Skocz do zawartości
Forum

Mari

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Mari

  1. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26 a powiedz mi jeszcze czy tobie też zostaje taki wielki ogon z tyłu przy wiązaniu KOALA??? bo mi tak i strasznie to mnie wkurza, bo brakuje mi chusty, żeby z przodu zawiązać jej nadmiar :/ a jaki masz rozmiar? ja wiążę kieszonką, bo w mojej instrukcji jest napisane, że koala jest dla dzieci trzymających główkę, ale jest tak jak mówisz, z tylu jak na dwa supły zawiążę to zostaję trochę, ale mnei to nie wkurza, z przodu znowu, żeby to zawiązac to mi nie starcza.. Zapakowałam dzisiaj płaczącego Julka i pojechałam do Tesco, tzn w wózku pojechałam... ja na nogach. Oczywiście rozpłakał mi się w sklepie, skończyło się na tym, że jego trzymalam na jednej ręce, drugą prowadziłam wózek... kasując produkty mały znów płakał, pan iz obsługi mi go bawiła... no i potem znów na ręce i tak aż zasnął... w połowie drogi znowu płacz i znów to samo... Dziewczyny, ja powiem coś co może się niektórym z Was nie spodobać, ale dla mnie poród i macierzyństwo to żaden cud i żadna przyjemność. Nie wyczekiwałam może tego dziecka jak niektóre z Was, nie zastanawialam się czy chcę, czy nie chcę, tylko bylo to naturalne, ze wychodzę za mąż, mam dziecko. Z porodu żadnych uniesień nie pamietam, w ogóle niewiele z niego pamiętam, a macierzyństwo do tej pory nie jest czymśczym można by się zachwycac, bo daję z siebie 1000% a nie dostaję na razie nic, tylko płacz dziecka, a ja nie wiem już co na to mam poradzić... Każdy spacer to dla mnei stres, boję się nocy, boję się dnia.... do tego dzisiaj dostałam maile, że nastąpiła pomyłka i tłumaczenie 25 stron, które mi zlecono wcale nie jest do 10.08 tylko do 23.07... Zamieniam się w zombi i przyzwyczajam się do czarnej kawy... Wszystko jest nie tak ;(
  2. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26 dziewczyny, które chustujecie - jak wam się udaje?????????? mnie to jakoś krzywo zawsze wyjdzie to wiązanie :( dzisiaj nawet nawet było, ale maly w chuście zaraz siku zrobił i musiałam go uwolnić, a tak mi się marzy spacer z psami, a na prawdę nie mam kiedy, mały wczoraj spał w dzień tylko od 14 do 17 :/ Próbuj :) mi też idealnie nie wychodzi, ale z kazdym razem jest coraz lepiej :) Czasem bywa krzywo ;) i to co Ty tez przeżyłam, ja się namotałam z chustą, Julek wsadzony, a tu słyszę - kupa! ;D Ja mam problem tylko taki, ze mam wrażenie, że mimo że mocno zawiązuje te supły to ona mi się poluzowuje... albo słabo ściągam? może tak być?
  3. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Wy tu się cieszycie, że Wasze dzieci 8 godzin przesypiają, a ja że mój Julek 4 :] I mnie powinien ktoś tak porządnie pacnąć, bo ja zamiast spać, szczęśliwa, że w nocy tak "długo" śpi to od 0.30 do 1.30 co chwilę sprawdzałam, czy on oddycha - coś sobie ubzdurałam i nie mogłam się uspokoić... Wszystko przez to, że się boję tej śmierci łóżeczkowej i pewnie gdyby nie to, że naszą koleżankę to spotkało, to my byśmy tak nie panikowali, a tak wiem, ze ona naprawdę się zdarza... Julek zasypia sobie wieczorem 1,5 godziny - i przysiegam, co najmniej godzine z tego to aktywne ssanie! I po takim ssaniu śpi te 4 godziny. Usypianie i karmienie w nocy ok od 1.30 do 2.30 (niemal jak z zegarkiem w ręku...) i kupka była spokojnie :) Za to 4.30 :( JAk zwykle i kropelki cudu nie zdziałały jeszcze... znów płacz z przerwami na prutanie... ale kupy brak. I tak się męczyliśmy od tej 4.30 ćwicząc, masując i przysypiając (i ja i on) na kilka, kilkanaście minut, aż do 7.30. Potem karmienie i wreszcie zasnęliśmy po 8. Nie wiem czemu, ale lubię sobie z nim w łóżku tak dosypiać rano :) Wiecie dziewczyny, ja jestem zdezorientowana. Czy to są kolki? Czytając ich definicję gdziekolwiek to nijak nie jest to kolka. Mam Encyklopedie Zdrowia Dziecka, tam jest najpierw opisane jak sie dzieci bez kolki zachowuję - płaczą czasem przed zrobieniem kupki - a potem dzieci z kolką. Kolka to nie jest płacz przed zrobieniem kupki, a Julek tak właśnie ma, przed kupką i przed prutkami ;P Za to to płacz o 4.30 jest regularny, jak to w kolce bywa... Z drugiej strony kolkowe dzieci trudno uspokoić i podobno nie chcą nawet piersi, a małego jest mi łatwo uspokoić... Na rączki, masowaniem lub piersią. mamalina i ropuszka zazdrościcie karmienia piersią, a ja Wam zazdroszczę tak śpiących dzieci... i ja naprawdę nie widzę żadnych plusów, poza plusami zdrowotnymi dla dziecka. Brodawki dalej mnie bolą, a raczej są strasznie tkliwe, mąż może pomarzyć o dotknięciu, w ogóle najchętniej chodziłabym nago, żeby nic ich nie dotykało. Cieknie ze mnie po godzinie od karmienia :/ Chwila nieuwagi i już mam poplamione ciuchy, podłogę, czy pościel (bronie się przed spaniem w staniku i wkładkach, bo trzeba też te piersi wietrzyć). Do tego możecie wyjść na dłużej z domu komuś zlecając karmienie. No i czy karmienie z butelki też trwa 1,5 godziny? Mam szczerze dość karmienia piersią, a jednak boję się wprowadzić mieszankę choc sporadycznie... ironie, prawda?
  4. Tak, ja stosuje od urodzenia za poleceniem aptekarki i poloznej, generalnie chyba na każdym emuliencie masz napisane, ze od 1ego miesiaca
  5. JA przed ciążą ważyłam 51-52 (wolę tę drugą opcję ;P), w dzień porodu nie wiem ile ważyłam, bo miałam wizytę u lekarza na za dwa dni, ale na 1,5 tygodnia przed porodem miałam 59, ale tak logicznie myśląc musiało być co najmniej 60, bo dziecko ważyło 3 kg, a po wyjściu ze szpitala ważyłam 55 kg. Macica mi się szybko obkurczała i w dwa tygodnie po porodzie wchodziłam we wszystko już, teraz mam nawet niestety wrazenie, że wchodzę w to bardziej... waga nieznacznie leci dalej i miesiąc po urodzeniu dzieciaczka jest 54. Karmię piersią i jem strasznie dużo, mam wrażenie, że cały czas jestem głodna... :/
  6. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    no właśnie też jestem ciekawa, bo ja napiłam się tej kawy i zaraz małego karmiłam, dużo nie wypiłam tego mleka w kawie na szczęście, więc płacz już przeszedł i teraz spokojnie śpi... hej... to by miało sens... bo przecież na kolację mąż mi zrobił tosty z serem... ale muszę jeszcze poobserwować, bo w ostatnich dniach i zwykłe mleko piłam, więc najpierw odstawię samo mleko, potem przetwory. zaza swoją drogą to ja jestem ciekawe ile tak naprawdę tego mleka jest w takim serku ;) dzisiaj sprawdzałam w kaszce waniliowej z Lidla (zero chemii, trzy składniki na krzyż ;P), tam tylko śmietanka... bez mleka samego jestem w stanie życ, bez przetworow nie, a bez lodów to już w ogóle nie ;) przy okazji... kolejna rzecz po tatusiu - wrażliwość na mleko - kurde no! nie może by coś po mamusi?
  7. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    hehe ;) madzia to jakaś zupa, ale mój mąż nie potrafi mi wyjaśnić jaka to jest, ale też dopiero od niego usłyszałam taką nazwę ;) zaza tak też wlasnie robię, zaczęłam od 15, ale zmniejszyłam do 10, nocka była przespana, nad ranem o 5 jak zwykle i teraz znów... :( podejrzewam mleko czystej postaci, bo wypiłam pół kubka kawy zbożowej z mlekiem... i mały niedługo po niej zaczął mieć problemy... zobaczymy.
  8. Idę spać, jak tylko moje dziecko zaśnie... jak w ciągu dnia muszę się zdrzemnąć to tylko piszę do męża, że dzisiaj nie daję rady, żeby wykombinował obiad i zasypiam razem z dzieckiem olewając inne obowiązki, bo wypoczęta mama jest najbardziej potrzebna.
  9. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamamajki tego sab simplex daje się 15 kropli i to wychodzi mniej więcej tyle co innych lekarstw tego typu ok 0,5 ml I zaza ja mam jeszcze jedno pytanie, możesz wiesz. Należy je dawać przed każdym posiłkiem, a co jeśli Julek je sobie, potem go biorę do odbicia, jest np. kupka, przebieranie, wszystko zajmuje 15 minut i znów chce cyca, dać mu znowu te 15 kropli? Wiecie jaki mały sobie sposob pokazywania mi, że jest głodny obrał? Jak go kładę na ramieniu to tak długo się wierci, że aż spełznie na poziom piersi i ją dopada przez bluzkę ;) Nie da się pomylić ;)
  10. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ehhhh... przechwaliłam :( no ale byliśmy pierwszy raz gdzieś poza domem z wizytą i może i to miało wpływ? w ogóle nie chciał spać u mojej siostry, mimo że cisza i spokój, bo to wieś... Dostałam od jej sąsiadki ten Sab-simplex, mają mi kupić zapas, bo mi lekarka zalecała Bobotic, ale nie mogłam nigdzie u mnie znaleźć, a Sab-simplex ma podobne stężenie Simeticonu. My mamy znów to szczęście, że dużo osób tutaj mieszka, a pracuje w Niemczech (lub tymi Niemcami jest ;P), więc też mamy źródło. mamamajki dziękuję za odpowiedź odnośnie tego przychowywania mleka. Ja czytałam, że mleka z dwóch odciągnieć nie należy mieszać, ponieważ mleko matki jest inne o każdej porze dnia, czy nawet każdego dnia jest inne, ale czy pomieszanie ich ma jakiś negatywny wpływ? Nie wydaje mi się... Katarzyna ja codziennie (poza tym dniami, kiedy potrzebuje wyjść do jakiegoś urzędu i przychodzi moja mama) jestem od rana do 18 sama, czasem nawet do późniejszej pory... i szczerze to wolę tak. Kij z tym, że chodzę nie ubrana do 11. bo mały marudzi, przynajmniej mogę go zostawić, jak muszę coś zrobić i jak płacze to nikt nie krzyczy, że nie mam serca... Nie wiem jak Wasi mężczyźni, ale z mojego to kawał faceta i jak tylko przychodzi to wprowadza zamęt i jest strasznie głośny... nie potrafi się przestawić, że jest małe dziecko i do niego trzeba delikatnie i powoli. Ile razy mały już wrzeszczał, bo się przestraszył, bo mąż go za szybko wziął znienacka lub sobie niespodziewanie głośno chrząknął nad maluszkiem, nie mówiąc o tonie jego głosu... Nie zrozumcie mnie źle, ale cieszę się, jak piszecie, że Wasze dzieci niespokojne, się pręża itd... to znaczy, że mój nie odbiega od normy i że z nim jednak wszystko w porządku, że większość dzieci takich jest. luigi Julek mój też niewiele śpi w dzień, rano dosypia jakie 40 minut może godzinę, mam czas na śniadanie, potem na spacerze ze dwie godziny, a potem około 17 do maksymalnie 20. I tyle. luigi pamiętam te piękne czasy, gdy i Julek tylko kopał nóżkami i się trochę prężył przed zrobieniem kupki... a potem nagle zaczął się płacz przed tym :( Niech ten Sab-simplex pomoże :( nie lubię nie móc pomóc :(
  11. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ja czytałam w którymś poradniku, że nie można.
  12. Nie wiem co znaczy "robić karpia", jeśli chodzi o robienie takiego dzióbka, to mój Juliuszek tak robi, jak ma ruchy jelit na przykład ;)
  13. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    zaza26 kaska w sumie to właśnie ja też nie jestem pewna jak przechowywać mleko, więc mam nadzieję, że dziewczyny nas oświecą bo niby kilka godz poza lodówką, ale ile to jest kilka to nie wyczytałam już w lodówce 24h (?) a ponoć mrozić się nie powinno w warunkach domowych, a przecież większość mrozi i jest OK ... O to samo chciałam zapytać od kilku dni. Najbardziej mnie interesuje w czym to mrozić, bo jak pisałaś mamomajki to przy Majce trochę namroziłaś i nie wyobrażam sobie, że mialaś tyle butelek... A mój mąż na odwrót. Jest w pelni uswiadomiony o zaletach karmienia piersią, nie wiem skąd, ale od dawna słucham o tym czemu to jest dobre dla dziecka i dla mamy, jak coś przebakiwałam o modyfikowanym mleku to mi się zgarniało ;P Do momentu pierwszych dni karmienia, kiedy miałam poranione brodawki i widział jak cierpię ;) wtedy powiedział "jak będziesz chciała to damy mieszankę" ;) kochany ;) ale wtedy ja się nie poddałam :) i na szczęście mnie w tym karmieniu całym wspiera. Najsłodszy jest w nocy, kiedy ja pół godziny już siedzę i karmię on się przebudza i chce bardzo się jakos mi pokazać, że jest ze mną i gada mi bzdury przez sen, usilnie próbując udowodnić, że czuwa ze mną ;) to są najlepsze nasze rozmowy ;) Np. o kanapkach, że mogłam poprosić go o wiecej ;D (od czapy z tym wyskoczył ;D jakie kanapki? ;D)
  14. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    wiktorio3 bo teściowa starała się mi "pomóc" słowami, ze dziecko tak nie powinno płakać, ze pewnie usikana, okazało sie że nie, to pewnie głodna, ale cyca załapać nie chciała, więc wg mnie też to nie było przyczyną płaczu, na co moja teściowa: ona na pewno jest głodna, czym ty ją chcesz karmić, jak tam nic nie masz a mój mąż na to: nie męcz dziecka daj jej butelkę Własnie dlatego wolą być sama z Julkiem, bo towarzystwo mam tak się kończy. Biedna wiktorio mam nadzieję, ze ich uwagi puszczałaś mimo uszu :( bo stresu przy karmieniu piersią to akurat najmniej Ci potrzeba, nie wiedzą o tym? Przechodziłam podobną sytuację z teściową i mężem, ale na kilka dni po porodzie... wmawiali mi, że mam za mało pokarmu, że mały się nie najada, mimo że z moich piersi mleko tryskało... chodziło o to o co u Ciebie, ale wtedy jeszcze się nie nauczyłam rozróżniać. mamamajki i naidnn skoro mówicie, że drugie dzieci są takie aniołki to ja się może jednak kiedyś zdecyduję ;) a Wam gratuluję takich "egzemplarzy" ;) a może to po prostu Wasze doświadczenie sprawia, że są tacy spokojni? kaska dziękuję, że na mnie tak "nakrzyczałaś" ;) Wiem, że nie można się denerwować i podchodzę ze stoickim spokojem do małego, dopiero jak mąż przychodzi lub tutaj do Was piszę pozwalam sobie na nerwy... wiem, że nie mogę, że to tylko pogarsza sytuację, no i to nie Julka wina, że on przecież płacze, bo go coś boli, a nie mi na złość... no i pocieszam się, ze to kiedyś minie ;) ropuszka bardzo prawdopodobne, że malutki Twój ma trądzik, bo podobno chłopcy mają częściej. Jeśli nie jest to jakaś straszna postać trądziku to ja bym niczym nie smarowała - po co, mały sobie z tym poradzi, a to tylko Twoje hormony tak na niego działają. Julek też ma, dostał jakieś 1,5 tygodnia temu. Jest cały w kostkach z białym czubkiem, no typowe syfki ;P ale już mu powoli mija, bo wreszcie upał minęły, a to tak samo jak przy normalnym trądziku, go nasila. Co do Espumisanu, mojego Infacolu (facet mi to dał jako zamiennik espumisanu - ma takie samo stężenie), czy Boboticu (mocniejszy od pozostałych dwóch), to tak, działa na kupkę. Generalnie na wzdęcia, gazy i te problemy naszych dzieciaczków ze zrobieniem kupki. Tu masz linki do ulotki Infacolu: • Ulotka Infacol / Simeticonum - leki i suplementy diety, dawkowanie, skład, zastosowanie, opis - DOZ.pl I do Espumisanu: Espumisan dla dzieci - espumisan krople dla niemowląt - Espumisan lek na wzdęcia 30ml - Apteka internetowa - leki produkty kosmetyki Avene Galenic Lierac Roche-Posay Klorane A Derma a dziś w nocy był SUKCES! Wieczorem po pierwszej dawce leku Julek pierwszy raz od dawna po zjedzeniu był spokojny, nie wiercił się, nie prężył, tylko przytulił się do mnie. Chwilke tak posiedzieliśmy, odłożyłam go do łóżeczka i zasnął sam. W nocy było pięknie :) Nie płakal tylko jak dawniej kwękał, że jest głodny, szybkie karmienie i po 40 minutach znów spaliśmy :)!!! Koniec z 2-3 godzinnymi przeprawami w środku nocy! No i potem pobudka koło 5 i niestety oczy jak 5 złotych ;P ale wzięłam go do łóżka, poszłam spać, a on popatrzył chyba, że i my śpimy, bo zaraz oczka zamknął i też usnął :) spaliśmy do 8 Julcio jest taki jak na początku bez tych kolek, sam zasypia, długo sam ze sobą sobie poleży. Nie płacze! :) No ja jestem szczęśliwsza :)
  15. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    ana dziękuję za odpowiedź, aczkolwiek konsultowałam się dziś z położną i powiedziała, że te kropelki nie mogą zaszkodzić, bo to jest szczep bakterii, który jest dla nas naturalny. Przypuszczam, że to się zbiegło z czymś jeszcze, bo teraz usiadłam i przeanalizowałam co jadłam no i nagrzeszyłam... podejrzewam albo naleśniki z serem, albo paprykę czerwoną, której trochę w ciągu ostatnich 3 dni zjadłam, albo krewetki wczorajsze.
  16. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Julek dziś przełomowo kończy miesiąc. Po pierwsze był to chyba najgorszy dzień pod wzgledem płaczu... Tak mi go szkoda było, jak widziałam, że się męczy :( prutał strasznie, a wcześniej mu się to rzadko zdarzało :( Po drugie poszłam do apteki po Bobotic, który mi poleciła pediatra i położona, nie było, ale dali mi zamiennik - Infacol. I wiecie co? Tak to rozumiem, że dziecko może samo w łóżeczku zasnąć... Dałam mu przed jedzeniem dawkę i było to najspokojniejsze karmienie kiedykolwiek chyba... i najspokojniejszy wieczór (tfu tfu, bo się jeszcze nie skończył). Pierwszy raz od dawna nie wił się po jedzeniu i nie kręcił podkurczając nózek, nie skomlał, nie popłakiwał... położyłam go do łóżeczka i bez zająknięcia tam sobie leży i zasypia... juz od 20 minut! Po trzecie Julek odkrył dziś na dobre i świadomie chyba, że jego dłonie się otwierają! ;D i teraz tak cudownie mnie tymi rączkami obejmuje jedząc, a jak go trzymałam do dobicia, podglądam go, a on sobie taką otwartą rączką macha przed oczami i ją obserwuje ;) Uprzedze pytania co do Infacolu - jest od pierwszego miesiąca (załapałam isę rzutem na taśmę) i podejrzewam, że Bobotic też.
  17. a ja mam :) jeszcze nigdy nie byłam na Mazurach
  18. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    z tym zasypianiem przy tacie to nie tak do końca, bo tata go może uspać, jak on nie płacze dłuzej niż minutę, potem rozkłąda ręce twierdząc, że trzeba z nim na pogotowie, bo coś jest nie tak skoro tak płacze... Wczoraj wieczorem własnie go usypiał i wyszedł po 10 minutach chyba, z zapłakanym Julkiem (ale bez przesady, to jeszcze nie był ten najgorszy płacz;P) stwierdzając, ze on JUŻ tak długo płacze, że on nie wie co robic :] ja mu na to, że ja tak cały dzień spędziłam... Teraz wreszcie zasnął. Dzwoniłam do położnej zapytać, czy możliwe, że to ten Biogaia zaszkodził, ale nie, mówi, że on na pewno nie, bo to są same bakterie, które dostaje z moim mlekiem też. Po prostu coś się zbiegło równocześnie. Podejrzewam naleśniki mamy z serem... jadłam dwa dni pod rząd... moja mama nie potrafi dla mnie gotować :( Teraz mnie na gołąbki zaprasza... nikitaka myślę, że to przeciąganie jest spowodowane ruchami w jelitkach :)
  19. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    U mnie koszmar jakiś ;( płakac mi się chce, ze nie potrafię się zająć własnym dzieckiem, że go nie potrafie zrozumiec ;( nadinn usypianie godzinę? u mnie to wczoraj trwało znów 3 godziny... i w nocy kolejne dwie... oczywiście poszedł mój mąż i od razu mu się udało ;( Znowu mało co spałam... generalnie mam wrażenie, że każdy lepiej się potrafi zająć moim dzieckiem ode mnie ;(
  20. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    Alatra nie jestes sama, u mnie dzisiejszy dzien wygladal podobnie i maly prawie w ogole nie spal, a zaraz nam minie trzecia godzina usypiania. Zaczynam podejrzewać ten probiotyk o ten bol brzuszka. Zobaczmy jutro.
  21. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    No to skad wiadomo czy go dokarmiac butla i ile w tej butli ma byc? Dla mnie to jakas abstrakcja jak o tym rozmawiacie
  22. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    nie musi miec peselu... przynajmniej u nas nie wymagali... a kropelki kupiłam :) jakieś 39 zł za nie dałam. Ze mną chyba jest coś nie tak... skąd Wy wiecie, czy dzidzia jedząc z piersi nie dojada? i skąd wiecie, że jak pociągnie to juz nic nie poleci? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, czy Julek dojada czy nie, po prostu daję mu pierś i ssie ile chce i z góry zakładam, że ma tam wystarczając ilość mleka i że ono leci...
  23. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    nikitaka Julek wczoraj skończył 4 tygodnie, a kropelki mi polecono w poniedziałek i wtorek, wiec chyba mozemy je juz stosować. wiktorio my zalatwialismy becikowe i jak ktos mowil, akt urodzenia jest potrzebny i zaswiadczenie od lekarza i tyle. I dziecko musi byc zameldowane na terenie tej gminy... maly szczegol o ktorym nie wiedzielismy i becikowego przez to nie zalatwiliśmy zaza swietny filmik :)
  24. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    kaska mi na jelitka (ale wiem też że i na kolki pomaga) i położna, i pediatra ostatnio poleciły krople dla dzieci Biogaia. Właśnie czytałam opinie i są optymistyczne, cena widzę trochę mniej optymistyczna, ale jeśli ma pomóc Julkowi i nie będzie się tak męczył to każda cena warta... Co do spokojnego dziecka, to Julcio teraz leży obok mnie w bujaczku, rozgląda się zahipnetyzowanym wzrokiem, a ja sobie jem śniadanie i do Was spokojnie piszę :) pod tym względem jest super :) Nadinn Twoje metody dzisiaj w nocy zostały wypróbowane... i nie wiem jak Julek, ale ja się wyspałam, bo zasypiałam zanim on zasnał ;) ale bez smoka to przeszliśmy, ssie piąstki, bo kurcze ode mnie za nic smoka nie chce! Fakt, za pierwszym razem wstawałam co chwilkę go uspokoić i godzinę to trwało ,ale zasypiał sam :)
  25. Mari

    Mamusie czerwiec 2012 :)

    mamamajki pytam się u kawę, bo się martwiłaś o tę kofeinę :) co do mleka to przetwory są lepsze od czystego mleka, chyba mniej też uczulają? Wiem w każdym razie, że lepiej jeść przetwory, może dlatego lepiej reaguje na skondensowane. nadinni go tak głaszczesz po główce i on przestaje płakać? U mnie to nie działa ;( dlatego zapytałam... nie raz próbowałam... będę próbować dalej. niecierpliwa u Julcia też zauważyłam taką prawidłowość, jeden dzień przespany, kolejny prawie w ogóle, tylko nie wiem do jakich dzisiejszy zaliczyć i przez to nie wiem czego się jutro spodziewać. madzia co to jest owsianka krajanka? niezła z Ciebie gospodyni domowa kobietko :) co rusz nas tu czymś zaskakujesz i zazdroszczę pierwszego uśmiechu... położona powiedziała ża własnie tak jakoś się pojawiają... Ja dziś Juleczka musiałam zostawić z mamą na 3 (!!!) godziny. Przespał z tego 1,5 godziny, mama doskonale sobie poradziła, przygotowałam im wodę do picia, żeby mały w ten gorąc miał chociaż co pić i wypił wszystko :) wróciłam a on sobie ze smokiem zasypiał... Nawet nie wiecie jakie miałam wyrzuty sumienia, że na tak długo został i że tę wodę pił zamiast mojego mleka... to pewnie bzdurka i normalka... ale nie mogłam się go naprzytulać jak wróciłam. Co do płaczu to mimo, że to moje pierwsze dziecko to też nie lecę do niego na każde kwilenie, czy popłakiwanie... bo isę już nie raz przekonałam, że to fałszywy alarm. W nocy jeszcze czasem jak zapłacze to się zrywam na nogi, przekonana, że to już karmienie, zaglądam do łóżeczka, a ten śpi sobie w najlepsze... po prostu sen jakiś... Też jak coś muszę zrobić, a on zacznie płakać to nie ma przebacz, zrobić muszę... czasem się nie da inaczej. Pisałam Wam, że chcę dawać malemu sporadycznie mieszanke i już ją zakupiłam, ale... nie wiem czy się odważę... Jakoś się boję tego mleka modyfikowanego, już sama nazwa "modyfikowane" mnie odstrasza ;P i chyba sięskończy jednak na laktatorze. Nie wiem co lepsze, mieszanka lepsza dla moich piersi, bo sztucznie laktacji nie nakręcę, a podawanie odciągnietego mleka jak mnie nie ma jest lepsze dla Julka, gorsze dla mnie... Co do ćwiczeń to ja planuję od sierpnia raz w tygodniu fitness i raz basen. Boję się jeszcze robić cokolwiek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...