mam, a w tym tygodniu rośnie jak na drożdżach! Pochwalę się w weekend Panterko śliczniutki brzusio!!! Dobrej nocy!
-
magan23A więc cuda się nie zdarzają... Ja już po zabiegu... Już jako tako dochodzę do siebie, fizycznie jest już ok ale psychicznie to jakby serce mi wyrwali... Ale jest Zuza i to ona się teraz liczy i jest najważniejsza... A w domu to już się o tym nie rozmawia, bo przecież dziecka nie było... Choć ja i tak czuję jakby ono było... Panterko chyba czas usunąć mnie z pierwszej stronki... Życzę Wam Kochane cudownych miesięcy, to chyba już 7 :) Dbajcie o siebie i maluszki!! Pewnie do usłyszenia na innych wątkach... Choć nie obiecuję, że nie będę do Was zaglądać... Magan kochana trzymaj się. Aż nie wiem co napisać tak mi przykro... Nie daj się kochana za bardzo smutkom i skup się na swoje kruszynce.
-
Aitia jeszcze jedna sprawa - wg USG jestem w 12 tc, a maleństwo ma 58mmdrugi raz potwierdził się termin - 27.05.2010 i tak zostaję z Wami :) Ta ciąża jest takim przeciwieństwem pierwszej, że zaczynam się zastanawiać, czy zamiast wczesniaka nie zostane obdarowana przesunięciem terminu :) mam gdzieś brzuszkowe zdjęcia, więc jak je odnajdę to wrzucę Aiti czekamy na zdjęcie!
-
IzaG szkoda, że wizyta była bez usg. Usg to chyba najfajniejsza czesc wizyty. Ja zawsze chciałam dziewczynkę, M. chciałby mieć pierworodnego, ale mam przeczucie, że będzie chłopak. Mimo, że mnie wysypało...wrrrr Natali współczuję dolegliwości. Ja jem wszystkie posiłki z apetytem. Mam nadzieję, że szybko przejdzie.
-
Martek73 Wszystkim przyszłym mamusiom serdecznie gratuluje. Niestety naszego maleństwa już nie ma. Najgorsze jest to, że trzeba poczekać przynajmniej rok. Mam nadzieję, że szybko minie i wszystko będzie OK. Kochana szczerze Ci współczuję. Trzymaj się Martek i nie załamuj Dziewczyny śliczne macie brzuszki! W weekend będę miała czasu to M. mi zdjęcia porobi. Co do pierogów to sama bym ich nie polepiła. Na szczęście Mirek mi pomógł. On wyrabiał ciasto, wałkował, wycinał, a ja kleiłam :) IzaG trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę! A ja wróciłam z pracy, zjadłam i zaraz uciekam spać. Oczy mi się same zamykają. Dziś przez pół dnia głowa mnie bolała- okropność! Spokojnej nocy czerwcóweczki!
-
Dzień dobry z rana! A ja mam problemy ze wczesnym wstawaniem. Najchętniej bym spała i spała, a tu do pracy trzeba iść... Ja jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży to też zapisałam się do biblioteki i więcej czytam. Chociaż najlepiej mi to idzie w środkach komunikacji miejskiej. Kurcze mam wrażenie, że cały wczorajszy dzień spędziłam w kuchni, bo albo w kuchni siedziałem albo spałam. A co do oparów z gotowania to mnie to nie rusza. Po prostu mam ciąże marzenie. Tylko parcie na pęcherz i zmęczenie Miłego tygodnia! buźka!
-
Justysia na 1012 właśnie byliśmy. Film do obejrzenie na wielkim ekranie super. Niesamowite efekty sprawiają, że film robi wrażenie. Myślę, że w tv lub na kompie by tego nie było widać. Hmm i tak zastanawiam ile on trwał. Zadaje się, że był bardzo długi, bo seans zaczynał się o 20.40, a zakończył o 23.40. Tylko ciężko oszacować, bo ku naszej uciesze puścili bardzo dużo zwiastunów Pierogów ulepiliśmy ok 120 szt. I mam dość lepienia na kilka miesięcy. Ostatnio tyle ulepiłam z jagodami i niestety się już wyjadły. A farszu mi jeszcze zostało, więc zaraz idę smażyć naleśniki i krokietów jeszcze porobię. Na szczęście to szybko pójdzie!