Skocz do zawartości
Forum

burcia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez burcia

  1. Dziewczyny super wieści, no chłopaki wyrośnięte nie ma co, najważniejsze że wszystkie zdrowe i teraz wy też możecie być spokojne. Azsa to dobrze czytac, ze twój zmienił do was podejście i od razu można wyczuc, ze już się teraz nie jesteś taka smutna. Aanka dobrze ze miałaś badanie bo to nigdy nie wiadomo, dziewczyny pamiętajcie się upominać o badania na fotelu! Dziubi a w którym tygodniu jestes? Moje ma 103mm, a jestem w 17 tygodniu.
  2. Jusiaaas jak robisz te pompony z tiulu? Kiedyś widziałam w jakimś programie, Dorota was urzadzi czy jakoś tak. Ja nie mam niestety takich zdolności manualnych, ale pomocny mi się strasznie podobają i ucieszylyby moja córcie.
  3. Velvet ja bym sobie darowała wizyte, jeżeli Cię ten ząb nie boli to poczekaj jeszcze. Po co ryzykować. Ja od jutra zamykam się w sypialni i będę leżeć, aż dostanę odleżyn.
  4. Chciałam wam podziękować za dobre słowo, cieszę się ze tu trafiłam. Dzisiaj niestety nie mogłam leżeć za dużo bo musiałam w pracy przekazać swoje obowiązki, potem zakupy na obiad no i leki musiałam kupić. Teraz już leżę, ale jak patrzę po mieszkaniu to wierzcie mi płakać mi się chce. Mam doła strasznego.... Jusiaas też mam taki brzuszek jak ty, wczoraj lekarz mnie zwazyl i mam +5. My w zeszłym roku mieliśmy remont sypialni, miało być turkus z siwym, wyszło błękit i biały, także dobrze by było jakby był chłopiec. Musimy dokupić komorę tylko i będzie wszystko.
  5. Ale naplodzilyscie dzisiaj, nadgonie. jutro. Byłam dziś u lekarza i niestety moje złe przeczucia się sprawdziły...velvet możemy podać sobie ręce, też mi się szynką skraca, lekarz powiedział że nie mam jeszcze panikować ale leżeć. Bo lepiej w domu niż w szpitalu, zakaz wszelkiego wysiłku fizycznego w tym seksu...co bardzo zasmucilo a nawet wkurzylo mojego męża. Wkurzyl się na mnie bo porządki po remoncie chciałam zrobić sama, a on chciał żeby siostra mi pomogla. No i teraz mi wyrzyguje, ze to moja wina. Po części tak, ale teraz nic nie zrobię. Nie wiem kogo tam w brzuchu mam, dowiem się za miesiąc na połówkowym. Muszę brać magnez na ten twardniejacy brzuch i nospe. Zalamana.....
  6. Padam na pysk, ciężki dzień za mną dużo nerwów i dużo pracy...niby niedziela, no cóż bywa i tak. Najgorsze że brzuch mam jak kamień i czuje ciagniecie, maleństwo trochę dzisiaj dostało wycisk. Czasami też mam jak wy np. Przy kichaniu, ale podobno to normalne bo macica się rozciąga. Aanka01 też mam problem ze spanie, staram się na lewym ale za cholerę nie jest mi wygodnie. Jutro mam lekarza na 18tą dopiero...nie wiem czemu od dwóch dni mam złe przeczucia....oby się nie sprawdziły. Dobranoc, spijcie dobrze....
  7. mali Ja z mężem mamy po 31, ale to bez znaczenia bo masz tyle na ule się czujesz... Ostatnio wspominalyscie o dziwnych snach....ja właśnie dziś miałam taki. Śniło mi się ze urodziłam córkę i daliśmy jej na imię Monika. Niby sny czyta się na odwrót......czyzby?
  8. Alexan bądź silną, wiem że to nie latwe, ale nosisz maleństwo pod sercem i musisz udać radę, dla siebie i dla niego.....nie płacz, szkoda łez na kolesia, który zostawił Cię w takim stanie. Dużo z nas jeszcze ruchów nie czuje więc się tym nie martw...
  9. Jusiaaas ja byłam przeziębiona, na szczęście nie goraczkowalam. Mija lekarka kazała wodę morską do nosa i syrop prawoslazowy. Dałam radę samą herbatka z malinami i dużo spałam. Duuuzo zdrowia dla Ciebie biedactwo... A ja uwięziona w samochodzie, burza nas zastała a córka zasłynęła i czekam aż przestanie lać...
  10. Hej mamusie, Tak piszecie o tym ciśnieniu i chyba też zacznę mierzyć, ostatnio na badaniu miałam 130/70 i lekarz mi nawet zapisał ze jak będzie wyższe lub równe 155/95 mam ponosić badanie po pół godzinie jak się nie zmieni od razu szpital. A ja zapominam o tym mierzeniu, muszę bardziej się przyłożyć. Pewnie dlatego ze nigdy nie miałam problemu z ciśnieniem.....
  11. Ja prawko mam już naprawdę długo, zdawałam jak tylko wiek mi pozwalał i mam od 2001 roku. Jeżdżę cały czas od tamtej pory i uwielbiam to. Dziś mam 5tą rocznicę ślubu i miałam cudowne popołudnie. Dostałam bukiet kwiatów i poszliśmy na długi spacer zakończony kawką. Potem pojechaliśmy coś zjeść i jestem objedzona. Było cudownie...chyba muszę podziękować mojemu mężowi za to popołudnie : ) dodam że przedwczoraj minęło 15 lat razem....czas leci
  12. Super fotki, uwielbiam psy ale nie mogę ich mieć, ponieważ jak już pisałam mąż jest anty. Moi rodzice zawsze mieli zwierzaki, w pewnym momencie mieliśmy dwa psy, dwa koty, dwie papużki faliste, dwa szczurki i żółwia. Taką wesołą gromadke...
  13. Equendi gratulacje i dla Ciebie : ) Ja mam kotkę Dolly, ale raczej nie pozwolę jej zaglądać do łóżeczka bo strasznie klaczy. Zresztą mąż by nie pozwolił bo on jest anty na zwierzęta, swoją drogą się zastanawiam jak to się stało ze zgodził się na kota w domu.
  14. Darka gratulacje, jak ja ci zazdroszczę, ze już wiesz. Ja idę w poniedziałek ale się nie nastawiam, ze czegoś się dowiem. Wiolinka poducha super, na pewno się przyda. Ja biegam w trampkach i japonkach. Czytam Was jak robię sobie przerwy w sprzątaniu, a teraz wracam do roboty..
  15. Witajcie, Noce dla mnie to jakaś masakra, niby jestem zmęczona ze zasypiam na stojąco, a kładę się i mecze pół nocy bo miejsca nie mogę sobie znaleźć, a jak już prawie zasypiam to soku mi się chce i znowu to samo. Zasypiam nad ranem i o 9tej Zuza budzi ze śniadanko chce. Co to będzie dalej jak brzuch będzie wiekszy? Dziś dalszy ciąg sprzątania, a ja powiem wam szczerze nienawidzę sprzątać... no ale syfu też nie lubię, więc pomału muszę ogarnąć wszystko. Trzymajcie się i miłego dzionka.
  16. Dzień dobry kochane U mnie pada i jest zimno, ale się cieszę bo w końcu mogę zacząć sprzątać mieszkanie po remoncie kuchni, trwał ponad miesiąc i już tęsknię do domu. Chciałam pochwalić mojego męża bo to on zrobił tą kuchnię sam od podstaw, łącznie z meblami i wyszła jak z katalogu. Dodam że pracuje na stolarni ale mebli nigdy nie robił, tylko czasami pomagał. Jestem z niego naprawdę dumna. Teraz moja kolej się wykazać bo syf w mieszkaniu ze płakać się chce. Miłego dzionka mamuśki : )
  17. No ja będę miała utrudnione zadanie z unikanie kotów bo mam w domu kocice, ale spoko jest nie wychodząca więc będzie ok. Co do ruchów to martwię się bo od razu przypomniało mi się jak lekarz ostatnio badał maleństwo i wyszło o 2 tygodnie mniejsze, dopiero za drugim razem wyszło prawidłowo i niby mówił że nieraz ciężko uchwycić bo maluch się cały czas rusza, ale zaznaczył że jeżeli teraz też wyjdzie termin na grudzień to będę musiała do szpitala iść na szczegółowe badania.
  18. Dziewczyny straszne wiadomości ale trzeba być dobrej myśli bo nerwy nie pomogą. Velvet będzie dobrze na pewno. Życzę ci żebyś nie musiała leżeć w szpitalu, ale jakby co to pamiętaj że zawsze na forum ktoś będzie ci dotrzymywał towarzystwa. Wiolinka ja bym chyba zeszła na zawał, ale tak jak już któraś pisała bynajmniej zobaczyłam że u malucha ok, a płci nie sprawdzili przy okazji? Juasiaas ja mam tak jak ty przy nerwach zaraz biegunka. Raz jak Zuza nalykala się kropli do uszu i traciła przytomność, pędziłam do szpitala i potem leżałam z nią i mężem w izolatce na obserwacji to cieszyłam się ze mąż był bo ja z kibelka wyjść nie mogłam.... MalaM90 mi kazał lekarz zrobić badanie igg i igm ale myślałam że to tylko określenie na Toksoplazmoze jest, mam oba ujemne więc muszę uważać. Ja czułam ruchy, ale ostatnio ich nie czuje i chociaż się martwię staram się sobie tłumaczyć ze jeszcze jest za mały, chociaż czytając wasze wpisy martwię się coraz bardziej a wizyta za tydzień dopiero...
  19. Witajcie mamuśki, Ja dziś czuje się fatalnie wczoraj 30 stopni dzisiaj 19 no i jak mam się czuć. Wczoraj wybraliśmy się do Krynicy Morskiej i się tak opalilam na ramionach i karku ze mnie bolą, A dziś nie mam siły się ruszać. Tak mi się spać chce.... Po moim przeziebieniu nie ma śladu, chociaż wczoraj nawet moczylam nogi w morzu : ) Teraz robię sobie kalafiora na późny obiad i chyba pójdę spać razem z córką.
  20. Dzień dobry mamuśki, Ja na dziś mam plan aby jechać na działkę. Mam tam tyle roboty, no i chce Zuzi namiot rozstawic żeby miała się gdzie bawić. Też bym pojezdzila na rowerze ale się boję, bo ja kaleczna jestem i pewnie coś odwale. Darka widziałaś mój post o warsztatach?
  21. equendi Ja też jeszcze nie byłam badana na fotelu, dziwne bo tak sobie pomyślałam, że jakbym miała krótką szyjke i trzeba by było zaszyc np. to co? Wiem mam głupie pomysły, ale czasami panikuje bez potrzeby...
  22. Są jakieś dziewczyny ze stolicy? Bo nie pamiętam, a znalazłam info o warsztatach "przygoda z macierzynstwem" 13.06 O 12.00 W centrum konferencyjnym kopwrnika, jakby co wpiszcie w Google pewnie wam wyskoczy.
  23. Ja właśnie wróciłam że spaceru a wcześniej byłam na działce. Miałam nie wychodzić na dwór, ale jak jest tak pięknie i ciepło to szkoda w domu siedzieć. Sąsiad zawołał mnie żebym pozrywała sobie czereśni, chciałam zabrać na kompot, ale zjadłam wszystkie. Wrocilysmy i poszłyśmy poćwiczyć jazdę na rowerze. Teraz już nie mam sił na nic.
  24. Darka dzięki za pocieszenie, gadalam też z mamą i mówiła że mam nie panikowac od razu bo to przecież kieliszek a nie pół butelki, po prostu jutro nie wypije i już. Ja szykuje obiad i ruszam na spacer uczyć Zuze jeździć na rowerze, potem po obiedzie znowu. Także miłego dzionka mamuśki.
  25. Łyżeczkę do herbaty nie stołowa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...