Skocz do zawartości
Forum

madziunia2407

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez madziunia2407

  1. Agusia moja ciocia też miała to w nosie i nawet nie zauważyła tylko ciągle miała krwotoki z nosa i lekarze nie wiedzieli od czego, bo nikt nie zaglądał i poszła do laryngologa to na drugi dzień miała skierowanie do szpitala na wycięcie (to miał być wtorek) ale że w piątek miała wizyte u ginekologa to za jednym razem chciała załatwić wszystko to żałowała że nie pojechała w ten wtorek od razu, bo do piątku tak urosło, że też nie mogła oddychać. Skrzepy krwi dosłownie z nosa leciały:/ I wycinali Jej to nie cały miesiąc przed porodem a mi to chcą wymrozić ale dopiero po porodzie:( Od razu powiedzieli że naturalny poród nie wchodzi w grę i miała cc, bo niby się zagoiło ale pod wpływem wysiłku mogły naczynka popękać. Tak mi to tłumaczyła.
  2. Kati normalnie Ci zazdroszczę:) Chciałabym już trzymać na rękach moją kruszynkę:) Wszystko na pewno będzie dobrze! Z naszym wsparciem musi! Ja nawet nie wiem czy będę mogła rodzić naturalnie czy faktycznie będę musiała mieć tą cesarkę. Od rana o tym myślę i naqet nie wiem jak miałabym się przygotować do cc, czy umówią mi termin, czy będę miała skurcze i dopiero tną, czy skurcze będą wywoływać, czy w ogóle ich nie będzie. Mam straszny mętlik w głowie przez tego mojego ziarniniaka:( Dzisiaj jest tak krwią napompowany, że zrobił się praktycznie czarny... Chodzę z husteczkami i czekam aż pęknie, bo aż nos boli:( Ehh... ciągle coś...
  3. Emiilusia ja słyszałam, że te przebarwienia wychodzą od ucisku macicy na wątrobę czy jakoś tak ale to nie dlatego, że wątroba źle pracuje więc się nie martw:-) Kati wszystko będzie dobrze! Głowa do góry, jesteśmy z Tobą:* Jeśli chodzi o wagę to u mnie koło 10 na plusie (ważę się co tydzień) ale ostatnio zatrzymuję bardzo dużo wody i faktycznie cellulit wodny zaczyna mi przeszkadzać. Kiedyś też go miałam choć byłam zawsze szczupła ale ćwiczenia i zredukowanie nadmiaru wody bardzo pomogły bo zniknął więc tym bym się nie przejmowała:)
  4. Sabrinko zazdroszczę takiej pamiątki:) Fajnie mieć taką foteczkę:) U mnie tylko usg w 2D były:) A brzuszek całkiem spory:) Tetide nie próbowałam tym ałunem. Miała zapisane jakieś płyny do smarowania ale na samym alkoholu praktycznie, to chyba by mnie żywcem wyjadło... Ja nie wiem jak sobie Ci lekarze wyobrażają smarowanie żywej rany takim specyfikiem. Mój ginekolog jak byłam pierwszy raz u niego z zapytaniem co mam z tym zrobić powiedział, żeby pod żadnym pozorem niczym nie smarować. Martynko ja mam niestety uczulenie na paracetamol ale już u tylu lekarzy byłam w moim życiu i nikt nie potrafił pomóc aż trafiłam na żonę mojego ginekologa i wyobraź sobie, że zapisała mi leki które nie leczą ale zmniejszają objawy migreny. Powodują oczyszczenie organizmu poprzez siusianie i kupkę:) Na razie stosowałam tylko te na siusianie i faktycznie migrena przechodziła jak ręką odjął. Mam też dwa opakowania takich silniejszych ale jak na razie te pierwsze pomagały. A co do "ciasności" to ja też mam wrażenie, że jakoś tam wąsko się zrobiło. Podczas sexu zauważyłam właśnie, że jakoś tak opornie "wchodzi" tylko nie wiem dlaczego:/ Nigdy nie byłam jakaś rozlazła ale tak ciasno jeszcze nie było:/ Być może faktycznie jest to wszystko bardziej ukrwione i nabrzmiałe. Co do truskawek to dzisiaj kupiłam pierwszy raz polskie - 14 zł/kg ale wcześniej kupowałam takie marketowe i bez obaw jadłam bo je po prostu uwielbiam Gosiu chyba masz rację, bo ja przez to wszystko ostatnio bardzo często sobie popłakuję:( Czuję się fatalnie ze sobą i już tak bardzo brakuje mi tego życia z przed ciąży... Zwłaszcza figury, bardzo ciężko mi się oswoić z tymi kilogramami choć wiem że to niewiele bo max 10 na plusie mam. Ostatnio przez to zatrzymywanie wody trochę popuchłam i dlatego tak się źle czuję. Wiem, że niedługo będzie z nami nasza Emi i już nie możemy się doczekać. Wiem, że jakoś się to wszystko poukłada i malutka jest najważniejsza ale niestety kryzys czasami też musi przyjść:/ A Twój brzuszek śliczny:) Co do masażu to jak mam dzień to go zrobię ale jakoś mi tak ciężko sięgnąć:/ Olejek migdałowy używam, bo gdzieś wyczytałam że dobrze się przy tym sprawdza. No i powiem Wam, że faktycznie trochę mi lżej na sercu dzisiaj jak się trochę Wam tu pożaliłam:) Zjadłam już 2 rożki i wysłałam narzeczonego po kolejne 2:)
  5. Hej dziewczyny:) Melduję się jeszcze w dwupaku:) Przepraszam, że Was zmartwiłam swoją nieobecnością ale faktycznie u mnie ostatnie dni to jest totalny koszmar:( Ciągle te skurcze nie odpuszczają:( Osłabiona jestem strasznie przez te moje krwotoki na nosie:( Ostatnio coraz silniejsze i nawet kilka razy dziennie:( Byłam we wtorek u dermatologa prywatnie, zapłaciłam 150 zł za wizytę i odesłała mnie z kwitkiem:( Powiedziała, że może mi tego ziarniniaka wymrozić ale za dwa dni wyląduję na porodówce ze względu na ciśnienie, które się przez to tworzy, więc kazała mi wrócić po rozwiązaniu:( Wyszłam zapłakana i na prawdę już nie wiem co robić:( Mój doktorek przez dwa tygodnie na wyjeździe więc nie mam się kogo poradzić no i niestety dermatolog dała do zrozumienia, że jest to przeciwwskazanie do naturalnego porodu:( Muszę to skonsultować z moim ginekologiem, bo on raczej w ostateczności zleca cc:( Trochę kiepska sprawa ale już bym chciała, żeby malutka się urodziła, bo z dnia na dzień gorzej się czuję:( Nogi mam strasznie opuchnięte, co mnie omijało przez tyle miesięcy:( Nie wiem jak będzie dalej ale jestem już na pograniczu jakiejś depresji:/ Na szczęście wczoraj skończyłam układanie ciuszków, co mnie trochę uspokoiło. Torba do szpitala prawie spakowana, dzisiaj chyba skończę ją pakować i w sumie w 99% jesteśmy gotowi tylko małej się nie spieszy:) Co do szkoły rodzenia to ja chodziłam od 24 tc chyba, później była przerwa, bo babeczka była w sanatorium i później już nie poszłam, bo nie mam siły tam siedzieć tyle czasu (1,5 h). Jakoś nie mam do tego głowy:( Teściowa moja też na okrągło męczy mnie o coś, że mam większość ciuszków używanych, a że powinnam mieć jeszcze to, a że tamto to mi nie będzie potrzebne i tak w kółko... Że tyle prasuję, przygotowuję, małą ubiorę a za chwilę będę przebierała, bo zwymiotuje albo zasiusia ciuszki... No jaaa co to są za tłumaczenia w ogóle? Nie rozumiem czasami tego podejścia. Uwierzcie mi, że jestem na 100% pewna, że po porodzie będę miała depresję nie przez to że będzie mi ciężko tylko przez Jej dogadywanie. A bo może mieć alergię a że jakieś wysypki, a że nie będzie jadła z cyca, a bo mogę mieć pokarm mało treściwy i ciągle coś... Mam serdecznie dość:( Martynko a w ciąży też masz problemy z migreną? Ja miałam przed ciążą odkąd tylko pamiętam ale w ciąży złapała mnie może ze dwa razy i aż byłam w szoku. Ogólnie mam bardzo dobre leki, które zawsze ratowały mi życie ale niestety nie można ich brać w ciąży:/ Aniaradzia jaki słodziak Tetide śliczny brzusio:)
  6. Dziewczyny cieszę się, że trochę lepszych wieści dzisiaj:) Wózeczki prześliczne! Ja mam od wczoraj kiepskie samopoczucie przez skurcze:( Robią się bardzo bolesne:( To bardziej takie mega spięcia brzucha ale tak mnie osłabiają, że mam serdecznie dosyć:( Obawiam się co będzie jutro bo przede mną prasowanie... Jestem trochę przestraszona ale nie chce jexhać na IP bo tego obawiam się jeszcze bardziej:( Nigdy nie leżałam w szpitalu i jakoś mam straszny obraz tego wszystkiego jak sobie pomyślę, że mogliby mnie położyć na obserwacje:( Myślicie, że nospa by pomogła? Nie wiem co robić:(
  7. Adaszelki gratuluję terminu:) Przynajmniej wiesz czego się spodziewać hihi U mnie dzisiaj nocka w miarę dobrze minęła, kilka razy na siusiu wstawałam ale kładłam się dalej spać... Od rana znów te myśli o porodzie zawracają mi głowę:( Przeraża mnie to powoli:/ Ja się dziś zabieram do pracy i wypiorę resztę ciuszków, trochę poprasuję i oby szybko wszystko szło do przodu bo zwariuję:-) Miłego dnia dla wszystkich Mamusiek:-)
  8. Hej dziewczyny! U mnie dzisiaj kiepdki dzień:( Zaczynam się martwić czy wszystko w porządku. Mam wrażenie że obniżył mi się brzuszek i w ciągu dnia miałam dzisiaj bardzo bolesne skurcze:-( Cały dzień brzyszek mam mocno spięty:-( Mam nadzieję, że msła jeszcze się nie wybiera na świat bo z jednej strony już bym chcisła ale z drugiej strony jeszcze do końca nie jestem przygotowana:-( Narzeczony mnie pociesza ale coraz bardziej zaczynam się martwić, że to coraz bliżej. Jeszcze chociaż ze 2 tygodnie niech sobie tam posiedzi w brzuszku. Od jutra zacznę wszystko prasować i układać bo boję się, że nie zdążę:-( Kati wszystko będzie dobrze:-) To już bezpieczny czas dla maluszka:-) Czekamy na relacje:-)
  9. grgosia w takim razie jesteś doświadczona w zakupach internetowych:) Przynajmniej wiesz, gdzie i co można a czego nie, bo czasami idzie się sparzyć:/ Ja też bardzo często zamawiam różności przez internet i w większości są to udane zakupy więc jeśli można liczyć na wygodę i przede wszystkim transport do domu to jestem jak najbardziej za:) A jeśli chodzi o ten pessar to faktycznie kiepsko:/ Ja ostatnio to tak różnie z tym apetytem na miłość ale czasami jeszcze mnie najdzie mimo bólu pleców i wszystkiego wokoło Ania90 ja używam zwykłej oliwki jeśli trzeba ale ostatnio jak to w ciąży raczej nawilżenie jest większe więc nie używam niczego:) Jeśli masz ochotę i dostałaś "pozwolenie'' to trzeba jeszcze wykorzystać ten błogi czas we dwoje:) Żel feminum, który poleca Justi też używaliśmy kiedyś i był bardzo fajny:) Kati trzymam kciuki :*
  10. grgosia ja też ostatnio ciągle myślę o porodzie i o tym żeby z malutką było wszystko w porządku. Termin mam za 4 tygodnie ale jakby się urodziła tak za 2 tygodnie to byłabym szczęśliwa bo ostatnio już ledwo żyję:( Bardzo męczy mnie ta ciąża i najlepiej byłoby gdybym po prostu leżała i nic nie robiła, bo wtedy chociaż kręgołup nie daje w kość ale ile można leżeć:( Wyprawkę już w większości mam, brakują mi tylko drobne rzeczy, które mogę też dokupić po porodzie albo tuż przed. Od przyszłego tygodnia zacznę ostatecznie prać w dzidziusiowym proszku, później prasowanie i mogę układać ciuszki więc mam nadzieję, że tomni trochę wybije z tych myślotoków nieprzyjemnych:) Jednak takie zajęcie jak przygotowania dla malutkiej to sama przyjemność:-) Jeśli masz jeszcze coś do przygotowania to też na pewno Ci to pomoże się trochę odbić:-) Dziewczyny a myślicie że sex może mi jakoś zaszkodzić? Zaczynam w niedzielę 36 tc. Przeciwskazań nie było ale ostatnio często mam skurcze i boli trochę spojenie łonowe ale taką mam straszną ochotę, w końcu to ostatnie tygodnie a później przerwa:/ Wiem, że na końcówce to może przyspieszyć akcje porodową ale teraz też? Jak myślicie?
  11. Anetko królestwo Twojego maleństwa również śliczne:)))) Ja niebawem też całe łóżeczko do końca ubiorę bo na razie wszystko zapakowane w folii tylko baldachim i ochraniacz wyjęłam:)
  12. Dziewczyny ja w ogóle nie wiem jak wygląda u mnie AFI bo nikt nic nie mówi na ten temat ale skoro nie mówi to chyba jest wszystko w porządku. Miałam w sumie 3 usg podczas ciąży nie licząc tych pierwszych w 6 i 9 tc. Jeśli chodzi o ubranka to ja wyprałam wszystkie jakie mam bo faktycznie niekiedy rozmiar na metce większy a w rzeczywistości ciuszek jest mniejszy. Co do koloru różowego to Agusia chyba dzień dobry tvn oglądałaś, bo ja też właśnie widziałam i moja córcia też jak najbardziej po modzie w tym sezonie będzie ubrana Na początku mówiłam, że będę kupowała takie uniwersalne kolory ale jak zobaczyłam te różowe to nie mogłam się oprzeć i większość z dodatkami różu albo całe różowe:) Do wózka włożę kocyk albo pieluszkę flanelową i wydaje mi się że w zupełności wystarczy:) Kati trzymaj się dzielnie! Wszystko będzie dobrze :*
  13. Emiilusia ja miałam taki ból kręgosłupa po wczorajszym dniu, że z płaczem wstawałam w nocy na siusiu:( Jeszcze takiego bólu nie czułam nigdy w życiu! Nie mogłam kroków stawiać bo łzy mi po prostu ciekły:( Trochę się nagimnastykowałam wczoraj przy składaniu wózka, chciałam zobaczyć wszystkie opcje i w ogóle i tak mi to dało w kość:( Dziś jest trochę lepiej ale muszę uporządkować mieszkanie bo już się nakurzyło:( Mam nadzieję, że nie będzie tak źle jak wczoraj
  14. Hej dziewczyny:) W końcu doczytałam wszystko:) Kati trzymam kciuki za Was! Wierzę, że wszystko będzie dobrze:) Ja wczoraj byłam na wizycie u mojego doktorka. USG nie robił ale zbadał szyjkę i wszystko jest w porządku, mała jeszcze się nie szykuje na świat więc jestem spokojna:) GBS wyszedł negatywny więc też się cieszę:) Kolejną wizytę mam 10 czerwca i wtedy zrobi mi USG o ile zdążę jeszcze się u niego pojawić bo termin porodu mam na 13 czerwca Trzymam kciuki za wszystkie kobietki, które cierpią z powodu bólów i złych wyników:( Jestem z Wami i wierzę, że niebawem to wszystko się skończy:) Będziemy miały nasze Okruszki w domu:) Ja dziś spałam pierwszą noc na nowym materacu (jeszcze bez stelaża łóżka, bo będzie dopiero za ok 2 tygodnie) ale nie mogliśmy się opanować i powiem Wam, że tak mi się ciało dopasowało do materaca, że nawet brzuszek mi nie wisiał jak na normalnym łóżku. Ani razu się nie budziłam na siusiu, obudziłam się tylko aby się przekręcić na inną pozycję, bo wszystko mi cierpło tak długo spałam w jednej pozycji Dzisiaj też dotarł wózek, więc jestem mega zadowolona, bo w końcu mam wyprawkę w 99%:)))
  15. Mooniak co do wizyty to ja miałam pierwszą w 6 tc już, bo planowałam ciążę i miałam pod kontrolą wszystko od początku ale kartę miałam założoną jakoś dopiero w 3 miesiącu chyba ale mam nadzieję, że wpisze mi normalnie tak jak było w rzeczywistości:)
  16. Hej:) Ja dziś po ciężkiej nocy i poranku jakoś doszłam do siebie:) Odwiedziłam moją maleńką siostrzenicę:) Miałam okazję ją przewinąć, nakarmić (oczywiście butelką) i usnęła mi na rękach:) Mała taki głodomorek, że byłam w szoku:) Cudowne uczucie ale moja kruszynka chyba z zazdrości tak kopała że też musiałam brzuszek ugłaskać:) A mam do Was pytanie tak trochę z innej beczki. Chodzi mi o becikowe, ja jestem w związku partnerskim ale czytałam, że będę też musiała okazać dochody partnera za ubiegły rok choć nie jesteśmy po ślubie. Dochód netto nie może przekroczyć 1922 ale to wtedy się liczy te nasze dochody na dwoje czy wlicza się też w to urodzone dziecko? Bo nie byłam się pytać ale coraz częściej się zastanawiam czy w ogóle się kwalifikujemy:/
  17. Hej dziewczyny! U mnie wczorajsza noc była chyba najgorsza od początku ciąży... Miałam straszne duszności, zgagę, klatka mnie uciskała, ból żołądka, migrena... Koszmar po prostu:( Dziś jestem niewyspana:( Krótka drzemka trochę pomogła ale zauważyłam, że znów wraca mi takie ogólne zmęczenie i potrzebuję krótkiej drzemki w ciągu dnia. W głowie mam takie dziury, że czasami staje w kuchni i zastanawiam się co chciałam zrobić:( Jutro idę na wizytę do mojego doktorka i jestem ciekawa czy wizyta będzie równie zadowalająca jak ostatnim razem:) Mam taką nadzieję:) Chciałabym zobaczyć co słychać u mojej małej Wariatki, bo szaleje ostatnio i daje mamie popalić:) Dowiem się też jak u mnie wyszedł GBS. Mam nadzieję że wynik będzie negatywny:) A byłam dzisiaj w rossmannie i kupiłam 2 paczki pieluszek babydream. Za grosze więc w razie czego nie będzie szkoda ale mają dość dobre opinie więc może się sprawdzą:) Całkiem przyjemne w dotyku:) Przyszły też dziś paczki z resztą wyprawki i w końcu trochę spokojniejsza jestem:)
  18. Benq ale mnie rozbawiłaś z tą kałużą:) Chyba bym zawału dostała hehe
  19. Dziewczyny w Rossmannie od dzisiaj są w promocji pieluszki Babydream New Born 2-5 kg za 9,99 - 30 szt. Okazja jak najbardziej (sztuka wychodzi 33 grosze) ale czy są dobre? Myślicie, że warto kupić?
  20. Ale poszalałyście z tymi wpisami:) Monjamonja ciekawe jest to co piszesz o tym syndromie kochanka:) Mój często się budzi w nocy i mówi "oddaj rękę, bo Jej nie czuję:)" Co do ćwiczeń to na pewno masz rację, bo to zawsze ułatwia funkcjonowanie organizmu. Ja przed ciążą bardzo dużo ćwiczyłam w sumie regularnie od ok 5 lat i zachodząc w ciążę po prostu nie miałam na to siły i tak zostało do dzisiaj. Już tęsknię za siłownią ale dopiero po ciąży, bo teraz absolutnie jestem wypłukana z energii:( Co do egzaminu to przykro mi, że tak się stało:( Ja sobie nie wyobrażam chodzić teraz do szkoły. Chyba bym oszalała! Akola mój sobie zarzekł, że będziemy robić akcję próbną wraz z dojazdem do szpitala:) Uśmiałam się ale On chyba mówi poważnie Ogółem już się nie może doczekać tak samo jak ja i nawet rozczulają Go te maleńkie ciuszki, które wiszą na suszarce także ja jestem bardzo miło zaskoczona, bo niby taki twardziel ale serduszko mięknie:) Surikatko ja już też chciałabym urodzić ale niech malutka jeszcze poczeka aż wszystko będzie gotowe:) Emiilusia nie przejmuj się maluszkiem, bo on tak samo jak i my może mieć gorszy dzień:) Głowa do góry Kochana:) Malutka ja też mam ten szary i jest naprawdę ładny choć w ulotce wyglądała na usztywniany i byłam lekko rozczarowana ale jak przymierzyłam to leży ładnie:) Na szczęście z rozmiarem nie mam problemu bo mam B:) W końcu postęp u mnie ruszył z wyprawką:) Kosmetyki dla mnie i małej zamówione, będą najpóźniej w środę więc w końcu się spakuję do szpitala, wózek dzisiaj zamówiłam i do piątku powinien dotrzeć:) Zdecydowaliśmy się na Tako Laret 3w1 kremowo czarny:) Wczoraj zamówiliśmy materac do sypialni:) Łóżko już produkują (na specjalne zamówienie :) ) i teraz tylko czekać:)))) Co do skurczy i drętwień to mam takie delikatne czasami ale da się przeżyć. Gorzej u mnie z bólem podbrzusza:( Lekko pobolewa cały czas jak na miesiączkę ale to ponoć przez to że główka dziecka schodzi w kierunku dna miednicy i powoduje ucisk na spojenie łonowe:/ A w lidlu byłam dziś na zakupach i kupiłam staniczek i trochę ciuszków dla małej:) Staniczek jak za te pieniądze to na prawdę ładny i wygodny więc polecam:)
  21. Dziewczyny a powiedzcie mi tylko czy płyn do higieny intymnej po porodzie macie jakiś sprawdzony? Ja zazwyczaj stosuję z ziajki z kwasem mlekowym, bo jakoś przypadł mi do gustu i zastanawiam się czy będzie się nadawał do pielęgnacji po porodzie? Czy nie będzie za mało delikatny? Kupić inny? Pomóżcie
  22. Emiilusia przykro mi z powodu Twoich wyników:( A co do teków to jest w ogóle temat rzeka... Szkoda gadać... Ja wczoraj doznałam szoku jak poszłam do przychodni a babka w rejestracji do mnie, że ona się pomyliła, bo myślałam że miałam skierowanie do chirurga a nie dermatologa i dostałam numerek do chirurga sobie wyobraźcie:) Na szczęście po południu była rejestracja do dermatologa ale na innym piętrze więc musiałam wrócić popołudniu po raz kolejny ale na szczęście się dostałam. 3 minuty w gabinecie, babka nawet nie raczyła do mnie wstać zza biurka tylko kazała mi się przysunąć aby zobaczyć co ja na tym nosie mam... Powiedziała, że to naczyniak, gdzie wiem na 100% że tak nie jest i mówi że ona nic nie może z tym zrobić a wiem, że można bo ciocia miała wycinane miesiąc przed terminem porodu (na NFZ a ona mi powiedziała, że po porodzie może mi to usunąć za 150 z delikatnym znieczuleniem)... No więc pytam czy można to czymś złagodzić albo zasuszyć, żeby ta krew tak nie leciała a ona do mnie, że zapisze mi jakiś płyn na wypalanie kurzajek i brodawek czy coś, czaicie tooo???? Poszłam do apteki w ogóle zobaczyć ile to kosztuje a tam mi wyskoczyli z ceną 70 zł... Więc podziękowałam. W poniedziałek na nowo akcja do przychodni do mojej rodzinnej bo na szczęście jest bardzo kumata i mam nadzieję, że pokieruje mnie gdzieś indziej, bo oszaleje:( Czerwcowy bąblu dobrze, że cały czas w dwupaku:) Wszystko będzie dobrze:) Martynko wierzę, że podejmiesz dobrą decyzję. Ja na szczęście "odpukać'' jakoś po tylu latach (9 lat związku) dotarłam się z moim D i nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy się rozstać choć początki jak zawsze bywały ciężkie, bo każdy miał swoje poglądy na życie, swoich znajomych, swoje zainteresowania, które trzeba pogodzić z życiem we dwoje. Automatycznie zmienia się całe życie dla kogoś i trzeba pójść na kompromis i pogodzić życie partnera ze swoim. Też miałam kryzys, że niektóre rzeczy czasami potrafiły nas przerastać ale z biegiem lat wszystko się poukładało, bo jakoś się dotarliśmy. Na dziecko na szczęście zdecydowaliśmy się oboje już jakieś 2 lata temu ale życie trochę namieszało i musieliśmy poczekać. Wiem, że teraz po tylu latach jesteśmy gotowi na dzidzię i to już ten etap aby po prostu połączyć to co jest między nami. Nie zawsze jest tak, że ciążę można zaplanować bo życie przynosi co innego ale jeśli się kochacie to warto powalczyć dla dobra dziecka i Was obojga ale jeśli jednemu zależy a drugiemu nie bardzo do ja np wolałabym nie krzywdzić ani siebie ani dziecka. Wiem, że czasami kobiety cierpią w takich związkach dla dobra dzieci, żeby miały ojców itp ale czy to ma sens? Sama nie wiem... Hormony na pewno też odgrywają tutaj swoją rolę, ponieważ jesteś pod wpływem emocji i czasami ciężko wytrzymać ale może faktycznie dobrze byłoby odczekać i zobaczyć czy poprawią się Wasze relacje jak przyjdzie na świat dzieciątko, bo to na pewno zmieni Wasz światopogląd na wszystko :) Głowa do góry Kochana:) Monis wydaje mi się, że nie ma co panikować, bo to jeszcze bardziej pogarsza sytuację. Jesteś w 34 tygodniu praktycznie podobnie jak ja i jeszcze mamy terminowo sporo czasu do porodu:) wiadomo, że to wszystko może się przyspieszyć ale nie ma co zawczasu panikować:) Uszykuj sobie wszystko do porodu w razie "w" i jak coś to zawsze jest karetka pogotowia, którą możesz wezwać gdyby nikt nie zdążył do Ciebie dojechać. Wszystko na pewno będzie dobrze i nie ma co panikować:) A z drugiej strony jeśli mama jest wolna to może zaproś ją do siebie na trochę w miejsce męża:) Benq co do magnezu to też słyszałam, że nie można go raczej przedawkować w ciąży. Ja nie biorę w ogóle i się zastanawiam czy powinnam zacząć? Mam tylko kompleks witamin z vita-mineta i tam jest magnez ale tylko 18% dziennego zapotrzebowania więc w sumie nie wiele:/ Co do fryzjera to ja włosów już nie farbuję od długiego czasu i zdążyły mi odrosnąć całe farbowane także mam swoje ale może jakieś podcięcie też by się przydało jak tak kusicie:) A dzisiaj nocka u mnie w miarę przespana ale od 5 pobudka z moim D (śmieje się ostatnio, że mała z tatusiem do pracy chce chodzić, bo jak on wstaje to mała też i ze spania nici), zjadłam banana, bo brzuszek głodny, poleżałam trochę z nadzieją, że zasnę a tu nic, więc po 6 wstałam, wysprzątałam kuchnię i pokój, ubrałam się, zrobiłam już jedno pranie, teraz pierze się drugie, już po śniadanku a niebawem się uszykuję i zmykam na jakieś zakupy ciuszkowe dla małej:) Wczoraj zamówiłam kosmetyki dla siebie i małej także w końcu zaczynam być spokojniejsza, bo większość już będę miała:) Cały czas brakuje nam wózka, bo ciężko się zdecydować na jakiś konkretny ale w najbliższym czasie mam nadzieję się to zmieni:) Ale się rozpisałam
  23. Mojamonja śliczny brzuszek:) Co do farbowania włosów to faktycznie mówią, że w ciąży mogą być mniej podatne na farbę prawdopodobnie to wina hormonów:) Surikatko cieszę się, że dobry humorek dopisuje:) Ja niebawem zmykam do dermatologa i już jestem przerażona tą ilością ludzi w kolejce, więc pewnie wrócę mega wkurzona:(
  24. Co do cierpliwości to mi też jakiś czas temu wysiadała... Na wszystkich dookoła krzyczałam bez powodu i ciągle byłam o coś zła, nawet czasami bez powodu ale wszystko mnie denerwowało:( Z czasem jakoś przeszło ale to są po prostu nasze huśtawki nastroju:) Jeśli chodzi o ubranka to ja w sumie takich grubszych nie mam. Mam jeden sweterek, który ewentualnie będzie dobry na wyjście ze szpitala i na pierwsze tygodnie. Jeśli będzie potrzeba to dokupię ale tak jak mówicie, zawsze są kocyki, którymi można otulić maleństwo:) Ja sobie dzisiaj usiadłam i policzyłam ciuszki które mam i tak w sumie na te 56 cm to mam niewiele, tyle aby ze szpitala ubrać i na te pierwsze dni. Nie chciałam wiele ich kupować, bo mogą się wcale nie przydać ale równie dobrze dzidzia może urodzić się mniejsza jak i większa i w ogóle ich nie wykorzystam. Ciężka sprawa z pierwszą dzidzią ale siostra też miała większość ciuszków takich na 62-68 i musiała trochę dokupić bo mała w nich pływała:) Widzę, że przedwczoraj nacieszyłyśmy się w większości wyspanymi nocami a wczorajsza nocka wręcz przeciwnie:/ U mnie dziś też było gorzej:/ Ahh ta ciąża Aneta śliczny brzuszek:) Aniaradzia ja już też nie mogę się doczekać naszego łóżka w sypialni:) Już sobie wyobrażam jakie jest wygodne, choć na razie narożnik teeeeż wygodny ale nie ma to jak łóżko:))) Tetide trochę się z nimi pomęczysz ale za to jaka satysfakcja jak już Cię opuszczą majsterkowicze Wszystko będzie dobrze:) Fajnie, że widać drogę ku końcowi:) Natalcisia mi ostatnio coraz częściej cierpną mięśnie. Wystarczy, że za długo poleżę w jakiejś pozycji i jest takie drętwienie, że masakra ale nie przejmuję się tym, bo to raczej wszystko normalne:/ Mam obciążone wszystkie żyły w organizmie, więc to raczej normalność i trzeba jeszcze trochę wytrzymać:) Coraz bliżej końca tych "męczarni" :) Co do przekręcania w nocy to mi często cierpnie kręgosłup, że jak się położę na plecy nawet w ciągu dnia to tak zesztywnieje, że z gigantycznym bólem próbuję się podnieść. Najczęściej tak mam jak w ciągu dnia zbyt dużo się napracuję:( Zwykłe odkurzanie mieszkania nie daje mi później żyć. Fakt zanim skończę to pewnie trwa to ok 10-15 minut w dziwnie niewygodnej pozycji i później cierpię wieczorem kładąc się do łóżka:( Anetko miłego pobytu w salonie piękności:) Pozazdrościć:) Zrelaksuj się również za mnie:) Na pewno poprawi Ci to humorek po ciężkiej nocy:) Martynko ja również udałabym się na IP. Lepiej mieć pewność, że wszystko jest dobrze. 36 tydzień to już nie tak źle:) Dzidzia prawie gotowa na przywitanie świata:) Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze:) Mamalina ja się cały czaję właśnie na te truskawkowo bezowe i zastanawiam się czy warto dać za nie tyle kasy, bo u mnie opakowanie w promocji za 18,99:) I jakoś sięgnęłam po algidę krówkową, bo jakoś bardziej przekonująca była:) Kati pozazdrościć koleżance:) Oby każda z nas była taka zadowolona Mooniak ombre przecież w modzie W salonie fryzjerskim na pewno kobietki będą wiedziały co nałożyć ale kiedyś mówili, żeby nie farbować w pierwszych miesiącach ciąży a później niby nie ma takiego zagrożenia. Ja bym się bała, bo moje włosy nigdy nie lubiły się podporządkować farbom więc w ciąży w ogóle mogłyby nie chwycić koloru:)
  25. Martynko ale z Ciebie kruszynka A za tymi lekarzami i ich zaleceniami to nie nadążysz:) Jeśli Twój gin powiedział, żeby się nie martwić to się nie denerwuj:) Na pewno będzie wszystko dobrze :* Ciesz się z opinii innych, bo prawią Ci komplementy a nie dogryzają:) Diano Twój również śliczny:) Tetide też się zastanawiam nad zakupem tego szlafroczka:) Na pewno zamówię od nich ręczniczki kąpielowe, bo są bardzo ładne:) Ewcikk zależy gdzie kupujesz. Moje było w ciągu 2 dni roboczych chyba, no max 3 dni:) Ale spokojnie już możesz zamówić i oko nacieszyć:) Katee ja tak wyglądałam w trzecim miesiącu ciąży jak Ty teraz a jesteś tydzień przede mną
×
×
  • Dodaj nową pozycję...