-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Kinqa
-
ariadnaaWitajcie ;) Kejranka to moja stara znajoma i razem planowyałyśny i zachodziłyśmy w ciąże dlatego często Was podczytuję i czasem coś skrobnę;) Z ciążą miałam dużo problemów od początku do końca. W skrócie przeleżałam praktycznie całą trochę w domu trochę w szpitalu Ale za to mój poród był naprawdę super- miło go wspominam. Kingusiu choć wszyscy mi powtarzali, że ból mija i się go od razu zapomina to pukałam się w głowę, że to niemożliwe ale faktycznie tak jest :) Mała miała się urodzić duużo wcześniej a ostatecznie wywoływali 9 dni po terminie. NIe miałam znieczulenia a poród był sn. Do samego końca żarty się mnie trzymały. Karmię piersią. W drugiej dobie na brodawkach porobiły się krwaczki, zaczęły pękać- koszmar. Strasznie to bolało. Ryczałam z bólu i myślałam, że przestane karmić. Panie z noworodków były tragiczne i nic mi nie pomogły. Po tyg się troszkę ból zmniejszył. W 5 tyg miałam zapalenie i od tego czasu regularnie na obu piersiach zatykają mi się kanaliki. Już przyzwyczaiłam się do tego, że boli. Zagryzam zęby i karmię młodą bo wiem, że dla niej to najlepsze co może być. Lamponinko dla mnie koszmarne były 2 pierwsze tyg. Mimo, że dzidziuś był planowany i bardzo oczekiwany- nie potrafiłam zaakceptować. W domu wolałam patrzeć z daleka. mogłam robić wszystko byle nie zajmować się dzieckiem - to doprowadzało do wyrzutów sumienia i płaczu.I tak w kółeczko. Dobijało mnie to, że wszyscy poza mną potrafili uspokoić Olę, a przymnie darła się w niebo głosy. Na szczęście mąż i mama bardzo mnie wspierali i pomogli mi wyjść z tego dołka. Po 2 tyg jak ręką odjął. Ja się uspokoiłam i córeczka też. Uświadomiłam sobie, że ona czuje każdy mój stres. Teraz najchętniej nie wypuszczałabym jej z rąk. NIe mogę się na nią napatrzyć. Cieszę się patrząc gdy codziennie robi coś nowego. Nauczyłam się co oznacza jej płacz i że trzeba ją uspać gdy tylko robi się marudna. Popłakałam się gdy pierwszy raz spojrzała mi w oczy i się uśmiechnęła...Teraz właśnie usnęła mi na rękach i muszę ją do łóżeczka włożyć. Mam nadzieję, że pośpi do 6 bo ostatnio coś się jej poprzestawiało i wstaje o 4 :/ Lamponinkojak to zrobiłaś, że wychowałaś maluchy bez smoka? Moja mała ma chyba ogromna potrzebę ssania. Uwielbia smoka a ja niewyobrażam sobie dnia bez niego. Pierwszy raz podałam smoczek w 3 tyg. bo Ola wisiała na cycu po 1,5 godziny To nieźle miałaś ja się boję, że też sobie rady nie dam... i że jak będzie płakać to nie będę wiedziała o co chodzi ale jakoś trzeba będzie dać sobie radę... . Ja tymczasem zmykam spać , dobranoc.
-
ariadnaakingusia1991To musisz postarać się o drugiego dzieciaczka hihihi jak tęsknisz za kopniaczkami maleństwa z brzuszka No tak masz racje ale jeszcze troszkę - jakieś 2 lata. Mam nadzieje, że dwa tak małe ssaki opanuje bo z mniejszą różnicą wieku to jazda bez trzymanki Podziwiam ... hehe ... ja mam stracha, jeśli chodzi o poród i na drugie dziecko to nawet za parę lat się nie zdecyduje raczej... po prostu boid*pka taka ze mnie
-
alisssKingusia nie przejmuj sie podbrodkiem hehe, kazda chyba to przechodzi..... Na koncu ciazy nigdy sie sobie nie podobamy, na szczescie po porodzie szybko wszystko wraca do normy:) GLOWA DO GORY:) Ahhhhh ... oby mi wszystko wróciły do normy
-
ariadnaaDo listy Waszych zakupów warto dodać body bez rękawka- takie na ramiączkach 1-2 sztuki. Ależ Wam zazdroszczę tych przygotowań i oczekiwania a najbardziej to koniaczków maluszków z brzuszka Pozdrawiam lutóweczki :)Oluś zajrzyj do nas - zobaczysz co Olinek wczoraj narozrabiał i pochwal się jakąś aktualna fotką brzusia To musisz postarać się o drugiego dzieciaczka hihihi jak tęsknisz za kopniaczkami maleństwa z brzuszka
-
lamponinkaA wiecie co moj synus zrobil , usmialam sie razem z mezem Kupilam dzisija mala buteleczke 120ml , na wrazie czego , roznie bywa zawsze warto miec jedna .Remus wzial od razu te butelke i zaczal sie bawic , leje do niej mleko i pije a przy tym zaczyna sie piescic jak mala dzidzia , normalnie regres ale jest z czego sie usmiac naprawde zabawnie to wyglada . Zapytalam sie go czy pampersa mu tez ubrac ale nie chcial skorzystac .powiedzial ze jest duzy nie uzywa pampersow.Dobrze ze smoczka mi sie nie udalo kupic jak kupie to schowam . Niezły ubaw pewnie mieliście wraz z mężem
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Kaszaaaaaakingusia1991KaszaaaaaaJa się staram nie słuchać ale jakos nie potrafie się tym nie przejmować bo nie dość,że obcy ludzie to jeszcze kilka koleżanek ,jak lekarz mi podał płeć to nawet moja mama była zaskoczona,że dziewczynka bo jej się wydawało,że chlopiec. I denerwuje się,że jak jednak się urodzi chlopiec to bedzie musiał w rózu jak gej poginać :(:(:( Kochana ... ja mam takiego samego stresa większość rzeczy mam różowych... oprócz wózka i łóżeczka... po prostu jak będzie chłopiec to szok ale ponoć noszę dziewczynkę i niech tak zostanie Wiesz ja wcale nie mam tak dużo różowych żeczy tak z 1/3 jest różowa lub fioletowa,1/3 jest błekitna a 1/3 to inne kolory ale akurat te różowe i fioletowe są tak wypasione,że aż się micha cieszy jak człowiek na to patrzy.Moja mama troszke przegieła z zakupami i jak by się chłopiec urodził to co ja bym miała z tym zrobić ? Przecież nie oddam jak tyle na to kasy poszło a błękitne mam bo dzieci w błękicie ślicznie wyglądają moim zdaniem A reszta kolorów bo jak matka na czarno wiecznie chodzi to niech dziecko przynajmniej kolorowe będzie Ale jeszcze chuśtaweczko leżaczek w różu chce kupić naj lepiej by było jak by T.kupił jak już urodzę ale w tych sklepach to te leżaczki co chwile się zmieniają :( No leżaczek to możesz na sam koniec sobie odpuścić ;D ... hehe. Ale jak masz potwierdzone, nawet jak byłaś na 3D to nie masz co się martwić... gorzej ja, ja byłam na USG w 21 tygodniu i mi stwierdził, że dziewczynka , więc wiesz -
Hej dziewczyny Marmi no moja mama też mi poradziła, że właśnie w takim śpiworku najlepiej dziecko włożyć, żeby spało, bo się chociaż nie odkryje... No i gdzie ta Ania , kiedy wychodzi ze szpitala z Arturkiem... czekamy z niecierpliwością
-
Gratulacje dla Kasi ! witaj Fabianku na świecie :)
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Kaszaaaaaamartab0a mi wszyscy mowili ze dziewczynka, nawet te durnowate testy na intencie ze to dziewczyna mowily, ale na usg zawsze widac ze chlopak, raz nawet mi pani pokazal male cos miedzy nogami:) kasza nie sluchaj ludzi glupoty gadaja!!! a jak twoja mala bedzie mila na imie??Ja się staram nie słuchać ale jakos nie potrafie się tym nie przejmować bo nie dość,że obcy ludzie to jeszcze kilka koleżanek ,jak lekarz mi podał płeć to nawet moja mama była zaskoczona,że dziewczynka bo jej się wydawało,że chlopiec. I denerwuje się,że jak jednak się urodzi chlopiec to bedzie musiał w rózu jak gej poginać :(:(:( Kochana ... ja mam takiego samego stresa większość rzeczy mam różowych... oprócz wózka i łóżeczka... po prostu jak będzie chłopiec to szok ale ponoć noszę dziewczynkę i niech tak zostanie -
mag349No tak, tylko wiesz Kingusia ... Jakby nie patrzeć to ja jestem trochę starsza od Ciebie Ale tak prawdę mówiąc to im starsza, tym ciężej byłoby mi się zdecydować. Bo kiedy ma się uporządkowane, wygodne życie i żadnych zobowiązań (w każdej chwili można się spakowac i wynieść na drugi koniec świata) to niekoniecznie chce się pakować w pieluszki, nieprzespane noce i w ogóle. Zresztą ja zawsze twierdziłam, że nie chce mieć dzieci (mój Ł. też). Wszystko się nagle nam odmieniło jak po pierwsze urodziła jego siostra, a po drugie - lekarz mi powiedział, że nie jest pewny, czy będę mogła mieć dzieci w ogóle. Ale posiadanie dziecka (jak i wszystko inne) ma tez swoje dwie strony. I z tej drugiej to ciągłe wiercenie w moim brzuchu niesamowicie mnie rozczula. I nie mogę się doczekać tej mojej małej istotki, którą przeciez tak naprawdę już teraz kocham bezwarunkowo. Jej uśmiechu, naturalności i wszelkich grymasów. I tego, ze dla takiego Malucha rodzice są całym światem... I wielu innych rzeczy. Mogłabym pisac i pisać A jaki wdzięczny temat przybędzie do wykonywanie moich prac No taaaak masz rację... no cóż nie chcieliście dzieci ,ale widocznie tak miało być "Bóg tak chciał" hihi i teraz tylko trzeba będzie się przyzwyczaić do nowej "sytuacji" ... i że życie zmieni się o tzw. 360 stopni ...
-
mag349Suchutka - dla mnie też to wszystko będzie nowe. Jestem pełna obaw i wątpliwości, ale też radosnego oczekiwania. Choć przyznam, ze mam też różne takie głupie myśli, że po co mi to było. Gdzie tu miejsce na dziecko w moim wygodnym i uporządkowanym świecie? Wiem, że to takie chwilowe, dopóki Małe się nie pojawi, ale czasem się tych mysli boję!Marmi ja też takie leniuchowanie uwielbiam. Przy filmie lub książce, przy robieniu moich różności z papieru, przy grzebaniu w necie... A na film nawet jakbym poszła 3D, to by mi nic nie dało. Mam taką wadę wzroku, że tego w ogóle nie widzę. Wiesz ja mam podobnie... czasem myśli mnie nachodzą "po co mi to było... , co ja zrobiłam... , i że za szybko... " ale próbuję odganiać takie myśli i znajdować plusy... bo na przykład będę miała już w miarę odchowane dziecko, kiedy moje rówieśniczki dopiero co będą się "pakować w pieluchy" ... no i będę młodą mamą, że później z córką może na jakieś balety ? Ale to daleko jeszcze do takich spraw hehe
-
ewelina190483Alisss wpadaj do Nas jak najczesciej. Dziewczyny jak po sylwku?U mnie zima na nowo sie zaczyna,snieg pada i zimno na zewnatrz. Dobrze, dobrze... szampan bezalkoholowy wypity i wtryniam czekoladę... i załamuję się przy okazji, że mam podwójny podbródek
-
Margolciaa co u reszty kobietek .???? jak spedzilyscie Sylwestra i 1 dzien w Nowym Roku.?? my zagonislismy znow sis Draculi do zrobienia pizzy...a ten o 23 jedzie dzis juz do roboty...a mala jak siedzi tak siedzi... Doczekasz się małej spokojnie jeszcze 13 dni z suwaczka wynika a umówiona jesteś w końcu na CC? bo się gubię ...
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
KaszaaaaaaEeee mi nawet nie przeszło przez myśl,że już mogła wyjść bo zawsze trzymają te 3 doby a jeszcze wcześniak ,hehe to świetnie ! Tutaj chyba w UK jak SN to jeden dzień trzymają w szpitalu a jak CC to 2 dni max... chyba zobaczymy -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
KaszaaaaaaKurcze wywala mnie z sieci co chwile :(Kinia a jak tam lutóweczka która już urodziła ? Wszystko w porządku ? Wiadomo ile maluszek będzie musiał leżeć w szpitalu ? Nic nie wiadomo... możliwe, że Sylwestra Ania z Arturkiem spędzili w szpitalu... ale ponoć jej synek sam oddycha ;)) to plus... ale da sobie radę , duży chłopak z niego -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
KaszaaaaaaKinia fatastyczne fajerwerki :) Moja była już główką w dół ale wczoraj znów się odwróciła i to przy stole pełnym ludzi bez dzietnych ale mieli miny jak mi cały brzuch falował i skakał -Mam nadzieje,że nie przstaszyłyśmy przyszłych mam hehe Hahahah... ostro, no ja też czasem w boku czuję jej nogi co za łobuziara!! -
margaretkaWszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!Właśnie wklejam nowe zdjęcia do galerii z wczoraj :) dopiero po tym jak zrobiłam te zdjęcia i je obejrzałam dotarło do mnie, że widać te 14 kg które mi przybyło od początku ciąży bo wyglądam jak kulka , jak ktoś ma ochotę oglądnąć to zapraszam a tu wkleję zdjęcie mojego brzuszka, już 31 tc. No, no fajna kuleczka z Ciebie hihi
-
Z tego, że już Wasz miesiąc życzę Wam szybkich porodów (oczywiście zgodnie z terminem ) i zdrowych dzidziolków!! A za miesiąc będzie kolej lutóweczek - i w takim razie też i moja Pozdrawiam ;))))))
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Hej dziewczyny w 2010 roku ja byłam w centrum Londynu , żeby zobaczyć na London Eye fajerwerki... ale tylko troszkę widziałam... tak to tyle wiary było i tłumu, że ściśnięci byliśmy... i partner mojej mamy i moja mama asekurowali, żeby mnie nie przycisnął tłum... bo było strasznie na pewno już nie wyjdę z brzuchem , a nawet z dzieckiem w taki tłum... ale ładne fajerwerki ;) a tak myślę, że mała mi się chyba obróciła bo mnie żebra bolą i mnie tam kopie często... ale może mi się wydaje -
Hej dziewczyny w 2010 roku ja byłam w centrum Londynu , żeby zobaczyć na London Eye fajerwerki... ale tylko troszkę widziałam... tak to tyle wiary było i tłumu, że ściśnięci byliśmy... i partner mojej mamy i moja mama asekurowali, żeby mnie nie przycisnął tłum... bo było strasznie na pewno już nie wyjdę z brzuchem , a nawet z dzieckiem w taki tłum... ale ładne fajerwerki ;) a tak myślę, że mała mi się chyba obróciła bo mnie żebra bolą i mnie tam kopie często... ale może mi się wydaje
-
lamponinka akurat 2010 rok będę witała bez przeziębienia poszło sobie gdzieś daleko hen hen... i bardzo dobrze się cieszę wzajemnie miłej zabawy hihi Kejranka no tutaj w Londynie na szczęście nie ma takich psycholów jak w PL i ludzie są bardziej kulturalni.. pewnie jacyś polacy pijani się trafią ale damy radę... sama nie idę ale w tłum się nie będę wgłębiać z moim bebechem dzięki za komplement... ale i tak mam drugi podbródek normalnie załamka... mam nadzieję, że trochę mi zejdzie wszystko po porodzie... bo wyglądam jak napuchnięta ;/ Jeszcze raz Szczęśliwego Nowego Roku 2010 !! Wy już wejdziecie w 2010 , a ja jeszcze będę miała godzinkę do północy no cóż, udanej zabawy!!!!!!!
-
A ja się pomalowałam i o 22 wyjeżdżamyyyy pod London Eye fajerwerki pooglądać i powitać 2010 rok długo nie będziemy... i w tłum nie będziemy wchodzić, bo mnie jeszcze sterenują... nie ma co ryzykować , ja z brzuszkiem to lepiej uważać ;) to miłego imprezowania dziewczyny :* do napisania w 2010 roku ! no i dodam zdjęcia ... ja jako pomalowany hippopotam
-
Ja na razie siedzem napracowałam się z ciastem
-
Ciasto wstawione na 2 h do lodóweczki piknie wygląda później może zdjątko cyknę mojego dziełłłłłłłłłłłłłłłłłła
-
mag349kingusia1991A dzisiaj dziewczyny wstałam z bólem nóg ... normalnie jakbym cały Londyn w nocy przeszła Może łaziłaś jak lunatyczka ;) Możliwe że przyzwyczajenia z dzieciństwa mi wracają , cholercia