Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. wykonaj test ciążowy, to najlepsze, co możesz teraz zrobić i głowa do góry:)
  2. gratulacje dzidzi pod serduszkiem:):) ja uważam, że z pomocą przychodzi nam natura, hormony ciążowe i te po porodzie, zwłaszcza przy karmieniu piersią, tak działają, że matka jest bardzo skupiona na swoim dziecku, nastawiona głownie na dziecko, więc uczenie się nowych rzeczy jak przewijanie czy pielęgnacja przychodzi łatwo, podobnie jak rozpoznawanie potrzeb dziecka - trzeba być tylko uważnym i sporo czasu spędzać z dzieckiem, a ciąża, rodzenia i wychowanie to piękna przygoda, to piękna droga i czasem jest pod górkę, ale jak już widzisz takiego maluszka, to jak się rozwija, to wiesz, że nie zamieniłabyś tych chwil na nic innego!
  3. moja Ola w dzień jeśli zasypia, to właśnie przy bajkach, kładzie się na kanapie, zdejmuje kapcie, układa sobie poduszę, mówi, ze jest taka zmęczona i idzie spać - wcześniej zasypiała przez kołysanie na rękach, czasem też zasypia przy słuchaniu bajek lub piosenek w radyjku, moze nie jest to idealne rozwiązanie, ale z dwojga złego wolę włączyć jej te bajki, niż nosić na rękach...a czytanie bajek mamy w ciągu dnia i przed spaniem w nocy
  4. flaflusiowa86 Margeritka ja rodziłam dokładnie rok po Tobie:) 29 kwietnia 2012 i tak jak pisałam był upał. Faktycznie ta aura potrafi zaskoczyć. Jestem ciekawa jak będzie tym razem:) :):):) super:):):) zimy jeszcze nie ma, choć jest styczeń, więc może zima będzie w marcu i kwietniu?
  5. ~ZuzankaaBlach Zostałam tu skierowana z innego wątku. Szukam śpiworka do wózka i zainteresował mnie ten wełniany, o którym tu piszecie. Młode ma alergie na cały świat i boję się, czy nie będzie to uczulać? Widziałam u siebie w sklepie ten wełniany womaru, skłaniam się ku niemu, bo jest regulowany, a to duży plus. Ale poczytałabym jakieś opinie jeszcze, bo nie chcę tak w ciemno moja znajoma miała synka z alergią na sztuczne poszycie wózka i wyłożyła mu ten wózek bawełnianą poszewką i dzięki temu nie miał wysypki, a jak się u Twojego dziecka objawia alergia, jest bardziej wziewna czy pojawiają się krostki? jeśli pojawiają się krostki, to może trzeba śpiworek obszyć bawełną?
  6. moja wypije z butli tylko 20-30 ml, pije z kubeczka medela też, a możesz jeszcze spróbować nauczyć ją przez słomkę, są takie kubeczki z miękką sylikonową słomką - moja starsza córka piła tylko z tego
  7. JSmolarek Bettyy, jak też pamiętam dobrze te pierwsze pieluszki...jejciu, jak to zleciało ...już ponad 8 lat...teraz moja Lidzia i Darusia podpatrują, jak mama się maluje...w piątek w szkole Darusia zrobiła sobie makijaż flamastrami, by być piękniejszą....dobrze, że się zmyło.. moja prawie trzylatka lubi bawić się moją kosmetyczką, naśladuje mnie przy malowaniu ust lub oczu...
  8. Dziewczyny mężatki, mówi się, że każde małżeństwo ma kryzys po 5 lub 7 latach, myślicie, że to prawda? Zastanawiam się nad tym, choć w maju mam dopiero 4 rocznicę ślubu i póki co oznak kryzysu nie widzę u siebie, ale widzę to u znajomych, bo dwa zaprzyjaźnione małżeństwa rozleciały się....(jedno po 5 latach, drugie po 6)...
  9. jak ja bym chciała być w waszej sytuacji...oddam 5 kg!!! nie muszę ważyć 50, ale tak 55 kg było by dla mnie w sam raz...
  10. ja nosiłam, miałam wygodną elastyczną z dobrej firmy, najbardziej przydała mi się na wyjeździe wakacyjnym i w domu kilka razy, fajna sprawa, jednak przy dwójce małych dzieci (jak w moim przypadku) czasem było więcej zakładania i zdejmowania niż noszenia..poza tym dla mnie mitem jest, że jak nosi się dziecko w chuście, to można w domu pozmywać czy coś ugotować...jak masz dziecko przed sobą, to nawet nie widzisz, co zmywasz, a co dopiero jeśli chodzi o gotowanie...nie jestem zwolennikiem tego, żeby dziecko spało w chuście przez jakiś dłuższy czas - latem i ty się spocisz i dziecko....u nas to się sprawdziło do zasypiania i właśnie na wyjeździe, kiedy nie zawsze wózek można przperowadzic przez polną ścieżkę czy piach...w każdym razie dla mnie uczucie noszenia dziecka w chuście nie da się z niczym porównać i juz mi tego brakuje:)
  11. bardzo się męczyłam z tym w ciąży i niestety niektóre zapachy mi zostały, jak zapach ryb - przestałam je jeść, bo nie mogę ich przyrządzić, ponieważ zwyczajnie mi to śmierdzi...jak mężowi usmażę rybkę, to wietrzę całe mieszkanie...mojej mamie został zapach jakiegoś dezodorantu czy wody toaletowej....
  12. Słyszałyście o tym? Podobno ojcem jest kolega o rok starszy...ja nie dowierzam, ale tę informację podawały główne wydania różnych wiadomości w tv...myślicie, że to może być prowokacja, czy to jest prawda?
  13. pomysł naprawdę nietrafiony....nie wiem po co takie zamieszanie robić, teraz rzeczywiście cisza o tym
  14. Natka fora prywatne można normalnie tworzyć i zapraszać do nich różne osoby, jak to było wcześniej:) opcja ta znajduje się na stronie głównej forum "załóż forum prywatne"
  15. Natka moja Ola oddałaby wszytko, żeby pobawić się na śniegu
  16. mnie cieszy, że kupiłam sobie 3 bluzki na wyprzy:)
  17. wirtualnie mogę się sponiewierać:) ale w realu nie, bo nadal karmię.... poza tym można mi pogratulować, zeszłam poniżej 60 kg na wadze, a dokładnie 59.3, już to uczciłam grzankami i piwem bezalko (więc wszystko pewnie jest już w normie) hahahaha a tak poważnie to dopadł mnie kompleks...olądałam zdjęcia sprzed ciąży Oli i miałam na nich figurę...eh
  18. Ewamala Witam serdecznie ,jestem Ewa mama 3 dzieci już odchowanych a teraz czekamy na blizniaków.Mieszkamy w Lipnie woj-kujawsko pomorskie.Szukałam takiej strony forum dla mam bliznikaów i dopiero znalazłam i bardzo sie ciesze.Mam nadzieje ze sie czegoś dowiem bo bardzo sie boję wszędzie są wiadomości dla pojedynczych ciąż. witaj serdecznie gratuluję wszytskich dzieciaczków, życzę spokojnej ciąży, mam nadzieję, że na naszym forum znajdziesz informacje, jakich potrzebujesz!!!
  19. flaflusiowa86 Margeritka bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Już przestałam wierzyć w to, że jest ktokolwiek w takiej sytuacji jak ja:) Hmm... dobrze, że piszesz o tych niedogodnościach, bo ja właśnie tego podwójnego wózka chciałam uniknąć ze względu na to, że wydaje mi się ciężki i niefunkcjonalny (np. podczas jazdy autobusem MPK). Starszy Synek teraz coraz częściej na spacerach ucieka z wózka i idzie za rączkę, ale jednak jest przyzwyczajony, że jak się zmęczy to może tam odpocząć. Może mogłabym Cię prosić o jakiś konkretny model chusty i wózka, który się u Ciebie sprawdził? Ogromnie jestem ciekawa jak u Ciebie wogóle wyglądały początki przy dwójce Szkrabów z taką niewielką rozpiętością wiekową, ale to nie temat na ten wątek:( wózek kupiłam używany od znajomych, używany 7 lat temu, teraz na pewno są lepsze modele:):) mój jak się złoży, to zajmuje tyle miejsca co normalna spacerówka, ja wychodziłam nim tylko na spacery na plac zabaw i do kościoła czy lekarza, nie jezidziałam autobusem z dziećmi (nie mam takiej potrzeby, mieszkam w mieście, ale place zabaw mam na osiedlu, a do parku też na piechotkę), chuta elstyczna http://pl.lennylamb.com/chusty_elastyczne tej firmy kupowłam na allegro bo było jakoś taniej i bardzo polecam elastyczną, bo dostosowuje się do dziecka i wiążę się ją zanim włoży się dziecko, a nie z dzieckiem na rękach...łatwo się poprawia:) a co do dwóki dzieci, czasem jest ciężko, bo starsza nie chodzi do przedszkola, jest w domu ze mną i młodszą siostrą i wszelkie swoje potrzeby jeść, pić, sikać zgłasza, kiedy karmię Emilkę lub się nią zajmuję....takie dzieci bywają zazdrosne, trzeba to przetrwać:) początki były trudne, bo Ola wstawała ze mną w nocy do karmienia małej i nie dało się tak, żebym ja spała osobno z Emilką w innym pokoju, bo i tak się budziała i przychodziła...teraz jest lepiej, bo mają ze sobą lepszy kontak, choć wojna o zabawki zdarza się każdego dnia, ale mają swoje zabawy: Ola puszcza bańki Emilce, razem coś oglądają książeczkę czy coś, razem bawią się grającymi zabawkami, poza tym najgorzej jest rano, jak trzeba ogarnąć ubieranie, nocnikowanie, śniadankowanie obu, na spacery staram się brać kogoś do pomocy, bo mam taką możliwosć, ale często też wychodzę sama...łóżeczka mamy dwa w sypialni...ogólnie co do prac domowych, to robię wszytsko, jak Emilka śpi, bo jak nie śpi, to trudno zacząć gotowanie...raczej muszę ich pilnować, Ola czasem jest niegrzeczna i potrafi małą uderzyć, Emi zjada wszytsko z podłogi...trudno zostawić obie w pokoju i wyjść do kuchni, choć czasem muszę...a najbardziej nie lubię, jak chorują, bo zawsze chorują obie, więc podawanie leków razy dwa, odciąganie noska razy dwa itd:) ale jestem szczęśliwa, że są i nie wyobrażam sobie inaczej:) jednak więcej dzieci nie chcę....może za 5-7 lat:) ważne jeszcze są takie kwestie organizacyjne, u nas mąż przejął robienie zakupów (ale ja też robię), wstawanie w nocy do Oli, jeśli taka potrzeba, podawanie mi Emi do karmienia w nocy, przewijanie Emi, jak wróci z pracy i zabawa z dziećmi, ja w tym czasie sprzątam lub wychodzę z domu, trzeba jakąś odskocznie mieć!
  20. witaj, powinnaś pójść do lekarza, ja nie wiem jak to jest z tabletkami anty, nie mam doświadczenia w tym względzie, idź do lekarza po porstu
  21. Witaj, przede wszytskim ja potwierdziłabym diagnozę u innego lekarza - to nie zaszkodzi, a znam przypadki, kiedy jeden lekarz mówił o tym zespole, a drugi powiedział, że tego nie ma u tej samej osoby...więc bywa różnie, ta moja znajoma nie miała problemów z zajściem w ciążę, mam nadzieję, że u Ciebie niedługo również będzie dzidzia, trzymam kciuki!!!!
  22. też mi się wydaje, że to kolka, przykro mi, że musicie przez to przechodzić, mam nadzieję, że minie szybko - warto podawać jakieś kropelki i masować brzuszek
  23. gratulacje dziewczyny tych postępów:):) śmieszne są takie małe ludki...moja przeżywa chyba kryzys separacyjny, bo wszędzie za mną łazi, nie da się nikomu wziąć na ręce (wyjątek dziadek), dziś święto, bo wypiła z butelki 20 mlm:) jest na cycku, popija wodę lub soczek z kubeczka, ładnie je zupki, iteresuje ją wszytsko, co jest jedzeniem:)
  24. ja też uważam, że religia nie powinna być w szkole, tylko tak jak kiedyś na salkach pod kościołem...tutaj też nie podoba mi się sytuacja dzieci, które nie chodzą na religię...szkoła tak naprawdę nie ma dla nich alternatywy (często są rozwiazania typu religia jako ostatnia lekcja albo pierwsza lekcja) a co do przedszkola to nie mam nic przeciw, bo dzieci traktują to jak zabawę: modlitwy jak wierszyki, lubią piosenki z pokazywaniem itd takie urozmaicenie zajęć:)
  25. oczywiście byłoby najlepiej, gdyby każdy z nas co miesiąc przekazywała jakieś datki na cele charytatywne, ale tak nie jest, po prostu w Polsce potrzebne są takie większe zrywy raz do roku...uważam, że orkiestra robi dobrą rzecz...jednak co roku jak zwykle są kontrowersie co do tego ile tak naprawdę jest przeznaczane na szlachetne cele...ja wspieram tylko symbolicznie orkiestrę, jestem za:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...