Skocz do zawartości
Forum

wowo

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez wowo

  1. wowo

    Październikowe fasolki

    karolina niech Twój na odwiedziny przyniesie ci kostke mydła - a jak tamta pójdzie do kibelka czy coś to jej po prostu zostaw na szafce czy poduszce. Zrobi się jej głupio pewnie, a i wątpię żeby chciała drążyć temat i wypytywać "kto to zrobił"
  2. wowo

    Październikowe fasolki

    Pysiak super brzusio :) SweetBobo najlepsze życzenia
  3. wowo

    Październikowe fasolki

    hehe Aśka chciałabym to zobaczyć Chyba bede zapisywac jakoś która była ostatnio użyta w takim razie :)
  4. wowo

    Październikowe fasolki

    october Wowo, jeszcze mam pytanie do Ciebie: ile w Anglii kosztuje bio oil? I gdzie ewentualnie jest najtańszy, w jakim sklepie? Bo mój brat będzie lada dzień jechał do Polski z Anglii właśnie i mógłby mi kupić, tylko musiałabym go poinstruować gdzie. BIO-OIL normalnie kosztuje 16-20 funtów (200ml), ale ja zawsze zanim kupie sprawdzam taką stronę http://www.hotukdeals.com/ i tutaj pare razy była taka promocja, że 200ml był za 4,99 :) Więc zanim cokolwiek kupie to najpierw sprawdzam tą stronę :) Poza tym, zawsze taniej na eBay, Amazon czy w aptece (Boots na przykład) niż zwykłym sklepie. ... Esska no tak - jak pokarmu brakuje to pewnie ze trzeba do drugiej dostawić :) Ale w tej książce w której przeczytałam o tym karmieniu połozna pisze, że niektórzy "specjaliści" a nawet lekarze!! polecają biednym matkom taką zmianę piersi w trakcie karmienia... co 10, 15 minut... niezależnie od tego czy pokarm jest czy nie :( biedne te dzieci bez deseru :)
  5. wowo

    Październikowe fasolki

    Esska dobrze gadasz - bo właśnie ostatnio wyczytałam, że nasze karmienie składa się z 3 faz i mleko się w trakcie trwania karmienia zmienia taktak - też otworzyłam oczy szerzej :) Dowiedziałam się, że najpierw pokarm jest: - rzadki i wodnisty - gasi pragnienie potem zamienia się w: - bardziej gesty i tłusty - jak tłuste, krowie mleko a na koniec najlepsze: - deser najtłustszy pokarm jak gesta śmietana na deser dla maluszka i głównie dzięki temu rośnie i rośnie :) Dlatego autorka książki uważa, że zmienianie piersi podczas karmienia (10min na jednej a potem zmiana na drugą) to głupota i nie powinno się dziecku zabierać tej ważnej, trzeciej fazy pokarmu - co właśnie ma miejsce przy karmieniu ze zmianą piersi... Co Wy na to?
  6. wowo

    Październikowe fasolki

    Tak poza tym dziewczyny - mam termin na 1 listopada :) Coś mi się wydaje, że rozpakuję się tutaj jako ostatnia :) AHa - bo byłam u położnej dzisiaj :) same dobre wiadomości na szczescie i sytuacja z łożyskiem się poprawiła - mogę rodzić naturalnie :)
  7. wowo

    Październikowe fasolki

    Dołączam się do tego co Zosia piszę o BIO-OIL :) Też używam i nic mi nie jest a miałam ogromny problem na początku ciąży nawet ze schodzącą skórą z piersi - dosłownie się ze mnie sypała... Pryszcze tak samo - nawet za uszami mi wychodziły na tych wystających kościach - ogromny ból :( I co? I pomógł na wszystko :) Martucha no niezła z Ciebie laska - raczej Taty nie wystraszysz :) Z Ciebie tez october :) czy ja tam widziałam wystającą noge sztalugi za Tobą?? :) Twinsowa Ty już nic nie pisz o tym swoim brzuchu bo ja to Ci chyba nigdy nie przestanę zazdrościć tych Twoich kochanych bliźniaczków :) ... Co do papierosów i alkoholu - paliłam nawet paczke dziennie... Czasem więcej, głównie jak szliśmy na imprezę, więc uważam, że paliłam nałogowo - zwłaszcza, że trwało to ponad 10 lat... a dzień zaczynałam od kawy i papierosa... Zaczęliśmy planować dziecko, papierosy zamieniłam na was foliowy i co? I da się :) rzuciłam papierosy kilka miesięcy przed ciążą (prawie rok), więc nie uwierzę którejś, która mi powie że się nie da.
  8. wowo

    Październikowe fasolki

    Zosia wrzucam Ci zdjęcia tutaj, może któraś z dziewczyn też skorzysta i zrobi :) Po kolei. 1. Najpierw wycięłam sobie szablon na żółtym kartonie - na dwa rozmiary różyczek i potem odrysowywałam go na filcu (kupiłam filc 2mm). 2. Na drugim zdjęciu pokazałam od której strony trzeba różyczki zwijać :) Jak się zacznie od środka to potem tył nie będzie ładnie wyglądał, bo nie będzie go jak "zaślepić" 3. Tutaj pokazane jak je skleić. Ja pewnie dawałam za dużo kleju, ale bałam się, żeby mi się nie rozwaliły :) 4. Wszystko czego potrzeba: filc - już w postaci wyciętych różyczek :) klej najlepiej ten na ciepło z pistoletu, żyłka (użyłam 0.25mm), dodałam diamenciki dla urozmaicenia, no i obręcz do której przymocujemy gotowe "zwisy" z różyczkami :) Na razie zrobiłam 2 zwisy ale pewnie skończę to dzisiaj już całkiem. Zakładam około 15, może 20 zwisów na moją obręcz, bo wzięłam dosyć dużą - aż 14" średnicy. Polecam - mały koszt a moim zdaniem super będzie wyglądać podwieszone pod sufitem w pokoju dla dziewczynki :)
  9. wowo

    Październikowe fasolki

    Też słyszałam o piwie na ślimaki, ale taki, że obcina się butelke plastikową na pół i zakopuje w ziemi tak na płasko, że ślimak może wpaść do tej butelki :) I tak się własnie dzieje, że wpadają, jeśli w tej butelce jest piwo - wabik na ślimaki :) mój tato też wyzbierał kilkadziesiąt ostatnio... śmiał się że potrawkę zrobi :) jak francuzi :)
  10. wowo

    Październikowe fasolki

    Tyszanka Mi się zdaje, że on się go zwyczajnie boi. Że go osądzi bo wygląda tak jak wygląda, bo jest dużo starszy ode mnie i nie wiem co jeszcze... hehe dylematy przyszłego taty :) A dużo jest starszy od Ciebie? Mój o 6 lat, więc nie ma tragedii :) a przynajmniej mądrzejszy (mówię tylko na podstawie własnych doświadczeń oczywiście).
  11. wowo

    Październikowe fasolki

    heheh Tyszanka aż uciekł?? To co ten lekarz "zagląda" do obojga rodziców Mój Grzesiek nie opuści żadnego usg :) Niestety mamy je tutaj tylko 2, 3 razy przez całą ciążę (już mieliśmy 2 + 1 w Polsce na urlopie). Ba!! Zaznaczył mi nawet wyraźnie, że przy porodzie będzie mi tam zaglądał!!! Nie pozwolę na to na pewno :P będę go trzymać przy mojej głowie
  12. wowo

    Październikowe fasolki

    Tyszanka - i rzutnikiem obraz na całą ściane Też bym mogła tak oglądać :)
  13. wowo

    Październikowe fasolki

    Iwa no to niezła akcja... Dopisuję się do tego co piszą dziewczyny, tzn też popieram pomysł konsultacji u innego specjalisty, bo uważam, że nie do końca Ci wytłumaczyli jak masz używać tej drugiej dawki insuliny... Przecież jedna dawna może Ci doskonale zbijać cukier po wszystkich posiłkach oprócz kolacji na przykład - i mogłabyś dwie dawki brać tylko po jednym, a nie po wszystkich "daniach" (biorę w cudzysłów, bo z tego co piszesz to "dania" to nie są... raczej jakieś resztki). A jak masz często takie akcje ze zbytnio obniżonym cukrem to chyba nie najlepszym pomysłem jest przyjmowanie dwóch dawek za każdym razem. Od razu mówię, że nie znam się na tm kompletnie, nigdy nie miałam i nie znam nikogo z cukrzycą, ale tak na "chłopski rozum" tak to właśnie dla mnie wygląda i ja na Twoim miejscu poszłabym na konsultacje... ... Dzień zaczynam leniwie z herbatką w ręce... Dzień dobry :)
  14. wowo

    Październikowe fasolki

    Żeby przełamać złe wiadomości powiem, że czuję się świetnie :) brzuszek mój uwielbiam i czuję się coraz piękniejsza z nim :) Coraz większa i coraz piękniejsza Nic mnie na szczęście nie boli, na nic nie mogę narzekać - mój za to chyba może - na moje humory :) Ale - pewnie przesadza :P Wysyłam Wam wszystkim pozytywne wibracje i gdyby tylko się dało - podzieliłabym się dobrym samopoczuciem, humorem i zdrowiem nawet...
  15. wowo

    Październikowe fasolki

    Jeszcze mi się przypomniało - Zosia nie robie może wideoporadnika z tym jak się robi te różyczki, ale robię Ci zdjęcia na bieżąco :P Wyślę jak skończę wszystkim chętnym :) łatwa robota
  16. wowo

    Październikowe fasolki

    Pysiak nie strasz mnie :) Już lipiec... Ale na szczęście wygrałam wczoraj tą aukcję z ciuszkami o której Wam pisałam (super zestaw prawie nówki i duża część jeszcze z metkami, ponad 200 sztuk od 0 do 6 miesiąca), więc nagość Julki mam rozwiązaną na jakiś czas :) W tym miesiącu zaczynam też kompletować torbę do szpitala powoli... Normalnie śpię w podkoszulku, a to raczej do szpitala odpada :P Szlafroka też nie mam... no i tak powoli do przodu :) Iwa jesteś wielka... Na prawdę podziwiam Was cukróweczki a zwłaszcza Ciebie iwa właśnie... Nie wyobrażam sobie aż tyle kłuć i pilnowania diety aż tak bardzo :( współczuję...
  17. wowo

    Październikowe fasolki

    Tyszanka ciebie interesuje ostatnia pozycja. Zależy ile tego wyszło - chyba tylko lekarz bedzie wiedział czy ok czy nie :) Znalazłam oczywiście w artykule na temat dziecięcego moczu - ale przecież normy i tak mamy inne też od normalnego dorosłego. Badanie osadu moczu: * nabłonki. Są to złuszczone komórki nabłonka płaskiego lub komórki nabłonkowe pochodzące z nerek i dróg moczowych, których obecność nie ma istotnego znaczenia rozpoznawczego. * krwinki białe, czyli leukocyty. Zdrowe dziecko wydala w moczu w ciągu doby od 1,5 do 4 milionów leukocytów, co przy rutynowym badaniu osadu moczu odpowiada obecności 1-4 leukocytów w polu widzenia pod mikroskopem. Stwierdzenie większej ich liczby nosi miano leukocyturii, tj. zwiększonego wydalania krwinek białych. Najczęściej jest następstwem ostrych i przewlekłych zakażeń układu moczowego. Po stwierdzeniu znacznej ilości leukocytów dla potwierdzenia istnienia zakażenia konieczne jest wykonanie posiewu moczu i wyhodowanie w pracowni bakteriologicznej bakterii odpowiedzialnej za zapalenie. * krwinki czerwone, czyli erytrocyty. W moczu dzieci zdrowych mogą być wydalane erytrocyty w liczbie nie przekraczającej 3 milionów na dobę, co odpowiada obecności 1-2 krwinek czerwonych w polu widzenia w badaniu ogólnym moczu. Źródłem krwinkomoczu lub krwiomoczu może być uszkodzenie zarówno nerek jak i dolnych pięter układu moczowego. * wałeczki. Tą dziwną nazwą określa się białkowe odlewy fragmentów nerki lub kompleksy komórkowe. Najczęściej świadczą o poważnej chorobie nerek. W prawidłowym moczu może występować niewielka liczba wałeczków szklistych, zwłaszcza po wysiłku fizycznym. * składniki mineralne. W prawidłowym moczu kwaśnym mogą występować niewielkie ilości kryształów kwasu moczowego, moczanów wapnia i szczawianów wapnia.
  18. wowo

    Październikowe fasolki

    Jezu dziewczyny... Licytuję wielką pakę używanych ciuszków 0-6 miesięcy :) Aukcja się kończy jutro (ok 18) a już 50 funtów jest :( 200 sztuk ciuszków Będę polować :) oby tylko nikt nie przebijał mega wysoko...
  19. wowo

    Październikowe fasolki

    cześć Kasiulqa :) Pod moim suwaczkim jest link do naszych tabelek A ja chyba dorobie tam rubryk bo zaczyna powoli brakować miejsca dla nas wszystkich
  20. wowo

    Październikowe fasolki

    Od początku zastanawiałam się nad porodem w wodzie, ale chyba powoli odchodzę od tego pomysłu... Za dużo zachodu :) Karolinka wybacz - zapomniałam o tobie w poprzednim poście :( WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN
  21. wowo

    Październikowe fasolki

    Sylcia20 witaj :) Pod moimi suwaczkami masz ten link jakby coś :) klikaj i korzystaj :)
  22. wowo

    Październikowe fasolki

    Mój poranny brzuchol po śniadaniu :) Jeszcze tyle miesięcy przede mną Coś mi się wydaje, że będę się toczyć :P
  23. wowo

    Październikowe fasolki

    Perlaaa bo mój Grzesiek chciał ją rozbudzić a Twój Maciek pewnie chciał ją uspokoić :) Mamy posłuszne dziewczynki po prostu :) Jak już wyjdą to oby nas tak słuchały jak tatusiów Tak na marginesie - też się martwię o tą cukrzycę jak tak czytam co dziewczyny piszą - na następnej wizycie na 100% wypytam o szczegóły - nie możliwe żeby nas nie badali pod tym kątem tutaj.
  24. wowo

    Październikowe fasolki

    Hej dziewczyny :) Czytać Was raz dziennie to zdecydowanie za mało - tyle stron wyprodukowanych :) Wczoraj wieczorem leżałam i nasłuchiwałam Julki, bo się coś leniuszek nie chciała ruszać od dnia poprzedniego... Martwiłam się bardzo, bo nic nie czułam! Kompletnie nic przez cały dzień - a to mi się wydało troszku dziwne zważywszy na te jej ostatnie rewolucje... Mówię o tym mojemu Grześkowi, a on chyba zauważył, że faktycznie mnie to ugryzło... Podszedł do brzucha, klęknął na ziemi, zrobił "TATO FM" (innymi słowy "Tato Radio"), stuknął w brzuch i słowami "halo Julka, nie ma spania, prosze natychmiast kopnąć mamusię" NORMALNIE JĄ WYWOŁAŁ!!! :) Myślałam, że się popłaczę ze szczęścia Jak to możliwe, że moje gadanie do niej, moje jedzenie słodyczy, trzęsienie brzuchem jej nie budzi, a głos tatusia takie cuda :) I to po jednym zdaniu :) ... Widzę, że piszecie na temat żelaza... Ja mam historie w tej kwestii od dziecka... Żelazo mi się źle wchłania. Prawie zawsze miałam anemię i jak już było bardzo źle to lądowałam na serii bardzo bolesnych, czarnych zastrzyków z żelazem w pupę :( Od czasu kiedy zmieniłam dietę (parę lat) jest zdecydowanie lepiej, a teraz w ciąży z tymi witaminami które znalazłam to już w ogóle mam wyniki rewelacyjne :) Nie martwcie się więc, jak łykacie witaminy to dostarczycie tyle żelaza ile potrzeba :) trzeba się tylko pilnować, jeżeli się tych witamin nie bierze i polega się tylko na diecie - bo możecie mieć tak jak ja - że się Wam zelazo źle wchłania. Wcześniej mogło nie być tego widać i mogłyście się czuć dobrze, a teraz maleństwo może sobie wysysać to co potrzebuje i Wam już mniej zostanie :)
  25. wowo

    Październikowe fasolki

    Ja jestem w sytuacji podobnej do Perli i innych dziewczyn, które będą rodzić poza granicami Polski. Będziemy tutaj z Grześkiem i Julką sami - pierwszy raz w takiej sytuacji i bez pomocy doświadczonej kobiety z rodziny (mamy, babci, teściowej, ciotki), ale szczerze się Wam przyznam, że niezmiernie mi ta sytuacja odpowiada :) Należę do typu ludzi, którzy muszą mieć wszystko zrobione po swojemu i ciężko przyswajają czyjeś, w zamyśle dobre rady. Owszem, pewnie popełnię parę błędów, nie mówię, że nie, ale przecież nie aż tak wielkich żeby zagrażały życiu czy zdrowiu naszej Julki :) Podejrzewam, że będą to błędy typu, że ja albo Grześ będziemy potem cierpieć bo przyzwyczaimy ją do zbytniej czułości czy noszenia na rękach :) Albo inne takie, z pozoru błahe potknięcia. A tak przy okazji wybiegania w tak daleką przyszłość to muszę Wam dziewczyny polecić pewną książkę :) Właśnie przez to, że będziemy od początku sami, postanowiłam zaopatrzyć się w jak najwięcej książek przygotowujących nas na ten czas :) Ta jedna jest po prostu świetna!!! Bałam się tego co będzie okrutnie, a teraz po lekturze zyskałam tak ogromną pewność siebie w tej dziedzinie :) Czuję się tak, jakby Julka nie mogła mnie niczym zaskoczyć w tych pierwszych kilku miesiącach :) i wiem też, że ja będę w stanie zapewnić i jej i sobie odpowiedni start i spokój. Gorąco polecam: "Język niemowląt" Tracy Hogg Któraś z Was już o niej tutaj pisała - niestety nie przypomnę sobie która :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...