Skocz do zawartości
Forum

Kinqa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Kinqa

  1. A mnie wciągnęły bacon crispies Sainsbury's Bacon Crispies - Food with reviews and price comparison at dooyoo.co.uk
  2. martab0kingusia1991Całe 2 miesiące do terminu mojego porodu u mnie 2 miesiace i 2 tygodnie:) Hihi
  3. martab0hej dziewczyny:) jak tam po swietach??? moj brzuch napuchl:) Święta, święta i po świętach... Ogólnie z wyjątkiem tego, że w Wigilię "zdychałam" ... nos zatkany, gardło piekło i cała gorąca byłam... więc tak "wesoło" nie było za bardzo... ale już powoli lepiej, choć dalej zagrzebana w chusteczkach higienicznych siedzę ;]
  4. j.annabiedna Magduska:( oby wszystko zakonczyło sie pomyślnie Kinga juz na początku ciąży w 7 tyg znalazłam podobny artykuł wiec jem ryby przynajmniej kilka razy w miesiacu tym bardziej, że mam na nie apetyt. Makrele wędzone, mintaj, paluszki rybne itp, wszystkie lubie takie z puszki w sosie pomidorowym albo oleju też pycha Oj taaaaaak taaaaaaak makrele w sosie pomidorowym to dopiero coś mmmmmmmmmmmmmm
  5. Artykuł ciekawy mam : Ryba dla młodych oczu - 27 grudnia 2009
  6. Możliwe bo niektóre jutro chyba mają wizyty o ile dobrze pamiętam ... fajny artykuł znalazłam... : Ryba dla młodych oczu - 27 grudnia 2009
  7. Nic nie zaprząta tak myśli młodych rodziców, jak komfort, zdrowie i wygoda maluszka. Ta bezbronna bowiem iskierka musi mieć wszystko zapewnione ze strony dorosłych, by mogła rosnąć i rozwijać się prawidłowo. Nie lada zadaniem jest zatem wybór odpowiedniego łóżeczka.Ze względów ekonomicznych, dobrze jest wybrać takie, które jeszcze kilka lat posłuży naszemu dziecku, do 3 – 4 roku życia. Praktycznym rozwiązaniem będzie łóżeczko turystyczne. Można je przesuwać po mieszkaniu, maleć zawsze będzie miał nas w zasięgu wzroku. Takie łóżeczka mają dodatkowe wyposażenie w postaci przewijaka, torby na akcesoria niemowlęce i regulowane dno. W miarę jak maluch dorasta, można je obniżać, aby mógł siadać i wstawać bez groźby wypadnięcia. Materacyk powinien być dopasowany do brzegów łóżeczka, nie za twardy i nie za miękki, aby nam dziecko nie “wpadało” do niego, co grozi skrzywieniem kręgosłupa. Bardzo często materacyk z łóżeczka turystycznego zastępowany jest tym zakupionym osobno, takim na przykład kokosowo – gryczanym. Zaletą łóżeczka turystycznego jest brak szczebelków, na których maluch mógłby nabić sobie guza. Są one zastąpione siatką, która pełni po bokach funkcje wentylacji, a dodatkowo górne zabezpieczenie służy za moskitierę. Niektóre łóżeczka maja też opuszczane boki, które przydają się zwłaszcza, kiedy malec zaczyna wychodzić z łóżeczka. Łóżeczko można dodatkowo doposażyć praktycznym baldachimem. Zabezpieczy maleństwo przed jaskrawym światłem, w pewnym stopniu od przeciągów, ale przede wszystkim stworzy mikroklimat, chroniący od kosmicznie wielkiej, przerażającej go przestrzeni. Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych materiałów jest trwałe, przewiewne i wodoodporne, przenośna torba z uszkami pozwala na szybkie spakowanie i łatwy transport łóżeczka, które po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Założyłam ten wątek, bo nie zauważyłam , żeby była mowa gdzieś o łóżeczku turystycznym (chyba,że gdzieś przeoczyłam, jak tak to przepraszam...) . Chciałabym Was zapytać, tych mam , które używają tego łóżeczka turystycznego o zaletach i wadach tego łóżeczka ... ? I czy konieczny jest drugi materac do tego łóżeczka, bo dają w zestawach razem materac , taki cienki i twardy i z tyłu ma rzepy ... Pozdrawiam.
  8. Nioooom , święta , święta i po świętach a tu nadal cisza...
  9. magduska trzymaj się kochana!! musicie z Bartusiem dać radę... innej opcji nie widzę
  10. Kejrankaoj dziewczyny widzę że to już chyba te nasze końcówki to u każdego dają się we znaki, ja to se tłumacze żę poprostu organizm przygotowuj siedo niewysypiania i nocnych pobudek na karmienia hehehe ale lepiej chyba do niusi wstawać niżteraz tak się niewysypiać, dzisiaj rano jak się obudziłam to se myślę poleżę trochę ale kręgosłup mnie nawalał i leżećsię niestety niedało :((( trzeba przywyknąć Już wiem dlaczego koleżanki tak się skarżyły na te ostatnie miesiące ciąży ... ale trzeba być dobrej myśli jeszcze tylko 2 miesiące (w moim przypadku)
  11. j.annaKinga masz córeczke i mame, to najważniejsze. Reszta sama się ułoży. Nie łam się młoda :) a ja jeszcze w piżamie i nic mi się nie chce Próbuję się nie łamać ale bez względu na to jaki jest A. i tak go kocham... taka już miłość jest pogmatwana ... chociaż jak dzwoniłam to sam mówił, że mnie kocha i w ogóle sam zaczynał ten temat :P jeszcze wszyscy "wyrywali" słuchawkę od niego, żeby mi i małej złożyć życzenia... heeh... a najbardziej to ciągle o porodzie, żebym miała w miarę lekki i żeby mała zdrowa była ... aż mi ciarki przechodziły
  12. j.annaKinga bedzie dobrze, zobaczysz że mała zmieni twoje życie na lepsze. heh mówie jakbym miała już conajmniej z 5 dzieci :P czekasz na to dziecko wiec na pewno nie bedzie inaczej ! A co do A... wczoraj jak przeczytalam że do niego dzwoniłaś w Wigillie az mnie krew zalała ze po tym wszystkim jeszcze TY dzwonisz a nie on. W ogole jakie masz plany? Zostajesz w UK z małą po porodzie? A A. w Norwegii?Kejranka dobrze, że Ci przeszło :) Przedwczoraj rozpakowałam i zapakowałam ostatecznie już torby do szpitala i wszystko jest oprocz kosmetyków dla dziecka i pieluszek ale to B się zdeklarował i kupi na początku stycznia :) No ja zostaję tutaj ... a co z A. to ja nie wiem jak to będzie... wszystko zależy od jego zachowania i nastawienia... jak się będzie zachował i w ogóle... nic nie wiem jak na dzień dzisiejszy
  13. j.annacześć babeczki :)Kejranka się nie odzywa oby wszystko było u niej ok Ulka Ty to się narobisz nie mówie już tylko o robieniu jedzenia, podawaniu, sprzątaniu ale dłuższe siedzenie z gośćmi też jest męczące przynajmniej dla mnie, bo wszystko boli szczególnie plecy. Gratuluje 35 tygodnia !!! moj Arturek za każdym razem kiedy zjem sałatkę ma czkawkę wstawać lutówki, już po świętach !!! Ja tam wstałam , chociaż katar dalej trwa... i chusteczki idą jak woda ale oby mi przeszło do Sylwestra ... bo nie bardzo witać Nowy Rok jako chorowita ciężarna szczególnie, że ten 2010 rok to mi tak zmieni życie o 360 stopni, że nie chce mi się aż myśleć...
  14. j.annawspółczuję Ci przeziębienia, nienawidzę być chora, wszystko mnie wtedy drażni. No tak, od A. Kornelia jeszcze chyba nic nie dostała, może chociaż po jej narodzinach coś w A. sie zmieni i przejrzy na oczy. A odzywa sie chociaż normalnie do Ciebie ? Ja czuję się w miarę ok, krocze boli ale przywykłam. Mały bryka, znów miał dziś czkawkę wiec jest ok. Zajadam się jeszcze sałatką i za chwilę czas iść lulu Noo choroba to najgorsze co może być No A. to normalnie się do mnie odzywa, ostatnio zadzwoniłam w Wigilię do niego i powiedział, że mnie kocha, a raczej NAS i w ogóle... może przemyśli sobie i się choć trochę zmieni ... Ale ciekawe jakie to uczucie jak niektóre z Was piszą , że krocze boli... ale pewnie nieprzyjemne ... aż bym nie chciała chyba tego poczuć, i tak pewnie nieźle się pomęczę pod koniec lutego ... na porodówce...
  15. j.annaoo witaj Kinga ! Jak sie czujesz ??a już myslałam, że masz taką nowoczesną mamę z kolczykiem łużeczko super, tylko nie mów, że A Ci je przysłał, bo nie uwierzę tylko dlaczeo czarne ?? Nie jest aż takie czarne jak się wydaje, ale tak jakoś ogłoszenie zobaczyłam, nawet nie używane, nówka sztuka po prostu ludzie dostali pod choinkę, ale im w ogóle nie odpowiadało i mieli pewnie łóżeczko i postanowili sprzedać ;) niee, to nie od A. , od mojej mamy i jej drugiej połowy prezent noworoczny P.S - a mama nowoczesna jest i to bardzo a czuć się czuję kijowo... bo przeziębienie jeszcze nie przeszło :( ... a Ty jak się czujesz??
  16. j.annaKinga ja juz dołączyłam i super pomysł z tą grupą społecznościową. A twoja mama ma kolczyk tak mniej wiecej w kąciku ust czy się mylę??? :] Nie, to pieprzyk
  17. I jeeeeeeeestem ... Mam łóżeczko dla mojej niuni
  18. Założyłam Naszą osobistą grupę społeczną lutówek 2010 :)) Pewnie już podostawałyście zaproszenia do grupy :)) i super P.S - Założyłam nie dlatego, żeby tam pisać i nikt nie widział - a w życiu... tylko tak na podstawie jakby, że to nasz KLAN LUTÓWEK 2010 i tak po prostu symbolicznie... a tutaj dalej będziemy pisać mam nadzieję, że ktoś mnie zrozumiał
  19. Ulka 31witaj Kingusia czyli nie jest aż tak źle, zdjęcia super a mama Twoja to laska jak Ty, życzę szybkiego powrotu do zdrowia No w Wigilię myślałam,że na prawdę pojadę do szpitala na ratunkowy, bo nie wiedziałam co ze sobą zrobić... cała gorąca się zrobiłam, kichałam, kaszlałam - wszystko na raz... ale na szczęście leki troszkę pomogły i życzliwi ludzie wokół mnie czyli moja mama i jej druga połówka... bo pojechali kupić leki bezpieczne dla mnie i się kurowałam i w nocy jeszcze grzałam się, nie lubię tego uczucia jak trzeba się wygrzać i później rano się budzę spocona brrrrrrrrrrrrrr... ale trzeba było :) i troszkę lepiej... mam nadzieję, że do Sylwestra wyzdrowieję
  20. Hej dziewczyny ... U mnie w miarę lepiej, wczoraj to była tragedia ciągle leciała mi woda z nosa... i jeszcze paliło gardło i w dodatku prawe oko miałam całe zaczerwienione od tarcia chusteczkami , bo mi ciągle oko łzawiło ... najgorzej jest jak się chce kichnąć i się zbiera na kichnięcie, ale nagle przestaje... to jest wtedy dobijające Jest już mi trochę lepiej... ale pewnie z tydzień mnie jeszcze potrzyma Byłam w Parku :) na świeżym powietrzu... trochę się dotlenić Pokażę Wam zdjęcia :P z mamuśką wśród jeleni gonię jelenia ja z brzucholkiem ... w dodatku przeziębiona
  21. Pewnie wszystkie lutóweczki w gronie swoich rodzin albo śpiochają pewnie jeszcze... a mnie od wczoraj wzięło przeziębienie niech to szlag... niestety muszę się kurować, piję herbatki z cytrynką i brałam tabletki i smaruję nos i gardło wick'iem i zobaczymy co to dalej będzie... ale nie jestem do życia od wczoraj tak mnie wzięło... już 2 dni temu się zapowiadało, że coś nie tak i teraz się rozkręciło a mała się ciągle kręci i nie śpi ze mną od 7 rano ... też pewnie bidulka przeżywa no nic, tymczasem miłego dnia ;)
  22. Wszystkie przygotowują się do świąt i pichcą pewnie no ja też lecę, wesoooołych jeszcze raz! a ja za niedługo wezmę się za pieczenie babki kokosowej
  23. j.annaKinga nie strasz nieźle sie pospieszył dzieciaczek Twojej koleżanki. W zasadzie mi lekarz powiedział, że też moge rodzić niedługo bo szyjka miekka a na dodatek polożna walnęła sie w obliczeniach daty porodu z om i jestem tydzien dalej niż pokazuje moj suwaczek ale juz nie bede go zmieniać. Artur waży około 2700 g wiec z tym tez nie byłoby tak źle. Niektore wymiary ma na 35 tc (np średnice główki). Ale powiem Wam, że tak mi ostatnio ciężko z tym bebzonem, ze szok. Dziś odkurzałam i troche sprzątałam, potem troche w kuchni cos porobiłam i normalnie padam na twarz jak stara baba. I chodze tak wolno :\ z mamą byłam na zakupach i to zawsze ona mówiła do mnie "zwolnij" a dzis było odwrotnie ..a co do ciuszkow to bardzo duzo mamy niebieskich, pełno dresików typowo chłopięcych, ciuszki marynarza i takie tam i nie załuje bo ostatnio na usg widziałam taaaaaaaakie wielkie jajeczka a między nimi pitolek wiec pomyłka nie wchodzi w grę !! :) No nie straszę hehe ale sama jestem w szoku ... tutaj w UK już od 36 tc. traktuje się jako normalny ... ale lepiej ja się nie chcę wychylać i pewnie przeterminowana będę chodzić do marca aż
  24. No ja też spadam jutro ciacho będę piec, o . albo tygryska (tzw. zebrę) lub babkę kokosową miłej nocki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...