-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
i ja wpadam na chwilę bo ostatnio dużo się dzieje...przedszkole i brak adaptacji Mikuli przede wszystkim. Na szczęście dzisiaj nastapił przełom. Zobaczymy co dalej...
-
teraz to już w każdej chwili możesz urodzić trzymam kciuki za lekki poród
-
modern słońce czy deszcz?
-
dziecko-przedszkole-rozpacz
-
Ronia dawaj wyraz!
-
ciskać
-
Pani Agnieszko przybiegłam do Pani bo energia mnie rozpiera ze szczęścia Misiek dzisiaj cudnie w przedszkolu...zero płaczu..a jak po niego poszłam i mnie zobaczył to biegał ode mnie do dzieci i krzyczał: " - To moja mama!!!, To moja mamusia!!! Moja Kochana mamusia!!!!" Niech Pani uwierzy, że płakać ze szczęścia mi się chciało... Na koniec powiedział: " Chłopcy cześć, dziewczyny papa" i podszedł do swojego kumpla Mikołaja i przybił z nim piątkę. Wiem że to nie czas na fanfary bo kryzys może wrócić, ale to milowy krok na przód. Wreszcie uwierzył, że będę po niego wracać, bo jest obok Majusi najważniejszą osobą w moim życiu. Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy i ogromne wsparcie!!!
-
Atenko jestem taka szczęśliwa. Wiem, że będą kryzysy, szczególnie po weekendach. Ale dzisiejszy dzień był milowym krokiem na przód :36_3_16::36_3_16:
-
podpisuję się pod pytaniem co robić?? u nas podobny scenariusz, z tym, że zje czasem kawałek mięska ale za to nie ruszy bananów i jabłek...
-
a mnie energia rozpiera...Misiek dzisiaj cudnie w przedszkolu...zero płaczu..a jak po niego poszłam i mnie zobaczył to biegał ode mnie do dzieci i krzyczał: " - To maja mama!!!, To moja mamusia!!! Moja Kochana mamusia!!!!" Uwierzcie, że płakać ze szczęścia mi się chciało Na koniec powiedział: " Chłopcy cześć, dziewczyny papa" i podszedł do swojego kumpla Mikołaja i przybił z nim piątkę
-
ale mam energię...Misiek dzisiaj cudnie w przedszkolu...zero płaczu..a jak po niego poszłam i mnie zobaczył to biegał ode mnie do dzieci i krzyczał: " - To maja mama!!!, To moja mamusia!!! Moja Kochana mamusia!!!!" Uwierzcie, że płakać ze szczęścia mi się chciało Na koniec powiedział: " Chłopcy cześć, dziewczyny papa" i podszedł do swojego kumpla Mikołaja i przybił z nim piątkę
-
jeszcze tylko odkurzę mieszkanie i uprasuję stertę ciuchów i fajrant
-
a ja sprzątałam w szafach - efekt? z pięć toreb i waliza ubrań do wywiezienia, oddania albo bóg jeszcze wie co
-
osobiście polecam tą zabawkę...u nas się swietnie sprawdziła SUPER!!! PIĹECZKOWA ĹťYRAFA FISHER PRICE (417686216) - Aukcje internetowe Allegro
-
dzień dobry wpadnę poczytać co u Was wieczorkiem, aczkolwiek znając WASZE tempo to pewnie znowu nie dam rady. Karinko zdrówka na roczek!!!!! Aniu mam pytanie, jak sprawdza się to krzesełko fisher price? Oglądałam je z myślą o Majeczce, ale chętnie poczytam Twoją opinię.
-
dzień dobry u nas światełko w tunelu, Miki nie płakał w przedszkolu
-
hadakaAnula dla Mikiego. U nas też. Widocznie Maja i Miki przystosowują się do przedszkola w podobnym tempie. Jedyny problem Mai - ona nie chce spodni - chce spódniczkę - dziecko oby tylko takie problemy były już do końca no co lansować się chce przed chłopakami, w końcu to dziewczynka
-
u nas dzisiaj bez łez
-
hadakaatena mówisz że panie mają obowiązek zaopiekowania się płaczącym dzieckiem - jak najbardziej i w naszym przedszkolu oczywiście zajmują się wiecie jak....... Każą dziecku siadać na karnym krzesełku aż się uspokoi. Teraz już wiem dlaczego są sugestie aby nie wypytywać dziecko o przedszkole. Co prawda to przynosi jakieś rezultaty - może ja jestem jakaś przewrażliwiona, może tak trzeba ale gdy się o tym dowiedziałam to mam ochotę zamontować na sali małą kamerę aby przez cały dzień mieć podgląd na metody wychowawcze tam stosowane :36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49::36_2_49:
-
Pani Agnieszko Z gęsią skórką na ciele czytałam to co Pani napisała. Dziękuję, że ktoś taki jak Pani jest z nami i wspiera nas w trudnych chwilach. Ma Pani racje, podobnie jak ludzie z większym bagażem doświadczeń z którymi rozmawiałam, z każdym dniem jest lepiej. Wczoraj był płacz rano przez chwilkę, ale jak po cichu weszłam do sali by Mikołajka odebrać słyszałam jego rozbawiony głos i zobaczyłam małego człowieczka wśród wielu innych dzieci, który miał uśmiech na buźce. Aż serce się raduje widząc szczęśliwe dziecko. Oczywiście jak mnie zobaczył to niemal że po dzieciach biegł żeby mnie przytulić. Wczoraj przez chwilkę miał przebłysk i usłyszałam że w przedszkolu było fajnie. Nawet gdzieś po cichu nucił: "wlazł kotek na płotek" Problem PANI w przedszkolu to odrębny problem. Pani dyrektor go zna. Obiecała, że spróbuje coś z tym zrobić, ale kiedy, tego nie wiemy. Generalnie z rodzicami trzymamy rękę na pulsie i bacznie ją obserwujemy. Jeszcze raz dziękuję za to co Pani napisała. Nie powinno być to pocieszeniem, ale jednak, że Pani z wykształceniem psychologa też przeżywa takie rozterki. Najwyraźniej nic co ludzkie nie jest nam obce. Pozdrawiam Serdecznie! Ania P.S. Dziękuję, zdjęcie zrobiono na beztroskich wakacjach P.S. W trakcie jak pisałam posta zadzwonił mąż. Dzisiaj Miki został dzielnie i nawet łza mu nie poleciała
-
Izuś otwartą częścią do góry aby dane szczęście nie uciekało
-
dopiero dotarłam...zepsułam koło w samochodzie a potem odwieźliśmy do rodziców mojego brata bo siedział u nas od poniedziałku...
-
Joasia mam ciary na plecach. Ja bym poszła do dyrektor i taki dym zrobiła że szok
-
Maja zrobiła wczoraj ze cztery kroczki od fotela do mnie...super!
-
IzabelinWitamAnulka co to za rezygnacja? Dopiero dwa dni w przedszkolu a Ty się poddajesz? Nie poznaję koleżanki Daj Mikołajowi trochę czasu, to inteligentny chłopczyk, przystosuje się :Uśmiech: Izuś jakbys zobaczyła smutne oczy swojego synka i ten płacz i te teksty których uzywa to Tobie serce też by się kroiło na kawałki...wiem to na pewno bo widziałam jak reagujesz na płacz Mikołajka...uwierz to jest stres nad stresy...