-
Postów
1,054 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez Dziubala
-
kwiaciarkaco będzie się działo za 2 lata? będzie przepełnienie 1 klasistów w szkołach. Bo będą szli 7 dmio latkowie, którzy nie poszli jako 6 cio ( rocznik 2007 - nasi) i będzie cały rocznik 6 cio latków, którzy już będą szli obowiązkowo jako 6 cio latki ( rocznik 2008). Więc będzie ich o wiele więcej, a tym samym przepełnione klasy, szkoły a co za tym idzie jeszcze gorsze indywidualne spojrzenie na ucznia, być moze gorszy poziom ... A co będzie później z gimnazjum? przepełnione gimnazja tymi właśnie rocznikami, więcej dzieci na 1 miejsce w lepszych gimnazjach, w lepszych klasach ..... Ja właśnie m.in. tymi argumentami sugerowałam się posyłając Adasia jako 6 latka do I klasy. Przy Maćku nie zważam na to. Isa – ja myślałam, że Ala jest na zajęciach tanecznych, coś mi się pomyliło. Zobaczysz jak będą wyglądać kolejne 2 zajęcia, jak Alę będzie to nużyć, to zrezygnujecie. Kwiaciarko - z tym gołębiem straszne
-
Moja :) ZA UDANY I POMYŚLNY DZIEŃ! ZA BARDZO DOBRE SAMOPOCZUCIE!
-
Kwiaciarko - rzeczywiście sporo nauki, nawet nie chcę o tym myśleć ;). A Kuba zdolny to da sobie radę Szwagierka cieszy się na dziewczynkę, czy wolałaby chłopaka? To jej pierwsze dziecko?
-
Hej :) Szaroburo za oknem i tak samo jest z moim humorem. Nic mi się nie chce, nawet leżeć, totalna apatia Isa – pierwsze zajęcia w nowym miejscu zawsze są ciekawe nie tylko pod kątem samych zajęć ;). Daj Ali jeszcze trochę czasu. A co to za zajęcia muzyczne? Dobrze, że wyniki ok, a co jest nie tak, że są tylko „w miarę ok”? Kwiaciarka – super, że Ela w tym tygodniu chodzi bez płaczu i z uśmiechem. Oby tak dalej :) A jak Kuba odbiera ta V klasę? Też uważa, że jest sporo nauki?
-
Spokojnego popołudnia :)
-
Hej :) U nas ładna pogoda ale nie jest upalnie. asia78Dziubalko w jakim rodzaju pokoju spaliscie w Mikolajkach? I jak liczyli Wam Adasia? Mieliśmy 2 pokoje więc to był chyba apartament. Nie pamiętam jaki liczyli Adasia. Wysyłałam do nich wcześniej zapytanie ile kosztowałby nasz pobyt i jak dostałam odpowiedź, to już nie dociekałam co jak liczyli ;) Wybieracie się tam?
-
Spokojnego popołudnia :)
-
Witam poniedziałkowo :) U nas piękna pogoda, aż dziwne, że niebo jest niebieskie a nie szarobure Asia – zdrówka dla Poli, oby na katarze się skończyło. Lema – fajnie, że już jesteś :) Świetnie, że Franio tak szybko „awansował” :). U nas Maciuś zaczynał basen jako 3 latek i to były zajęcia obowiązkowo z rodzicem w wodzie. Starsze (od 4l.) już same w wodzie. Wyobrażam sobie jak Franiu musiał być dumny :) Isa – znajdź sobie czas na odpoczynek, godzinka snu dobrze robi. Ja bym spała nawet do południa, ale obudził mnie listonosz, może i dobrze, bo wieczorem mogłabym mieć problemy z zaśnięciem. Kwiaciarka – gdzie tak jeździłaś? ;) Ja na kawę nie mam ochoty, wczoraj niepotrzebnie wypiłam drugą i teraz na jej myśl mi niedobrze
-
Dziś byłam u gina i nadal wszystko ok Wyniki badań wszystkie prawidłowe, nie licząc żelaza, ale to już taka moja uroda ;). Fasolka ciągnie rośnie, wg usg ma 7t4d (wg @ 8tc), serduszko wzorcowo bije :) No to teraz już musi być dobrze , choć będę spokojniejsza po 10tc.
-
Wpadłam zobaczyć czy ktoś jest :) Isa - fajne się złożyło z zajęciami tanecznymi :) Babeczqa - jest jeszcze weekend, więc może katar zniknie przez te 2 dni. A prasowanie rozłóż sobie na raty od rzeczy najważniejszych po takie, które mogą poczekać. Miłego weekendu :)
-
Kajka - to trzymać kciuki żeby mały się odwrócił czy nie? Najważniejsze żeby wszystko było ok i urodził się zdrowiutki :)
-
Na razie dobre wieści Wizyta u gina w zeszły piątek pomyślna . Ciągle nie mogę uwierzyć, że dzidziuś jest i serduszko mu tak pięknie bije . Co prawda było to wtedy dopiero 7tc (a wg usg 6t2d), a dziś kończę wg @ już 8t, to wszystko może się jeszcze zdarzyć (poprzednia ciąża ciągle w pamięci, bo miałam zabieg w 10tc :(), ale nie mogę się powstrzymać od cieszenia się . Trudno uwierzyć, że w tamten poniedziałek miałam trafić do szpitala, bo konowałka wypisała mi skierowanie, że jest ciąża obumarła albo pozamaciczna. Całe szczęście, że na takiego konowała nie trafiłam w szpitalu, tylko na swojego gina (tego do którego chodziłam wiosną i byłam u niego właśnie w piątek). Gin mi powiedział, że przyrost betahcg na poziomie 20% jest ok. Szkoda, że w internecie NIGDZIE o tym nie napisali. Wszędzie jest, że beta musi się podwoić albo przyrosnąć o 66% w ciągu 2 dni, a niski przyrost wszędzie jest tłumaczony jako początek ronienia albo ciąże pozamaciczną. No ale to co najgorsze to już za mną, choć muszę się oszczędzać i jak najwięcej leżeć, bo mam krwiaka w macicy, stąd te brzydkie plamienia. Krwiak musi się wyplamić (wykrwawić) albo się wchłonąć. Biorę kwas foliowy, magnes i Duphaston. Zrobiłam już badania (18 ) i dziś z większości powinny być wyniki. Mam nadzieję, że będzie ok :) Wstępnie termin porodu wg @ to 27.04., a wg usg 3.05.
-
A gdzie Lema? Długo jej nie ma, bo Renia, to wiem, że wpada nieregularnie.
-
Serena - mój Maciek zostanie w przedszkolu, przynajmniej tak teraz myślę ;) Ja basen musiałam przestawić tak, by dalej mieli godziny koło siebie i Maciuś ma o 18.30, a Adaś na 19.15. Chłopaki wykąpią się już na basenie więc potem do domu od razu piżamka i spanie ;)
-
isa32 Idę coś zjeść (czy ja muszę być ciągle głodna? ) Ja Cię doskonale rozumiem, też jestem ciągle głodna . Ale muszę się pilnować i robić min. 2h przerwy ;)
-
Moja :) ZA PRZYBYCIE RESZTY LIPCÓWEK NA FO!
-
Isa - to zmień nogę na drugą ;) Kwiaciarko - dzięki, pocieszyłaś mnie z tą szkołą :)
-
Hej :) Ale fajnie, że jutro już sobota Muszę się przestawić z myśleniem, że sobota jest basenowa, po 2 latach może to być trudne . Musiałam chłopakom zmienić terminy zajęć na basenie. Wszystko przez dodatkowe międzyklubowe mecze, w których Adaś będzie brał udział, a są one w sobotę, akurat w czasie basenu. Udało się przenieść basen na piątek. Muszę jeszcze z K. obgadać logistykę. Trudne to przy 2 dzieci, a co dopiero przy 3 czy 4. Jak sobie radzą rodziny wielodzietne? Ann - fakt, wieloletnie doświadczenie pedagogiczne niekoniecznie jest atutem. A dzieci dorośleją, i to za szybko ;) Karola – zdrówka dla Janka! Ja codziennie po szkole sprawdzam Adasiowi zeszyty i książki pod kątem zadań domowych, robię to już mechanicznie . A jak mam jakieś wątpliwości, to dzwonię do mamy kolegi Adasia. Z weekendem w Paryżu bosko , zazdroszczę! Serena - a Maciek chodzi do przedszkola? Sliffka – u Adasia te wymagania brzmią bardzo poważnie, a pani nie odpuści, bo jest z tych bardzo wymagających i zdyscyplinowanych, co ma swoje plusy. Ja choć jestem wyluzowana pod kątem szkoły ;), to jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by przeciętny II-klasista miał czas na przeczytanie 2 książek, a przecież jest jeszcze odrabianie lekcji, zajęcia dodatkowe, czas potrzebny do czytania lektur, czas na zabawę, czas na odpoczynek. Gro dzieci wychodzi ze świetlicy 16.00-17.00 i zastanawiam się kiedy te dzieci mają przeczytać te 2 ekstra książki? No ale może w praktyce okaże się to całkiem proste, oby. Fajnie brzmi to koło edukacji morskiej :) Niezła przeprawa z rogami Wojtka, oby dał się okiełznać :)
-
isa32Dziubalko rzeczywiście pani poważnie podchodzi do nauki - ale może dobrze, choć to dopiero 7-latki... A czy u Maciusia uczą się literek? Bo u nas z założenia nie, ale panie będą zaznajamiać i oswajać dzieci z cyframi i literkami, mają być nawet elementy nauki czytania... zgłupieć można, naprawdę. Ciekawa jestem co przeczytam po pół roku w diagnozie Isa, pani Adasia jest bardzo wymagająca pod każdym względem. Ale o ile I klasa była ok, to teraz ta II klasa brzmi "strasznie" A u Maciusia nie uczą literek, ale dzieci się z nimi zapoznają. Nikt nie powie wprost, że dzieci się tego uczą, bo im nie wolno, ale dzieci są ciekawe świata więc pewnie panie dostosują się do tych zainteresowań i zdolności dzieci.
-
Witam piątkowo :) U nas szaroburo i zimno, jeszcze nie pada, ale pewnie niedługo będzie. Byle popołudniu nie padło, bo dziś wybieram się do gina :) Mam ciągotki na słodkie ;) więc po odprowadzeniu dzieci kupiłam sobie w-z i szarlotkę, ale jak wróciłam do domu, to ochota mi przeszła . Ale pewnie w ciągu dnia ochota wróci Isa - świetnie, że Ala zwalczyła infekcję :) Maciuś jeszcze nie był na szczepieniu, wybierzemy się pod koniec września albo w październiku. Ten nakładkowy aparat dentystyczny zapowiada się ciekawie, zobaczymy jak będzie w praktyce ;), ale 5 m-cy to niewiele więc jakoś DR :) Co do tych wymagań u Adasia, to jak jego wychowawczyni opowiadała na zebraniu co muszą umieć, co będą robić, i czego będzie wymagać, to jakoś tak trudne mi się wydało się, by 7 latek miał to ogarnąć. No ale to pedagog z wieloletnim doświadczeniem więc pewnie wie co mówiła. Przeraziła mnie trochę ilość zeszytów, które muszą pozakładać od października. Ma być Zeszyt Czytelnictwa (mają czytać 2 książki na miesiąc i je opisywać), Zeszyt Ortografii (każda z 5 liter ortograficznych ma mieć 3 strony i tam mają dzieci wpisywać te "trudne" słowa). I mają założyć Zeszyt (chyba) Dyktand, gdzie będą właśnie dyktanda, pisanie ze słuchu itd. Pani zaproponowała dzieciom 3 kółka: matematyczne, polonistyczne i teatralne. Dla słabszych dzieci są zajęcia wyrównawcze. Chciałam żeby Adaś chodził na kółko matematyczne, ale on nie chce, więc nic na siłę. Poza szkołą ma treningi piłki nożnej, basen i szachy. Mam nadzieję, że to nie będzie wyglądać tak strasznie jak to brzmiało u pani, ale choć jestem wyluzowana, to poczułam pewne obawy, może nie związane z Adasiem ale tak ogólnie, bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by przeciętny II-klasista miał czas na przeczytanie 2 książek, a przecież jest jeszcze odrabianie lekcji, zajęcia dodatkowe, czas potrzebny do czytania lektur, czas na zabawę, czas na odpoczynek. Gro dzieci wychodzi ze świetlicy 16.00-17.00 i zastanawiam się kiedy te dzieci mają przeczytać te 2 ekstra książki?
-
Hej :) U nas ta II klasa to wielki krok naprzód z ilością nauki . Mam nadzieję, że pani na wczorajszym zebraniu tak tylko "straszyła" pro forma, żeby rodzice i dzieci się zmobilizowali do nauki. Jak wychowawczyni Adasia opowiadała co muszą umieć, co będą robić, i czego będzie wymagać, to jakoś tak trudne mi się wydało się, by 7 latek miał to ogarnąć. No ale to pedagog z wieloletnim doświadczeniem więc pewnie wie co mówiła. Przeraziła mnie trochę ilość zeszytów, które muszą dodatkowo pozakładać od października. Ma być Zeszyt Czytelnictwa (mają czytać 2 książki na miesiąc i je opisywać), Zeszyt Ortografii (każda z 5 liter ortograficznych ma mieć 3 strony i tam mają dzieci wpisywać te "trudne" słowa). I mają założyć Zeszyt (chyba) Dyktand, gdzie będą właśnie dyktanda, pisanie ze słuchu itd. Ogólnie jak mówiła co dzieci mają umieć, to trudno było uwierzyć, że mówi o II-klasistach. No ale damy radę, tzn. dzieci dadzą radę Pani zaproponowała dzieciom 3 kółka: matematyczne, polonistyczne i teatralne. Dla słabszych dzieci są zajęcia wyrównawcze. Chciałam żeby Adaś chodził a kółko matematyczne, ale on nie chce, więc nic na siłę. Poza szkołą ma treningi piłki nożnej, basen i szachy. Na razie starczy A, Adaś też chodzi na świetlicę, ale lekcji tam nie odrabia, bo jak sam mówi - nie ma kiedy
-
Ale zimno na polu , nawet bluzka z długim rękawkiem i cienka kurtka nie pomogła, trzęsłam się jak osika . Po dentyście szybko wracałam do domu, robiąc tylko malutkie zakupy i zapisując jeszcze po drodze Adasia na szachy :). To kontynuacja zajęć z zeszłego roku i przy okazji "awansował" do grupy średnio zaawansowanej . Teraz się ogrzewam pod kocem :)
-
Zmykam do dentysty, później jeszcze wpadnę :)
-
Frania – ja też potrafiłam wstać w nocy żeby komara ubić. Strasznie mnie wkurza ich bzyczenie Ania - z reguły najgorszy jest pierwszy rok od kontaktu z innymi dziećmi w szerszym gronie, tzn. chorowanie zaczyna się gdy dziecko idzie pierwszy raz do żłobka/przedszkola/klubu malucha/itp. Ale chorowanie dziecka też wpływa na odporność, bo organizm uczy się zwalczać różne wirusy czy bakterie, bo już je zna. Ważne by unikać antybiotyków, najlepiej mówić lekarzowi, że dziecko źle je znosi i lekarz szuka mocniejszych syropów, które pomagają, a nie niszczą odporność tak jak antybiotyki. Daffo – zdrówka dla Kuby i oby na katarze się skończyło! Nieźle pociemniał z tym koniem, ale fantazja
-
Hej :) Ale szaroburo, deszczowo i zimno , pogoda iście łóżkowa Adaś po meczu dumny, sam strzelił 2 bramki i w kilku asystował, jego drużyna wygrała 15:2 Po zebraniu miałam kwadratową głowę, bo raz, że się źle czułam, a dwa, że te "wymagania" pani są dość spore. Ale damy radę, tzn. Adaś musi dać radę :) DaffodilfraniaDaffodilFrania te komary to chyba tylko u Was na wsi Ja to już od dawna żadnego nie widziałam oj tak W Krakowie nie zauważam. Daffo, a co to za Przyjaciółka Forum? Zostałam tak wyróżniona... chyba za całokształt :) Dostałam bardzo miłą wiadomość od Redakcji i taki tytuł :) Gratuluję