Skocz do zawartości
Forum

yasmelka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez yasmelka

  1. panna pojechala do szptala...o przed 6 rano zaczelo sie jej krwawienie.....nie mam od niej wiadomości i sie martwie....ale jak coś bede wiedziala to dam znać..matko trzymajcie kciuki.... zosieńkacherry nie wiem co w tym jest ale i mnie tak zawaisy w miednicy nawalają...................... A krzyż to czasami tak jak by mi ktośkołek wbijał koszmar.............................................. To czekamy na kolejne dobre wieści ........................................................................... Yasmelka super że Marysia lepiej radzi sobie z cycaniem. Mamuśki mam głupie pytanie ale dla mnie teraz bardzo ważne.Jak maluszek się wam budzi z płaczem to najpierw go przewijacie czy najpierw karmicie bo wiecie że różnie czytałam i sama już nie wiem a doświadczenia nie mam żadnego.No a poczekajcie na stos moich 100 pytań do jak malutki przyjdzie na świat hihihihi. Chyba zbieram się do spania może maluszek da mi pospać bo szaleje od 18 ale to tak jak codzień hihihihihihihi moja córcia jest śpiochem i sama wybudza sie po 4 5 godzinach a ze urodzila sie malutka to ja staram sie ją wybudzać co jakieś 3 - 4 godziny bo tak raczej jest zalecane....a najlepszym sposobem jest przebranie dziecka - jak ma mokro albo kupke - bo wtedy też i dziecku sie lepiej je jak ma suchutkoi milo....a jak sie jej zdarzy że po jedzeniu zrobi kupke to ja przebieram.....norma...sama zobaczysz co dziala lepiej na twoje dziecko...
  2. panna-emjak mi sie uda to zajrze jeszcze później miłego wieczoru chyba że to teżbedzie twój dzień
  3. panna-emja tu z wieściami że Agula urodziła ale widze że yasmelka mnie wyprzedziła GRATULACJE AGULA!!!! niop...świetnie ma już dzidka...na razie przewaga babek...hehe
  4. agula urodziła o godzinie 15.00 córeczkę....waga 2800 i wysoka na 51 cm........jest bardzo szcześliwa i bardzo baaaaardzo głodna!!!! gratulacje kochana!!!
  5. ide sie polożyć...o...a raczej dać cycorka...papa...dam znac jak coś bede wiedziala od aguli....
  6. yasmelkapanna-emyasmelka Twoj T musiał być bardzoooo zakręcony a na co chciał założyc ten drugi worek?? patrycja niezłą miejscówke znalazłaś Benjaminowi do kimania a ja sobie tak zaglądam co chwilke do Was bo dzis nie ma P mamy wiec do kompa łatwiej sie dostać a wiesz on nawet sam nie wiezial...ale ja na miejscu tej poloznej to bym padla...hehehe patrycja tak pewnie z oksytocyną.... a Twój maly jest juz taki troche odchowany nie? ciekawe jak tam sandra coś sie nie odzywa... panna a ty jak sie czujesz? no i jak tam mamy dzieciate? dziewczyny jak tam wasze rany? bolą? ciągną? jak sie czujecie? bo mnie to jak leze a potem wstane to masakra musze trzymac tak ciagnie i boli....a kregoslup to juz szkoda gadać....i boczki...hheeh zaraz pewnie sie to moje misiowate obuzi do jedzonka bo cos mnie cycuszki tak podpowiadaja....
  7. panna-emyasmelka Twoj T musiał być bardzoooo zakręcony a na co chciał założyc ten drugi worek?? patrycja niezłą miejscówke znalazłaś Benjaminowi do kimania a ja sobie tak zaglądam co chwilke do Was bo dzis nie ma P mamy wiec do kompa łatwiej sie dostać a wiesz on nawet sam nie wiezial...ale ja na miejscu tej poloznej to bym padla...hehehe patrycja tak pewnie z oksytocyną.... a Twój maly jest juz taki troche odchowany nie? ciekawe jak tam sandra coś sie nie odzywa...
  8. wczoraj mój mąż zapytal mnie czy moge sie już smiać....ja mu na to że tak....no to : jak bylam na sali operacyjnej to na zewnatrz polożna kazala mu fartuch ubrac to ubral i dala mu dwa biale ochraniacze to on jeden sru na glowe...a ta na niego wielkie oczy i mowi mu ale to jest na buty....hehehheh T był taki strasznie zakrecony ze ledwo na nogach stal....a jak mi to opowiedzial to ja myslalam ze padne....ledwo mi rana nie pekla tak sie smialam...hihi dobre nie?
  9. agula jest na porodówce ma już 3 paluchy rozwarcia i dostała kroplówke także ten dzień należy do niej!!!! trzymajcie kciuki!!
  10. juniorkaHEJ KOCHANE GRUDNIOWECZKI PO TEJ DLUGIEJ PRZERWIE JA DALEJ W 2 PAKU ALE NA SZCZESCIE MAMA ZOSTANE JUZ JUTRO BADZ W PONIEDZIALEK ...TRZYMAJCIE KCIUKI ZEBY NIE BOLALO BO JAK SIE OKAZALO PO USG MOJA PERELKA MA OK 3800 MOJ MALY UPARCIUCH WYBRAL SOBIE ZAMIAST MIKOLAJOWA DATE TO 13 NO CHYBA ZE PRZECIAGNIE NA 14 BUZIAKI trzymamy kciuki!!
  11. patrycja`81yasmelkaale chyba jest ok no nie? bo ja sie martwie ze nie najada sie... pewno,ze ok:) z tego co piszesz to najbardziej ok-i sie tak nie martw juz tak z tego co pamietam to noworodki moga do 10 kupek zrobic dziennie albo moga nawet raz na tydzien-to wszystko zalezy jak rozwiniety jest brzuszek:) bo tyś doświadczona w cycowaniu a ja w butli...heheh wiec ma stresika...
  12. ale chyba jest ok no nie? bo ja sie martwie ze nie najada sie...
  13. yasmelkagosiajpatrycja`81 Yasmelka taka pozycja jak na zdjeciu? ja takiej z Emilia probowalam-jak dla mnie wyzsza szkola jazdy moj mlody jeszcze doszkolic sie musi pozycji lezacej,bo nie zawsze latwo sutka mu zlapac a tak to pozycja standardowapatrycja, do tej pozycji to chyxba najlepsza jest taka poduszlka dó karminia...inaczej to niewygodnie no dokładnie gosiaj ja wlasnie taką mam i bardzo wygodnie mi i dziecku myśle też.... tylko właśnie sie zastanawiam jak to jest...bo ona śpioszek jest...niby mam twarda piers przed karmieniem potem luzuje - nie do końca oczywiście - ale chyba nigdy do końca sie ni da....i miśka zasypia za 2 godzinki lub 3 je z drugiej i tak na okolo....i robi kupki dosyc takie duze to chyba znaczy że sie najada...heheh.....bo jak dziecko je z butli to widzisz....a jak z cyca...ale jak robi kupy to chyba sobie pojada....
  14. gosiajpatrycja`81yasmelka a niunia cyca chyba coraz lepiej.....znalazlam fajna pozycje - spod pachy.....dużo łatwiej i mi i miśce....i za każdym razem zlapie brodawke...bo tak to sie bardzo denerwowala...a jak sie juz zdenerwowala to już nie dala rady złapać.....ale grunt to pozytywne myslanie i odprezenie...mówie wam mam nadzieje że bede karmila bo to cudowne uczucie.... Yasmelka taka pozycja jak na zdjeciu? ja takiej z Emilia probowalam-jak dla mnie wyzsza szkola jazdy moj mlody jeszcze doszkolic sie musi pozycji lezacej,bo nie zawsze latwo sutka mu zlapac a tak to pozycja standardowapatrycja, do tej pozycji to chyxba najlepsza jest taka poduszlka dó karminia...inaczej to niewygodnie no dokładnie gosiaj ja wlasnie taką mam i bardzo wygodnie mi i dziecku myśle też....
  15. patrycja`81yasmelka a niunia cyca chyba coraz lepiej.....znalazlam fajna pozycje - spod pachy.....dużo łatwiej i mi i miśce....i za każdym razem zlapie brodawke...bo tak to sie bardzo denerwowala...a jak sie juz zdenerwowala to już nie dala rady złapać.....ale grunt to pozytywne myslanie i odprezenie...mówie wam mam nadzieje że bede karmila bo to cudowne uczucie.... Yasmelka taka pozycja jak na zdjeciu? ja takiej z Emilia probowalam-jak dla mnie wyzsza szkola jazdy moj mlody jeszcze doszkolic sie musi pozycji lezacej,bo nie zawsze latwo sutka mu zlapac a tak to pozycja standardowa no właśnie dokladnie taka....i wiesz ja nie potrafie w standardowej....heeh w tej doi....
  16. ana miśka jest już zapiana jako Maria....z Anią sie udało i ostatecnie stwierdziła że chce Marysie... dziewczyny no to wyscig rozpoczęty....heheh która następna......? niektórym pozostało niewiele dni a panna to juz nam sie chyba przeterminowała.....ale coś ją tam strzyka więc pewnie niedlugo...a ciekawe jak tam sandra... a widziałyscie walke? ja stalam i trzymalam sie za glowe....myślałam że pudzian tamtego zabije!! normalnie szopka.....dech zaparlo.... a niunia cyca chyba coraz lepiej.....znalazlam fajna pozycje - spod pachy.....dużo łatwiej i mi i miśce....i za każdym razem zlapie brodawke...bo tak to sie bardzo denerwowala...a jak sie juz zdenerwowala to już nie dala rady złapać.....ale grunt to pozytywne myslanie i odprezenie...mówie wam mam nadzieje że bede karmila bo to cudowne uczucie....
  17. patrycja ja baaaaaaaaaaaaaaaaardzo chce ja karmić......ja marze o tym żeby o utrzymać...my na razie sie siebie uczymy to dopiero 2 dzień cycania także mysle ze sie unormuje...
  18. dobra babeczki zdalam raport...:) lece przylożyć do cyca moje dziecie... patrycja czy to normalne że moje dziecko tak ciagle śpi? ciezko ja do jedzenia wybudzić....cuda juz czynie...alemozejak bedzie troszke wieksza to jakos dam rade...
  19. patrycja a ja teraz to mam takie żarcie że normalnie szok..gorzej niz w ciąży i co ja mam biedna zorboić...jk sie boje tak duzo jesc roznych i mieszac bo moge misce zaszkodzic.... a co do ciast? mozna? a taki wafel z masa? a jakie soki matko ratunnkuuu...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! JEŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  20. cd. heeh jak juz mnie polozyli na pooperacyjnej to zapodali mi morinke....ale jazda...powiem wam że wacle sie nie dziwie że jak ktoś ma problemy i nie daje rady to po to siega w desperacji....odlot jest aki ze normalnie haja.......szopka....ale nie zrozumcie mnie źle - nie polecam......heheh najgorsze 12 godzin mojego zycia spedzilam lezac na wznak i nie mogac sie ruszyc....jak w tym znieczuleniu chcesz np ruszyc palcem unogi to ci si w glowie kreci...normalnie jazda na calego...a mialam taka ochote chociaz troszke n bok sie obkrecic ze mi lzy lecialy a tuniemozna...straszne...na szczescie pomalutki zaczyna puszczas i potem mozna troszke nogami poruszac...ulga....daja caly czas nawadianie i przeciwbólowe...po 12 godzinach pionują...zaprowadzają pod prysznic - cudowne uczucie......a potem fakt ze cezko sie ruszac bo to ran boli i wszystko ale z dnia na dzien jet coraz epiej pozatym srodki przeciwbólowe czynia cuda.... potem dostalam mala i juz jakos czas lecial....huuuu...nie wiem czy coś jeszcze......
  21. no wy sie śmiejcie ale jak ja tak żarłam w domu a tutaj taka parogodzinna glodowa...to masakra.....slabo niedobrze i plakać sie chce...heheh
  22. no i potem mnie zawołali na ktg...nie pamiętam to chyba jakoś po 14 czy kolo 15.... siadlam na ktg i nagle zaczol mi sie brzch osyć mocno spinać...linia skurczy rysowala sie dosyc wysoko i bylam tym fakte zdziwiona bo ani mnie nie bolalo...po prostu bardzo twardnial brzuch - z ania tak nie mialam....i skurcze byly co 7 może 5 minut....zdziwiona bylam bo zawsze jak siadalam do ktg to mi sie uspokajalo a wtedy na opak....wypelnilam ankiete anestejologiczna....przyszla moja ginka bo akrat dyzur iala i do badania....no to niezbyt bylo przyjemne ale zbadala i stwierdzila ulożenie takie a nie inne i zapisala zeby do cc przygotowywac....wtedy naszedl mnnie stresik a ona powiedziala ze to juz za 30 minut bo mam 3 palce rozwarcia - czyli 6 cm....a kiedy sie rozwarcie takie zrobilo nie mam pojecia...jakby miska byla glowka ustawiona to podejrzewam ze w ciagu 30 minut bym ja wypchala.....:) no ale coz..... do cc przygotowania to pierwsze co to lewatywa - potem jak już sie "wyladowalam na kibelku" heheh to zalozyla mi wenflon i cewnik...i tego cewnika tak sie balam pamietacie? a to sie okazalo że nic praktycznie nie poczulam.......szock.....potem przyszla anestezjolog zrobili mi jeszcze ekg i na sale operacyjna zaprowadzili ja musialam komicznie wygladac...taka sierotka w bialej koszuli z workiem na mocz w rece drepajaca z mina - nie do okreslenie bo strach w oczach a w sercu radosc ze za 15 minut zobacze dzieciątko.... no i potem stres bo znow to znieczulenie w kregoslup...ale to tak jak z cewnikiem nawet nie poczulam...ale z ta roznica ze jak mi zapodala znieczulenie to w ciagu 2 sekund kazala mi nogi na lozko iklasc sie....no i tak....w ciagu 10 sekund juz nic nie czulam.... poprzykrywali....odseparowali zeby nie widzieć...tylko czy oni nie wpadli na to ze nad glowa sa światla i miedzy swaitlami sa srebrne odstepy w ktorych sie wszystko odbija? heheh ale ja nie patrzylam bo i tak sie denerwowalam....po 10 minutach...po rozcieciu i poszarpaniu.....niezbyt mile uczycie.....lekarka sie zaparla i ach dzidek......gulgotala odciageli wody i placz...ona w placz i ja w placz......pobadali opatulili i przylozyli mi ja do twarzy na chwil pare....ja mialam troszke problemy potem z oddychaniem bo tak yczalam jak glupia...z radości z nerwów i wszystkiego innego....ale zapodali tlen i bylo ok...pozaszywali i na sale.....
  23. No wiec jak pojechalam w piątek to oczywiście zostałam ale jak wiecie wszytsko sie uspokoiło, aż do niedzieli. W niedziele zaczął mi sie brzuszek stawiać co jakiś czas mocno...ale nie regularnie - tak od czasu do czasu...mialam tylko palec rozwarcia - a ma być 5 palców... no i na ktg nic sie prawie nie pisało - już myślałam że bede czekała pare dni...albo do terminu w szpitalu bo moja lekarka mi powiedziała że jest dziecko nie pośladkowo tylko skośnie - krzyżowo...także bardzo dziwnie - hyba sie maleńka chciała obrócić ale nie dala rady... po badaniu jednak nie pozwoliła mi jeść obiadu na wszelki wypadek bo powiedziala że wyglądam jakoś tak inaczej niż zwykle... i myślałam że padne z glodu......
×
×
  • Dodaj nową pozycję...