-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
ja bardziej na to drugie sniadanko niz herbatkę
-
pewnie to samo co w naszym przedszkolu...3 dni goraczki i nic a potem katar i kaszel...jakis wirus zmutowany :36_2_42:
-
Joasia co u WAS? hadaka S rano zawozi Mikule do przedszkola, to mówi, że dzieci te które chorowały znowu płaczą...oby u Was tak nie było
-
Oresta u nas Miki przestał płakać 5 dnia. Dopiero wtedy się przekonał, że jednak wracamy po niego i nikt go tam nie chce zostawić...
-
"Misia w dużym niebieskim domku" ogląda i Majeczka...dodam że z otwartą buzią, ale tylko wtedy kiedy Miki jest w domu
-
radość sercapiotruś już ok, luby zmierzył mu gorączkę 36,8 st., nastrój szelmowski :)
-
norma :36_2_42:
-
justyna@Anulka nie wiem czy słyszałaś od początku co ta Pani mówiła w ogóle nie biorą pod uwagę tego że nadchodzi wyż demograficzny i będzie brakowało miejsc w szkołach a 5 latki będą miały obowiązek chodzić do przedszkola ( co uważam za niezły pomysł ) a i na początek tzn pierwszy rocznik dzieci 6 letnich będzie łączony z dziećmi 7 letnimi w jednych klasach to tak pokrótce mnie najbardziej interesuje to kto w tym wszystkim bedzie pokrzywdzony...czy 6 latki bo beda musiały nadganiać program czy 7 latki, które juz pewnien etap programowy przekroczyły... paranoja
-
najbardziej powalił mnie tekst o tym że edukacja przedszkolna jest w Polsce jedną z najniższych w Europie... to do cholery budujcie te przedszkola, żeby każde dziecko mogło tam pójść, bo tego chce a nie dlatego, że jest z rozbitej rodziny, albo oboje rodzice pracuja albo jeszcze jakies inne cuda...normalnie nóz w kieszeni sie otwiera :36_2_42:
-
ja też dostałam w e-mailu to info..hmm...według mnie zaczekajmy na konkrety...może nie posadzą dzieci od razu do ławek...
-
współczuje Monia, widze, że u Was też ciągle cos, albo ząbkowanie, albo teraz nózki :36_2_42: Zdrówka i spokoju zyczę!
-
Monia mój tatko właśnie przyjechał na tydzień z Argenteuil. Wyjechał w krókim rekawku a w Polsce kurtke musiał zakładać brrr...
-
Martusia wychodze z pokoju zanim jeszcze Maja zaśnie. A jak tego dokonać? Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja. Nawet jesli płacze to wchodzisz, bierzesz na ręce, tulisz, odkładasz i wychodzisz. Pierwszy wieczór może być trudny, ale na pewno sie uda.
-
i ja zapraszam na kawkę życząc miłego dnia!
-
Miki też pełna aklimatyzacja, potrafi stac o 4 rano goły z piżama w ręku i drzec się, że chce juz iść do przedszkola Póki co jestem o niego spokojna. Przychodzi tam jedna babcia, której wnuczka ma problemy aklimatyzacyjne i jej obecność ma podobno pomóc małej w przezwyciężeniu strachu. Relacje z dnia mam zdane od deski do deski. Pani babcia twierdzi, że mają fajną grupe i na prawde fajne zajęcia...cos w tym byc musi bo Miki chętnie tam biegnie.
-
Aniu kciuki zaciśnięte mocno. Juleczko WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ!!!!!
-
radość sercaMam nadzieję, że to wreszcie ząbki idą, wszystkie symptomy na to wskazują, a infekcyjnych nie ma póki co żadnych i niech tak zostanie! pewnie ząbki, Miki tez miał 11 miesięcy jak mu wyrósł pierwszy zębol
-
radość sercaAnulkadzień dobryzapraszam na kawkę i herbatkę w ten deszczowy i zimny poranek brrrr... To ja poproszę herbatkę z cytrynką Proszę :36_3_16: i oby to były zębolki a nie jakas paskudna infekcja!
-
dzień dobry zapraszam na kawkę i herbatkę w ten deszczowy i zimny poranek brrrr... u nas na szczęście od poniedziałku grzeją... myslami przy Straletce i Dominiczku
-
dzień dobry zapraszam na kawkę i herbatkę w ten deszczowy i zimny poranek brrrr...
-
Monia poczytałam Twój blog..Gosia ja tez chcę! Będzie w końcu ten Parentingowy?
-
S dopiero wrócił, więc mam chwilke wytchnienia
-
monika4Monia38 Uśmialiśmy się, bo Kamil za dziewczynami się oglądał, a Emil w którymś momencie pomylił się jak do niego mówił i powiedział tata. Kamil na to że on nie tata, a Emil: hmm no tak..........zapomniałem. rewelacja!!!a co do rannego wstawania to jakoś mi się tak z Asią skojarzyło, że niby 7.00 a ona już u żywopłotu wizje realizuje
-
Starletko i Dominiczku smutno tu bez WAS! Wracajcie szybciutko do domku!
-
u nas Maja zatrzymuje się tylko przy reklamach a Miki ogląda jakies 30 minut dziennie...kiedyś było tego więcej ale o0dkąd chodzi do przedszkola w ogóle TV może dla niego nie istnieć...