Jeśli chodzi o karmienie to ja do dobrego szpitala trafiłam. Zaraz po porodzie (cc) przewieźli mnie na salę i od razu przystawili małą - niestety nie miałam jeszcze pokarmu. Potem bez problemu pokazywali nawet po kilka razy co i jak. Kiedy Zuzie przystawiałam położna stała przy mnie i sprawdzała, czy mała prawidłowo pierś chwyta. Poza tym była doradca laktacyjna, która codziennie chodziła po pokojach i pytała czy nam w czymś pomóc, doradzić, pokazywała różne pozycje do karmienia, tłumaczyła wszystko.
Szpital był prywatny, ale miał kontrakt z NFZ. Widać więc, że jak się chce to za te same pieniądze można coś zrobić.