Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

ramajani25

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez ramajani25

  1. ramajani25

    Styczniówki 2018 :)

    Ciekawa - dopóki brzuch mały, to spokojnie można jeździć, choć oczywiście z umiarem. W pierwszej ciąży, jeździłam, biegałam aż do listopada czyli ok. 22 tygodnia, teraz trucht uskuteczniam, choć na czas upałów przerwa. Wszystko z rozsądkiem i ostrożnie :) A co do dolegliwości ciążowych, to u mnie nic. Pierwsze tygodnie zmęczenie duże, ale też córka przytargała jakąś wirusówkę ze żłobka i też mnie dopadło i nie umiałam z tego wyjść. No i drastycznie spadła ilość mleka, córcia średnio zadowolona, ale uparcie się karmi ;]
  2. ramajani25

    Styczniówki 2018 :)

    Widzę, że temat imion na tapecie, my jeszcze nie zdecydowani, choć mi się marzy Irenka albo Helenka, a dla chłopaka Kubuś. No i osobiście nie chcę znać płci, o co się droczymy z mężem. Inna sprawa, że jakoś mi się wydaje, że będzie chłopak. Jeżeli tak, to kto będzie te wszystkie śliczne sukienki po córce donaszał
  3. ramajani25

    Styczniówki 2018 :)

    Przywitam się z wszystkimi Stycznióweczkami i pozwolę sobie dołączyć :) Termin na 24.01, jutro koniec 12tc, za dwa dni prenatalne, a w domu 15 miesięczna córeczka, która już wie, że w brzuszku mieszka bobo. Pozostało pół roku na przekonanie szkraba, że będzie musiała podzielić się mleczkiem mamusi i wszystko będzie dobrze Pozdrawiam wszystkich
  4. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Czytałam, że na tapecie jest ustalanie planu dnia. No cóż u nas też, od dwóch tygodni zgłębiam temat. I tak karmię na żądanie, co czasami wychodzi o 1,5-2h, moje dziecko zasypia cyckając i nie chcę pewnych rzeczy zmieniać, ale też chciałabym conieco dzień uporządkować. Generalnie dzienne drzemki mamy ogarnięte. Któraś z Was pisała (przepraszam nie pamiętam kto), że dzieciątko śpi tylko 40min - u nas był ten sam "problem". Stwierdziłam, że mała właśnie w takich cyklach ok. 45 min śpi i albo jej się uda przespać dwa albo jeden. Oczywiście po 1,5h jest w znacznie lepszym humorze i ogólnie dzień się lepiej układa, więc staram się jej pomóc zasnąć jeszcze raz po jednym cyklu. Mała często zasypia przy cycu, więc albo się przy niej układam i ją głaszczę jak się tylko lekko obudzi, albo daję na chwilę cycusia. Pomaga też szum - puszczam z youtube'a, tam jest kilkanaście nagrań po 10h - deszczu, szumu ocenu, suszarki itp. Ostatnio wystarczy, że takie nagranie jej zostawię i śpi po 1,5h choć działa to tylko w trakcie pierwszych dwóch drzemek w pierwszej połowie dnia ;) Natomiast bardzo proszę poradźcie co zrobić ze snem nocnym, bo już wychodzę z siebie i nie daję rady, dzień w dzień jest problem i zasypianie trwa 2h. Dziecko zmęczone, choć staram się żeby nie za bardzo, wieczorem staram się ją wyciszyć, zrobić masaż przed kąpielą, potem kąpiel, małą biorę do łóżka, karmię, zasypia po 10min, śpi. Po następnych 15min się budzi - sporadycznie się zdarzy, że poleży i sama zaśnie, na ogół idę ją dokarmić, je z drugiej piersi i zamyka oczy. Po 30min wstaję, ona otwiera oczy, jeżeli przy niej zostanę będzie tak leżeć i mamlać następne 30-45min, czasem wystarczy że przy niej się kładę, czasem trochę pomarudzi i zaśnie, ale najczęściej najpierw leży, potem marudzi, potem bardzo marudzi, dostaje cyca i w końcu zasypia - całość operacji ok.2h W dzień córcia ma ok. 1,5h okresy aktywności zanim jest zmęczona, ten wieczorny zwykle jest najdłuższy, bo mniej mi śpi popołudniami, zresztą zasypia po kąpieli ładnie tylko się budzi szybko i żadne sztuczki, które pomagają w dzień nie działają wieczorem :(
  5. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Też bardzo proszę o przyjęcie do grupy fb Heltinne mail poszedł o 8:27
  6. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Dziewczyny nie znikajcie na fb :( rzadko się odzywam, bo z tel ciężko pisać, ale tak bardzo jesteście pomocne i tak dobrze się czyta o Waszych maluszkach i ogląda zdjęcia, ile razy się uspokajałam, że mój szkrab nie robi jednak nic nienormalnego. Właśnie jesteśmy na etapie ogarniania rutyny i jakiegoś planu dnia, aby też być w stanie coś zrobić. Miila podziwiam że udaje Ci się pracować, ja od miesiąca usiłuję i na razie ani godziny nie przesiedziałam w całości, ćwiczeń też nie umiem ogarnąć, kilka razy udało mi się na bieganie wyrwać. Nat, Vena dużo zdrówka! Magda2600 może nie powinnam się wtrącać, bo rzadko piszę i "słabo" się znamy, zresztą dziewczyny wyraziły co myślę, ale jedna rzecz mnie bardzo tknęła. Napisałaś, że psycholog nauczy Cię jak rozmawiać z mężem... to nie w Tobie jest problem, wierz mi i tu nic nie da, że Ty się czego nauczysz, dowiesz, zmienisz
  7. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Dziekuje za wszystkie odpowiedzi, troche mnie pocieszylyscie. Nat natchnelas mnie z chusta, po godzinie od karmienia jak sie zaczęła znowu domagać jedzeni to wsadziłam do chusty i dziecko zasnelo... Pewnie jakbym nie odłożyła to troche by pospala dłużej, muszę tylko potrenować wiązanie i będzie super :) Biedna mała potrzebuje sie po prostu często przytulać :)
  8. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Dawno się nie odzywałam, ale czytam regularnie, tylko odpowiadanie na tel. jest mega pierdliwe, a rzadko się potrafię do komputera dorwać. Ropiejące oczka u nas problem był od początku, jedno oczko bardzo się zaklejało mazistą wydzieliną, kilka dni spokoju i znowu. Siostra (pediatra) jak zobaczyła, to powiedziała, że to pewnie przytkany kanalik łzowy, powiedziała, że samo powinno przejść, ale mogę masować opuszką małego palca między oczkiem a noskiem (instruktarz znalazłam na sieci). Antybiotyk powiedziała, że mogę kropić, ale że dopóki nie usunę przyczyny to problem będzie nawracał, bo będzie się nadkażało. Tydzień masowałam w trakcie karmienia; przeszło i od paru tygodni mamy spokój. Karmienie i spanie - poradźcie! :( Czytam, że u wiekszości z Was dzieci śpią w ciągu dnia nawet 1-2h, jedzą co 2-3h. Kumi chyba Ty pisałaś, że Twoje dziecię je częściej i nie śpi. No właśnie - u nas to samo. Malutka pierwszy sen nocny ma długi, czasami nawet 7h, choć zwykle 4-5h, potem budzi się już co 2-3h i tak śpi do 7 lub 8 rano. W ciągu dnia śpi może dwa, trzy razy po 30-40min, a tak to zasypia przy piersi i śpi 5-10 min, a najczęściej nie da się jej odłożyć, bo już po wyciągnięciu cycka się budzi. Domaga się jedzenia praktycznie co godzinę, sporadycznie wytrzyma dłużej, często krócej. Pije długo, tylko i wyłacznie pierś, po 10-15 min zazwyczaj zaczyna odpływać. Pierś wydaje się pusta. Czasem jak już jest zmęczona, to odłożona sama zasypia, ale czasami chce z powrotem do piersi i po dwóch ciamknięciach odpływa. Pół dnia spędzam z nią przy piersi, drugie pół usiłuje coś ogarnąć czy zrobić, malutka jest naprawdę grzeczna, sama potrafi też dość długo wysiedzieć wpatrując się w zabawki, ale czasem mam takie poczucie, że w ogóle nie śpi. Ja przynajmniej w ciągu dnia nie umiem się zdrzemnąć. Kąpię koło 19, i albo zaśnie przy jedzeniu koło 20 i śpi do 2-4 nad ranem (zazwyczaj w te dni co ma kolki i płacze przez godzinę), albo wisi 1,5h na cyckach, potem w końcu ją odkładam i albo leży i do siebie gada i zaśnie po godzinie, albo domaga się towarszystwa lub cycka, tak aby leżeć z nim w buzi, wtedy zazwyczaj zasypia koło 22. Smoczka nie uznaje, pluje nim dalej niż widzi. Śpi dłużej jedynie w weekendy, ale jesteśmy zwykle u teściów, mała śpi w ogródku i jak tylko stęknie, to jest bujana. W tygodniu na spacerach też śpi krótko, a czasem wcale. Podsumowując: dziecko bardzo często i długo je, prawie nie śpi, wieczorami o ile nie jest zmęczona płaczem, to ma problem z zaśnięciem. Nie wiem jak to ogarnąć, ale mąż ostatnio pracuje całymi dniami, a ja dostaję do głowy :(
  9. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Gratuluję wszystkim nowym Mamom, czytam regularnie w czasie karmienia, ale ciężko coś napisać. U nas ostatnio też regres. Malutka już spała kilka nocy od 21 do 2-3, w dzień też jako tako, ostatnie trzy noce budzi się o północy, potem już co 1-2h, w dzień też nie umie pospać, chodzę jak zombie, ewidentnie brzuszek dokucza, puszcza bąki, wierci się i na chwilę lepiej, za chwilę znowu. Kupy strzela, jak raz mi na przewijaku zrobiła bez pieluchy, to było pół metra dalej, zagazowany ten brzuszek, dzisiaj już wysłałam męża po bobticon, szkoda mi jej. Krzyczy przez sen, powierzga i śpi czasem dalej. Nie zauważyłam pogorszenia po vit K. daję od 2 tygodni, gorzej jest dopiero od kilku dni. Mleka też mi się wydaje że mam mniej, córa częściej pije, mama twierdzi, że ja za mało piję i to dlatego, no nic postaram się więcej. Jeszcze co do blizny po cc, ja dostałam contractubex do smarowania na dzień i sutricon żel na noc. Ktoś pisał o goleniu - mi lekarz powiedział, że przez rok nie opalać i nie golić. Wałeczek też jest, ale po smarowaniach i masażach maleje. A ćwiczenia są w necie od pierwszych dni po cc, ale mi osobiście ciężko czas znaleźć. Chciałabym w końcu regularnie na spacery chociaż wychodzić.
  10. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    A i u mnie ten smoczek avent frunie jak Młoda tylko go mocniej zassie :] smoczka nie akceptuje.
  11. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Miila u nas tez Malutka całymi dniami na cycu, choć dziś trochę lepiej niż wczoraj. Dzisiaj dwa razy ja uspilam jak karmiłam na leżąco i sie wysunęłam, raz dała sie odłożyć na pół godziny. Niestety umiem leżeć tylko na jednym boku, bo rana ciągnie, z chusta tez nie umiem jeszcze chodzić, liczę ze za jakiś czas sie unormuje. Tak mnie przynajmniej siostry pocieszają.
  12. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Aaaa właśnie weszłam na forum szukać rady, ale widzę, ze to dzisiaj problem nr 1. Pół nocy i cały dzien Zosia wisi na cycku, jak odkładam to po 5 min wrzask. Cycki miękkie, puste, tez tylko co 30-40 min zmieniam. Juz mam serdecznie dość, śniadanie i kolacje jadłam z Mała przy piersi. udalo mi sie na 40min wyrwać rano na ściągnięcie szwów, Tatus nosił w tym czasie i zasnela, myślałam ze moze odreagowuje, albo ze za mało pije, bo nawet nie mam kiedy. Liczę Nat ze masz racje i sie unormuje za chwile.
  13. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Uwielbiam spać z córka, śpię dobrze, choć czujnie i bezruchu, ale mąż - jak Malutka jest od jego strony - nie spi, bo nie chce jej krzywdy zrobić. Tak wiec dziecko wieczorem zasypia w koszyczku, w nocy jak karmie od skraja łóżka to w łożku, a tak odkładam. Mam łóżeczko dostawne, ale czeka aż mi szwy ściągną i będę sie w miarę normalnie ruszać. A ilością mleka sie przestałam denerwować, w nocy Mała potrafi 3h spać wiec nie jest złe, a w dzien, no cóż więcej wisi, ale myśle ze wszystko sie jakoś unormuje. Przy nawale spała tylko cały dzien
  14. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    No właśnie piersi wyraźnie pustsze dzisiaj :( ale córcia przybiera, dzisiaj była Polozna i wyszło 250g więcej niż 3 dni temu przy wypisie, jeszcze nie wróciła do wagi początkowej, ale jesteśmy na dobrej drodze.
  15. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Gratulacje wszystkim nowym Mamom!!! My dopiero ogarniamy życie, jeszcze trochę problemów wyszło i tak dni śmigają. Pytanie do karmiących - po dwóch dniach nawału, znowu mam wrażenie ze mleka mało. Zosia wczoraj spała 3-4h po karmieniach a dzisiaj ledwo 30min, czasem godzinę wytrzyma. Piersi wyraźnie pustsze. Co sie dzieje?
  16. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Nat tez przewalczylam brak jedzenia, Zosia cała 2. noc i cała niedziele wisiała na cycku, wszystkie pielęgniarki mi mówiły ze dziecko głodne, bo nic nie mam, teściowa z babcia dołożyły i chcialam pozwolić dokarmić, ale przyszła w końcu jedna wziąć mała do karmienia i powiedziała jakie jest jej zdanie, ze nie potrzeba dużo, ze jest zapas wagi i martwić sie spadkiem, ze nie sztuka rozepchać żołądek butlą i spokój, wiec dałam spokój i tylko kp. Następnej nocy juz chyba bym ja mogła w tym mleku wykapać. Teraz muszę tylko przewalczyć nawał oraz jakoś uporać sie z brodawkami i możemy sie juz spokojnie karmić. Ale to juz w domu, a ciagle czekamy na wizytę, coś tu maja zamieszanie dzisiaj.
  17. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Nat super ze wszystko sie udało i jesteście w domu. Tez miałam nadzieje ze nas puszcza ale dopiero rano chyba wyjdziemy. Ja bardzo żałuje tej cc, tym bardziej ze od początku było nie tak, nie słuchałam intuicji, trzeba było siedzieć w domu, a nie dać sie włożyć do szpitala, zaczynajac poród byłam po dwóch zupełnie nieprzespanych nocach, wściekle głodna i z zakazem jedzenia. Nie umiałam sie dogadać z położną jak opanować parte kiedy nie było pełnego rozwarcie, przecinali worek, dostałam oxy i co i psinco wylądowałam na stole, po 2h od pierwszych mocnych partych nad którymi nie planowałam i kiedy juz naprawdę modliłam sie o dowolny koniec. I niestety wiem ze walka o każdy następny poród SN będzie trudna. No ale na dzien dzisiejszy nic nie zmienię.
  18. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    A mnie dzisiaj dopada dołek, córeczka jest taka śliczna i taka moja, taka nasza - mogę na nią patrzeć godzinami, ale z mlekiem ciagle problemy, praktycznie od 24h wisi na cycku, brodawki bolą, ssie mocno, nieprzyjemnie. Nie wiem czy coś z tego wyjdzie.
  19. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Nat gratulacje!!! Jutro będę nadrabiać, dzisiaj zapoznaje sie z moja córeczka :) Zosieńka przyszła na świat ok. 20, wazy 4015g i ma 61cm. Niestety ipo 20h porodu, zatrzymalismy sie na rozwarciu 9cm i nie szło dalej, podjęli decyzje o cc. To był mój najmniej wymarzony scenariusz, ale trudno.
  20. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Rozwarcie nie postępuje, bóle krzyżowe nie powodują rozwierania, a ja oszaleje z bólu.
  21. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Od 3h nasilające sie bóle krzyżowe, obecnie co 4-5min, czop poszedł, dziecko miedzy skurczami szaleje, ostatnie skurcze juz ledwo wytrzymuje, a oni mnie nie dają na porodówkę, bo na KTG nic nie wychodzi... Kurczę ja naprawdę nie udaje, naprawdę boli i nigdy nie byłam mazgajem.
  22. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    Jak długo mogą trwać skurcze przepowiadające, jaka moc jeszcze mogą osiągnąć? Mam serdecznie dość, łapie mnie po kilka razy i przerwa, i tak w koło macieju. Dzisiaj juz mnie składa z bólu, bo idzie w krzyż i uda, rano test OCT, łożysko ok, akcji brak, warunków do porodu niet. Ja sie zapłacze, nie mogę juz. Pewnie kolejna noc będzie średnio przespana, bo ciagle jakieś dziecko płacze, zreszta na sali mamy jedno. Jutro chyba sie wypisze, choćby nie wiem co, mam serdecznie dość, tylko mega dołek łapie.
  23. ramajani25

    Kwietnióweczki 2016

    U nas zazwyczaj przyjmują 7 dni po terminie, mój lekarz kazał mi sie stawić 5. Oceniają szyjkę itp oraz oceniają łożysko i wymiary dziecka. Od poniedziałku słyszę, ze nie ma gotowości do porodu, szyjka tylko trochę skrócona, rozwarcie na 1 palec, twierdza ze kroplówka z oksytocyny nie będzie skuteczna. Dzisiaj miałam test łożyska z oksytocyna i mimo iż skurcze sie piszą i naprawdę mocno je czuje, to nic nie postępuje, dlatego czekają dalej. Nie musi tak być, mogą w dzien przyjęcia próbować - sąsiadka mimo iż szyjka całkiem zamknięta ma dostać kroplówkę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...