
ewek89
Użytkownik-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ewek89
-
Witam sie i dzisiaj:-) Mimo zazywania dwa razy dziennie magnezu,taki mnie skurcz w nocy zlapal ze myslalam ze mi noga odpadnie...:-( do tego strasznie mi rece dretwieja:-( Chyba u mnie sie zaczynaja prawdziwe dolegliwosci ciazowe...:-)
-
Monia nic smazonego,zero tluszczow,zero slodyczy oczywiscie,minimum owocow-chyba ze pomelo bo ono nie ma cukru a ma duzo witamin. Jak na poczatku ciazy mi cukier skakal to sobie taka dietke wprowadzilam...ale mi na cukier na krzywej nie wyszedl . Ja w przyszlym tygodniu chce wziac Meza na zakupy,a jak nie na zakupy to przynajmniej na hmm..."macanie"wszystkiego:-D Dobranoc Dziewczynki:-)
-
O to ja z Was najpozniej:-) no to bedzie wstyd jak nie wejde w stare sukienki:-) Moj bedzie swiadkiem,a razem bedziemy starostowac(taki zwyczaj). Na ile mi Maly pozwoli,na tyle bede na weselu-na szczescie sala w miare blisko,wiec bede dojezdzac:-)
-
Karolaa ja za chwile zobacze 7 z przodu...mnie przybralo 8 kilo,wszyscy twierdza ze tego noe widac...ale ja to czuje:-/ mam nadzieje ze przez lato przy Dzidziolkach wszystko zrzucimy:-) ja musze sie postarac jak najwiecej spasc do sierpnia,bo zaraz na poczatku wesele szwagra...chyba ze ubiore kombinezon:-) Dzisiaj w nocy juz mnie nie kulo,tak ze sie uspokoilam:-) U nas sniegu wczoraj tyyyyyle nasypalo...ze hej.I posypuje dalej:-) Patrzylam wczoraj na rozki,przewijaki,kocyki. Kupujecie takie rzeczy na allegro czy raczej wolicie je pomacac:-D?
-
Dziekuje Wam za rade,jak pochodzilam to mi przeszlo,ale jeszcze raz tak bedzie bolalo to bede dzwonic do gina... Emka mi tez jest smutno:-( Moj brzuch tez skacze,ale niestety Moj jest w pracy,praktycznie rzecz biorac polowe ciazy siedze sama,bo On tydzien jest a tydzien Go nie ma...:-( Wszystkim Mamusiom ktore kupuja,urzadzaja i wprowadzaja sie do mieszkania kibicuje i trzymam za Was kciuki:-) Zazdroszcze Wam, bo my w pokoiku 4x5 i tak jeszcze z dwa lata:-( Widze ze Wy juz macie powybierane wozeczki...ja wypatrzylam uzywanego ale w bdb stanie x-trala, jak bedzie do przyszlego tygodnia to pojade po niego:-)moze wtedy namowie Mojego na wieksze zakupy...:-) Narazie cos zauwazylam ze samopoczucie mi podupada bardzo,moglaby juz byc fajna pogoda,nie pamietam juz jak slonce wyglada...:-(
-
Majoweczko,ja tez sie okropnie meczylam,juz nie mowiac co to bylo wyjscie po schodach. Kazali mi zrobic bad. Potasu,a ze wyszlo duzo ponad norme to od listopada jem dwa razy dziennie aspargin. Potas sie unormowal,zmeczenie przeszlo. A teraz prosze o rade: jak leze nic mi sie nie dzieje,ale jak przyjdzie mi sie przekrecic na bok lub wstac,niemilosiernie mnie brzuch kluje. A zazywam jeszcze dwa razy dziennie magnez. Co to moze byc? Nie chce nic mowic mojemu bo sie bedzie denerwowal... dzis w nocy ledwo co z lozka wstalam a lezalam najednym boku bo sie balam odwrocic...
-
Asiu mi moja gin na ost wizycie tez powiedziala,ze maly jest glowka w dol i ze to dobrze,ze juz tak zostanie. Zadzwonilam do mojej doswiadczonej siostry i ona mi powiedziala,ze dziecie goni po brzuchu jak chce. I faktycznie,mnie kopie na lewo,na prawo,na dole,na gorze...tylko ponad pepek na razie nie wychodzi. Tak ze ja sie tym nie przejmuje:-) Zieloona rozumiem Cie,bo nam auto kleklo w nd po Kosciele. Dla mnie tragedia,Moj sie smial ze to rzecz nabyta. Ale jak sie okazalo ze w pn wieczor juz jezdzilo i nie duzo zaplacilismy,to jemu tez ulzylo. Ja to nawet nie mowie o sobie bo cala droge je glaskalam i mowilam ze jest dzielne i super i wogole. Moje autko:-)
-
A co do ust to ja przez cale swoje zycie nie wsmarowalam w siebie tyle pomadek co teraz. Siedze w domu i je caly czas balsamuje...
-
Bindolinko...wspolczuje Ci:-( mnie meczylo w tamtym tygodniu,Moj mi kupil tantum verde ale fukanie do gardla i marimer do fukania do nosa...nawet mi dosc przeszlo. Ale najlepsze dla nas to co naturalne- mleko,miod i czosnek:-) jak sie doda swojego miodu to da sie wypic,a naprawde pomaga:-) jeszcze syrop z cebuli,ale to juz dluzej schodzi i np ja tego nie dam rady pic bo mnie naciaga...fuj.
-
Hej Dziewczyny:) Co do spania, za każdym razem się budzę a dodatkowo jak ja wstaję, to Mój od razu wyskakuje z łóżka co mi się dzieje. Tak że ja nawet spokojnie iść siku nie mogę:):):) Dzisiaj w nocy jeszcze był taki wiatr że już wogóle nie mogłam usnąć...dobrze że sobie naniosłam mandarynek, siedziałam w nocy i się nimi opychałam:)
-
Hania plotki zawsze dobre:-) ja czekam do soboty bo do mnie tez maja wpasc kolezanki:-) Sloneczko to odpoczywaj teraz:-) ja bym sie chetnie z moimi dzieciakami wyprzytulala...ale to dopiero koncem lutego:-( Nudzi mi sie i to tak straszniascie...pojechalabym ogladac jakies wozki,lozeczka,wszystko po kolei ale...nie znam bielska na tyle zeby sie zapuszczac tam samej...jeszcze w taka pogode:-/
-
Na hemoroidy bardzo pomagaja nasiadowki z kory debu. Moj tesc kupuje ja w aptece i do przegotowanej wody wlewa napar. Ostatnio sprzedal pomysl swatowej,bardzo jej pomoglo. Moj brat tez nie chcial tego robic,smial sie,a tez mu pomogly.
-
Myszeczko dziekuje,juz o tym myslalam ale stwierdzilam ze jak jestem nieodpowiedzialna to nie bede lykac tabletek,pomecze sie to bede miala nauczke. Nawiasem mowiac jak to rozchodzilam to mi nawet dosc przeszlo:-) Anilewe lez i odpoczywaj:-) mi sie tez czasem brzuch stawia,ale tylko wtedy jak maly sie napina i naciska mi na dol. Wtedy ani wstac,ani kroka zrobic nie moge,ale zaraz przechodzi,na szczescie. Becia ale masz fajnie z ta waga...ja niestety caly czas na +, a jeszcze teraz zaczynaja sie rozstepy...:-( musze zwolnic troche z tym obzarstwem... I chcialam Wam powiedziec,ze tak jakby wczoraj nam minelo 500 stron,a tu juz do 700 dobijamy:-) mysle ze do maja przekroczymy magiczny 1000:-) Milego popoludnia:-*!
-
No mi nic po nocy nie przeszlo...:-/ Glukoza nie jest zla,z cytrynka idzie przezyc:-) ja siedzialam tylko 2h:-) Majoweczko wszystko sie skonczy dobrze,jeszcze bedziesz sie z tego smiala:-) Snilo mi sie ze kupilam wozek, a lekarz przesunal mi termin na 9 kwiecien...Musze zaczac dzialac konkretnie z wyprawka zeby zdazyc:-) bo moze to sny przepowiadajace:-)
-
Oj Kolezanki ja sobie zrobilam dwa łyczki pepsi na barwach szczescia i umieram od wzdec...buuu...:-/ Dobranoc wszystkim,spokojnej nocki:-)
-
Ja wcześniej chodziłam do gina na nfz. Super gość, bardzo dobry lekarz. Ale przeprowadziłam się 60km dalej i niestety tutaj (okolice Bielska) nic nie słyszałam o dobrym ginie na nfz więc chodzę prywatnie. Była nawet taka sytuacja: sąsiadka jest też w ciąży, pracowała z moim mężem. Chodziła na nfz i opowiadała mojemu co tam jej powiedzieli(porównywała moje wizyty i swoje). Ani jej tam nie ważą, ani ciśnienia nie mierzą, usg miała dwa razy tylko robione. A z badań krwi które robiła wyszła jej m.in. dużo podwyższona toksoplazmoza(w domu koty)- i jej lekarka stwierdziła że nic się nie dzieje. Brała od nas nr tel do naszej gin, ale nie wiem jak to się skończyło bo już poszła na L4. Wg mnie akurat ją na nfz totalnie zlali.
-
Ah. No i ja do szkoly rodzenia poszlabym chetnie,ale nie mam z kim-Moj pracuje tydzien na tydzien,wiec nie bylby ze mna za kazdym razem,a z Tesciowa...nie bede chodzic. Samej tez mi sie nie usmiecha...wiec ja w maju pojde na zywiol:-)
-
Anela mimo ze ja jestem pierwszy raz w ciazy,wydaje mi sie ze Twoje obawy zwiazane z dziewczynka sa takie same jak moje zwiazane z chlopcem:-) my w domu mielismy 5 dziewczynek. Jak sie okazalo ze moj brat bedzie mial syna,nie moglam sobie tego wyobrazic. Tymczasem Kuba ma juz 4lata i wszystko dla nas bylo naturalne:-) a teraz ja mam miec Synka i tez mnie stresik dopada i to nie byle jaki...ale najwazniejsze ze jest zdrowy,reszte sie nauczymy:-)
-
Anela, ja Cie tu widze pierwszy raz:-) a staram sie byc na biezaco od pazdziernika/listopada... Odnosnie Waszych suchych noskow,ja wlasnie zakupilam nawilzacze powietrza bo nie doac ze sie co chwile budze w nocy bo mi niewygodnie,to teraz dodatkowo nie moge oddychac...:-/ Powiedzcie mi,czy ktorejs z Was zmienil sie termin porodu? Ja w zwiazku z moja zmiana dodalam drugi suwaczek,zobaczymy ktory bedzie blizej prawdy:-)
-
Asia gratuluje corci:-) najwazniejsze ze zdrowa:-) lez i odpoczywaj,poki masz mozliwosci:-) i tak Cie podziwiam,dwojka chlopakow w domu a Ty dajesz rade:-) ja sie obawiam czy sprostam jednemu dzieciakowi:-)
-
Myszeczko masz malutki brzuszek:-) w porownaniu do mojego bandziocha...:-) Wczoraj bylam na polowkowym,w koncu sie doczekalam:-) chciala mi pokazac buzke w 3d ale moj synek sie wypial na pania doktor...i zobaczylismy tylko plecki:-) i pupe:-) Oprocz tego widze ze piszecie ze dzidziolki nie maja ksiazkowych wymiarow. Mi termin z wczoraj przesunal sie z 20 na 9maja. Bo Moj Syn jest taaaaaki duuuuzy:-)ma juz 700g:-) Pani dr zalecila diete niskokaloryczna i zero slodyczy...bedzie ciezko...:-) Moj chlop tez mnie wczoraj wnerwil,ale tluklam sobie ze nie moge sie denerwowac i mi zaraz przeszlo:-)nie wiedzialam ze to tak skutkuje:-)
-
Moje tez sa duzo wieksze i ciemniejsze,zauwazylam tylko raz jak cos kaplo,bo na pizamie mialam plame. I hmm...maz wyczul "calkiem inny smak". Ale to jest nornalne,martwia mnie tylko te wagry...no nic musze sie zapytac pani dr co o tym sadzi.
-
Oj Kochane,kurujcie sie szybko w tych szpitalach i wychodzcie do domkow zdrowe:-) u mnie jak byla opcja ze zostane w szpitalu nie wiadomo na ile i 100km od domu to mialam lekkie zalamanie...ale na szczescie wszystko bylo ok i wrocilam do domu:-) Moj Maly rozpycha sie chyba coraz bardziej,bo przechodzi mi moje lakomstwo...i mi coraz ciezej. Wszyscy mi mowia ze wyvladam jakbym byla duzo wyzej a nie w 22tygodniu...taki mam brzuch...:-) I powiem Wam ze ja sie tez czuje jak babcie,szczegolnie wtedy jak kicham...musze miec 24/24 wkladki. Powiedzcie mi: czy Wasze brodawki sa takie jak byly wczesniej? Mi sie robia na nich takie...czarne wagry,ktore jak rusze to wychodza za paznokciem. Przedtem tego nie mialam,temu sie pytam...
-
Mi na wzdecia niestety tylko espumisan,nic naturalnego:-/ Ja Malego czuje jak pojem jablek albo czegos slodkiego i sie poloze. Oprocz tych sytuacji no to sporadycznie kopnie ze dwa razy i koniec... ja ide na polowkowe w czwartek,juz sie nie moge doczekac...:-)
-
Aha- i jak tesciowej cos powiem,to zaraz cala jej rodzina wszystko wie. Moja mama nie wie 90% rzeczy, bo nie chce jej martwic,a tej jak powiedzialam ze mam zle wyniki moczu(bo sie pytala co tak pije sok i herbate z zurawiny) to zaraz wszystkich obdzwonila-niby "co tam slychac" ale jak rozmowca zapyta jej sie to samo,to pierwsze co mowi to ze mam zly mocz. I tak jest ze wszystkim. Ot taki przyklad wscipskosci.