-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez wowo
-
Zosia super ten robal Świetny pomysł z butami :) Kalijka Tak jak wcześniej się umówiliśmy rano 6.10 do szpitala mam się zgłosić na przygotowanie, a 7 cc z rana. No to nie ma się co dziwić, że seksik odpada... Jakby Ci tak skurcze przyszły z małą ułożoną w ten sposób... I na szybko ciąć.. A Ciebie boli :( Ehh - dobrze jest jak jest :) A jest dobrze :)
-
MamaMałgosia czytałam książkę Tracy Hogg, jej metoda jest ponoć skuteczna, ale nie wiem czy od samego początku będę ją stosowała - zaleca karmienie co ileś godzin, a moim zdaniem przy takich maluszkach to na początku lepiej na żądanie. Dokładniej mówiąc od ok 4, 5 dnia dopiero się wprowadza ten plan, bo jakoś wtedy dzieciątko dopiero wychodzi z szoku - wcześniej karmi się na każde żądanie, niezależnie od pory dnia czy nocy. To oczywiście teoria :) A jakie będziemy miały dzieciaczki i jak to będzie wyglądało na prawdę to wyjdzie wiesz jak Ale planować i mieć nadzieję, że pójdzie po naszej myśli można, bo czemu by nie :) Ja jeszcze jestem taka, że lubię mieć wszystko nawet nie tyle zaplanowane, co przygotowane na każdą ewentualność. Nie lubię zaskoczeń, zwłaszcza w sytuacjach, w których będę postawiona po raz pierwszy i wszystko będzie nowe.
-
kamamama własnie Można sobie poród planować :) a i tak wyjdzie jak ma wyjść... Chociaż lubię być dobrej myśli :) Na szczęście tutaj jeszcze jest tak, że pasuje napisać plan porodu - nie trzeba, ale dobrze jest mieć. No i w tym planie opisujesz wszystko jak chcesz, żeby wyglądało - z uwzględnieniem powikłań i ew. cesarki czy wysysania dziecka. Jakie wtedy chcesz znieczulenie, kto ma co robić itp. Oczywiście skrajne przypadki zagrażające życiu matki czy dziecka nijak się mają do tego planu, ale wtedy to już się nie myśli tylko modli... ... Na zajęcia w szkole rodzenia uczęszczała jedna para, która podjęła decyzje, że rodzą w domu!!!! Nie dość, że w domu to jeszcze w wodzie! Na prawdę podziwiam odwagę tej dziewczyny.... Chyba nie byłabym w stanie zdecydować się na coś takiego, zwłaszcza przy pierwszym porodzie! Basen muszą sobie specjalnie wypożyczyć taki specjalny, położna przyjeżdża do domu, znieczulenia brak... nie wyobrażam sobie tego. Chyba źle by mi się ten któryś z moich pokoi w domu później kojarzył :)
-
olala możesz TENS używać wcześniej, ale niestety tylko do momentu wejścia do wody :) Jeszcze nie wiem jak bardzo bolesne jest rozchodzenie się szyjki i w ogóle te całe bóle przed parciem i wypychaniem człowieczka, ale może to też nie być zły pomysł - żeby z TENSem do pewnego momentu wytrzymywać, a potem fru do wody? Trzeba poczytać :)
-
olala Wowo, a u Was TENS nie stosują? Bo ja słyszałam, że to w UK szczególnie popularne. Ja mam zamiar skorzystać, bo nasz szpital ma aparat,tylko trzeba kupić swoje elektrody. No ale nie wiem czy to można stosować w wodzie. Podpytaj, bo to podobno bezpieczna i skuteczna metoda łagodzenia bólu. Niestety w wodzie odpada... Ale nie jest źle - jakby coś zawsze mogę wyjść z wody i dostać normalne znieczulenie :) Chociaż będę się starać żeby Kulka mi do wody wpadła - bardzo mi zależy na tym, więc pewnie zniosę ten ból... :) Liczę na to ogromnie Mirisz uwielbiam tą książkę :) Od deski do deski przeczytałam 2 razy już i powiem Ci, że mnie bardzo uspokoiła (bo nie mam tutaj żadnej rodziny na miejscu do pomocy i możemy tylko na siebie liczyć). Czuję sie o wiele pewniej po jej przeczytaniu o wzięłam sobie jej rady do serca :) Mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić "Łatwy Plan" i że Julka już po 6 tygodniach będzie tą nockę przesypiać :) A i podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałaś w swoim poście wyżej :)
-
kamamama Wowo, moja znajoma, która rodziła 4 dziecko 2 lata temu, zdecydowała się właśnie na jakiś gaz (ale nie wiem czy to to samo, bo może w Polsce coś innego dają ;-)). Opowiadała, że to był najgorszy koszmar w jej życiu, bo właściwie przez cały poród jakby spała i nie wiedziała co się z nią dzieje... A poprzednie dzieci rodziła w ogóle bez znieczulenia i mówi, że nie wie co jej do głowy strzeliło za czwartym razem, ale to zdecydowanie najgorszy poród. Też o tym czytałam właśnie... Piszą, że trzeba odpowiednio wdychać ten gaz, nie przesadzając, bo może ogłupiać właśnie i usypiać - przez co poród się może wydłużyć.. Kilka głębokich wdechów i dłuższa przerwa - żeby przypadkiem nie wdychać tego cały czas. Niestety tak szczerze mówiąc, jeżeli kobieta chce rodzić w wodzie tutaj, to nie ma żadnego innego znieczulenia do wyboru - tylko ten gaz. Chyba, że na ostatnią fazę wyjdę z wody to mogą mi dać na przykład morfinę :) Liczę na to, że sama woda dobrze wpłynie na ból - do tej pory ratowałam się kąpielą przy każdej miesiączce, bo nospa na przykład w ogóle na mnie nie działa - tylko czy to adekwatne porównanie w ogóle - nie wiem, nigdy nie rodziłam - najwyżej ich zakrzycze na amen wszystkich w tym szpitalu i wtedy oni się będą martwić jak mnie znieczulić
-
AnulkaJ Wowo, fajnie, że masz możliwość porodu w wodzie, bo słyszałam, że łagodzi ból. A gaz to jaki? Na rozluźnienie? Też się cieszę :) A gaz to Entonox, czyli tzw. gaz rozweselający (50% tlenku azotu + 50% tlenu) Mirisz super masz ten kącik, bardzo mi się podoba :) I doskonale znam ten materiał, którego krawcowa użyła w środku rożka - ten z tymi wypukłymi okręgami - jest prze-mięciusi i milusi :) Maleńkiej na pewno będzie przyjemnie :)
-
syyssiiaa też bym chciała żeby mi moja Kulka została głową w dół :) Bardzo się nastawiam na poród w wodzie i tylko z gazem jako znieczulenie - może się uda całkiem bez?? Chyba mnie pogięło - wiem :) A co do historii poporodowych to moja szwagierka mówiła, że straciła nerwa w górnej jedynce. Podobno tak parła, że jej nerw po prostu umarł... I ma martwego zęba teraz - jak to możliwe?? Ale to wszystko połączone jest.
-
Ja nie mogę Tyle akcji, ze nawet nie wiem, która i co :) Trzymam za Was wszystkie kciuki dziewczyny :) Jesteście twarde mamuśki i wypchacie te dzieciaczki szybko na świat :) Bo przecież chcemy je jak najszybciej przy cycusiu :) Maleństwa kochane :)
-
sensuana też mam małe Karate-Kid w środku :)
-
GRATULUJĘ wszystkim rozpakowanym i tym, które już dzisiaj pewnie wylądują w szpitalu (Iwa? :) W ramach przypomnienia dodam listę - link do niej pod moim suwaczkiem. wowo DorotaM1986 - rozpakowana klaudia_zd - rozpakowana Boska olala Krecona171 Biverek - rozpakowana kamamama bunia87 Vonabe Zosia1 Mamcia53 Martucha88 Ania C. malyszok SweetBobo karliczek Kiniar9 - rozpakowana Perlaaa Millka czarnea hieronima Aniamama23 yo-anna Iwa34 violenka Esska Ewelka84 madzik1981 - rozpakowana Pysiak Neonka MDeona AskaU. Kalijka Adula Inez3 Asiekk elizka pyśkaa Abu Kinga1982 - 23.09.2014 3380 g 54 cm october Tyszanka - rozpakowana Jadzka44 - rozpakowana leia Moni85 - rozpakowana Joajoanna Kasiulqa27 Twinsowa - rozpakowana AnulkaJ Oosaa Ewelina91 Chaotic Mika88m Emilia1988 - 13.09.2014 3150 g 52 cm Mirisz nova - rozpakowana Monka1 - 16.09.2014 2880 g 54 cm
-
Pysiak Kalijka mamy juz chlopczykow 3;) bo jeszcze bliźniaki Nasze wczesniaki;) Jeszcze nasz Biverek ma Igiego :) ... Śniło mi się rafaello dzisiaj. Pierwsze co zrobiłam jak wstałam to poszłam kupić całą paczkę :) Po śniadaniu was nadrobię i spr dowiem co nowego :)
-
Nova trzymamy kciuki :)
-
Mirisz to super wiadomość :) Też nie chciałabym żeby mnie cięli - wolałabym żeby poszło po mojej mysli :)
-
karliczek Wymyśliłam sobie placki ziemniaczane:) no i trzeba ziemniaki obrać, a chętnych brak Kurde tez bym zdjadła... takie po Węgiersku oczywiście :) Obrać obiorę tylko kto mi je utrze później
-
Pysiak już o tym kiedyś pisałam, ale napiszę jeszcze raz: Odkąd pamiętam miałam anemię - źle mi się wchłania żelazo. Co kilka miesięcy lądowałam w szpitalu przez to pod kroplówką, albo kończyło się na serii zastrzyków z żelaza w dupkę. Uratował mnie jeden konkretny syrop, który zawsze będę polecać na anemię!!! Jest świetny i skład ma fenomenalny - same owoce, warzywa i zioła!!! Zero chemii. Po prostu skoncentrowany wyciąg z tego, co powinno się jeść, żeby anemii nie mieć :) Jest o wiele lepszy niż te wszystkie tabletki, a uwierz mi - przebrnęłam przez różne mieszanki... A teraz co? Nawet w ciąży wyniki mam bliżej górnej, niż dolnej normy. kupisz w każdej aptece, oczywiście bez recepty! Polecam Wam wszystkim - zwłaszcza tym, które planują karmić :)
-
Pysiak, millka to samo tutaj... mam nadzieje, że słaba kawka mnie choć troszkę podratuje... A co do szycia maskotek - potwierdzam - da się zarobić :) Oczywiście nie szyję tylko pluszaków i nie robię tego w Polsce, ale myślę, że nawet w naszej dziwnej ojczyźnie, przy odpowiednim podejściu da radę wyciągnąć parę groszy :) Kinga daj znać, że wszystko ok jak już się nacieszysz kryuszynką :) Moni i gratulacje dla Ciebie :) malyszok też czekam na info... i trzymam kciuki
-
Kingaaaaaa Trzymamy kciuki!!!!!! :)
-
Zosia super sowa!! :) Coś z sowami jest ostatnio, bo też jedną uszyłam - popatrz :) Niestety tylko dwa kolory filcu mi zostały :(
-
Dziewczyny co do rozpakowanych mam to staram się uzupełniać naszą tabletkę na bieżąco, ale mogłam kogoś pominąć, więc mnie sprawdźcie :)
-
klaudia_zd najszczersze gratulacje !!! Najważniejsze, że maleńka jest zdrowa :) Teraz już tylko same przyjemnostki :)
-
Masakra... Czuję się jak w imadle. Brzuch mi często twardnieje i nie mogę wtedy oddychać normalnie, płytkie, szybkie wdechy. Jakbym dostała bejsbolem po płucach... Oj boli :(
-
Ja obstawiam karoline :)
-
Iwa też masz niezły balonik :) Ale porównując nasze tygodnie i rozmiary brzuszków to pewnie Cię jeszcze przegonie :( Pysiak super wyglądałaś!!! Ta sukienka to był strzał w dziesiątkę! Mirisz wowo - prześlicznie wyglądasz :) sweterek z h&m co nie? :P Racja - H&M :) Uwielbiam ich ciuchy, czy w ciąży czy przed tylko u nich jestem w stanie znaleźć spodnie pasujące na moje krótkie nóżki :) A z taką wersją cesarki u Ciebie to chyba dobry pomysł - ocierpisz się biedactwo... ale możesz dużo zyskać... Trzymam kciuki! :)
-