Skocz do zawartości
Forum

Kinqa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Kinqa

  1. qmpeelaW sumie to ja nadal nic nie łykam ;) Do 13tego tygodnia łykałam folik a potem nic, teraz robiłam wyniki i w sumie są dobre, spadły mi tylko płytki krwi i z deczka hemoglobina, dlatego doszłam do wniosku, ze jak sobie przypomne to moge łyknąć, bo najbardziej martwi mnie to ze nie mam ochoty na owoce, warzywka, ogólnie na nic zdrowego to ja ochoty teraz nie mam :P Zajadałabym sie kebabem, fryciochami i popijała to wszystko colą :P Ja mam tak samo witaj w klubie... to jednak noszę dziewczynkę jak bududu
  2. Redberrykingusia1991Redberry takie kurcze fajne zdjęcie Kinia!
  3. lamponinkaDziewczyny wklejam zdjecie brzuszka , wlasnie zrobione Nie jest za specjalne to zdjecie , ale brzusio jest z 34 tc , w sumie mialam robic w 32 ale jakos nie zdazylam kliknac . Ale duuzi ... i ładniusi Ja to się boję wstawiać po akcji z Anią bo wstawiła zdjęcie brzucholka i nagle Artur po drugiej stronie brzucholka się pojawił
  4. GRATULACJE DLA GOSIORKA I JEJ SYNKA KUBUSIA
  5. Redberry mam nadzieję, że się nie obrazisz ale nie mogłam się opszeć... (tu był fajny obrazek )
  6. RedberryPoszukam, poszukam Jestem z kakao i 3 kawałkami strucli serowej Smacznego Ale mam zaj##ste zdjęcie na NK nie??
  7. RedberryJeezzzu Kinia-ja mam smaka na coś przez Ciebie-śmigam do kuchni po kakao!! Jak dobrze poszukasz to znajdziesz w PL kakao truskawkowe na pewno gdzieś jest
  8. qmpeelaEeee no wypas Ja juz zaczynam żałować, podziel się ! Będzie trudno przez monitor hehehehe...
  9. no kakao to jest nigdy nie piłyście?? żałujcie
  10. RedberryWow-no to mały się pospieszył Dobrze, że wszystko w porządku! Ja mam fazę ostatnio na Cookie crisps. jejuniu, jak one mi smakują. A wieczorkiem jak zjem miseczkę to łatwiej mi zasnąć, chyba, że mam pod ręką kakao. Wpadłam na pomysł, żeby przesunąć sobie na razie guziki w płaszczyku, tym sposobem może w nim pochodzę do końca ciąży? Jaka tu cisza... hhmm... Mam takie same płatki i też je uwielbiam.... i tym jak napisałaś o kakale, to przypomniałam sobie, że miałam kupić kakao truskawkowe hehe ale zapomniałam
  11. No to Arturek u Nas na forum na pierwszej stronce prowadzi hehe
  12. Kasiu ja na razie zaaferowana na lutówkach siedzę akurat, bo jedna Nasza koleżanka się już ropakowała ale jest wszystko OK
  13. Dziś na świat przyszedł Arturek synek J.Anny waga 3,040 urodzony CC ! :) GRATULACJE!!!!
  14. qmpeela ogólnie 35 tc. chyba... na początku termin był na 10 lutego ... ale miała planowaną chyba CC na końcówkę stycznia... ale mały oddycha samodzielnie
  15. k@chnano to się wyciszmy moje drogie, uspokójmy siebie i maluszki U mnie spokojnie tylko jak piłam herbatkę gorącą z cytrynką to mnie mała pokopała się jej nie spodobało chyba albo się spodobało
  16. No u Nas na lutówkach już się jedna koleżanka Nasza rozpakowała :))) ojj trzeba być czujnym ... hehe
  17. j.anna wielkie GRATULACJE ! dla Ciebie i Arturka
  18. suchutkaCiekawe czy Ania miała CC czy siłami natury rodziła... Kurcze nie spodziewałam się ,że tak szybko zacznie się rozpakowywanie lutóweczek :) Raczej CC, bo Ania ma jakieś problemy z serduszkiem... z resztą dowiemy się jak napisze do Nas ciekawe ile ją będą trzymali w szpitalu bo tutaj szybko puszczają...
  19. mag349Dziewczyny, weźcie mnie nie straszcie, co? Ja chcę do 1 marca wytrzymać. Biedne dziewuszki nasze się nastresują tyle, Kejranka chyba też została w szpitalu. Dobrze, ze chociaż Magduśka się trzyma. Z Anią na pewno będzie dobrze, Arturek da sobie radę, ale mogliby wytrzymać choć te 3 dni do nowego roku, a pewnie tak nie będzie. Ja też zaraz po nowym roku lecę uzupełnic zapasy do szpitala. Niby ja mam jeszcze daleko, ale tak naprawde nie znamy dnia ani godziny. I musze sobie nasza listę telefonów druknąc :) Dziś się trochę nachodziłam, więc jestem zmęczona, ale to dobrze, bo liczę na to, ze będe mogła spać normalnie. Oby jutro same dobre wieści były. I nakazuje reszcie lutóweczek trzymać się do terminu w dwupakch. Dziś kupiłam dla Malucha pierwsze pieluszki. Do tego mydełko bobas. Większość kosmetyków mam w domku, ubranka chyba też wybiorę (większość poprana), ręczniczki, kocyki są. Pieluchy tetrowe. Tylko łóżeczka nie mam. I buteleczek w razie czego, ale to można zawsze dokupić. Mam za to mętlik w głowie co jeszcze mi potrzebne. Na pewno aptekę musze odwiedzić, bo w żadnych markecie dziś nie znalazłam podkładów poporodowych (wcześniej były). Poza tym chciałam sobie jakąś bluzkę ciążową kupić, ale znalazłam jeszcze w domku jakiś sweterek w który się mieszczę, więc uznałam, ze się przemęczę i kupię sobie coś po porodzie. Zwłaszcza jak w strefie mamy zobaczyłam, że za zwykłe bawełniane bluzeczki wołają 100-110 zł, to mi się odechciało. Koszule do karmienia (i to takie byle jakie) po 80 zł. Zdzierstwo normalnie. No widzisz... my podobnie mamy z OM mam 27 luty, a z USG z 21 tc. 1 marzec i też mnie tutaj Nasze dziewuchy straszą ale trzeba dać radę!! Będzie dobrze... chociaż dzisiaj pewnie się już nic nie dowiemy
  20. Dobra zmykam jak na razie... ;)) Pooglądać "Pierwszą Miłość" bo tutaj te czekanie ... zaraz jajko zniosę ... jak coś to może później zaglądnę, może już coś będzie wiadomo ... na razie jestem myślami z Anią i Kejranką
  21. Kinqa

    Kea, anginy atak

    keaWitam po raz pierwszy wszystkie forumowiczki, szczegolnie pozdrawiam Marcowe mamy 2010!. U mnie dzis mija 27 tydzien (termin to 27.03.2010), jak na razie wszystko gna do przodu wrecz wysmienicie, choc niestety angina coraz skuteczniej mnie atakuje :)) Domowa apteczka skurczyla sie - niedawno dowiedzialam sie, ze nawet po Chlorchinaldin nie powinno sie siegac, eh :(( Zostaja zatem naturalne metody, podzielcie sie prosze sprawdzonym sposobem na bol gardla - jest juz taki nieznosny, a plukanie sola nie jest przyjemne... Ciekawe, ciekawe .... pozdrawiam Kea Witamy serdecznie i zapraszamy na wątek http://parenting.pl/9-miesiecy-ciaza/8110-szczesliwe-marcowe-mamy-2010-a-737.html Pozdrawiam, Przyszła mama lutowa 2010
  22. lamponinkaKingusiu mam twoj numer , spokojnie zapisany w telefonie , wiec wszystko ok . Ciesze sie ze u Magdy dobrze , aby tak bylo do terminu porodu .Dziekuje Suchutka , kochana jestes . Marmi wlasnie sie piora , nie ma zartow jak tak ruszylo z tymi porodami to lepiej dmuchac na zimne , jutro jade rano na zakupy koncowe do szpitala , bo chorobcia wystraszylam sie nie na zary , ja mam rozwarcie prawie na dwa palce od jakiegos czasu ale jak wiem z doswiadczenia wczesniej tez mialam tak pod koniec ciazy i donosilam synka , u wielorodek to mozliwe , ale nie powiem to ostatni sygnal na przygotowanie sie do szpitala . Nie, bo myślałam, że nie podałam, ale jak tak to wszystko OK jak coś to mamy do siebie kontakt
  23. Ja też myślę, że lepiej , żeby znał oba... Moja będzie chodziła do angielskiej szkoły i do polskiej w weekendy, jakoś tak ale to jeszcze mam tyle czasu...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...