-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Kinqa
-
Marmio kurcze co tu się dzieje!!?? Kejranko trzymam kciuki!! nie stresuj się na pewno wszystko będzie dobrze. myślami jestem z Tobą i Hanią j.anna za ciebie też kciuki zaciśnięte ale Arturek duży chłopak - da radę mam nadzieję, że ty się za bardzo nie stresujesz magduska super, że u Ciebie lepiej!! pierwsza rzecz jaką zrobię po powrocie to spakowanie torby do szpitala... dziś już dokupiliśmy resztę ubranek ;) jutro o 16.20 mamy samolot - mam nadzieję, że nie będziemy mieć takich sensacji na drodze jak ostatnim razem... i że spryskiwacze będą działać bo jak nie to jeszcze przed wyjazdem z lotniska trzeba będzie jakiś serwis znaleźć coby to naprawić :/ kingusia mam nadzieję, że gardło już mniej boli. lamponinko jak tam pranie idzie?? dla całej reszty dziewczynek - nie stresujcie się!! Gardełko tak sobie... jeszcze parę dni minie pewnie jak już te przeklęte choróbsko pójdzie przecz... ;)
-
suchutkaU Magduśki wszystko ok. Miała dziś usg- wyszło że wszystko jest ok. (- Chociaż jedna dobra wiadomość) Nie wie kiedy wyjdzie bo Profesor nic nie mówi. Wyszedł tylko jeden wynik z krwi źle. Chociaż u Magdy się zatrzymało ...
-
Lamponinko tak ogólnie sprawdziłam w tel. w kontaktach ja mam Twój numer jakby coś a czy Ty masz mój ???
-
Kejrankadobra dziewczyny ja się spakowałam i jaddę bo im dłużej siedzę tym gorzej płaczę, trzymajcie kciuki, odezwe się do was co i jak :)) Trzymaj się będziemy siedzieć jak na "szpilkach" tutaj i czekać na wiadomości od Ciebie będzie dobrze
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
KaszaaaaaaCześć Marcóweczki ! :) Ja tylko na chwilke bo nie mam na nic czasu,jest jeszcze moja mama i załatwiamy co chwile to i tamto do tego święta i odwiedziny.... Dość ! Mam nadzieje,że wam mineły spokojnie święta i pojadłyście pychotek :) Ja sie od paru dni czuje tak sobie-musze zrobić badania bo nie mam na nic siły ale byłam dzisiaj u gina na 4D i moje MALEŃstwo waży już 2030gr i wszystko w jak naj lepszym porządku więc jestem przeszczęśliwa :) Co prawda mało co nie zemdlałam jak mnie zaczął uciskać lekarz ale jak zmieniłam pozycje na boczną to już było wszystko dobrze.Dobra lece bo jeszcze tysiąc spraw do załatwienia a maminka jutro wyjeżdża więc czas nagli. Papa i do usłyszenio-napisania Ojeeeej pisz do Nas częściej, bo się stęskniłam No to fajnie, że z Twoją małą wszystko OK i waży już tyle :) to ciekawe ile moja ... pewnie masz pamiątkę niezłą po tym USG 4D. Trzymaj się kochana -
KejrankaKingusia ja też załamana jestem, mam nadzieję że dadzą mi coś na wstrzymanie i jakoś się rozgoni, boże tak się boję :(( Nie bój się kochana... bo Hania też to odczuwa... trzeba to jakoś przetrwać, 3mam kciuki za Was... możliwe, że zatrzymają akcję porodową będzie wszystko OK! zobaczysz...
-
Kejrankadziewczyny widzę że znacie już złe wieści o Ani więc tak pisała do mnie smsa że połozyli ją na porodówce, wody jej odchodzą ma rozwarcie na 2 cm, napisała jeszcze tak: "Pakujcie torby do szpitala bo niegdy nic niewiadomo" także niezaciekawie u niej i pewnie niezatrzymają jej tych wód a teraz moje złe wieści, dostałam skierowanie do szpitala, zaraz się pakuję i mąż mnie wiezie, mam skurcze, szyjka krótka bardzo miękka, rozwarcie na palec, boże siedzię i płakać mi się chce :((( I jeszcze Tyyyy ?? nie no ... nie załamujcie mnie, ja zaraz zawału dostanę...
-
Znalazłam coś na necie: Za wcześnie na poród W sytuacji, gdy pęcherz płodowy pęka długo przed terminem porodu, coraz częściej możliwy jest szczęśliwy finał. Jednak nawet przy niewielkim odpływaniu wód, aby uniknąć zakażenia, nie wystarczy leżeć w domu i przyjmować antybiotyki. Konieczny jest pobyt w szpitalu, gdzie przyszła mama dostaje preparat przyspieszający dojrzewanie pęcherzyków płucnych dziecka, czasem antybiotyki i środki hamujące akcję porodową. Kontroluje się jej temperaturę, poziom leukocytów i CRP (tzw. białka C-reaktywne) we krwi, robi posiewy wydzieliny pochwowej, by szybko rozpoznać ewentualny stan zapalny (wtedy może być konieczne natychmiastowe zakończenie ciąży).
-
annulkaarety... cale szcescie ze Arturek juz ma 34 tygodnie i 2 dni.. to duzo.. mowi sie ze od 36 tyg ciaza jest donoszona wiec silny chlopak na pewno da radE!!!silna badz Aniu Nawet Ania ostatnio z tego co pisała to Arturek jest tydzień do przodu z wiekiem niż w suwaczku ma... z tego wynika z wymiarów itp. :)) więc da radę chłopak !
-
Ania pisała wcześniej,że jej ciągle leci, bo chwilka i podpaskę miała całą mokrą i ciągle zmieniała... więc zapewne trochę jej odeszło... Więc nie wiem trzeba czekać na wiadomości jedynie... innej rady nie ma :(
-
Jak wody odeszły to chyba marne szanse, że sobie posiedzi szczególnie, że Ania nie może SN tylko miała mieć CC... więc nie wiem jak to jest... .
-
suchutkaDziewczyny napisałam do Ani smsa. Bo cały czas myslałam o niej. Jest pod kroplówką. Jednak to są wody. Czeka na obchód , poniewaz lekarze nic nie mówią. Tylko tyle,że wyjdzie już z dzieciaczkiem. Przekazalam Ani że wszystkie trzymamy kciuki i życzymy dużo zdrowia i sił dla niej i Artura. O mój Boże... to znaczy, że będziemy mieli wcześniaczka na lutówkach ... szooook ale mały jest bardzo duży i na pewno zdolniacha z niego trzymam kciuki wraz z moją Kornelcią za Arturka i Anię !
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
RedberryOkay-zmylam coś przekąsić i przygotować się do wyjścia dziewczynki - miłego wieczora! Tobie życzymy miłej zabawy hehe... i świętowania swoich urodzinek -
Ja tak samo zaglądam i zero wiadomości kto ma tel. do Ani???
-
Dzięki dziewczyny za wypowiedzi ale jak na razie mam zakupione turystyczne łóżeczko, bo nie mam miejsca szczerze mówiąc na drewniane i nie wiadomo czy niedługo się nie będę przypadkiem przeprowadzać, ale w razie czego mam w "pogotowiu" turystyczne na początek
-
lamponinkaDziewczyny ide sobie polezec po obiadku , trzymam mocno kciuki za Magduske i Janne mam nadzieje ze u Janny to nie wody tylko falszywy alarm ale zobaczymy .Buziaczki dla wszystkich Kingusiu szkoda ze nie udala sie wizyta , mam nadzieje ze szybko tego tlumacza zalatwia , szkoda tez ze wczesniej polozna nie zorientowala sie ze potrzebujesz tlumacza byloby juz wszystko zalatwione , one tez czasami nie mysla wiedza ze Polka jestes . Nic poczekamy na nastepna wizyte aby szybko .A ja dzisiaj zaczynam prac ubranka dla Gabi i dla mnie nowe pizamki i powoli kompletowac wszystko bo tez troche sie przerazilam , dwie z nas juz w szpitalu i nie wiadomo co i jak , mozliwe ze beda rodzily a mamy dopiero koniec grudnia wiec wszystko sie moze zdarzyc , lepiej byc przygotowanym , jutro jade do szpitala ustalic termin usg i umowic sie z polozna na rozmowe , bo czas leci a ja tak zwlekam ze wszystkim .A zostawic na sam koniec wszystkiego tez nie mozna . No, bo to inna położna chyba była nie ta co dzwoniła i się umawiała ze mną raczej... bo tamta to w ogóle zakręcona od początku grudnia ustalała terminy takie co później się okazywało, że to są świąteczne dni i wolne od pracy... i przesuwała ciągle. A ta położna to ..... czekoladka w ogóle i od razu się spytała czy POLISH ;) hehehehe... . Może ktoś w szpitalu jest jakaś polka albo polak i w miarę szybko to pójdzie. Ale najpóźniej po Sylwestrze ma być załatwiony, bo to zaawansowana ciąża, no i żartów nie ma ... .
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
stysiapysia Hehe ... no to dobrze ze szybko działają :) .... 3maj się cieplutko!!!! No mam nadzieję, że szybko zadziałają a położna........... czekoladka hehehe -
Wróciliśmy ze szpitala... Położna musi załatwić tłumacza dla mnie... bo ja słabo znam angielski, a partner mojej mamy nie może tłumaczyć, bo tylko te pytania co będzie mi zadawać mogę słyszeć ja lub mój partner ... tutaj jest takie prawo, że prywatność przede wszystkim szanują ;] Albo w tym tygodniu albo po Nowym Roku będzie już ten tłumacz, bo strasznie się zdziwiła położna jak zapytała w którym tygodniu jestem... bo pierwszy raz przychodzę, a jestem w 31 tygodniu... hehe szok totalny dla niej i dlatego musi załatwić szybko tego tłumacza, bo jestem w zaawansowanej ciąży... . I to na tyle, na razie żadnych news'ów ... .
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Wróciłam... :] Położna musi załatwić tłumacza dla mnie... bo ja słabo znam angielski, a partner mojej mamy nie może tłumaczyć, bo tylko te pytania co będzie mi zadawać mogę słyszeć ja lub mój partner ... tutaj jest takie prawo, że prywatność przede wszystkim szanują ;] Albo w tym tygodniu albo po Nowym Roku będzie już ten tłumacz, bo strasznie się zdziwiła położna jak zapytała w którym tygodniu jestem... bo pierwszy raz przychodzę, a jestem w 31 tygodniu... hehe szok totalny dla niej i dlatego musi załatwić szybko tego tłumacza, bo jestem w zaawansowanej ciąży... . I to na tyle, na razie żadnych news'ów ... . -
j.anna trzymaj się kochana...! a Arturek niech nie straszy mamusi i grzecznie siedzi do końca w brzuszku!! :)
-
j.annalamponinkaJanna takie powinny byc ale roznie bywa , przy porodach czesto sa zielone ale to efekt zbyt dlugiego porodu .Italka jak sie nie myle pisala ze maja jakis tam zapach ale nie pamietam .Pisala ze komus odeszly wody na korytarzu jak byla w szpitalu . Ale ogolnie rzecz biora sa bezbrawne i bezzapachowe a co sie dzieje cos ?tak, leci ze mnie od około 40 minut, mysle ze to wody bo nie ma barwy i nie ma zapachu moczu i dużo tego, nie nadążam ze zmianą podpasek :\ jak sie kłade i wstaje to leci najmocniej. Nie miałam tak wczesniej Może Ty jedź do szpitala kobito?? ja to chyba bym w "podskokach" już tam biegła... w dodatku przerażona
-
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Ja to za daleko na Sylwestra się nie wybieram... Jedynie podjedziemy pewnie pod słynny London Eye -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
Chyba,że mnie zatrzymają i położą w szpitalu jak zobaczą jak wyglądam ... zupełnie nie do życia jestem... -
Szczęśliwe Marcowe Mamy 2010... :)
Kinqa odpowiedział(a) na stysiapysia temat w Uczniowie, Nastolatki
RedberryKinga -kuruj gardełko Jak nie łzawią mi oczy... to teraz piecze gardło... cholery już można dostać zaraz i tak do szpitala jedziemy na spotkanie z położną, o ile nie odwoła -
lamponinkaKingus mozliwe ze nie jest to od lodow , ogolnie rzecz biorac lody przy anginie sie wcina lagodza bol i nawet mozna powiedziec ze lecza , to jest mit ze nie wolno lodow jesc zima , wlasnie zima lepiej organizm przyjmuje porcje lodow niz latem gdyz nie ma zbyt duzej roznicy temperatur . Trzymam kciuki za wizyte u poloznej , na ktora masz dzisiaj i daj znac szybciutko co i jak . Mi właśnie od lodów się pogorszyło troszeńkę kurcze... jedynie mi maść WICK pomaga, bo rozgrzewa mnie w nocy... . Niom, zobaczymy czy położna nie odwoła spotkania bo jak tak to chyba ją uduszę własnoręcznie już miesiąc mnie tak 'zbywa'... :]