Skocz do zawartości
Forum

martitaolivia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez martitaolivia

  1. Lampo- buciki niezły hicior, może i ja przemyslę sprawę, tylko drogie, wiec póki nie zarobię zakup odpada, eh, a teraz trzeba krzesełko do karmienia kupić, a upatrzyłam sobie chicco, wiec też nie za tanie... Co do kaszki wiem, ze sa takie do robienia na wodzie, a one sa właśnie na mleku modyfikowanym, stad moje zboczenie, że sciagam własne mleczko i robie tak kleik i zamierzam spróbowac tez z kaszka ryżową. Sciagam malutko mleczka tak ok 20 ml, dodaje kleik,a potem mus i na posiłek wystarcza. A mały rzeczywiści potrafi dossac sie nawet po moim sciaganiu. Co do kaszek, to sobie myśle, że moze nawet lepiej robić na modyfikowanym HA niz podfawać te które juz w sobie maja mleko, moze wtedy mniejsze ryzyko alergii? Marmi chyba tak robi. Jak Mikuś bedzie jadł więcej , nie dam rady juz robic na moim mleczku, tylko trzeba będzie albo kaszki mleczne podawać, albo na sztucznym robic. Może nie powinnam tak gdybać tylko spróbowac dać zwykła kaszkę na mleku i zobaczyc jaka będzie reakcja, a nie życie sobie utrudniać. Tak to ja miałam problemy piersiowe, które trwały mniej więcej msc. Teraz jest w porzadku, zdarzył sie tylko jeden nieprzyjemny zastój podczas wakacji, ale Mikuś rozpracował go w ciagu doby. Margaretko niezła zdobycz z tego grzyba Marmi, mój M usypia o 22, a ja o 23 lub 24 wiec wieczorne sciaganie odpada, zbyt zmeczona jestem. Angela to niezły głodomorek z Twego Seby Wona rózne sa teorie na temat tego glutenu, lekarze tez róznie radzą, ja bede dawac dopiero w 10 mscu. Do tego może wcale nie mannę na poczatek, tylko zmiksowane płatki owsiane, jak kiedyś tu radziła Lamponinka.
  2. Marmi aj, widzisz z tym spaniem w wózku nie tak prosto, dlatego zawsze pierwsze spanie mamy w domu, wtedy M spi nawet 2-2,5h,a potem po południu ma krótsza drzemkę, wiec jak coś go wybudzi na spacerze, nie ma wiekszego protestu. Ale dzis przerabane bylo, bo w domku spal niecałą godzone, potem zasnął na dworze, ale po 5 minutach jacys robole go obudzili ( az ich opieperzyłam- strasznie sie denerwuje, jak ktos mi dziecko budzi) i potem juz do 17.30 był marudny, próbował usnąć przy cycu, wiec stale sie go domagał, ale mu nie wychodziło... Dopiero teraz spi. I w takich sytuacjach czesto ciagnie cysia, a tak to czasami ssie króciiutko i nie chce. Mam wrażenie, że tez mam mniej mleczka. JAk próbuje odciagać za dnia między karmieniami, to ledwie z jednej piersi 20 ml sciagam, zastanawiam sie czym to dziecko sie najada... Tylko w nocy mam nadprodukcję, która zreszta znika o 5 nad ranem w znacznej części w buzi mojego bąbla a ja sie zaparłam, zeby mu nie dawac mleka modyfikowanego w żadnej postaci, nawet kaszki mlecznej w obawie przed alergią, albo z powodu błędnego przekonania, ze mm to świństwo, cóż to chyba moje zboczenie. zobaczymy ile mi sie bedzie chcialo odciagać moje mleczko, pewnie w koncu poddam kaszke na modyfikowanym. Marmi tak jak widze, to podobnie karmimy swoje pociechy, podobnie też poimy soczkiem z wodą dzieciaczki jedza podobne ilości zupki, tyle, że ja daje kaszkę łyżeczką, a raczej kleik ryżowy na moim mleku razem z musem owocowym. Anulka nie bój sie łyżeczki, ja mojego Mikusia poiłam łyżeczka jak miał 3 msce. Teraz nawet ucze go pic ze zwykłego kubeczka, nawet lepiej mu idzie niz z niekapka, bo my mamy ten, co ktoś tu kiedys polecił kubeczek Tuptusie Tuppenware i mam wrażenie, że za szybki tam jest przepływ i Mikus połowe napoju wylewa na siebie, po prostu leci mu z buzi. A moze po prostunie ma jeszcze wprawy w piciu. A o dziwo, ze zwykłego kubeczka ja umiem lepiej go napoić. i najlepsze życzenia dla Piotrusia! Bo zapomniałam.... I dla reszty dzieciaczków również! Kejranko wcale Ci sie nie dziwię, że tak dookola ten zlew obchodzisz może dzięki temu masz więcej czasu dla siebie Wiecie za czym zaczynam tęsknić już powoli? Za spokojnym przeczytaniem ksiazki, obejrzeniem filmu, bo cały czas kiedy nie zajmuje sie Mikołajem, wykorzystuje na sprzatanie domu, ale mój R zbyt leniwy jest i to mi nie pomaga znaleźć czas dla siebie. Jak zaczne czytać, to Mikuś zaraz i tak sie budzi
  3. martitaolivia

    Sierpień 2009

    ania_83Alisss przykra sprawa, ale cóż można poradzić, ludzi którzy oszukują i z nikim się nie liczą jest bardzo dużo, możemy tylko uważać i nie ufać ludziom za bardzo, choć trochę głupi taki światMartitaOliwia dzięki za życzenia jak Twój Mikołajek? dzięki, Mikuś miewa sie dobrze, mam wrażenie, że mam najbardziej pogodne dziecko na świecie, nie wiem tylko po kim
  4. Anulka na ja właśnie 1 wrzesnia ide do ortopedy z Miołajem na Ursynów na godz 12.30, dam znac na priva to sie jakos umowimy. Gorzej, że o tej porze moj brzdac smacznie spi zazwyczaj, a ja tu go bede prowadzac po lekarzach. Italy mój niuniek, jak Twoja niunie drze sie, jak sobie cos upatrzy, jak mu to zabiore, cóż dzieci maja talent domagać sie z całych sił tego, czego pragną Kejranko wytrwałosci w cwiczeniach!
  5. Marmi kombinezon ładny, moze i my obczaimy, tylko do sklepu mamy daleko. A zastawy hmmm, piękne, ale ja takich nie kupuję, ani nie dostałam nigdy, u nas wszystko sie tłucze, bo ja i mój R mamy 2 lewe ręce, wiec mamy zwyczajne kubeczki za tanioche, Az cud, że kubek z dalmatynczykami z Paryża przetrwał u mnie tyle lat, ale bardzo go lubie, wiec uważam na stłuczenie. Wona Mikołaj niby zaczął sie przekręcać na plecki z brzucha, jak miał 2-3 msce, ale był czas, że zapominał i mam wrażenie, ze to przypadkowe było, podobnie z przekręcaniem na brzuch, dopiero teraz przekreca sie na brzuch, bo chyba mu sie spodobaly pierwsze próby ze staniem na czworakach i przemieszczanie sie do tyłu,a siedzieć też bez podparcia jeszcze nie siedzi. Anulka przyszły tydzien, jak najbardziej, jakoś sie dogadamy :-) u nas odpada tylko wtorek i musze sprawdzic kiedy mamy jeszcze ortopede, w sumie to mamy tego lekarza na Ursynowie, wiec mozna by 2 w 1 obskoczyć
  6. martitaolivia

    Sierpień 2009

    hej kochane, wpadłam życzyć wszystkim roczniakom dużo słońca i radości na kolejny roczek zycia! Buziole!
  7. wona26marti chwała Ci za ten fragment Bo mnie jak odwiedza rodzina m ciągle mnie wypytuje czy już nauczylam Nadie samej zasypiać...a ja mówię,że nie bo mi serce pęka jak ona placze. Wtedy mi odpowiadają,że jak długo mam zamiar ją lulać wieczorami do snu a ja,że tak długo aż sama z tego wyrośnie Chyba go wydrukuje i dam Im do poczytaniaA ja nawet sobie pomyślałam dzisiaj głupia,że to ja doporowadziłam do tego,że mała jest tak przywiązna do mnie bo co zapłacze ja ją przytulam tule i całuje... Dzisiaj wyszłam na 1h z domku i...okazało się,że Nadia nic mnie nie szukała i trochę się pobawila z mężem a potem chciała mu zasnąć ale mąż jej nie pozwolił bo o 19 jest kąpana:) Marmi,Kejranko tak chce zrobić z opiekunką Tylko niania będzie przychodzić od pażdziernika a we wrześniu Nadia będzie na zmianę z tatą i babcią:) Pod koniec września umówię się z nianią aby z 3dni przed przyjściem na cały dzień trochę pobyła z małą. i słusznie niech poczytają
  8. Agnieszka ale masz juz pokaźny brzusio
  9. Hej, Marmi ja chyba na zimę kombinezonik kupię, tylko nie wiem, czy jedno, czy dwuczęściowy, polecam firmę Reima- droga jak cholera- my distaliśmy kombinezonik dla noworodka od dziadków- był super, oddychający, przez co dzieciątko sie nie zgrzało nigdy, a jednoczesnie nie marzło, chyba my sami jednak coś tanszego kupimy. Na jesien, mam od kolezanki kombinbezon polarkowy, a od dziadków kurteczke polarkowo swetrowa. Wczoraj byłam na zakupach i kupiłam troszke ciuszków na rozmiar 80 i 86, 2 pary rajstopków, bodziaki, spodenki w Smyku, ale fajnie, bo mieliśmy bon na zniżke 25%. Dziewczyny sliczne te Wasze dzieciaczki i jakie duże, oblukałam już na prywatnym watku. Ja dzis byłam z Mikusiem na basenie sama, dalismy rade, tylko musiałam poprosić kogoś, żeby mi Mikołajka na chwilkę potrzymał, bym mogła fotelik do wózka zainstalowac. Szkoda tylko, że sama popływać nie mogłąm. Zapisalismy sie też od wrzesniana zajecia dla niemowolat na basenie. Lamponinko super to Twoje puzzle, znalazłam takie na allegro i mam zamiar kupić Mikołajowi. Swietnie sie chyba sprawdzi do przemieszczania sie po podłodze! A oto obiecany fragment z czasopisma: Nosząc na rękach dziecko, nie rozpieszczasz go, tylko stymulujesz do pracy układ nerwowy maluszka. Reguluje on napiecie mięśniowe, kt ore odpowiada za postawę ciałą. Kołysane dzieci szybciej uczą sie chodzić od rówieśników, a nawet pisać! Wg naukowców lepiej się ucz a, są niezwykle bystre i spostrzegawcze. Kołysanie pomaga dziecku wyciszyć się i uspokoic, noszenie w chuście zapewnia lekki masaż ( co pomaga na kolki), wpływa na rozwój fizyczny - dzięki bliskości mamy. Bujanie w kołysce ma wpływ na rozwój równowagi. Bujanie na huśtawce pomaga w szybszym rozwoju mowy, gdyz wymaga kordynacji ruchowej, słuchowej i wzrokowej ( ....) Także chwała mamom za bujanie dzieci, noszenie w chustach, układanie w leżaczkach bujaczkach i do snu w kołyskach.
  10. hejjjjjjjjjjjjjjj wczoraj wrócilismy, ale ciezko było Was nadrobic, tyle nastukałyscie.. Doszłam do 18 sierpnia, reszta na jutro... Margaretko, J.anna, Angela gratuluje zębolków Marmi- gratuluje rocznicy i jeszcze raz dodam, ze lubie czytac Twoje posty Anulka- a w jakiej knAJPIE BYŁAŚ? Ponawiam zaproszenie na spotkanie, tylko niech upały przejda, to pewnie lada dzien. Monica ale masz już duża córcie, juz nie tylko siedzi, ale prawie stoi, pieknie! Wona witaj na naszym wątku, widzę, że sporo tutaj piszesz Mikołaj cały wyjazd dzielnie zniósł, piesze wedrówki u podnózy gór mu sie podobały, a wyzej to z takim maluchem nie za bardzo jeszcze dało się pójść, wedrowalismy z wózkiem, albo z nosidełkiem, w którym mały usypiał wtulony w mamusie Z nowosci, to Mikusiowi ida 4 zabki na górze naraz! Dzielnie to znosi, czasem zakwęka jak sobie dziasełko urazi jakas zabawką. Jeszcze do konca sam nie siedzi, za to podnosi pupe i opiera sie na raczkach i kolankach, jak do raczkowania i pełza do tyłu. Co do jedzonka, to przyjęła sie marchewkA, byłam zdumiona, bo Bio marchew Hippa wywoływała krostki, a Bobovity marchewka z dodatkiem ryżu sie przyjęła. Teraz daję Mikołajowi zupkę ze słoiczka z marchwia, kalafiorem, groszkiem i olejem rzepakowym, a póznym popłudniem albo jabłka, albo kaszkę ryzowa na moim mleczku z dodatkiem musu z jabłek albo gruszek. Niedługo może morele podam i mięsko. Co do kołysania, czytałam ostatnio fajny artykuł o dobrodziejstwach lulania, o tym, jak bardzo ono wspomaga rozwój maluszka, może jak znajde dłuższa chwilkę, to Wam coś niecoś napiszę...
  11. Dzieki dziewczyny, wpadłam się pożegnać, bo musze dokonczyc pakowanie... Magdusia wszystkiego najlepszego dla Bartusia!
  12. Dzieki dziewczyny, wpadłam się pożegnać, bo musze dokonczyc pakowanie... Magdusia wszystkiego najlepszego dla Bartusia!
  13. Esterko jak najwiecej miłosći Wam życzę Lamponinko Gabi rzeczywiscie filigranowa jest, pamiętam czas, że ważyła więcej od Mikołaja, ale teraz chłop ją przegonił o prawie kilogram Marmi, Zośka witajcie po urlopach Marmi, jak tam urlop sie udał we Francji? Ja tez najpierw daje cyca, a potem jedzonko, a potem znów cyca. Niestety, marchewki chyba Mikołaj nie toleruje, juz zrobilismy druga próbe w odstepie 2-tygodni i znów wyskoczyły krostki, jeszcze dynie mu dam, ale ostatnio mu nie smakowała ... Nie wiem z czego ja te zupki bede robiła, a dania ze słoiczków w wiekszosci sa z marchwia... Daje na razie jabłuszko i kleik ryzowy na moim mleczku z dodatkiem jabłuszka. . Niezaleznie od nowego jedzonka, cyc jest w dzien co 2h. Anulka to chyba rzeczywiscie moze byc komar Jutro wyjezdzamy w góry na niecałe 2 tyg, tym razem pociagiem.
  14. No, właśnie dla takiego maluszka najważniejsze jest przytulanie i bycie, jak najdłużej blisko mamy, wiec nie ma sensu mu tego odbierać. I dobrze, że jest do tego przyzwyczajone, J. anna, gorzej jak sie przyzwyczai, że tego nie ma, albo jak ma za mało, wtedy juz nawet nie płacze o to przytulenie tylko godzi sie ze swoim losem... Dzieci sie różnią siłą okazywania własnych potrzeb, akurat mój Mikołaj tak ma, że jak coś mu nie lezy to bardzo daje temu wyraz. My rodzice możemy wsłuchac sie w te sygnały- czasem sa one tylko subtelne, a niekoniecznie od razu płacz, albo je zignorować aż dziecko przestanie sygnały wysyłać. Kejranko moim zdaniem, to nie jest zwykły nawyk, to jest nawyk wynikający z potrzeby dziecka, a nie naszej! Choć pewnie niektóre mamy lubią to robić. Przecież niemowlę kołysane było już w łonie matki i wtedy spało i z tej przyczyny kołysanie juz po narodzinach je uspokaja.... Chodzi o zapewnienie pewnej ciągłości i tym samym zapewnienie poczucia bezpieczeństwa. To nawyk z zycia płodowego... Jak nie bujałaś po urodzeniu, to sie od tego odzwyczaiło, a nie znaczy to, że nie potrzebowało, choc sa dzieci, które nie lubią. być kołysane. A Hania pewnie też jak większość dzieci zasypiała, jak była wożona w wózku. To przeciez też było bujanie. Ja co prawda, nie bujam na rękach, robiłam to zaledwie kilka razy, ale czuje, że Mikołajowi chodzi przede wszystkim bliskość z mama. Już w szpitalu mieliśmy taką noc, że jak po karmieniu odłożyłam maluszka do jego plastikowego, nieruchomego łózęczka, gdzie nie ma śladu mamy, to sie rozbudzał i płakał i chciał cyca, ale tak naprawde chciał cyca, by być blisko mnie, bo pomlaskał i zasnął, a jak go nie odłozyłam, to nie było płaczu i spał spokojnie. Podobnie miała kolezanka na łózku obok... Trudno mówić tu o jakimś przywyczajeniu... chyba, że przyzwyczajeniu do bliskośći z mama, co jest naturalne i wynika z potrzeby dziecka przeciez nasze dzieci były w nas przez 9 mscy! Mikołaj od urodzenia spi w swoim łóżeczku, ale jak potrzebował być blisko, zabierałam go do siebie. Teraz po karmienu nad ranem zawsze zabieram go do nas i jest radosny, jak budzi się obok mnie i tak smiesznie mnie dotyka po buzi swoimi łapkami, bym tez nie spała, tylko sie nim zajeła
  15. j.anna to nie mój wpis.... i chyba nikt tu nie pisał, ze jestes zła matka.... A podejsciem do wychowania mozemy sie róznic i dyskutować. Ja bym chciała, by Mikołaj sam zasypiał,miałabym spokój, ale dopiero wtedy kiedy do tego sam dojrzeje, wiec uznaje, ze teraz potrzebuje bardziej bliskosci ze mna i nie chce by czuł sie samotny. Takie małe dziecko nie ma jeszcze w umysle reprezentacji stałosci obiektu i czuje to tak, ze jak mamy nie ma, to ono nie wie, ze ona wróci tylko, ze ona nie istnieje.... Sen sam w sobie jest dla dziecka rozstaniem, dlatego woli zasypiac majac u boku mame.
  16. Anusia najlepszego dla córci! Lamponinko bardzo podoba mi sie Twoje podejscie do Gabi, myslimy bardzo podobnie.a mój Mikuś podobnie, jak Twoja Gabi śpi najlepiej, jak jestem obok, a jak jest sam to zdarza mu sie przebudzać, czasami tylko otwiera oczka i sprawdza, czy jestem w poblizu, jak mnie widzi, zasypia znowu, czasem wystarczy, że podejdę i pogłaskam go po główce a czasem cycuś jest niezbędny I też daleko mi do podejścia J. anny... Tylko troszke boje sie, co bedzie, jak wróce do pracy, na szczeście na poczatek tylko 1x w tygodniu na kilka godzin, a potem 2x, stopniowo bede wydłużac, ale i tak sie boje, jak Mikołaj bedzie beze mnie zasypiać... A tak poza tym, to jakoś ostatnio dziwnie sie zachowuje, mniej ciagnie cyca, najpierw chce, potem go wszystko rozprasza, potem znowu jęczy, że zbarałam, drugi dzien nie chce spac po południu i wydaje dość osobliwe okrzyki
  17. J.anna problem z kapaniem sie pewnie skonczy, jak Arturek usiądzie, wtedy i w za małej wanience można kąpać. My mamy małą i Mikołaj sie w niej nie mieści za bardzo, tyle, że ja mam nadzieję, że on szybko usiądzie i problem się skonczy, mała nam sie przynajmniej miesci w łazience...
  18. Amirian jeszcze raz gratuluje i widze, ze jestes na lutówkach, czyli tak jak i my, tyle, ze rok wczesniej
  19. mag349annulkaami nikt o zadnej witamince nie mowil... jedyne co podaje to D3... ciemiaczko zawsze sprawdzane przez pediatre, nie mowila zeby cos bylo nie tak, wydaje mi sie ze ostatnio jak bylam na wizycie mowila ze 2 na 2.No D3 właśnie, tylko my podajemy vigantol. Mały miał wcześniej mierzone i chyba nawet w książeczce ma wpisane 1cm na 1 cm, a teraz jakies większe się to zrobiło! my tez dajemy, jak jest pochmurno, a tak to 1x w tygodniu, Mikołaj ma małe ciemiączko. Od nadmiaru wit d ciemiaczko moze szybciej zarastac i sie zmniejszać. Może u Emlika jest większe, bo główka szybciej rośnie, ale nie wiem...
  20. annulkaaMartita bardzo chetnie!:) ja jestem z Ursynowa, a Ty? Z Mokotowa, więc niedaleko W takim razie możemy coś wykombinować, juz po naszym powrocie z gór, jedziemy w poniedziałek i wracamy po niecałych 2-ch tygodniach, wiec jakoś pod koniec sierpnia dało by radę, co Ty na to?
  21. Ula - gratuluje Kacperkowi ząbka! Margaretko, oby i synkowi i Tobie zęby nie dokuczały kejranko masakra z tym pakowaniem, a o osie nie wspomnę nawet, aż ciarki przechodzą, ale dobrze, że nic Ci sie nie stało U nas zazwyczaj przed zasypianiem musi być cyc w buzi, a inaczej jest awantura, co do jedzonka, to w ciagu dnia Mikuś juz nie dopija mleczka, tak jak kiedys, moze to przez te upały, wczoraj dałam mu pare łyżeczek soczku jabłkowego z woda do spróbowania z niekapka i załapał brzdąc od razu, nachlał sie i beknął jak stary chłop Anulka w jakiej dzielnicy mieszkasz? Może kiedyś umówimy sie na kawę? Miłego dnia dziewuszki!
  22. J anna no właśnie ta cholerna marchewka może alergizować. A u Ciebie wydaje sie oczywiste, że to od marchewki to uczulenie. U Mikusia też była wysypka po marchewce, ale bedziemy próbowali jeszcze raz po odczekaniu 2-ch tygodni. Gorzej, że słoiczkowe dania w wiekszości sa z marchwią, a ja sama gotowac moge zaczać dopiero pod koniec sierpnia, bo za tydzien jedziemy w góry i nie bede miała jak.Nic, będziemy tłuc brokuły na okragło, az mały od nich zzielenieje
  23. magduskahej,hej!!:] u nas ok,żyjemy dzieciaki zdrowe,chodzimy na spacerki,ja kompletuję strój bo 21 sierpnia mamy wesele,latam po mieście i szukam co mi potrzebne.Sukienkę i buty kupiłam na allegro,dziś dokupiłam biżuterię i już w sumie mam wszystko:] Bartuś coraz większy,pcha się do siadania mały siłacz Skórę ma piękną,żadnej wysypki,buzkę tak samo,tylko koło szyjki ma czerwone,poci się bo gorąco,jeszcze pcha łapki i się drapie:// Rączki w buzi non-stop,pod palcami czuc ząbka,niedługo się coś pokaże Nadal rozszerzamy dietę,zaliczyliśmy już marchewkę i brokuła,przyjęło się-bez wysypki,dziś kupiłam mu jabłuszka w słoiczku.Zastanawiam się czy mogę mu kupic słoiczek dwuskładnikowy?Bo mało jest tych które mają tylko jedno warzywko,w sklepie znalazłam tylko właśnie brokuła i marchewkę?...To już przerobiliśmy,pozostałe obiadki są dwu i więcej składnikowe:/ Tylko,jak go coś uczuli,to nie będę wiedziała,co?..:/ Jak uważacie??... Czy mogę mu podac jakiś obiadek dwuskładnikowy po 4 lub po 5 m-cu???Będę wdzięczna za info:]]]]] Muszę uciekac,Bartuś się budzi,postaram się do Was jeszcze zajrzec,papa Możesz ugotować i podać samego ziemniaczka, a potem danie ze słoiczka z ziemniakami np dynia z ziemniakiem, szpinak z ziemniakiem, marchewka z jabłkiem, ale co do szpinaku byłabym ostrożna, bo choc jest w słoiczku po 4 mscu, to sa opinie, że podaje sie go później. Jednoskładnikowych sloiczków jest więcej z owocami, ale choć większość niby po 4 mscu jest, to z wieloma owocami chyba tez lepiej troche poczekać.
  24. Anulka - ja tez uwazam, ze nie nalezy doprowadzac, by dziecko sie samo wypłakiwało, bo wtedy nauczy sie, ze jego potrzeby nie sa wazne! Niemowlaków nie mozna rozpiescic, tutaj w ogóle nie ma takiej kategorii!
  25. annulkaaHej Lutoweczki! my juz po chrzicnach, wszystko sie pieknie udalo, Piotrus bardzo gr4zeczniutki na chrzcie i potem tez, impreza byla u tesciow. wrzuce pare zdjec na prywatny watek zaraz:)Lamponinko, dziekuje za wszystkie linki, cytaty i wypowiedzi odnosnie rozszerzania diety maluszka. szcerze mowiac ja sie bardzo ociagalam z dawaniem Piotrusiowi nowych rzeczy, ale poszlismy do pedniatry jak mial 5 miesiecy i 5 dni i ona mnie zrugala ze ja juz powinnam miesiac temu mu zaczac podawac!! ( nie wiem o co jej chodz, Piotrus ladnie przybiera na wadze, a wszeeedzie gdzie czytalam i tak jak pisalyscie, dzieciom karmionym piersia podaje sie nowe rzeczy po 5 lub 6 miesiacu!) i ze mam gluten wprowadzic. powiem sczerze ze bardziej ufam temu co tu pisza doswiadczone mamy i nie podaje glutenu. za to juz od dwoch dni sprobowalismy 'pierwsza marchewke, zadnych efektow negatywnych wiec jest ok:) ta pediatra kazala wprowadzic raz dzieinnie zupke i 1 dziennie kaszke ryzowa. tylko teraz pytanie jaka kaszke ryzowa? mozecie pomoc bo kompletnie sie na tym nie znam? sa takie ze sa z mlekiem modyfikowanym i rozrabia sie na wodzie, albo takie bez mleka do rozrabiania na mleku, a moze takie w ogole bez mleka rozrabiane na wodzie???:) a, i czym sie rozni kaszka ryzowa od kleiku ryzowego? :):)i co lepiej podac? Kejranko, Tobie tez dziekuje za cenne informacje;) Mag, jak tam chrzest?:) tak opisujecie swoje dzieciaczki i mi tez sie wydaje ze Piotrus ma ten skok rozwojowy o ktorym pisala Lamponinka, czesto sie w nocy budzi i troszke bardzie marudny biedaczek. dobrej nocy mamusie Anulka kleik jest bardziej lekkostrawny od kaszki ryżowej, na początek możesz podać bezmleczny kleik ryżowy lub kaszkę ryżową i zrobić na odciągnietym mleczku, wtedy jest mniejsze ryzyko alergii- ja tak zamierzam zrobić, tym bardziej, że mój Mikołajek, jak pisałam po niektórych nowościach dostał wysypki. Kaszka może powodowac zaparcia, kleik na poczatek jest bezpieczniejszy i najlepiej wybierac kaszki bez cukru, można dodać troche musu jabłkowego, żeby miała lepszy smak
×
×
  • Dodaj nową pozycję...