Skocz do zawartości
Forum

Dziubala

Moderator
  • Postów

    1,069
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez Dziubala

  1. Nie czuję się dobrze, a muszę iść po chłopaków. Spokojnego popołudnia :)
  2. Witam poniedziałkowo :) Ale piękna pogoda , trzeba się nią nacieszyć, bo ponoć tak ciepło ma być tylko dziś i jutro, a od środy poniżej 20st., może od weekendu znów będzie cieplej, oby. Dziś mam zebranie w przedszkolu Maciusia, ale może pójdzie K., zobaczymy. Frania – super z Zawoją :) Ania – wiem, gdzie na Kurczaba jest "Klub Zachęta" :), wypożyczaliśmy tam stroje dla dzieci na karnawał. Co do basenu, to moje chłopaki chodzą już 3-ci rok na Koronę do „Kraula”, polecam A na tym krytym basenie na Kurczaba byłam raz z Maćkiem w wakacje. Całkiem fajnie tam jest :). Nie sprawdziły się opinie w necie o smrodzie i niemiłych paniach, tłumów wtedy też nie było, raptem kilka osób, fajnie trafiliśmy :) Daffo - fajne wycieczki będą mieć maluchy w przedszkolu :) I super ten weekend grillowy mieliście, ale bym sobie teraz takiego mięska grillowego zjadła, mniam
  3. Babeczqa - współczuję, zdrówka i oby to nic poważnego nie było!
  4. Dwu-Kropek No, moje dzieci w zeszłym roku bawiły się z dziećmi z ospą (żadne tam ospa party, ale tamte przyszły chore) i kontakt miały z 2 czy 3 razy z chorymi w tamtym okresie, i żadne nie zachorowało. Lekarz nie mógł w to uwierzyć i twierdzi, że być może przeszli to niezauważalnie, bo to nie możliwe.... Że pewnie jak by się ich zbadało, to by wyszło to w jakimś tam badaniu, że mają to za sobą; Oczywiście, że możliwe, że się nie zaraziły od razu po takim kontakcie. Dziwny lekarz, że tak twierdzi. Choć pewnie są jakieś odosobnione przypadki niezauważonego przejścia przez ospę. Moje chłopaki były żłobkowe i przedszkolne, i mimo corocznego wysypu ospy w placówkach i kontaktu z tymi dziećmi, to zarazili się dopiero 1,5 roku temu z zimie. A ja co roku nie mogłam się doczekać kiedy wreszcie złapią tę ospę ;)
  5. Witam poniedziałkowo :) Dziś piękny dzień :). Mam nadzieję, że cały tydzień będzie udany :) Mam mnóstwo spraw do załatwienia, ale z racji ograniczeń w większości muszę się ograniczyć do maili i telefonów. Isa – dobrze, że Ala cała i zdrowa :) A jak pachwiny, przestały boleć? Powodzenia u okulisty. Asia - dzieci zostają w swoim pokoju? Mają już biurko/a? A jak Stefan będzie chciał na górze spać i Pola się zgodzi, to będzie tam mógł spać?
  6. Dziubala

    Rodzina zastępcza

    Margeritka nie mają na to osobnych pomieszczeń, dzieci są u nich w domu i to wszędzie, myślę, że żeby być rodziną zastępczą, trzeba mieć do tego powołanie. A ile oni mają pokoi i jak duże mieszkanie? I czy mają własne dzieci? Oczywiste jest, że trzeba mieć do tego powołanie, do tego też ważna jest miłość, cierpliwość i oddanie, ale dzieci też muszą mieć warunki do wychowywania się... Co do warunków mieszkaniowych, może to zależy do regionu. W Krakowie zwraca się na to uwagę. MargeritkaDziubalaIszmaona - jestem jak najbardziej ZA taką "formą" pomocy. Nie raz o tym myślałam (podobnie jak o adopcji). Ale nie wystarczy chcieć. Trzeba przejść przez różne testy, wywiady, mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe i zarobkowe. No i trzeba być mocnym psychicznie. Ja odpuściłam temat, bo nie dałabym sobie rady psychicznie w sytuacji gdy zżyłabym się z dzieckiem, a po kilku latach by mi je zabrali do rodziny adopcyjnej. Zostaje zatem adopcja, ale to już inny temat...rodzina zastępcza, którą znam jeszcze nie miała takiej sytuacji, żeby jakieś dziecko było u nich kilka lat, dzieci są u nich kilka miesięcy, ale właśnie to u nich uczą się jeść łyżeczką, stawiają pierwsze raczki i kroczki, takich momentów się nie zapomina, ja też myślę, że nie dałabym rady psychicznie. Różne są rodziny zastępcze (spokrewnione, zawodowe, jako pogotowie rodzinne, itd.). Każda z nich działa na trochę różnych zasadach. Dziecko może być zabrane w różnym okresie (wyjątkiem jest rodzina zastępcza spokrewniona). Są rodziny, które mają dzieci (jak u tych twoich znajomych) po kilka miesięcy, a są takie na czas "nieokreślony", czyli do czasu znalezienia rodziny adopcyjnej (jeśli te dzieci mają uregulowaną sytuację prawną, czyli rodzice zrzekli się albo sąd im odebrał całkowicie prawa rodzicielskie), albo są do pełnoletności, bo mają nieuregulowaną sytuację prawną, bo wystarczy, że 1 rodzic ma częściowe prawa rodzicielskie do dziecka i już nie można go przekazać do adopcji. Długo by pisać... Chodziło mi o pokazanie, że są sytuacje gdzie dziecko jest całe lata w rodzinie zastępczej.
  7. Isa - fajnie, że Ala będzie chodzić na basen z przyjaciółką :). Będzie im obu raźniej :) Lema - miłego i udanego spotkania firmowego :) Asia - pokaż jaką masz piętrówkę? Spokojnego weekendu :)
  8. Witam piątkowo :) Ale fajnie, że jutro sobota, wreszcie się wyśpię Jutro pierwsze zajęcia chłopaków na basenie, Maciuś zostaje na małym, a Adaś przechodzi na duży. Najlepsze życzenia dla Świętujących Solenizantów! Alfik - a na czym polega różnica, że teraz jest łatwiejsza książka?
  9. OlinkaDziubalaJa też bym nie kupiła takiego wiaderka, zdecydowanie jestem za wanienką. Ciekawe swoją drogą, że (przynajmniej) w Polsce, bardzo się pilnuje by dziecku nie zamoczyć pępka dopóki nie odpadnie. A jeśli noworodka włoży się do takiego wiaderka, to siłą rzeczy pępek będzie zamoczony. Więc jak to jest? Chyba jednak to moczenie pępka nie jest takie groźne.Dziubala wg. nowych zaleceń pępek można moczyć do woli Ooo, dobrze wiedzieć
  10. Solange - w PL sporo rzeczy się znajdzie, które są robione inaczej niż w innych krajach. Co do pępka, to uważam, że to kwestia indywidualna dziecka i nie kwestia jego moczenia albo nie, ma tu znaczenie na szybkość odpadnięcia pępka ;). Starszemu synowi pępek odpadł jeszcze w szpitalu, w 4 albo 5 dobie. A młodszemu dopiero w 11 dobie w domu. Obaj mieli nie moczone pępki, tylko potraktowane rozcieńczonym spirytusem ;). Pamiętam, że młodszemu musiałam zmienić sposób czyszczenia pępka, bo zalecano wtedy gaziki nasączone spirytusem, ale że długo to trwało, to przeszłam na zwykły rozcieńczony spirytus i pępek dzięki temu szybciej odpadł ;) To tak ot.
  11. Dziubala

    Rodzina zastępcza

    Iszmaona - jestem jak najbardziej ZA taką "formą" pomocy. Nie raz o tym myślałam (podobnie jak o adopcji). Ale nie wystarczy chcieć. Trzeba przejść przez różne testy, wywiady, mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe i zarobkowe. No i trzeba być mocnym psychicznie. Ja odpuściłam temat, bo nie dałabym sobie rady psychicznie w sytuacji gdy zżyłabym się z dzieckiem, a po kilku latach by mi je zabrali do rodziny adopcyjnej. Zostaje zatem adopcja, ale to już inny temat...
  12. Witam piątkowo :) Fajnie, że weekend tuż tuż, czekam na sobotę żeby się wyspać ;) Jutro pierwsze zajęcia chłopaków na basenie, Maciuś zostaje na małym, a Adaś przechodzi na duży. Daffo – oj, ale Kuba miał przygodę, jak się buzia goi? Buźka dla Niego! Ania – fajnie, że Ula chodzi do Klubu Maluszka :). Do którego ją zapisałaś? Frania – miłego zebrania :). Ja w przedszkolu mam w poniedziałek, a w szkole w środę. Swoje trzeba będzie odsiedzieć i jeszcze sporo wypłacić ;) Miłego weekendu :)
  13. Ja też bym nie kupiła takiego wiaderka, zdecydowanie jestem za wanienką. Ciekawe swoją drogą, że (przynajmniej) w Polsce, bardzo się pilnuje by dziecku nie zamoczyć pępka dopóki nie odpadnie. A jeśli noworodka włoży się do takiego wiaderka, to siłą rzeczy pępek będzie zamoczony. Więc jak to jest? Chyba jednak to moczenie pępka nie jest takie groźne.
  14. Dla mnie szczepionka na ospę należy do zbędnych szczepień. Nie szczepiłam swoich dzieci na ospę, bo uważam, że to choroba, którą należy przejść, najlepiej w dzieciństwie. Sama nie mogłam się doczekać aż moje chłopaki ją wreszcie złapią ;). Starszy przeszedł ją bardzo łagodnie, młodszy gorzej, bo i z gorączką i cały był bardziej wysypany, a mimo to dalej uważam, że nie warto szczepić na ospę.
  15. Hej :) U nas zimny poranek, bluza na krótki rękawek to za mało, ale liczę, że później się ociepli :) Lema - to życzę luźniejszego dnia dzisiaj :) Kwiaciarka - powodzenia na badaniach. Weź ze sobą kanapkę, którą zjesz sobie od razu po pobraniu. Isa - super z kinem, też bym się wybrała
  16. Isa - to też masz przepowiadacze deszczu ;) Lema - co tak późno dziś zaglądasz? Ciężki dzień? Spokojnego popołudnia :)
  17. Witam czwartkowo :) U nas od rana było deszczowo, kolana bolały mnie masakrycznie (przepowiadacze deszczu), teraz na szczęście się trochę rozpogodziło :) Renia – udanych urodzin w przedszkolu :) Isa – super, że usg w porządku :) Gratuluję córeczki! Jakie imię dla niej planujecie? Kwiaciarka – uwielbiam kabarety :), ale to z mewami to przegięcie
  18. Irena - niesamowite, że synek ma już ponad roczek, ale to zleciało... . Super, że mały tak ładnie się chowa :) U mnie nieciekawe wieści, bo dopiero co się cieszyłam, że znów wyszły mi II kreseczki, tak parę dni później zaczęły się problemy :(. Dostałam nawet skierowanie do szpitala z podejrzeniem ciąży pozamacicznej :(. Zgłosiłam się w poniedziałek do przyjęcia na oddział, ale wróciłam do domu. Z jednej strony czuję ulgę, ale z drugiej mam stresa, bo znów czekanie… Lekarz, który mnie badał powiedział, że jemu to nie wygląda na ciąże pozamaciczną i nie widzi płynu Douglasa, który widziała poprzednia ginka, a który może świadczyć o cp. W macicy jest pęcherzyk ciążowy ale pusty, na tym etapie (6tc) jeszcze się to zdarza, bo różne są terminy owulacji u kobiet mających tą samą długość cyklu więc mam jeszcze czekać. Mam sobie robić testy betahcg i jak wynik zacznie spadać, to mam się zgłosić do szpitala, a jak będzie rósł, to mam czekać. W poniedziałek zrobiłam test, wynik większy od tego z zeszłego tygodnia, ale nie odpowiada mojemu tygodniowi ciąży :(. Dziś robię kolejny test, ciekawe jaki będzie wynik. W piątek idę do gina, zobaczymy co mi wtedy powie. Czekanie jest wykańczające, ale staram się normalnie zachowywać i nie robić sobie nadziei…
  19. Frania - pewnie, że jeszcze będzie ciepło :), ale to już nie takie ciepełko letnie tylko jesienne ;) Królowa - powodzenia i spokoju z przygotowaniami ślubnymi :)
  20. frania Królowa, gratulacje dla MISS FORUM! Też gratuluję!
  21. Cześć Z Adasia klasy 1 chłopiec przeniósł się do innej szkoły więc jest ich teraz 22, może i dobrze, bo nie będzie dziecka bez pary. Serena - myślałam o Maćku, nie wiem czemu mi się Oskar napisał ;)
  22. Witam U nas szarówka, od tej pogody jeszcze bardziej chce mi się spać Lema – Antoś i Zosia to też moi rodzice ;) Isa – lepszego samopoczucia Asia - kiedy zaczynasz szkolenie?
  23. Hej :) No i zaczął się wrzesień, koniec wakacji i ciepełka. Teraz szkoła, przedszkole, praca, znów dzień świstaka będzie ;). Jeszcze się nie przyzwyczaiłam, że Adaś już w II klasie! Maćkowi nie zmieniła się grupa, znów będzie w III b, choć Maciuś mówi, że to pomyłka i musi być IV b . Wszystko przez te zawirowania z reformą 6 latków w szkole ;). Grupy IV to 6 latkowie ;) Daffo – super, że tak gładko poszedł Kubusiowi debiut przedszkolny. Oby każdego dnia tak chętnie tam szedł :) Frania – fajny pomysł ze spotkaniem krakowskim. Z dziewczynami z N swego czasu regularnie raz w miesiącu się spotykałyśmy, za każdym razem w innej restauracji :) U nas wczoraj mgły nie było, ale szarówka niemal przez cały dzień się utrzymywała. Za to uderzyło mnie, że jesień na drzewach już widoczna :( Królowa - jak tam przygotowania do ślubu?
  24. Cześć :) No i zaczęła się szkoła. Jeszcze się nie przyzwyczaiłam, że Adaś już w II klasie :). Po Adasiu spłynęło, że musi iść do szkoły, choć jakieś 3 dni temu słyszałam jak powiedział do Maćka, że nienawidzi szkoły ;). Najbardziej cieszy się ze spotkania z kolegami i upewniał się czy zapiszę go na świetlicę ;) Truska - tak już bywa, że często rodzic bardziej stresuje się niż dziecko. Tylko nie daj tego po sobie poznać, żeby córce się ten stres nie udzielił.
  25. Hej :) No i zaczęła się szkoła. Jeszcze się nie przyzwyczaiłam, że Adaś już w II klasie :) Ann – najlepsze życzenia dla 5-letniego Szymusia! Karola – wstawię zdjęcia, ale jeszcze ich nawet nie zrzuciłam z aparatu ;) Super chłopaki, prawie jak bliźniaki :). A Szymek poszedł do I klasy? Renia – po Adasiu spłynęło, że musi iść do szkoły, choć jakieś 3 dni temu słyszałam jak powiedział do Maćka, że nienawidzi szkoły ;). Najbardziej cieszy się ze spotkania z kolegami i upewniał się czy zapiszę go na świetlicę ;) Serena – u Adasia jest 23 dzieci. W obecnych trzech I klasach jest chyba równo po 22 dzieci. Oskar na suwaczku ciągle ma 3 urodziny ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...