Skocz do zawartości
Forum

mosia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mosia

  1. Świeżynka81mosiaankacygankaHej Dziewczynki!Kodomo śliczny Twój Dawidzio, kurczę...niedługo będzie miał już miesiąc...ale ten czas leci...:)) Świeżynko gratuluję dogodnych warunków....tym razem nie może się nie udać!!!;) Mężuś dziś pewnie nie będzie narzekał;)) Mosiu a to jak się karmi to nie można zajść ? Izzys dobrze, że jesteś;) Ciekawe jak tam Inkaa się bawi:)) Alfik i jak się czujesz po duphastonie? Fluidki na dobry początek dnia &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& ponoć nie, ale znam przypadki , że się trafiło. tylko, że wiesz ja nie mam @ ciągle Mosiu ja też znam przypadki,że się powiedzmy "udało" a może raczej wpadło w trakcie karmienia i bez @. Z resztą pewnie każda z nas ma mnóstwo znajomych, którzy mają rodzeństwo o rok starsze lub młodsze, to też o czymś świadczy dokładnie
  2. Świeżynka81mosiaŚwieżynka81Dziewczyny....... nie pamiętam kiedy taki śluz ładny miałam jak dziś.uuuu, drżyj mężu tak? JustinaDzien dobry!Swiezynka to moze juz dzis uda sie zadzialac? Mosia my myslimy o Ani albo Eli jak bedzie dziewczynka, ale jak sie uda to nie chcemy tym razem znac plci, chcemy niespodzianke My z m mamy po 32lata z tych dwóch to Ania. Mąż wyposzczony przez tydzień a jeszcze stęskniony, w dobrym nastroju, bo wszystko pozaliczał w tym tygodniu do tego ulubiony obiadek będzie na niego czekał.... czyli na coś liczysz tak?
  3. możliwe, że źle zrozumiałam. ok. niech rozmowa trwa
  4. HelenaOlinkaTak, jak napisałam - malutkie dzieci nie maja zdolności manipulacji, więc nie widzę powodów, dla których nie miałabym dziecka nosić, okazywać mu w ten sposób miłości, pokazywać świata itp. Dla mnie to sama radość. maja,maja ale ja z innego powodu nie nosialam dzieci na rekach-moim zdaniem nie jest to do niczego potrzebne- & moim zdaniem noszenie na rekacg nie ma nic wspolnego z okazywaniem milsoci-wedlug mnie oczywisciemój ma, a ma tylko 6 miesięcy i ja odnośnie noszenia na rękach mam podobne zdanie
  5. olinka nie chcę się kłócić, bo nikomu to nie jest potrzebne a tym bardziej znowu by się zrobiło nieprzyjemnie. powiedziałam jak ja robię i tyle. i jak się zachowuje moje dziecko. o to autorka prosiła, o takie wypowiedzi - przynajmniej mi się tak wydaje, może się mylę twój post odebrałam tak, że wręcz wytłuszczeniem niektórych kwestii naskoczyłaś na osoby, które nie noszą dzieci. że nie ma przez to tej bliskości. a ja pomimo, że go nie noszę na rękach tak po prostu, to i tak czuję bliskość między nami. i tak jak dziewczyny pisały tulę, niekoniecznie na rękach, całuję ile wlezie, póki pozwala he he
  6. symulator 1. syta 2. syto 3. sum 4. suma 5. sam 6. samo 7. sal 8. sola 9. myto 10. mus owocowy
  7. ItalydrucillaJa natomiast noszę, przytulam, ściskam, chustuję, obcałowuję. I tak zarówno starsze jak i to młodsze. Ani się obejrzę a urosną i nie będą chciały się tulić.dokladnie tak samo i byl nawet czas ze bujalam ja na rekachzeby zasnela jakos nie mialam problemu gdy odkladalam ja do lozeczka do tej pory jak w nocy wkulnie sie do mnie do lozka to spimy jak dwa nalesniki wtulone w siebie nooo ja też bujałam do usypiania, ale w końcu i jemu zaczęło być niewygodnie, bo urósł. i teraz czytam bajki na dobranoc, a młody w łóżeczku OlinkaA moim zdaniem noszenie maluszka jest potrzebne nie tylko wtedy, gdy płacze lub coś go boli. Dziecko zwyczajnie potrzebuje bliskości! Nikt nie chciałby cały dzień leżeć w łóżeczku czy wózku i nie mieć kontaktu z bliskimi ludźmi. Mam więc zupełnie takie samo podejście jak Drucilla - cieszę się tym czasem, kiedy mogę do woli przytulać i całować moje szkraby, bo tak jak pisze Drucilla za chwilę dorosną i same przestana odczuwać taką potrzebę. Dla mnie tulenie, noszenie, całowanie to po prostu okazywanie dziecku miłości. Maluszki w wieku kilku miesięcy - roczku nie wiedzą co to manipulacja i nieprawdą jest, że przyzwyczajanie ich do noszenia sprawia, że potem nas w ten sposób szantażują - płacząc wymuszają noszenie na rękach. Takie maleństwa bardzo, ale to bardzo mocno odczuwają potrzebę bliskości. I ja z radością ją zaspokajam. :) nie zgadzam się z tym co napisałaś. i ja nie kładę dziecka i wychodzę, a on sam zostaje. nie nie nie. jestem przy nim, zabieram go w leżaczku ze sobą np. do kuchni itp. a poprzytulać się można też na leżąco, my tak robimy
  8. ankacygankaHej Dziewczynki!Kodomo śliczny Twój Dawidzio, kurczę...niedługo będzie miał już miesiąc...ale ten czas leci...:)) Świeżynko gratuluję dogodnych warunków....tym razem nie może się nie udać!!!;) Mężuś dziś pewnie nie będzie narzekał;)) Mosiu a to jak się karmi to nie można zajść ? Izzys dobrze, że jesteś;) Ciekawe jak tam Inkaa się bawi:)) Alfik i jak się czujesz po duphastonie? Fluidki na dobry początek dnia &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& ponoć nie, ale znam przypadki , że się trafiło. tylko, że wiesz ja nie mam @ ciągle
  9. Świeżynka81Dziewczyny....... nie pamiętam kiedy taki śluz ładny miałam jak dziś. uuuu, drżyj mężu tak? JustinaDzien dobry!Swiezynka to moze juz dzis uda sie zadzialac? Mosia my myslimy o Ani albo Eli jak bedzie dziewczynka, ale jak sie uda to nie chcemy tym razem znac plci, chcemy niespodzianke My z m mamy po 32lata z tych dwóch to Ania.
  10. kartonik 1. kart 2. kar 3. karton 4. ton 5. Toni 6. tok 7. kat 8. kort 9. kot 10. konik stajenka
  11. Świeżynka81Moja mama ma na imię Maria ale mówią do niej Marysia,albo Marylka a to przecież dwa inne imiona. no dokładnie. ja zaraz zmykam na bazar, ale wrócę
  12. zapomniałabym: trzymam Marcela na rękach również jak "densujemy"
  13. Świeżynka81Będzie miał, zobaczysz. A serio jak dziewczynka będzie to chcesz jej dać na imię Marysia? tak. tylko muszę sprawdzić czy istnieje imię Marysia, czy musi być Maria
  14. nie no spoko. ja się nie nastawiałam. tak czułam, że to nie to, ale testowałam bo mnie pobolewał brzuch jak z Marcelem na początku. ale luzik. w sumie to dobrze - pisałam wam wczoraj, że fajnie by było jakby się udało po przeprowadzce. mam tylko nadzieję, że Bóg pozwoli nam mieć jeszcze jedno dziecko, brata lub siostrę dla Marcelka bardzo bym chciała, żeby miał rodzeństwo.
  15. rybeczka 1. ryb 2. ryba 3. rybka 4. rycz 5. ryk 6. ryz 7. ryza 8. rybek 9. byk 10. byczek byczysko
  16. już nieważne. zakupione. ale dlaczego tu tak cicho? my za tydzień chrzciny. pojutrze babcia przyjeżdża ( moja mama ), 6 tyg. z mamą na 50 m kw. hmmmmm...
  17. mosia

    Co dziś robicie na obiad?

    dzisiaj de volaille z masłem ziołowym+młode ziemniaczki z koperkiem+buraczki domowe
  18. u nas Marysi nie będzie, testowałam rano. a miałam takie dziwne przeczucia uczucia, ale to nie to. ja podeszłam do tego normalnie ale m.... zawiedziony powiedział: coś będzie trzeba z tym zrobić. czyli co? chyba staranka wznowione. ale jak tu się starać karmiąc piersią, nie bardzo. ale chłopu nie przetłumaczysz
  19. madzialskaWRZUTA - Maciuś i tatowanie słodziak kochany _Alfa_Wiesz, zawsze jest stres :) 26 lat ja mam a on 27. Stare dziady stare dziady?????????????????? ja mam 28 a m 33 kodomoHej kobietki no to wstawiam obiecane focie Dawidka. Co do pomocy ze strony facetów to u Mnie na razie ciężko ,stara się karmi ,przwieja ale mały jest jeszcze malusi kruchy i każde beknięcie ,kaszel itp paraliżują mojego W. Prawie wszystko robię sama i spokojnie daję radę :) Alfa poradzisz sobie ,taki mały szkrab daje takiego kopa że można bez snu funkcjonować. Tego bałam się najbardziej bo ja z tych co spały do 11 codziennie :) ale śliczności małe kochane, a te włoski jak ty się czujesz???????????????????????
  20. patrzyłam na słoiczki hippa, i są owocowe bez grysiku z samych owoców. a dlaczego ci wykład zrobiła? ogólnie czy tylko dlatego, że synek ma alergię? a o tych testach wybacz, zapomniałam, że pisałaś
  21. aniu u Marcela to samo, ale już nic z tym nie robię. do pewnego momentu poprawiałam jak się zagięło, ale wystarczyła chwilka i znowu było zagięte. próbowałam opaskę mu zakładać taką bawełnianą, ale się zsuwała. więc już nic nie robię. ale widać uszy ma po tacie
  22. ja nie pozwalam na noszenie małego. tzn. jeśli nie marudzi, siedzi sobie grzecznie albo leży, nie widzę potrzeby. ale jeśli tylko płacze, coś go boli - wiadomo biorę na rączki, utulę. ale w innych przypadkach po prostu nie pozwalam. czasem się zdarzy, że ktoś go na chwilkę weźmie i wystarczy parę minut, a przy odkładaniu już jest dramat, podoba mu się na rączkach to jasne. ale jakbym go tak nauczyła to bym nic w domu nie zrobiła ( mam znajomą, która nawet do wc musiała raz iść z córką, bo rączki i rączki ). jest tak, że fajnie tak ponosić dziecko na rączkach, przytulić, ale muszę być konsekwentna - nie to nie, bo potem będą jazdy. i już dziadki i babcie i inni mają zapowiedziane - żadnych rączek. wiadomo, że czasem się zdarzy, że się go chwilkę ponosi, nawet mi, ale to naprawdę niedługo, sporadycznie, ale chcę też, żeby popatrzył na świat z "wyższej" perspektywy, a on np. uwielbia meble he he, więc podchodzę z nim do nich i generalnie jest fascynacja ( ale to przy okazji odbijania akurat ). także ja jestem, może nie przeciwnikiem, bo gdyby nie szybkie przyzwyczajanie się małego do dobrego he he to bym go pewnie częściej nosiła, ale jestem na nie.
  23. makulatura 1. mak 2. maku 3. kul 4. kula 5. Ula 6. lat 7. lata 8. tur 9. tura 10. matura dojrzałość
  24. pruszów 1. Prus 2. prósz 3. Pur 4. pusz 5. póz 6. Rus 7. rów 8. rusz 9. szur 10. szwu szwaczka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...