Skocz do zawartości
Forum

Kinqa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Kinqa

  1. No to i ja się pochwalę swoją kulką mam nadzieję, że nie będzie takiej sytuacji jak Ania miała ,że wyląduję w szpitalu hihi
  2. KaszaaaaaaTroche to inaczej było bo w śnie już kruszynka była i to głodna a mi nic nie chciało lecieć więc walczyłam i wyciskałam aż mnie sutki bolą jak sobie przypominam ten sen Mi nic nie leci i z tąd chyba ten sen bo mam takie wrażenie,że mi zmalały piersi :( A co do prania to pamietałam dziś w sklepie o proszku ale nie było żadnego dla malaków i na koniec puściłam swoje hehe W nowym roku się tym zajme Jedyną,żeczą którą nie moge wrzucić do pralki to jest jaglęca skóra ale jak ją zasika dzieciaczek albo coś się stanie to i tak to wrzuce do pralki i już :) Hehe no ja tam wolę nie ryzykować jak ręcznie to ręcznie upiorę, ale to zajmę się w styczniu tym raczej zacznie i Ci lecieć ... ogólnie to tak się wydaje, bo brzuchol rośnie i jest co raz większy, a piersi się właśnie mniejsze wydają... u mnie tak samo
  3. Hej lutóweczki Wczoraj w trakcie mycia z ciekawości wzięłam w dłoń swoją pierś i lekko przycisnęłam i poleciała mi siara aż się zadziwiłam hihi ale to dobry znak Kejranka to dobrze, że już wszystko w normie a mała duża dziewczynka hihi mamę chciała nastraszyć przed Sylwestrem łobuziara jedna!
  4. KaszaaaaaaWitam się popołudniowo :)Ja już zaliczyłam dzisiaj markety budowlane -to tak chyba w ramach spaceru bo na dworze traka pogoda,że nie chce mi się człapać w tym błocie :) Aniutka trzymam kciuki żeby skurcze sobie dały siana a babcia faktycznie została zmobilizowana hehe Redberry ja się naszukałam grubego szala przed świętami po galeriach jak głupia i nic ! Długich na kilometr tysiąc ale na szerokość to tylko znalazłam takie z zszytymi ze sobą końcówkami które się owija na dwa razy i można na głowe jak kaptur naciągnąć. Mi się dzisiaj śniło,że strasznie męczyłam swoje piersi żeby pokarm zaczoł lecieć i w końcu się udało ale okazało się,że nie leciało mleko bo miałam kanalik zapchany jakimś woreczkiem z trocinami Powinnam zafarbować włosy na sylwka już-miałam to przed świętami zrobić ale nie chciało mi sie i dalej mi się nie chce i chyba to oleje :( Ale paznokcie musze koniecznie zrobić a jeszcze mniej mi się chce :( Naj chętniej bym chyba została w domu choć znając życie jak byśmy zostali to pewnie bym chciała wyjść :) Heeej Kochana Ci się śniło, że leciało Ci mleko...a ja wczoraj podczas wieczornej kąpieli wzięłam w garść swoją jedną pierś i z ciekawości lekko przycisnęłam i zaczęła mi siara lecieć aż się zdziwiłam... No mi też by się przydało pofarbować włosy, ale chyba sobie odpuszczę... i też mam tak jak Ty odczucia, że mi się nie będzie chciało nigdzie wyjść jutro a jakbym została to bym żałowała... i tak w kółko A i wczoraj przed spaniem sprawdzałam metki ciuszków wszystkich... i większość mam na 40 C , z dwa ciuszki znalazłam , że napisane było 50 C i 60 C a reszta to 40 C. No i taki kocyko - rożek co mam to tylko ręcznie i nie można prasować
  5. Kaszaaaaaakingusia1991KaszaaaaaaKinia wczoraj była ważona i 2030gr.Myśle,że przez te 9 dni to nie będzie jakiejś dużej różnicy :) Wagowo i wielkościowo wychodzi dokładnie na 32.6tydzień :) Nie wiem po kim bo i ja i mąż urodziliśmy się z wagą 3700gr:) Hmm a powiedział Ci gin ile będzie ważyć mniej więcej w czasie porodu??? bo ponoć obliczają ile jeszcze może "utyć" Nie właśnie ja się pytałam jak to będzie wyglądać skoro teraz jest taka duża no i od samego początku właściwie goni cały czas ale on stwierdził,że dzieci nie rosną równomiernie i może wzrost w każdej chili zarówno zwolnić jak i przyśpieszyć,dopiero w 9mc mogą wage urodzeniową podawać a naj lepiej to tak 2 tyg przed porodem jak jest mierzone i ważone to naj bardziej się zgadza. Ahaaaaaaaaam ... no tutaj np. po porodzie to tylko ważą, ale nie mierzą... dziwnie trochę ;P
  6. KaszaaaaaaKinia wczoraj była ważona i 2030gr.Myśle,że przez te 9 dni to nie będzie jakiejś dużej różnicy :) Wagowo i wielkościowo wychodzi dokładnie na 32.6tydzień :) Nie wiem po kim bo i ja i mąż urodziliśmy się z wagą 3700gr:) Hmm a powiedział Ci gin ile będzie ważyć mniej więcej w czasie porodu??? bo ponoć obliczają ile jeszcze może "utyć"
  7. KaszaaaaaaNatępne USG mam 6.01. więc już za chwile ,gorzej,że cały czas zapominam zrobić przeciwciał a na to się o ile dobrze pamiętam troche czekało :/ To będziesz wiedziała ile ma Twoje kilos hipopotamos może u mnie też zrobią USG (scan) oby... to wtedy byśmy porównały Nasze hipopotamice ...
  8. KaszaaaaaaJa też się śmiałam jak głupia bo zawsze nad sobą panował a jak mu się coś nie podobało to nie mówił przy towarzystwie tylko na osobności a tym razem nie zapanował nad sobą tak się wczuł w rolę hehe moja mama tez padała ze śmiechu " jaki dumny tatuś " Niezły ubaw musiał być, aż żałuję, że mnie tam nie było cholera
  9. Kaszaaaaaa Dalej pewnie naj większe brzuchole mamy :) Chyba trzeba będzie niedługo znów foty porobić :) Ja się śmiej,że ta moja księżniczka wielkaa jak wyjdzie to odrazu do przedszkola pójdzie A jaki mój mąż zazdrosny ostatnio !!! W szoku jestem normalnie,zabronił mówić dziewczyną w pracy do niej Paloma a jak na śięta chciałam pokazać u ciotki tą faze latarkową to myślałam,że pozabija wszystkich-kazał mi się ubrać a reszczie nie śmiać się i nie krzyczeć tak nad moim brzuchem myślałam,że umre nie no mega HA HA HA ! uśmiałam się do monitora bo wyobraziłam całą tą scenerię... Ty rozlegniżowana z latareczką i Twój oburzony mąż a masz jakieś w terminach następne USG czy niee??
  10. KaszaaaaaaNo i coś czuje,że to moje wielkie maleństwo nie będzie potrzebować tych ciuszków na 50 i 56 więc te to chyba na 90C puszcze Nie no nie przeginaj 90 C ale my to podobne brzucholki mamy to ciekawe ... kiedy wyjdą Nasze "księżniczki"
  11. Ja to bym się bała w 60 stopniach... szczególnie w tej pralce, którą tutaj posiadamy to moje nawet mam wrażenie, że się kurczą jak w 60... ja tam wolę najwyżej w 50 C ... ale każdy inaczej
  12. Kaszaaaaaaaa na 60 stopni to Ci przypadkiem nic się nie pokurczy?? u mnie na większości ubrankach i na kocyku jest napisane, że 40 C
  13. Kaszaaaaaacześć cześć :) Smutno mi bo mama pojechała :( Oczywiście nie zapanowałam nad łzami na dworcu więc nie odbyło się bez nutki dramatyzmu ale zrobiłam runde bo ciuchlandach z siostrą szukającą kostiumu na sylwka i poprawił mi się chumor bo znalazłam lumpex z tak pięknymi ciuszkami dla dzieci,że szok ! Ja oczywiście wszystko mam już w nadmiarze ale jak tu nie kupić ?? Ale jakie były piękne ciuszki dla dziewczynek tak 1-1.5 roku ! Prawie wszystko z H&M ale ja nawet w H&M takich pięknych nie widziałam :) Ojjjj czuje,że będe stałym bywalcem :) Sobie nigdy nic nie znalazłam ale dla dzieci mają w świetnym stanie :) Bardzo fajne ciuszki no czasem w PL w ciuchbudkach można coś fajnego złapać ;) No rozstania są najgorsze... szczególnie te z najbliższymi :/
  14. O nie... jakiegoś doła powoli łapię :/ mam nadzieję, że mi przejdzie...
  15. AguniaZerknęlam sobie na lutówki i szok,że jedna rozpakowana Aż mnie ciary przeszly po plecach,a ja nic nie mam naszykowanego w razie jakby coś się szybciej zaczęlo (odpukać ) ale dzisiaj patrzylam w aptece na podklady poporodowe....masakra jakaś Lepiej nogi jak coś zaciskaj jeszcze to nie ta pora... u mnie też jeszcze nie ;) więc jak coś musimy zaciskać nogi
  16. qmpeelaKochana tylko pamietaj nie daj sie zwariować ;) Ja w szpitalu na oddziale poporodowym dostałam jakas zupe jarzynową z kapustką itp. zjaadłam i nic:P W domu tez jadłam tak normalnie, oczywiscie nie ryzykowałam z truskawkami itd, ale to nie był sezon wiec nie miałam pokus (styczen). No tak.. zobaczymy u mnie będzie szwedzki stół chyba w szpitalu... ale będę musiała uważać , i oczywiście nie zwariować
  17. qmpeelaJak to nie mozna? Ja nawet o tym nie mysle, bo jadłam wszystko, ale rozsądnie:) Nie przejadałam sie niczym, jadłam jednak to na co miałam ochote, a małą karmiłam rok i 3 miesiace:) Dodam, ze nie miała kolek a była tylko na moim mleku do 6 miesiąca :) Teraz taz zamierzam rozsądnie jeść po troszku wszystkiego ;) No ja to poczytam sobie na necie o diecie matki karmiącej piersią i będę przestrzegać co można a co nie można... bo później często dzieci mają kolki albo brzucho je boli od tego co zależnie się zje... :]
  18. qmpeelakingusia1991qmpeelaW sumie to ja nadal nic nie łykam ;) Do 13tego tygodnia łykałam folik a potem nic, teraz robiłam wyniki i w sumie są dobre, spadły mi tylko płytki krwi i z deczka hemoglobina, dlatego doszłam do wniosku, ze jak sobie przypomne to moge łyknąć, bo najbardziej martwi mnie to ze nie mam ochoty na owoce, warzywka, ogólnie na nic zdrowego to ja ochoty teraz nie mam :P Zajadałabym sie kebabem, fryciochami i popijała to wszystko colą :P Ja mam tak samo witaj w klubie... to jednak noszę dziewczynkę jak bududu Hy hy hy na to wygląda :) Szczerze mówiąc mandarynki to jeszcze mogę jeść, ale jakoś bym se zjadła kebaba, frytki i popiła colą tak jak napisałaś a jak mała się urodzi to w ogóle zacznie się... ciekawe co ja będę jadła chyba piasek znad morza czy co normalnie nic nie można takiego jeść jak się karmi piersią
  19. lamponinkaKingusia udana jestes az sie usmialam , fakt Ania wstawila brzuszek i znalazla sie na porodowce hahhaH Dlatego właśnie trzeba uważać... ciekawe za ile ją i Arturka wypuszczą ale będzie starszy od Naszych maleństw hihi no i zaczną się rozmowy pewnie o kolkach, nieprzespanych nocach i o ... kupkach
  20. lamponinkaNa kreseczkach wkleilam swoje zdjecie twarzy , w sumie nie lubie sie fotografowac bo jestem niefotogeniczna ale wklejam i Wam kochane Dziękujemy serdecznie a zdjęcie bardzo ładne dobrze wyglądasz... ja to jak hippopotamica wyglądam i mi się chyba zrobił podbródek jakiś grubszy...
  21. Kurcze, ale u mnie mała przed chwilą się pare razy fajnie przeciągała takie fajne uczucie ... i jeszcze widok jak brzucho się wygina
×
×
  • Dodaj nową pozycję...