-
Postów
8 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marzen@
-
He he cały dom byłby zasikany - od tego są majteczki treningowe, jak już ktoś bardzo chce. Moja Zuzia jak jej ściągne pieluchę i mówię "siku, siku" to też doskonale wie o co chodzi. Nie rozumiem czemu w prasie z dzieci robi się jakieś nierozumiejące nic półgłówki. W pieluchę też dziecko nie od razu umie robić - noworodki siusiają/robią kupkę zarówno w pieluszkę, jak i podczas przewijania, kąpieli itp. A np. kilkumiesięczne dzieci koleżanek robia tylko w pieluszkę - rzadko zdarzają się "wpadki" poza. Wg mnie dzieci zrozumiały, że przez rodziców pożądane jest żeby wypróżniały się do pieluszki i nie zawracały tym nikomu głowy. A potem "trening nocnikowy" i dziecko faktycznie nie wie o co chodzi - do dzisiaj w pieluche i nie zwracamy uwagi, że mu sie chce siku, a od jutra ma wołać na nocnik - sama bym od tego zgłupiała, eh... No ale dla większosci społeczeństwa to my jesteśmy "wariatki" he he
-
Azalia
-
Dębica
-
Turbodymomen zawstydził Tomka i pokazał uda. Kot wypił mleko.
-
prasowanie 1 prasa 2 sowa 3 wapno 4 rasa 5 sanie 6 pani 7 ropa 8 para 9 nawa 10 nora turbodymomen
-
Zamiast na balejaż umawiało by się na polerowanie Co by było gdyby nie było złodziei?
-
samochód samolot wrotki autobus wywrotka dźwig wóz drabiniasty Usuwam wóz strażacki bo robi dużo hałasu
-
Każda pora jest dobra na ....
marzen@ odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
lody z bita śmietaną -
telewizor 1 zlew 2 tor 3 Wit 4 wio 5 lew 6 wir 7 wie 8 zew 9 wole 10 ziele przekomiczny
-
ortalionowe dresy robiłyby furorę Co by było gdyby każdy mógł zamawiać pogodę?
-
Dokończ tak jak chcesz... :)
marzen@ odpowiedział(a) na ania2012 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
tryptyk mie -
opozycjonista 1 opona 2 jon 3 pozycja 4 pyza 5 tani 6 oczy 7 szopa 8 szyna 9 czy 10 siano poduszkowiec
-
Lubię lubisz racuchy z jabłkami?
-
Dokończ tak jak chcesz... :)
marzen@ odpowiedział(a) na ania2012 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
trening pul -
Super, Magdalenka świetnie już sobie radzi z nocniczkiem. A widziałyście ten artykuł Jak nauczyÄ dziecko korzystania z nocnika? | parenting.pl ? "Do każdego należy podejść indywidualnie. Jednak ogólnie przyjmuje się, że dziecko na nocnik może siadać w wieku dwóch lat." - hi hi ciekawe co by szanowna Pani autorka powiedziała o takich matkach jak my?
-
realne ciekawe jak moja sie zachowa jak ja pochwalilam ze w klubie ladnie wola siku i udaje sie utrzymac sucha pieluche Jutro wrócisz z torbą mokrych pieluch, hi hi
-
Jak "przezimować" kota?
marzen@ odpowiedział(a) na drucilla temat w Nasz dom, nasza przestrzeń i nasze zwierzęta
Myślę, że rodzice mogliby w szopie albo pawiloniku wymościć kotkowi jakieś zaciszne miejsce - jeśli mu się spodoba to tam będzie się przed mrozem chował, jeśli nie też powinien dać sobie radę. Koty to mądre stworzenia - zawsze znajdą sobie jakiś zaciszny kącik. -
Macie rację - czasami tak jest - ale, ze dawno mi już takich numerów nie robiła to odwykłam. Ja juz sama nie wiem co z tymi ząbkami - był moment jakiś miesiąc temu, że wyła i tylko masaż dziąseł i żel na ząbki pomagały, a potem wszystko ucichło i tak to teraz. A może to na zmianę pogody... A może spodobało jej się wysadzanie i dlatego tak sie domaga co chwilę... No nic pożaliłam się, ale przecież nie będzie to trwać wiecznie (mam nadzieję )
-
Ja od ponad tygodnia już na urlopie, ale kończy się dopiero pod koniec października - zachomikowałam jeszcze kilkanaście dni z zeszłego roku hi hi No i dotarła do nas brzydka pogoda - jak patrze za okno to jest tak szaro, ze nic mi się nie chce. I Zuzia dzis tez jakaś taka nie bardzo. A i w nocy obudziła sie i przez półtorej godziny zasnąć nie chciała. To może dlatego jestem dzis taka nieprzytomna... Pozdrawiam
-
jadzikMarzena, to mąż mógł być przy cc? U nas nie może (mój szwagier się wpychal, ale nie pozwolili). Ja bym nie mogła patrzeć na cięcie skóry, zwłaszcza mojej Podziwiam Was! Lekarze pytali o niego od początku, ale położna wpuściła go dopiero jak Zuzię wyciągnęli - ja jeszcze rozpruta byłam. Generalnie co szpital to inny zwyczaj - znajomej mąż był w innym szpitalu od poczatku, w tym, w którym ja rodziłam maja taki zwyczaj, że wpuszczają tuż po wyjęciu dziecka, a są też takie gdzie być nie wolno. Też niby jest u nas tak, że na izbie przyjęć do gabinetu wchodzi sama kobieta, ale ze mną wszedł mój mąż i był cały czas i nikt go nie wypraszał. Pewnie dużo zależy od lekarza, który jest akurat na dyżurze
-
Ale tu ostatnio cisza... Pochwaliłam się, że się Zuzia nie budzi w nocy w trakcie przewijania. Od trzech dni nie dość że się budzi, mnie budzi, trzeba przewinąć, wysadzić, nakarmić, potem gada i gada, chciałaby się bawić (zabawek jej jednak nie daje bo do rana by nie zasnęła), później kupa, znów siku i znów karmienie i jak się uda to po półtorej godziny zasypia, eh...
-
Ja zaczynałam sn, a skończyło się cc - to mam wspomnienia trochę z takie, a trochę takie. W sumie nic w lampie nie widziałam, choć starałam się zobaczyć, bo jak ją zaświecili to tak jarzyło, że patrzeć się nie dało hi hi. Ale małą od razu mi pokazali, nim ją odpępnili jeszcze i potem szybciutko wytarli, ubrali i położyli obok mnie na chwilkę. A mąż opowiadał, że fajnie wyglądały te wszystkie warstwy brzucha tak pootwierane i nawet jakaś śledziona czy co obok leżała he he. Dobrze, że nie zapomnieli mi niczego do srodka zapakować
-
Ale Nadia ładnie śpi. Zuzia o czwartej w nocy urządziła sobie pogaduchy, jedzenie, sikanie i tak w kółko. Jak po godzinie zasnęła, to o szóstej znów się obudziła, bo to przecież juz pora wstawać Krzesełka jeszcze nie mam, rozglądałam się już trochę, ale na razie nic mi za bardzo nie przypadło do gustu. Albo maja jakieś ostre krawędzie, albo brzydkie kolory, albo wyglądają jakby się za chwile miały rozpaść. Chciałabym takie, które po złożeniu zajmuje niewiele miejsca, można regulować wysokość tacki i odpiąć ją, tak, żeby można było używać krzesełka bezpośrednio przy stole. No i żeby łatwo się myło i czyściło, ale było też wygodne dla dziecka. Przydałyby się też kółka z jednej strony, żeby można łatwo przesuwać, eh... Chyba mam za dużo wymagań. U nas w weekend ładnie było, słonecznie. Dziś niebo trochę zachmurzone, ale jest gorąco i duszno - pewnie będzie padać wieczorem. No i muszę się wreszcie za mycie okien zabrać, bo ciężko już przez nie cokolwiek zobaczyć, ale strasznie mi się nie chce... Pozdrawiamy cieplutko
-
A widzisz Jadzik co kobieta to inaczej. Ja znam kilka dziewczyn, które o piłce uważają to co ja. Mi najbardziej pomagało wieszanie się przy drabinkach, mężu, linie - co tam pod ręka było. I prysznic po krzyżach - o to fajne było - nie chciałam wychodzić nawet jak lekarka zbadać mnie przyszła hi hi
-
M.E.L.A.N.Ż. mała Ela lubi ananasy, nie żaby klimat