Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Muszą być fajne bo inaczej reklamodawcy by im się wycofali Ja tez przemywam wodą, a chusteczek używam tylko jak gdzieś wychodzę.
  2. A dla mnie największym hitem okazała się CHUSTA. Przydaje się właściwie wszędzie, jak mała nie chciała z rąk zejść bo ją brzuszek bolał, albo po szczepieniu, to mogłam ją nosić i ręce mi potem do ziemi nie zwisały . Teraz kiedy jest ciekawym świata pięciomiesięczniakiem, a jeszcze nie siedzi i z wózka nic nie widzi przydaje się bardzo na spacery. Poza tym sprawdzają się: wózek 3w1 z dużymi kołami, który przejedzie po wszystkim, mata edukacyjna, przewijak nakładany na łóżeczko, wanienka na stelażu, rożek (choć wkład kokosowy usunęłam po 1 dniu), no i pieluchy tetrowe i flanelkowe, które można używać na wiele sposobów (zamiast śliniaczka, przy karmieniu, do wycierania buzi, pupki po myciu, położone na przewijaku jako podkład, do przykrywania dziecka w upały itd) A za największy kit uważam śpiworek - jak sie go rozsunęło to, żeby odkryć dziecko i dostac sie do pieluchy trzeba było wierzchnią część dziecku na głowie niemal położyć, więc wyciągałam córkę całkiem ze śpiworka, a wtedy sie rozbudzała :( No i nie lubię śpiochów z zatrzaskami (chyba, że dla bardzo maleńkiego dzieciątka), bo mnie denerwuje zapinanie takiej ilosci - szybciej idzie założenie spodenek czy półśpiochów, a najlepsze są getry - w ogóle ich ściągać do przewijania nie trzeba
  3. na razie nie myślę - jak wspomnę poród to mi się odechciewa wszystkiego. Ale w przyszłości nie wykluczam, choć wolałabym wtedy się do czegos większego przeprowadzic, żeby każde dziecko mogło mieć swój pokój, a ja sypialnię
  4. Ano tak, Solange, masz racje. Ale nie znam mamy "wielorazowej", która by tak długo dziecko w mokrej pieluszce trzymała. A "pampersowe" niestety znam :(
  5. Pediatra, do której chodzę z Zuzią, jak zobaczyła wielorazówki to była nimi wprost zachwycona. A pampki nazwała "koszmarem", serio. Ja tez kiedyś w jakiejś gazecie dziecięcej (nie pamiętam już której) wyczytałam, że tetra odparzenia powoduje Ludziom robi się wodę z mózgu, no i jeszcze teksy, że prać trzeba, a to takie uciążliwe przecież. Ja twierdzę, że uciążliwe to było dla naszych babć, które pralek automatycznych nie miały. A dziś? Ile to roboty do pralki wrzucić?
  6. O kurczę, jeszcze nawał - ja to raz tylko nawał miałam, gdzieś w 5. dobie. Czasem mam tak faktycznie, że czuję, że mam więcej tego pokarmu, ale do nawału to jeszcze dalekoooo. Ezelka gadaniem teścia się nie przejmuj - ich już widocznie nie przekonasz, ze nie istnieje pokarm chudy i tłusty. Moja Zuzia jak są upały to też co 1,5-2 godzinki budzi się i pije - tak ze 3 minutki i zasypia znów. A z tym tryskaniem to też mam. I najfajniej jest jak w nocy Zuza karmi się, ja śpię oczywiście i ona sobie puszcza, a ja sie nie orientuję, żeby to łapać na jakąś pieluchę czy coś, no bo przecież śpię. I rano patrzę na nią, a ona wtedy ma całą buzię w kropkach zaschniętego mleka No i poszewka i poduszka do prania czasem była. Doszłam do tego, że na tym miejscu gdzie Zuzia śpi kładę ręcznik albo kocyk i ja na nim kładę. Poduszki prac nie musze przynajmniej
  7. IWA23marzen@ wiesz mojej bratowej córa jest starsza z dokładnością 2-mce i 5 dni i jak moja się urodziła i potem przyszli do mnie to moja miała 5 dni a jej 2 ce i 10 dni i ona "jaka twoja jest malutka moja przy niej wygląda jak roczne dziecko",wzięła na ręce i" a jaka leciutka" normalnie ręce mi opadły albo na ur mojego taty moja miała 1m-c a jej 3ce i jak ja byłam w pokoju to tylko jaka malutka,drobniutka a jak wyszłam z pokoju i mała leżała na łóżku i siostra ją pilnowała to zaraz swoją położyła obok i mierzyła o ile jej jest większa,kit że jej 2 m-ce starsza i że jak ur się to miała 56cm a moja, 50 normalnie psycha zryta. No cyce mi normalnie opadły... Asiula nie martw się - cztery miesiące to dla takich dzieciaczków ogromna różnica - raczej porównywać nie będą. Poza tym im powiesz " a moja na nocnik robi - a twoja?" he he, A może będzie mówić szybciutko? Co do tych pism to stek bzdur normalnie - tetra oblepia pupkę - dobre sobie. Artykuły sponsorowane, a jeśli nie, to i tak pismaki w łapę od producentów jednorazówek biorą, to i piszą takie brednie...
  8. Aniu piesek to świetny pomysł, dzieci przy zwierzętach lepiej się rozwijają, szybciej chodzą, są bardziej opiekuńcze i towarzyskie. Na początku na pewno trzeba go troszkę "wychować", ale psy szybko się uczą. Jak masz dom z ogrodem to też nie jest bardzo kłopotliwe, bo jak nie będzie Ci się chciało iść z pieskiem na spacer to wypuścisz na ogród i sobie pobiega. Nadulka śpi całą nockę? Fajnie. Zuzia też śpi, tylko paszczę otwiera do karmienia, czasem nawet 3 razy w ciągu nocy. Zasypia zwykle między 19-20 i wstaje o 6 rano, więc ja chodzę wiecznie niedospana. "Uroki macierzyństwa" Annebell witaj. Zapraszamy do pisania. Ja mam pięciomiesięczną córcię. No i oprócz męża też w domku same dziewczyny - bo jeszcze półtoraroczna kotka . Mojemu tacie, tak jak Twojemu mężowi, też marzył się syn po dwóch córach, ale wyszła trzecia dziewczynka, hi hi
  9. A tak , link już dawno widziałam, tylko myślałam, że może o jakieś inne dzieciątko chodzi. IWA hehe, no to bratowej poszło na ambicję. Nie rozumiem po co tak dzieci porównywać, przecież każde rozwija się w swoim tempie. Jedne dzieci szybciej mówią, inne biegają. Moja Zuzia na przykład wczoraj złapała się mojej ręki i usiadła na kilkanaście sekund sama, bez podtrzymywania. Normalnie szczękę z podłogi zbierałam. Ale za to nie przekręca się z pleców na brzuch, a z brzucha na plecy tylko w jedną stronę, i to tylko wtedy jak jej się zechce. I co mam zrobić, przecież jej nie zmuszę. Przyjdzie czas to będzie się turlać
  10. No pewnie, że pokutuje. Moja teściowa powiedziała mi, że Zuzia tak ładnie rośnie bo mam dobre (czyt. tłuste) mleko!!! No i, ze niektóre dziewczyny to nie maja takiego. No ciemnogród normalnie, ehhh.... Powiedziałam jaj wtedy, że nie istnieje coś takiego jak tłuste i chude mleko, ale nie wdawałam się w dyskusje, żeby się nie nakręcać. Jak słyszę takie teksty to mi ręce i cyce opadają. A jeszcze słyszałam też takie "kwiatki": dziecko się nie najada to daję mu mm. Jak to się nie najada? Bo chce jeść co 1,5 - 2 godziny (a to była mowa o noworodku) No po prostu wydaje mi się, że to brak podstawowej edukacji dotyczacej karmienia naturalnego, a do tego w każdej gazecie KP jest przedstawiane jako droga przez mękę. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z historią "karmię od początku i jest ok" tylko takie w stylu "ile to ja miałam problemów i jak ciężko pracowałam,żeby się powiodło". Nic dziwnego, że kobiety tak łatwo rezygnują z karmienia. A jednak się nakręciłam, hehe...
  11. Hej wczoraj byliśmy na wycieczce w Rymanowie Zdroju - tak na razie na jeden dzień, żeby się zrelaksować. Specjalnie wzięłam ze sobą siostrę, żeby zajęła się Zuzią, a ja mogłabym w końcu zająć się mężem . Ale Zuzia miała inne plany - i nie złaziła mi z rąk . No i wyjazd udał się tak średnio - nie chciała zasnąć ani w chuście, ani w wózku - dopiero w drodze powrotnej zasnęła w samochodzie. Dzisiaj zapowiada się ładna pogoda to lecę na spacerek papapa
  12. krolowa_angielskaArA Ara to nie roślina tylko ptak
  13. dłonie poduszka czy kołdra?
  14. Turbodymomen zawstydził słońce i grzeje również w nocy Felek przebiegł maraton
×
×
  • Dodaj nową pozycję...