Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Z ciekawości sprawdziłam, 19-go lutego jest rzeczywiście światowy Dzień Kota
  2. cafe82andzia co to za dzien kota?? A nie wiem, mają być jakieś zabawy, konkursy, tort itp:)
  3. Kasioleq na n-k fotki wstawia, a do nas nie zaglada
  4. Udało się, jedziemy na 15.30, także powinniśmy zdążyć na Dzień Kota do CK Anielinka od razu humor lepszy w taką pogodę, co?
  5. Magda no siedzą obok siebie, bo Stasiu nie chce w śroeku, bo wtedy ma atak z dwóch stron. Ja dzisiaj skromnie, rano 2 jajak z szynką, przed chwilą jogurt nat. z otrębami, na obiad cyc a na kolacje ryba wędzona:) Próbuje się dodzwonić do alergologa, zeby przełożyc wizyte na wcześniejszą godzinę, bo Stasiu ma dzisiaj w CK Dzień Kota, ale nikt nie odbiera
  6. My po spacerku, słoneczko świeci, 0 st., naprawde fajnie Magda superowe fotki, ostatnie rewelacja To jest ten Twój chrześniak, tak? My żubrówkę pijemy sokiem jabłkowym i plasterkiem zielonego ogórka:) Anouk wiesz jakie ja miałam samoloty i kaczora po żubrówce? Masakra. Od sylwestra w sumie nic nie piłam, bo za każdym razem jak miałam wychodne, to byłam akurat na antybiotyku. Dobrze, że Julcia lepiej Cafe laski w aucie jęcza, biją się, szczypią itd. Stachu kimono od razu, a te marudzą, że hej Justynka superowe fotki, Juluś słodziaczek na maxa:)
  7. Justynka 13 kg to malutko, ile ci zostało na plusie?
  8. Justynka buziaki dla miesięcznego Julka. A Ty nie pierdziel o dietach, miesiac po porodzie jesteś. Zreszta chyba dużo nie przytyłaś w ciąży? Cafe u nas tez ciemieniuch od czasu do czasu się pojawia, a z tych długich kłakjów ciężko ją wyczesać
  9. Gosia gratuluje zdanego egzaminu i współczuję strłuczki I zdrówka dla Kubuli, niech wirus idzie precz... Cafe super, że Wam tak szybciutko poszło z pieluchami, barwo :Brawo: Ja na początku co poł godzinki pytałam czy chcą siusiu i najczęciej chciały, a po kilku dniach zaczęły już same wołać, mimo wszystko co jakiś czas kontrolnie sprawdzałam czy chcą. Fajnie, ze K. w domu, a auto niech siuę szybko naprawia Jak imprezka u siostry? Mama dała rade? Magda fajnie, ze udało się spędzić miły weekend. Michał uparciuch, ale on tez widzi Wasze niezdecydowanie, raz majtki, nie uda się to znowu pielucha i skubany wie, ze moze dzięki temu Wami manipulowac Mei witam w klubie obżartuchowych świrów Ja Rafaello robie tak jak w przepisie, ja tam lubię słodkie rzeczy Anielinka super, ze udało się wyjechać nad morze, jakieś fotki? Justynka super z przedszkolem.
  10. I ja witam:) za nami udany weekend, debet senny jednak urósł W sobotę wieczorem wpadli znajomi na tysiąca, graliśmy do 1-wszej, wypiliśmy 1,5 litra żubrówki i było wesoło. No i wygrałam A wczoraj pojechaliśmy z dzieciakami do Poznania do znajomych, mieliśmy w planach jakieś CH, ale odpuściliśmy po męczącej jeździe samochodem Od dziś zaczynam diete, zobaczymy na ile starczy mi silnej woli...
  11. Spadam zaraz na zakupy, K. już wrócił...ufff... Znajomi dzwonili, czy nie chcemy przejsć się z nimi na wieczorek taneczny, no ale niestety nie załatwie tak hop siup opieki do dzieciaków, więc musiałam odmówić. A szkoda Anouk o matko, ale Wam się porobiło. Już zeszło to uczulenie? A może to jakaś zaraźna choroba? Rumień, ospa, różyczka, no nie wiem. Ja pitole, zeszło już jej to dziadostwo? Jak moge zapytać, to czemu jej podajesz codziennie wapno? I dobrze, ze awizo nie zwiastowało takich złych wiadomości... Cafe ja postanowiłam, ze od poniedziałku robię kolejne podejście do Dukana. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale już patrzec na siebie nie moge i wkurza mnie, ze cała szafa w ciuchach, a ja wciąż łaże w tym samym, bo wszystko mi ciasne i za małe
  12. Witam sobotnio, K. musiał pojechac do pracy, więc my znowu sami na placu boju... Anouk, Mei ale historie z tymi wózkami Mei ale Filip ma ambitną lekturę, nono. my próbujemy czytac Frankliny, ale żeby się choć chwilę na tym skupiły...nietety Wrzuciłam obok przepis. Miłej soboty
  13. Mei dobrze, ze się odezwałas baburo. Mialam nadzieje, ze z Twoim zdrówkiem już lepiej, ale widze, ze nadal Cię coś męczy Robiłaś badania? CO do nocek bez pieluch to Filip i tak jest zuch, u nas zawsze pielucha pełna. Pamiętam, ze Stasia długo nosiłam w nocy na siku, dopiero jak brzuch zacząl mi ciążyć(gdfzieś maj-czerwiec) to przestałam, czyli Stasiu miał już 3 latka. A nagłe wpadki są mega irytrujące, Maryśka od listopada nie miała żadnej, a tu raptem takie hocki klocki. Dzisiaj siedziała na ławie w pokoju i nagle słysze: Oś cholela, się zesikałam. Idę, a tam strumyczek z ławy kapie na podłogę i cieknie aż pod szafkę z tv Mam nadzieje, ze szybko jej to minie Anouk Asz boję się pytać co to...coś nowego czy ta stara sprawa? Kasioleqq hop hop, odezwij się!!!
  14. Bry na wieczór:) Rafaello się chłodzi, od poniedziałku dieta K. pyta od którego Plus tych mrozów taki, że nie trzeba za dużo ciała odsłaniać
  15. My po ogórkowej i zbieramy się po Stasia. Jutro mieli wpaść do nas znajomi z dziećmi, ale się pochorowali. muszę coś wymyślić, zeby nie siedzieć w chacie Do później
  16. Anielinka to super, niech już tak zostanie!!! Leje z tej ogórkowej, hihi:) Mi dzisiaj Cafe narobiła ochoty na rafaello, może machnę wieczorkiem, tylko co z tą dietą Laski się pierzą i nie chca się ubrać. Po p-kolu muszę zajść z nimi do biblioteki, już się boję
  17. Jeju jak mi się nic nie chce Anielinka i co, robisz ogórkową? A jak Amelka w ogóle?Już wszystko ok po tym antybiotyku? U nas gdzieś 2-3 dni po drugich bańkach kaszel zniknął i niech już tak zostanie (tfu tfu). Za to u Stasia w p-kolu pogrom, nawet nie wiem czy grypa czy co, wczoraj było ich tylko 8 Aż dziw, że on się jeszcze trzyma.
  18. My byłyśmy godzinkę pobiegac po parku, niestety laski już dzisiaj nie były takie grzeczneJa chcę wiosnę!!! Anouk fajnie, że masz zawsze jakąs alternatywę do samotnego siedzenia w domu!!! Magda my jedziemy ze Stasiem na testy w poniedziałek, S. miał robione skórne jak miał 3 latka i teraz jedziemy powtarzac, bo być może coś się zmieniło i będą bardziej wiarygodne. Ja też słyszałam, że są one dopiero od 3 lat, ale w Waszym wypadku lepiej zrobić wcześniej niż czekać, tak myślę. Te z krwi są cholernie drogie Cafe u mnie ogórkowa też nastawionaCieszę się, że smakowała. Miłego pieczenia, ja nie wiem jak Ty dajesz radę przy trójce chłopaków coś robić, u mnie kuchenne sprawy raczej po 20-tej
  19. Maryśka drugi raz zsikała się w gatki Kiedyś Zośka miała taką fazę, chyba z 2 tyg. to trwało, a od wczorak Maryśka, mam nadzieje, ze jak jej minie, to juz będzie z górki... Cafe współczuje tych nocek... Anouk na sraczkę tez się nie obrażę, może chociaż jakiś kilogram zgubię
  20. Anouk dostałam z czegoś w łeb, ale czy to była wena to się dopiero okaże No odkurzanko to tez kilka razy dziennie, ogólnie po każdym posiłku jest chlew. Ostatnio K. mówi: was jakby wsadzić do chlewa to cieżko by było rozróżnić gdzie świnie, a gdzie Zosia i Marysia U nas butla tylko rano do mleka, też mnie to wkurza, ale sru, niech piją. Niekapków nie używamy juz z pół roku, laski piją z normalnych kubków
  21. gośka łobuzie, no ja tez apeluję, żebyś częsciej zaglądała!!! I brawo dla Kubusia za odsmoczkowanie, zazdroszczę, że już jesteście po!!! Cafe super, że jednak K. nie wyjeżdża Justynka ja niewyspana od dokładnie 2,5 roku A tak serio to współczuje. Anouk rzucisz weną do koleszanki? A laski tak do tego samego p-kola co Stachu, zresztą u nas jest tylko jedn0o
  22. Heloł Laski robią rozpierduchę, nie nadążam i nie ogarniam, a popołudniu mam koleżankę na kawie i wypadałoby mieć porządek. Kiedyś kurde sprzatałam raz na tydzień, a teraz codziennie odkurzanie, mycie podłóg i kibek obowiązkowo. Masakra
  23. A u mnie dzień jak co dzień Po p-kolu pobiegaliśmy godzinę po parku, a później ciężki czas do samego wieczora Justynka super z tymi zajęciami Anielinka ale Ci zazdroszczę takiego wyjścia Magda teksty Michała jak zwykle zabójcze W ogóle nie komentuję tego, że Ty przy nim prasujesz i kąpiesz się. Ja właśnie odeszłam na chwilę od deski, zaraz ide na drugą turę Pozdrowienia od Mei, obiecała jutro zajrzeć. Gośka, Kaśka hophop
  24. anielinkanapisałam coś na boku, nic takiego, ale przynajmniej się wygadałam :)) ide czytac
  25. cafe82andzia no do tego przedszkola mamy jakies 10 minut spacerkiem wiec bliziutko-to bylo decydujace-bo czesto pewnie bedziemy go odbierac w trojke-ja,julas i czarek:)olek wcina rybe..z chelebem i buraczkami:) No to git STasia rano zawsze wozi K., a z odbieraniem teraz jest luzik, bo laski same wejdą po schodach, co prawda ciężko je wygonić z sali i na dzień dobry rozbierają się z kurtek, ale to jest i tak pikuś, bo jeszcze jakiś czas temu wywalały wszystkie buty w szatni itd. Najgorzej było jak jeszcze nie umiały chodzić, do p-kola są schody, moją kolubryną wiadomo,że nie mogłam po nie podjechać, więc albo czatowałam na kogoś, żeby chwile na nie popatrzył, albo z duszą na ramieniu zostawiałam je i pędziłam po Stasia, on musiał sam się ubrać, a ja leciałam już do nich. Jedno dziecko weźmiesz na ręke i pikuś, z dwójką takie oczywiste rzeczy już nie są takie proste
×
×
  • Dodaj nową pozycję...