-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez wowo
-
SweetBobo wysyłam ile mam zapasu: ~~~~~~~~>>fru ~~~~~~~~~~~~>>>frufru ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~>>fru :) widzisz jak leci? A tak serio - już 10min spaceru jest w stanie wytworzyć sporo hormonów szczęścia w mózgu :) (podobno) Więc polecam - mi zawsze pomaga :)
-
Kalijka o właśnie to Najlepsze złote rady od całej żeńskiej strony rodziny :) Najlepiej się uśmiechnąć, przytaknąć i i tak robić swoje :) W każdej książce, którą ostatnio przeczytałam na temat porodu, karmienia i okresu poporodowego piszą - "może trudno w to uwierzyć, ale to Ty jesteś ekspertem jeżeli chodzi o Twoje dziecko" :) I tak będzie - to my najlepiej będziemy wiedziały co na maleństwo działa, co pomaga, co uspokaja itd.
-
Oj pomaga takie wyżalenie :) Od razu człowiek nabiera dystansu do sytuacji :)
-
Siostra mojego Grześka ma lat 40 :) Jej syn 8 - ma lekki autyzm więc wymaga dosyć sporej uwagi i zaangażowania - ja już teraz wiem, że to nie będzie na moje siły... nawet kilka miesięcy po porodzie. Ale jak już wspomniałam wcześniej Tyszanka - jego siostra to w ogóle wyjątkowa laska... 40 lat, nigdy nie pracowała, cały czas mieszka z mamą i jest na jej utrzymaniu - wysysa pieniądze z całej rodziny dookoła wiecznie tylko czegoś wymagając i mając pretensje do świata, że całe zło to właśnie ją spotyka... Wyleciała miesiąc temu do UK i nie może znaleźć pracy (ciekawe czemu...) i teraz do nas przyjeżdza na miesiąc w ramach "ostatniej szansy"... Przeraża mnie ta wizja, ale na szczęście należę do osób, które wolą powiedzieć co im leży na sercu od razu i wprost, niż dusić w sobie niewiadomo ile - dlatego się z nią nie lubimy - wie co o niej myślę :)
-
Apropos - siostra mojego Grześka stwierdziła, że przeprowadza się niedaleko nas... Bo będzie we wrerześniu syna sprowadzać do UK do siebie, a ktoś musi go ze szkoły odbierać, nakarmić i pilnować jak ona będzie w pracy Na świetny pomysł wpadła prawda? Z niemowlakiem na rękach, w zimie, będę latać odbierać jej dziecko ze szkoły... Albo lepiej - Grzesiek sie będzie zwalniał z pracy :) Że też niektórzy ludzie nie widzą dalej niż czubek własnego nosa... zero wyobraźni! I wprost to powiedziała - tak jakby zapomniała, że się dziecka spodziewamy i że może nam pasuje pomoc zaoferować?? Ale... z jego siostrą to jest dłuższa historia... I szczerze mówiąc nie dziwi mnie jej takie zachowanie. Oczywiście ją wyśmiałam :) ale i tak przyjeżdża do nas na miesiąc :( a tak jej nie znosze... Współczuję Wam dziewczyny takich sytuacji - zwłaszcza Tobie Tyszanka bo jak przeczytałam Twój wczorajszy post to musiałam się siłą powstrzymywać, żeby nie wybuchnąć z reakcją i nie napisać zbyt wiele :) Ja bym zaraz ustawiła towarzystwo...
-
Miało być "mąż", ale nie mogę już edytować w telefonie :)
-
Mnie kiedyś przez tydzień jakiś swedzialy łydki, ale mi przeszło na szczęście :) ... Masz dzisiaj kupił colę
-
karliczek... nie chcę Cię martwić, ale chyba będziesz musiała przejść na dietę :( A teraz plusy - będzies zmiała zdrową dzidzię i super figurę po porodzie Więcej plusów - więc nie pękaj :* Witam Anulka - jak Pysiak Ci już wspomniała, pod moim suwaczkiem jest link do naszej forumowej tabelki :) Znajdziesz tam listę mam, skąd jesteśmy i inne takie, dodatkowo zrobiłyśmy sobie listę "wyprawkę" i "torba do szpitala" - mam nadzieję, że Ty też skorzystasz :) ... A ja dzisiaj resztką sił trzymam moje humory na wodzy. Jakaś taka nabuzowana jestem i coś czuję, że wybuchnę wieczorem... A czemu? Nie pytajcie mnie - bo nie wiem :) biedny ten mój Grzesiek :P
-
Asia Ania super wyglądacie Też mi się marzy taka gromadka dzieciaczków :) Tylko żeby zostały takie małe już na zawsze :P Ania sprawiłaś, że zaczęłam się rozglądać za sukienkami :) Millka no co Ty tak długo w tym szpitalu... Odezwij się jak tylko wyjdziesz!! Trzymamy kciuki żeby wszystko było dobrze... ... A u mnie dzisiaj znowu słoneczna pogoda :) Wczoraj tez tak było, więc poszłam nad morze żeby troszku buzie do słonka wystawić, opalić się może bo bladość moja poraża - a tu zonk... spuchłam jak nie wiem... Obrączki nie mogłam ściągnąć, stopy wyglądały jak z kreskówki :) dobrze że miałam sandały, bo do pełnych butów bym ich nie wcisnęła... Nigdy tak nie reagowałam na słońce - mogłam leżeć plackiem godzinami (bo opalam się od razu na brązowo) a tu taka niespodzianka... Tylko nad rzeczke i do cienia w takim razie.. a tak mi szkoda - lubie być ładnie opalona...
-
Tyszanka a nie leżysz na plecach przypadkiem?? Mnie tak przydusza czasem jak na plecach leże właśnie.
-
nie paiętam która z Was dziewczyny pytała o BIO-OIL? Że jej brat jedzie do UK? Że może przywieźć czy coś?? No to własnie jest promocja na amazonie :) 200ml za 7,90 (12 funtów taniej niż normalnie)
-
Esska ja się w ogóle nie mierzę :) Jak tylko czuję małą cały czas to sie niczym nie martwię Wiem, że nie ma standardów i tabelek jeżeli chodzi o pomiary brzucha, bo każda z nas jest inna. Myślę, że nie masz się czym martwić - poza tym - zobaczysz że wieczorem będzie większy niż teraz :P
-
nie wiem czy zobaczycie, ale wstawię linka może sie uda :) Na poprawe humorków :) https://www.facebook.com/photo.php?v=10201809933681672&set=vb.1582065584&type=2&theater
-
kiniar super zdjęcie!!! Dobre wiadomości podnoszą na duchu :)
-
Twinsowa Zastanawiamy się tylko, czy od razu go odbieramy, czy poczekamy trochę, niech postoi w sklepie, bo jak już zaklepany to nasz i odebrać zawsze można Dorota mogłaby Ci coś na ten temat napisać :) Ona tak zamówiła i zapłaciła za meble do pokoju - ostatni komplet chyba :) Potem sie okazało, że sprzedali je komuś innemu i musiała szukać nowych...
-
klaudia współczuję... Współczuję Wam wszystkim biedne cukróweczki..
-
hehehe jaki golas fajny widzę że się wybiera na zakupy
-
heheh Pysiak - dawaj fote
-
Martucha no właśnie... Druga strona medalu... Oczywiście każdy chce dla dziecka jak najlepiej. Bądź tu człowieku mądry...
-
Esska wowo- warto czytać i zdobywać wiedzę z różnych źródeł nie tylko z ulotki i filmików, pamiętaj, że propaganda szczypionkowa jest olbrzymia. Co jakiś czas pojawiają się doniesienia o nawracających chorobach, bo niestety ale prawda jest taka, że ludzie są coraz bardziej doinformowani i coraz więcej rodzicó nie szczepi siebie i dzieci. Najważniejsze to zdobywać wiedzę i podjąć samemu świadomą decyzję. Ja nie będę szczepiła, mam zamiar karmić małego do roku przynajmniej, a to częściowo zabezpiecza przed tą chorobą, najbardziej choroba jest niebezpieczna do 1 roku życia dziecka, później już nie stanowi takiego zagrożenia dla dzieci. Jeżeli mam do wyboru możliwość choroby! znikomą a niebezpiecznymi związkami w szczepionce np. anatoksyną krztuścową, to zdecydowanie wolę zaryzykować chorobę, która wątpię aby się przyplątała a jeśli już to jest z powodzeniem leczona przez lekarzy. Polecam Wam książkę " Szczepienia w pytaniach i odpowiedziach dla myślących rodziców" Dr A.Kotok. SUPER!!! dzięki za polecenie książki - właśnie czegoś takiego szukałam :) Krótko ujmując - też nie chcemy z mężem szczepić maleństwa. Dostaliśmy od położnej listę szczepień aż do 18 roku życia i od razu zaczęliśmy szukać i przekopywać internet - wyeliminowaliśmy wszystkie te, które posiadają nawet śladowe ilości rtęci czy aluminium. Zdaję sobie sprawę z tego, że niestety nie są to jedyne szkodliwe składniki szczepionek, ale chcąc się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat w internecie na co sie napotykam? oczywiście na samą propagandę... praktycznie zero (z wyłączeniem może 2 stron, które znalazłam) rzetelnych informacji... Tak więc Esska moja droga :) czy ja Cię moge wykorzystać w tym temacie? :) Masz może konto na facebooku albo coś? bo tutaj na wiadomościach nie można za bardzo polegać niestety...
-
malyszok nie mow tak nawet... Ja wiem tylko dlatego ze dostalam ulotke :) Tutaj to sie naxywa whooping cough i jak wpisalam w youtube jak choroba przebiega u maluszkow to az mi sie plakac chcialo... Dziecko moze byc zaszczepione na to dopirro w 2miesiacu. Wiec chyba sie zaszczrpie.
-
Dziewczyny - szczepicie się na krztuśca??
-
Mojej Julci chyba się wydaje, że mogłaby już wyjść i świat oglądać :) Takie kopniaki dostaję, że jak tak dalej pójdzie to faktycznie wykopie sobie dziurkę na zewnątrz :)
-
Już naprawiam linka - już :) Pysiaczku kochany!!! Wszystkiego najlepszego i samych dobroci dla Ciebie :*
-
Karolina super wiadomość :) Pewnie Ci uśmiech z twarzy nie schodzi :) gratuluje