-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Gunia_G
-
Witam Dzis pierwszy dzien zlobka i powiem ze szlam pelana obaw ale co do czego to moj syn mnie zaskoczyl, wiaodmo ze jak pierwszy dzien to trzeba bylo poczekac az panie z kazdym zrodzicow pogadaja powiedza ktora szafka nasza, moj syn caly czas gdzies biegal, na dole kolo schodow byly wystawione miski (takie wielkie) i on ciagle przy nich siedzial a ja stalam w kolejce, jak juz sie zblizalam to sila go do siebie wzielam i zmienilam mu buty na trepki zeby juz tak nie biegal, weszlam z nim do pokoiku (tam bylo przejscie na sale) siadam na krzeselko, patzre a jego nie ma. no to dawaj zaczynam go szukac, panika ogolna bo zgubialam dziecko, okazalo sie ze on sobie poszedl na sale do dzieci, wiec zalatwilam wszystko z pania, dalam toboly z wyprawka, nawet go nie przebralam (rano bylo chlodno wiec byl w bluzeczce z dlugim rekawem i w dlugich spodniach), panie tylko wciagnely mnie na sale zebym pokazala ktore to moje dziecko (przyklejaly im karteczki na plecy z imeniem i nazwiskiem), wolalam go to nawet nie reagowal tak mu bylo dobrze wiec musialam wskazac go palcem :), powiedzialy zeby przyjsc po niego kolo 12, jak przyszlam dzieci akurtanie jadly obiadek, wiec pytam pania czy moj je i czy byl grzeczny, pani mowi ze je i byl grzeczny, nie je tylko dwoch chlopcow (w tym czasie ktos po nich przyszedl wiec panie ich wypuscily a oni z takim placzem wyszli, tak dzieci zobaczyly ze ci placza i moga wyjsc to nagle cala sala zaczela plakac i skonczylo sie jedzenie), ale jak pytam Piotrusia czy jutro idziemy to jest TAK Tusiu spoznione zyczenia z okazji rocznicy slubu i nie pisz mi pierdol na pw bo teraz to sie obraze zreszta odpisalam ci i mam nadzieje ze wszystko jest OK. Basiu jak tam Julinka?? Przyznaje sie bez bicia tyle napisalyscie ze nie zdarzylam tego przeczytac i nie bardzo wiec co slychac (ale to bardzo dobrze) Oki ide w koncu wypic kawe bo z tego wszystkiego jeszcze dzis jej nie pilam. Powiem Wam ze jak bylam w zlobku to przerazily mnie mamusie, plakaly bo np. dziecku bylo dobrze i nie mialo czasu dac jej buzi, albo ze dziecko nie plakalo za nimi, to co ja powinnam zrobic skoro moj maly uciekl bez slowa na sale?????????
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
A dziekuje bardzo, szkoda ze tk daleko mieszkasz bo bym ci podrzucila troszke slodkosci (a maja bardzo dobre i zawsze swieze) -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Wlasnie wrocilam z bardzo krotkiego spacer, zrobilo sie zimno, szaro i zaczyna popadywac, nawet Piotrus juz chcial do domu i w takiej sytuacji wiem ze robie dobrze, bo co on teraz ma robic w domu?? Nic jak tylko sie nudzic, to co ze ja z nim siedze i bawie sie ale to nie to samo co w towarzystwie dzieci. Skoczylismy do cukierni kupilam oponki i babke piaskowa (uwielniam nasz cukiernke za 6 oponek i cbabke zplacilam 6zl a wszystko jeszcze cieple bylo) teraz tylko kawunie do tego a dla malego szklanke mleka i bedziemy siedziec i sie nudzic -
Ja juz po spacerku, byl bardzo krotki, jest zimno, wietrznie i zaczyna popadywac deszcz, wskoczylam do cukierni kupilam tylko oponki i babke piaskowa i do domu. Sowko jak pani z apteki ci powiedziala ze mozesz podawac tran to chyba mozesz, nam powiedziano ze od polowy pazdziernika zreszta ja na razie daje zestaw witamin to juz nie bede mieszac, wybierze jedno to zaczne podawac drugie. Basiu i jak dodzwonilas sie???
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Wiesz moja mama jest za zlobkie, ona wie co znaczy siedziec z dziecmi w domu, ona sie "poswiecila" i siedziala ze nami i mowi daj go do zlobka, troche odpoczniesz i wtedy szukaj pracy, mnie wkurza to jak mamusie ktore poszly same do pracy i oddaly dzieci komus innemu dziecko pod opieke gadaja takie rzeczy ze zlobek to zlo najwieksze, gdybym miala z kim go zostawic to zrobilabym to a ze nie mam to zostaje zlobek wiec postanowione. Kurcze ale mi lzej :) Slonko co do twojej mamy hmmm one w pewnym wieku chyba wszystko chca wiedziec, moja niby udaje ze nie slucha a co do czego o wszystkim wszystko wie i nie ma tajemnicy, dlatego ja juz chce sie wyprowadzic tylko ze to takie trudne, w gminie ciagle nic nie wiadomo, nie wiem ile jeszcze bedziemy czekac zeby zaczac budowe wiec na razie siedzimy i czekamy, codziennie dzwoniac do nich, moj M juz jest tak napalony na budowe ze stwierdzil ze jak na wiosne ruszymy to chce wykonczyc parter i od razu sie wprowadzac i wykanczac reszte (w sumie na dole bedzie pokoj, salon, jadalnia, kuchnia i lazienka wiec jak na poczatek wystarczy). Dobra znikam ide z malym na spacer, potem doknocze obiad i pakowanie i jedziemy. Zycze milego weekendu -
Tuska no to pa. Basiu i jak dodzwonilas sie do lekarza?? Ja z doskoku jestem bo biegam kuchnia-pokoj
-
Dziewczyny przepraszam ze zniknelam ale gadalam z kolezanka przez telefon. Basiu ja bym poszla do lekarza, po co czekac??
-
TuśkaGunia_GTusiu wiem, ale mam nadzieje ze uda nam sie wymigac chorobom (oby jak najdluzej nas mijaly)Guniu - życzę Wam tego z całego serca!!!!!!!!! Tfu tfu- nie dziekuje
-
Tusiu wiem, ale mam nadzieje ze uda nam sie wymigac chorobom (oby jak najdluzej nas mijaly)
-
TuśkaBasiu - dużo zdrówka dla Julki !!!!! No to sezon na cgoroby oficjalnie możemy uznać za otwarty.... ;-((( Tuska nie kracz mam nadzieje ze nie
-
Tusiu mnie lekarz zawsze mowi ze jesli dziecko nie ma goraczki a nie pada (lbu nie ma wilgoci) to mozna z dzieckiem spokojnie wyjsc, tylko zeby dziecko nie biegalo, taki spokojny spacerek zeby sie nie spocil bo moze go przewiac jest bardzo wskazany, wiec wydaje mi sie ze mozesz z nim wyjsc A dziewczyny z innego watku mam adres strony na ktorej mozna zamowic darmowe pieluchy 6 szt Pieluchy i pieluszki jednorazowe w Higieco tylko trzeba sie zalogowac
-
Basiu to zdrowka dla Juli, moj Piotrus jak na razie trzyma sie dzielnie i nic go nie bierze, codziennie dostaje witaminy a do tego owoce i warzywa i ..... kiszona kapuste i ogorki na mase pochlania (a slyszalam ze kiszonki zawieraja duza ilosc witaminy C wiec jak dla mnie to moze to jesc)
-
Iwcia powiem ci tyle ze z moim dzieckiem nie da sie isc do kosciola on po paru minutach zaczyna sie nudzic beigac, nawet stanie przed kosciolem nic nie da bo wymysla takie rzeczy ze az wstyd, zawsze cos ciekawego znajdzie do roboty i trzeba szybko uciekac a jak go wezme w wozku to zaraz co chwila wola ze chce siku wiec kosciol jak na razie odpada
-
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Dzieki dobra kobieto. Wiesz im blziej rozpoczecia tym bardziej zaczynam to przezywac, nasluchalam sie tyle rzeczy ze juz sama nie wiem czy dobrze robie wysylajac mlodego do zlobka, nie dosc ze nagadano mi ze co ze mnie za matka, ze powinnam z nim siedziec tak dlugo ile dam rade ...... a zreszta nawet nie chce mi sie tego potarzac, mam nadzieje ze nie robie bledu, ale wydaje mi sie ze krzywda mu sie nie bedzie dziala. -
Mamusie po 30-stce czyli "k�cik mamutków"
Gunia_G odpowiedział(a) na gabalas temat w Kącik dla mam
Witam Wrocila marnotrawna mamucia mama :) Przepraszam ze nie zagladalam, ale nie chcialo mi sie wam truc, wystarczy ze w innych miejscach truje (chodzi o zlobek, ciagle to przezywam im blizej tym gorzej) ale dzis juz wpadlam skusila mnie kawa Slonka, przyznaje sie bez bicia ze nawet nie czytalam co piszecie (brak czasu jak wpadalam na forum to tylko na chwile cos napisac doradzic sie dziewczyn w sprawie zlobkowej lub wygadac sie na staraym watku) ale postaram sie wszystko nadrobic- mam nadzieje ze mnie przyjmiecie (kolejny raz) -
kalelaBardzo lubi dzieci, ale są chwile, że woli bawić się sama w piasku, byleby tylko dzieci były dookoła :) zobaczymy co powiedzą nam w poniedziałek i o ile przesunie sie na liście rezerwowych. Jak dzwoniłam do prywatnego żłobka to miejsca są, ale koszt dwa razy taki i to bez obiadów. Kalela dzieci w tym wieku lubia kontkt z innymi dziecmi ale czesto tez lubia posiedziec troche same, wiec to nic dziwnego, moj jak widzi dzieci to potrafi z radosci zaczac podskakiwac, piszczec ale jest moment ze siada z boku i bawi sie sam. Ale wiem ze zlobek sie przyda, tak jak pisze Gaba i Dziubala i wielkie dzieki im za to, bo przestaje sie powoli stresowac (chociaz wiem ze jak bedzie 01.09 to zoladek przewroci mi sie do gory nogami ale mysle ze dam rade ;)
-
Witam Basiu jak rozmowa, czekam na wiesci?????? Tuska jak Mateuszek sie czuje, przeszla juz mu goraczka?? Mam nadzieje ze tak i trzymam za to kciuki. Sowko jak twoje nastawienie i samoocena, zmienilo sie w koncu cos?? Asiu zycze spokoju w pracy i nie przemeczaj sie :) Ewcia to my z Piotrusiem podrzucimy Monice pare rzeczy do prasowania a troche tego mam, co prawda wczoraj wieksza czesc juz wyprasowalam ale zostalo drugie tyle na suszarce, mialam to prasowac dzis ale skoro Monia taka chetna to jej podrzuce. Ja zaraz biore sie za obiad i pakowanie, dzis wyjazd do T (oj jaka radosc ze mnie tryska). Wczorj po poludniu byly u nas dzieci siostry, Piotrek caly czas za nimi biegla i wolal "Miniu (krystian) chodz do toły (szkoły)", "Didi (Dominika) chodz do toły" i wyciagal swoj plecak i do drzwi ucieklal, mam nadzieje ze sie to nie zmieni, potem pojechalam z siostra do nich tam zaczal dobierac sie do ich plecakow i tez do szkloy, do domu rzywiozl nas szwagier i Piotrus na dworze dojrzal jeszcze Filipka i on nie idzie do domu on zostaje i biegiem do Filipka i krzyczy (tradycyjnie chyba juz) Fifi chodz do toły, siedzialam z nim ponad godzine a on ciagle trul. DZis nie bardzo mam czas na kombinacje przy obiedzie wiec bedzie ryba, ziemniaczki i surowka z kiszonej kapusty, no chyba ze cos mnie najdzie to cos jeszcze dorobie, narazie tylko to mam w planach (Ewciu za pierogi dziekuje, no chyba ze to sa tradycyjne z kapusta i miesem lub grzybami to tak za tymi z kasza nie przepadam ;)) Oki zmykam na kawe (Ewciu dziekuje jest pyszna)
-
Witam Gabi u nas tez byl czas wymuszania ale ostatnio jak wchodze z mlodym do sklepu to jest "mam w domu, mam w domu" nie wiem skad mu sie to wzielo ale on uwaza ze wszystko ma w domu :) mnie to cieszy bo nie musze mu kolejnej niepotzrebnej rzeczy kupowac, czasem jednak stanie przed polka i mysli wtedy sama szybko mowie "masz w domu" i on powtarza "mam w domu" gorzej jest jak jestesmy w sklepie np. z jakims jego kolega i mama kupuje mu zabawke wtedy nie ma przepros tez musze cos kupic. Monika ja mam nadzieje ze Piotrek sie nie rozmysli, wczoraj caly dzien chodzil i mowil ide do toły (szkoły), nawet jak po poludniu wpadly do nas dzieci siostry to bylo "Miniu, Didi ide to toły" potem na chwile pojechalam z nim do siostry i tam zobaczyl ich nowe plecaki i dawaj je zakladac na plecy, jak ja sie pocieszam ze bedzie dobrze ze obedzie sie bez placzu :) Andzia wszystko w porządku????
-
No wlasnie ja tez sie nie znam i dlatego tak duzo o to pytam, zreszta zobaczymy jak bedzie nie ma co panikowac na zapas, dobra znikam bo Piotrek zaczyna sie snuc, chyba szybko zasnie
-
katanigdy nie znikac, tak czytalam.. przytulic, pocieszyc i wytlumaczyc a nie macie tam jakis dni na poczatku ze mozecie zostac z dziecmi?? Wiesz roznie mowia jedni ze przytulic i wyjsc bo dziecko jak cie widzi to placze a tak szybciej zajmie sie zabawa a inni ze zostac, zobaczymy jak bedzie, na razie odliczam dni.
-
No to paaa Kata i dzieki ze wpadlas ja tez zmykam polozyc mojego smyka. Do jutra dziewczyny
-
Ja to sie boje ze jak inne dzieci beda plakac to on zacznie razem z nimi i bedzie po ptakach i nie wiadomo co wtedy robic szybko wyjsc czy zostac???????????????
-
katammmm pycha... my dajemy sos pomidorowy czyli przetarte pomidory plus sol plus oliwa, michele oregano bo ja nie lubie i razem czosnek w proszku.. a na wierzch co kto lubi oliwki, karczochy, grzybki ze sloiczka... szyneczka, albo tunczyk z cebulka.... no i mozzarella a michele wzbogaca jeszcze plasterkiem tego serka kraft nie wiem jak sie one nazywaja takie jakby lekko topione... Wiesz ja tez lubie rozne dodatki ale moj M upodobal sobie salami na pizzy na szczescie mi i Piotrusiowi tez to smakuje wiec jest ok, ja czasem lubie tez na slodko pizze zjesc z owocami polecam, zamiast sosu daje czekolade i duzo roznych owocow, ale to juz okazjonalnie bo nie wszystkim w domu to podchodzi
-
kataguniu ja mysle ze w polsce nie ma problemu ze zlobkiem.. przynajmniej nie tak jak tutaj.. tam zawsze mozesz porozmawiac i poprosic zeby zrobili po twojemu i nikomu nie wydaje sie to dziwne.. jak ja powiedzialam ze chce zeby w przedszkolu za kilka lat zosia spala w pizamce to sie na mnie jak na kretynke spojrzeli wszyscy ze panie niby nie od przebierania dzieci!!a od czego sie pytam?? U nas w zlobku obowiazkowo trzeba przyniesc dziecku pizamke bo niby co w ubraniu maja ich klasc spac?? Mam nadzieje ze bedzie ok ale mowie wam im blizej tym bardziej zaczynam sie bac ale przy dziecku pelna radosc po co go stresowac
-
To ja robie podobnie, 2 szklanki maki czyli okolo pol kilo, szczypta soli, szczypta cukru, 3-4 lyzki oliwy, i 1 lyzka masla roztopionego (chociaz ostatnio dalam takie nie roztopione i tez dobrze wyszlo), szklanka cieplej wody (lub mleka jak to woli) i drozdze, tylko ze nie zostawiam na tyle tego ciasta bo po 30 minutach jest takie wyrosniete ze mi wystarczy, robie na duzej blaszce na to daje sos pomidorowy (lyzka oliwy, drobno posiekana cebulka- lub bez niej, pomidory z puszki lub koncentrat - pol sloiczka, kostka rosolowa i ziola prowansalskie a jak ich nie mam to majeranek, tymianek i bazylia, podlewam troche woda zeby nie bylo za geste) ja robie zazwyczaj z salami na to kukurydza i duzo sera. A jak pieke ciasto to wczesniej wkladam je samo na 5 minut do piekarnika a dopiero pozniej na to sos i reszta dodatkow i dopiekam jeszcze 20 minut. Powiem ci ze bardzo dobra wychodzi i znika w mig :)