66kasia
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez 66kasia
-
Cześć dziewczyny. Piszę z tel. więc krótko bo może się nie dodać post. Dzisiaj wizyta, zaczęliśmy 30 tydzień
-
izabelap życzę ci lepszego humorku, może to tylko takie dni cię naszły, za niedługo będzie już cieplutko, słoneczko doda nam energii i będziemy tryskać humorem :-) avel uważaj na siebie w takim razie, miesiąc szybciutko zleci :-) Ja to już nie chcę o szpitalach słuchać bo ostatnio to jakiś wysyp, co chwilę jakaś dziewczyna z naszej grupy na facebooku ląduje w szpitalu :-(
-
Hej dziewczyny! Nie pisałam ostatnio ale jakoś nie miałam weny. Co do bóli to czasami plecy i nogi mnie bolą, brzuch w ogóle na razie (odpukać). Gorzej tylko z moim zapałem do czegokolwiek, nic mi się nie chce :-( Mała nie kopie ani po żebrach ani po pęcherzu także na razie mam luz :-) Hormony też póki co nie działają tak strasznie że muszę się wyżywać na kimkolwiek. Muszę dzisiaj ogarnąć mieszkanko i zrobić pranie, bo jutro chyba goście nas nawiedzą :-) izabelap ale pojechałaś z tym tirem z naczepą...ciekawe jakby pani zareagowała? kowalska Wszystkiego Najlepszego :-)
-
nala mam takie samo zdjęcie tylko moja wybrzuszyła się z drugiej strony :-) Ciasto wyszło także niepotrzebnie się martwiłam :-) Dziewczyny powiem wam że wzięłam się za zamówienie przez neta z apteki Gemini wszystkich potrzebnych rzeczy i tyle tego jest że szok. Chciałam sobie sprawdzić z mojej listy czy wszystko zamówiłam i okazało się że mój zeszycik mąż wyrzucił razem z jakimiś gazetami do kosza. Muszę stworzyć sobie nową listę...
-
poziomkowa jakoś tak mi utkwiłaś w pamięci :-) Już prawie ostygło także zobaczymy czy mi wyjdzie, bo skoro się rozwarstwia i tak ma być to po co rozpuszczać cukier w margarynie...ehhh zobaczymy.
-
Dziewczyny pytanie z innej beczki. Któraś z was pisała tutaj przepis na murzynka, o ile się nie mylę była to poziomkowa :-) W przepisie jest żeby rozpuścić w margarynie cukier, tak właśnie zrobiłam ale jak to się studzi to ten cukier się oddziela od margaryny. Tak ma być czy coś zrobiłam źle? Boję się że nic z ciasta nie wyjdzie :-(
-
kowalska jak wesele masz w Bielsku to bardzo prawdopodobne że to ta sama impreza :-) chociaż wątpię... Jeżeli chodzi o terminy porodów to przeważnie tak jest że ten z OM jest inny niż z USG. U mnie po prenatalnych różnica to tylko 1 dzień, ale w poprzedniej ciąży to było 10 dni (z USG miało być 10 dni wcześniej) a i tak urodziłam 3 dni po terminie z OM.
-
Witam mamusie :-) Ale się dzisiaj źle czuję...po niedzielnym maratonie w galerii tak mnie nogi bolą od wczoraj, że szok. Najgorsze jest to że bolą w nocy mimo iż używam mojej poduchy. Jak leżę na lewym boku to budzę się z bólem lewej nogi a jak na prawym to prawej :-( izabelap ja mam wesele 27 czerwca, upatrzyłam sobie długą sukienkę w Bershce, ale jeszcze nie przymierzałam jak w niej wyglądam bo jestem niska i ostatnio jak przymierzałam długie spódnice to wyglądam w nich koszmarnie :-( I obawiam się że z sukienką będzie podobnie. Widziałam też luźne sukienko-tuniki więc jak nie ta długa to taką tunikę zakupię ale nie przez neta tylko ja muszę przymierzyć. Termin mam na 5 lipca więc twierdzę że dotrzymam do wesela. W poprzedniej ciąży termin miałam na 4 lipca i właśnie w ten dzień byliśmy na ślubie szwagierki, urodziłam 7 lipca. Więc teraz też może dam radę :-) Poza tym muszę się wziąć za sprzątanie ale strasznie mi się nie chce....
-
buas ta siara to tak po troszku będzie się wylewała, także myślę że nie ma się czym martwić :-) Jeżeli chodzi o prenatalne to byłam tylko na drugich, na trzecie się nie wybieram, USG będę miała robione w okolicach 30-32 tygodnia ciąży u mojej ginki. Dzisiaj popołudniu się troszkę zdrzemnęłam, bo Niuńka obudziła mnie dzisiaj o 4:30 i nie mogłam już zasnąć. Mam nadzieję że teraz uda mi się usnąć mimo że Młoda zaczyna harce w brzuszku :-)
-
buas możliwe, to tzw.siara, mi co prawda jeszcze nie leci ale niektóre dziewczyny mówiły że im już leci :-)
-
Cześć dziewczyny :-) My dzisiaj zaczynamy już 29 tydzień :-) Pogoda u nas się zepsuła, rano słoneczko pięknie świeciło a teraz chmury i wieje bardzo :-( Wczoraj pół dnia spędziłam z koleżanką w galerii i powiem Wam że wróciłam taka wykończona jakbym co najmniej maraton jakiś przebiegła, do tego buty mnie obdarły. Kupiłam sobie parę zwykłych t-shirtów bo już nie mam w czym chodzić i prawie wszystkie w rozmiarze L bo M za krótkie :-) Dzisiaj byłam na mieście i kupiłam tylko śpioszki dla mojej Niuni w osiedlowym sklepiku. Myślałam że w galeriach jest drogo a tu w takim sklepie podobne ceny albo i jeszcze drożej. izabelap super że córa dała radę :-) Wszystkim wizytującym dzisiaj mamom życzę powodzenia i trzymam kciukasy :-)
-
mamasitka cieszę się że wszystko dobrze :-) Wróciłam ze spaceru, jestem padnięta, zjadłam lody z bitą śmietaną i frytki...Kocham taką pogodę :-) Ostatnio kupiłam sobie strój kąpielowy i jutro idziemy na basen. Nie było łatwo znaleźć odpowiedni ale znalazłam, co prawda w rozmiarze 42, ale w mniejsze brzuch się nie mieścił :-)
-
mamasitka trzymam kciuki :-) kasia superowe pajacyki, gdzie kupiłaś, bo takich nie widziałam? nala nie rób smaków, ja właśnie czekam na synka i idziemy na lody :-) Co do Komunii to nie ma co przesadzać z kasą, byledojutra daj tyle ile uważasz za słuszne. Swoją drogą to dziwne że komunia w 1 klasie i tak późno dali znać.
-
Witam Mamusie :-) Ale pięknie słoneczko świeci...Dzisiaj popołudniu idziemy z koleżanką i dzieciakami na mega spacerek i na lody. Także już doczekać się nie mogę :-) Zaraz wstawię pranie, dzisiaj na celowniku ręczniki. Gratuluję udanych wizyt :-) kasia105 trzymaj się, wszystko będzie dobrze, trzymamy kciuki :-)
-
To tym bardziej spróbuj z tą maścią, że niby przeciwbólowa. A mówiłaś jej już o tej maści? Pogadaj z nią, prześpi się z tematem i może nie będzie aż takiej paniki :-) Powodzenia Ci życzę i daj znać co zdziałałaś :-)
-
Myślę że zawsze możesz spróbować, a nóż podziała na jej wyobraźnię i będzie łatwiej. Mój mały jak miał iść na zastrzyk jak był chory to nawet do przychodni nie chciał wejść bo już wiedział że idzie na zastrzyk, no i płacz, panika.
-
izabelap ja nie stosowałam nic takiego, nawet nie wiedziałam że są takie maści. Szczerze to ciekawa jestem czy działają?
-
irysek sera pleśniowego nam nie wolno jeść surowego tylko po obróbce termicznej, ja dodaję trochę do szpinaku jak podgrzewam i też nie za dużo. Właśnie ser pleśniowy toleruję tylko i wyłącznie roztopiony na pizzy bądź właśnie przemycony w czymś. Surowego nie zjem :-) Wszystkiego Najlepszego dla Twojego synka :-)
-
Cześć dziewczyny! U nas dziś słonecznie :-) Po wczorajszej wizycie wszystko super, tylko musiałam siedzieć w poczekalni 4 godziny bo tyle było ludzi. izabelap trzymam kciuki żeby to swędzenie było tylko przejściowe tak jak u mnie. Ja raz posmarowałam się maścią którą przepisała mi ginka, po 2 dniach chyba wysypka zniknęła i na razie mam spokój. Brzuch swędzi ale tak normalnie nie tak jak wcześniej :-) Jeżeli chodzi o babcie i kupowanie przez nich rzeczy dla dzidziusia to u mnie nie ma żadnych tradycji. Moja mama kupuje dzieciakom jakieś pierdółki typu ciuszki czy zabawki, więcej od niej nie oczekuje bo wiem że jej nie stać na kupno np wózka. Natomiast teściowa która mieszka i pracuje we Włoszech sama zadeklarowała się że daje nam coś jakby becikowe w wysokości 1000zł i dokłada nam do wózka 800zł, Tak sobie wymyśliła i u wszystkich swoich dzieci to praktykuje. Poza tym przyśle nam kosmetyki dla Niuni, kołderkę do wózka i pewnie jakieś ciuszki. Także to bardzo fajnie z jej strony. Ale nikomu nic nie narzucamy. Dziś na obiadek wymyśliłam sobie roladki drobiowe ze szpinakiem i serem pleśniowym z piekarnika, zaraz wstawiam pranie i muszę ogarnąć trochę mieszkanie.
-
Witamy poświątecznie :-) nala tak się cieszę że już w domku jesteś, odpoczywaj teraz dużo :-) My w poniedziałek zaczęliśmy 28 tydzień już :-) Zaraz po śniadaniu jadę na wizytę. Przez całe Święta leniuchowaliśmy bo pogoda nie sprzyjała żadnym wyjazdom i spacerkom. Dzisiaj u nas deszczowo, ale mam nadzieję że już się będzie robiło ciepło. Tymczasem się żegnam i jadę do lekarza :-)
-
Witam Was kochane :-) Również dołączam się do życzeń...Wszystkiego co najlepsze w te Święta, dużo zdrówka dla Was i Waszych pociech tych w brzuszkach i tych starszych :-) Oraz szybkiego i bezbolesnego rozwiązania już wkrótce :-)
-
Witam się piątkowo :-) U nas pogoda brzydka, aczkolwiek nie ma śniegu i dobrze mi z tym. My już prawie gotowi do przedszkola, ale musimy czekać na Panów od kuchni, bo ostatnio montowali nam pomalowane na nowo fronty, ale dwie sztuki gdzieś im zaginęły i dzisiaj mają przyjechać, a właściwie to mieli być o 7. No i sobie czekamy, mam nadzieję że ostatni raz już ich będę widzieć... Poza tym czekają mnie zakupy i pewnie kolejki dzisiaj będą mega :-( No ale przeżyć to trzeba. ewcia może ulepicie zająca zamiast bałwana, żeby było świątecznie :-)
-
Poziomkowa wychowawczy jest płatny 400zł ale trzeba spełnić jakieś tam warunki, na pewno dochód na członka w rodzinie nie może przekraczać jakiejś kwoty. eses ale porządeczek z ciuszkami :-) wajlet fajnie że z malutką wszystko ok, a co do wód to nie pomogę.
-
ninja ja też nie wstaje w nocy siku. Rano koło 5 jak synek mnie obudzi i muszę iść do niego to wtedy czuję że mi się chce i idę bo później nie usnę. W ciągu dnia też nie specjalnie, zależy od dnia. Co do urlopu ja od razu biorę cały rok, bo nawet nie wiem czy po tym roku wrócę do pracy. Pewnie czeka mnie urlop wychowawczy za 400zł miesięcznie. No ale cóż jak nie będzie wyjścia to dobre i to...
-
Cześć dziewczynki! Matko czemu pada śnieg??? Miałam nadzieję że w sobotę będzie już piękna, wiosenna pogoda a tu się nie zapowiada :-( Trzeba wyciągnąć kurtkę zimową w którą się już nie dopinam...ach ta pogoda!!! Humor poprawia mi tylko myśl, że jutro panowie przywożą nam nowy narożnik, także święta będą już po nowemu :-) Katarzyna_Honorata nie ma się czym przejmować. Twój pracodawca stwierdził, że skoro przyniosłaś zwolnienie to już nie wrócisz do pracy. Ja bym nie wracała wiedząc że po porodzie nie będzie tam dla mnie miejsca. Irysek poszalałaś z tymi oknami. Ja umyłam wszystkie ale robiłam to stopniowo. Balkonowe tylko umył mąż, bo prawie zleciałam z krzesła i nie chciałam ryzykować.