Skocz do zawartości
Forum

Regina

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Regina

  1. dominisburale ja nie myślałąm, że bedzie aż tak ciężko Powiem Ci, ze ja planując dziecko (bo Michał jest zaplanowany od początku do końca, hihi - cała ja) też nie sądziłam, ze to będzie taki pęd. Fakt, dzieci są różne. Mnie trafiło się takie ... powiedzmy, szybkie. Czasem miałabym ochotę iść do pracy tak na te osiem godzin i nie walczyć w domu (bo czasem to walka). Wiem, ze gdybym miała to faktycznie zrobić, byłoby mi tak samo ciężko i przykro, jak Tobie.
  2. Pewnie masz rację. W każdym razie to super sprawa. Muszę ściągnąć z aparatu zdjęcia i umieszczę jakieś.
  3. Hejka! To super, że możesz założyć to samo na wesele, co poprzednio. Wierzę, że jest Ci przykro, że tracisz dzieci z oczu na czas pracy. Ma się wrażenie, ze coś się traci, nie? Najważniejsze, że niania się sprawdza i że "dogadują się" z Gabrysią.
  4. U nas słońce wyszło. Co za ulga!
  5. Zawsze można sobie jakoś dopasować. Albo odpuścić wykład, czy jego kawałek albo, jeśli w piątki są ćwiczenia, to pójść na nie w inny dzień weekendu. Ja, prawdę mówiąc, nie za bardzo widzę, inne rozwiązanie na studiach zaocznych. Ale to nie mój bussines. Ja tam tylko "sprzątam".
  6. Ale zajęcia w piątki zaczynają się późnym popołudniem, kiedy większość ludzi kończy już pracę.
  7. I szczerze mówiąc, uważam, że to optymalne rozwiązanie.
  8. Ja pracuję na uniwersytecie (państwowym) i zjazdy są od piątku do niedzieli, z tym, że co dwa tygodnie.
  9. U nas pies był od zawsze (bywały tez myszki japońskie, chomiki i świnki morskie). Nie wyobrażam sobie domu bez psa. Mój mąż żeniąc się ze mną, wiedział, ze we wianie wniosę mu właśnie psa. Nigdy nie miał psa w domu i się bał, no ale nasza mela jest już odchowana (jak to się ładnie mówi), ma siedem lat w tej chwili, więc żadne siusianie w domu nie wchodzi w grę.
  10. Fajne. Ja tez już wszystkie plany i terminy zjazdów pospisywałam. zresztą, jeden już za mną. Zachrypłam. Grupy ćwiczeniowe po 35 i 40 osób. Nie wiem, czy wpaść z mordą do dziekanatu, ze dopuszczają tak liczne grupy. Ćwiczenia zamienią się w wykład, a nie lubię tego. Bo to tak naprawdę bez sensu.
  11. MałgosiaRegina to jak ja przy 2 rosyjskich kotach wiecznie siersca co a sliczna psine macie???? Jamnik gładkowłosy z mezaliansu.
  12. Odkurzanie muszę póki co uskuteczniać codziennie, bo na jesień nasza psina linieje, ze hej. A przy dziecku, raczkującym!, wiadomo.
  13. Właśnie, zdecydowaliście się już na jakieś krzesełko?
  14. Ja właśnie odkurzyłam. Musze to teraz robić codziennie, nie co drugi dzień, bo na jesień pies koszmarnie linieje. Zaraz położę Michała spać i biorę się za robotę papierkową.
  15. Lidka, bywa bosko. Ja nie wiem, co opętało mojego syna, ale noce są co najmniej dziwne. Pobudki kilka razy w ciągu nocy. Za dnia jest z kolei za szybki. U niego już jest jutro. Dziś wstał wcześnie, bo przed 7.00, ale ostatnimi czasy daje choć rano pospać, bo tak do 8.00. No, fakt faktem, często gęsto od środka nocy śpi z nami. Bosko jest wtedy. co prawda wyro mamy duże, ale Kolega śpi w poprzek ...
  16. Ja w ramach buntu przeciwko złu świata odkurzę se mieszkanie. Nota bene, robię to codziennie. czyżby ze światem było aż tak źle?? czy może ze mną ...
  17. Trzeba wziąć na przetrzymanie te nocki. Zresztą, nastroje chyba też. Uroki jesień, nie? Zauważyłyście, ze latem człowiek nie ma takich huśtawek nastrojów?
  18. A może by se tak czego rozweselającego dolać do tej kawuni
  19. Widać, choroba po kolei wszystkich dopada. My się trzymamy, ale nie wiem jak długo jeszcze się to uda. Pogoda nie nastraja zbytnio, to fakt. Co do nocek, to ja nie wiem, czemu to moje dziecko się tak często budzi. Ale wiem, że mam dość.
  20. Yo! Ja tez z kawą i ... z synem na kolanach. Niestety, póki nie uderzy w południowe kimono, nie ma szans na pracę. Udanego dnia, Kobitko!!
  21. Przepraszam, że tak zdawkowo odpowiedziałam, ale musiałam skończyć wątek w pracy. Dominika, a jak dzieciaki? Już wyzdrowiały? A co z kreacją? Możesz iść w tym samym, czy, niestety, będą ci sami gości, i nie da rady? Czy mnie się wydaje czy pojawiła się pod naszymi nickami "moja galera"? Obekjrzałam Twoje zdjęcia. Fajne macie dzieciaczki.
  22. Super, że się wybawiłaś! Zazdroszczę!!
  23. Witam Koleżanki! Ja tez z kawą przy pracy, ale dziś dla odmiany w domu. Udanego tygodnia!
  24. Gunia, ja polecam CePeLek przy Koszykowej w Warszawie, pułkownik, dr nauk medycznych Kurzępa (nie pamiętam imienia). Fantastyczny, kompetentny lekarz ze świetnym podejściem do dzieci. To poradnia państwowa (zero kosztów). Pan doktor przyjmuje w środy i czwartki od rana do południa. Dzwonisz i tego samego dnia masz wizytę. Od ręki robi EKG. Przeprowadza też inne badania, u nas było echo serca. Naprawdę polecam!!!!!!!!!!!!!!!!
  25. Małgosia, trzymam kciuki za nadchodzący tydzien. Oby wszystko jakoś gładko poszło. Justynka, u nas też było pięknie. I jutro też ma tak być. Ale właśnie na Jedynce w Pogodzie pani powiedziała, że z każdym dniem zbliżamy się do jesieni. Cóż, szkoda. Ja "się właśnie wyprasowałam" na jutro. Zawsze to rano mniejsza gonitwa, zwłaszcza przy moim dziecku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...