_Alfa_Ja z 51 na 56,5 poszłam. Cieszę się Najważniejsze że ok jest :)
Amda ale po co helikopterem, skąd Ty Chociaż jak będziesz lecieć to zaleć po mnie żeby szybciej było :-D
A ja z dołu mapy, bliżej mi do Bieszczad, niż do morza... A co do wagi - to ja z 50 przytyłam na 55 i wcale się nie pogniewam jeśli mi tyle pozostanie po urodzeniu dziecka... Przed urodzeniem Gabcia moja waga wynosiła 54,5 a po, spadała nawet do 48 i bardzo źle mi z tym było... Maniulka - nie miała bym serca się katować i słodycze zajadam... Później jeszcze ich zapragnę jak będę karmić, jak i zresztą wiele rzeczy ;-)