Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Widać Magdalenka wie co dobre Ja na razie daję jabłko, rodzynki, maliny. Gruszke kiedys próbowałam jej podac ale ja wysypało. Może spróbuję za jakiś czas, ale to chyba w przyszłym roku, bo teraz juz o dobre gruszki ciężko W przyszłym tygodniu spróbuję morelę suszoną. Mam tez zamrożony jeszcze agrest i czarną porzeczkę z działki od teściowej, jeszcze śliwki od dziadka, ale z nimi poczekam trochę
  2. marzen@

    Jestem w ciąży

    Ona warto też złożyc w MOPSie wniosek o zasiłek jakiś - powinni wam przyznac, bo nie macie żadnych dochodów. Zawsze kilka stówek wpadnie
  3. motylki, bobovita, poradniki poszły
  4. AgOJa bym sie nie rozwodziła co lepsze SN czy CC? Jedne po cc lataja jak frygi, a inne po sn i nacięciu krocza dojść do siebie nie moga. amen
  5. morele też mam, ale na razie dostała rodzynki Za kilka dni dostanie też morele. Realne ja Zuzi do kaszki dodaję, może Magdzie w taki sposób posmakuje A tworzywa sztuczne mają jedną zalete - nie tłuką sie Ale kiedy Zuzia zaprzestanie rzucać naczyniami i sztućcami zamierzam podawać jej jedzenie w ceramicznych talerzach. Sama nie lubie jeść z plastików, to i dziecku nie zamierzam w nich serwowac dłużej niż to konieczne
  6. realne ja kupuje rodzynki bio, suszone na słońcu, tam nie ma konserwantów. W takich sklepowych to fakt, różny syf się zdarza, suszone i konserwowane sa dwutlenkiem siarki czy jakoś tak
  7. Ja to w ogóle zawsze okaz zdrowia byłam, chorowałam raz na 3-4 lata. A od kiedy zaszłam w ciążę to co chwilę cos się za mna platało
  8. Ona możesz śmiało kontynuować karmienie piersią. Pamiętaj tylko o odpowiedniej diecie. Wiem, że sa mamy karmiące podczas ciąży, a nawet karmiące dwoje dzieci , jeśli jest mała różnica wieku
  9. O nawet nie widziałam, że w rodzynkach jest żelazo. A moja mała wcina rodzynki (dodaje jej do kaszki rozdrobnione) aż jej się uszy trzęsą
  10. realne wiesz, że to nie do ciebie było Ty miałaś operacje, to wiesz jak to jest z pociętym brzuchem i ok. Ale jak ktoś mi pisze, że nie dałby rady, a nie ma pojecie jak to jest, to wg mnie sa to zwykłe uprzedzenia. To tak, jakbym ja napisała, że nie dałabym rady kupy zrobic z pociętym kroczem. A skąd ja mam wiedziec jak to jest? Mogę sobie gdybac tylko. Moja siostra urodziła szybciutko, 4ipół godziny, a teraz jest w ciąży i jest cała w strachu i wypytywała mnie o cesarkę. Ale raczej sie nie zdecyduje, bo jednak bo sn szybciej dochodzi się do pełni sił i ja tego nie neguję. Ale nie jest tak, że po cc nie da się nic robić - tak naprawdę po porodzie bardziej bolały mnie te mięśnie, które "pracowały" w trakcie niż rana po cc. I znam sporo osób po cc i naprawdę mało która narzeka.
  11. U mnie katar się przypltał i gardło mnie juz drugi dzień boli. Mam nadzieje, że szybko przejdzie. Jak ja nie lubie chorować. Zuzia mnie gryzie przy karmieniu. I jeszcze się śmieje w głos. Ehhh, może szybko jej sie znudzi. Ania, miłego urlopu, wypocznij sobie :)
  12. Moja córa przybierała ponad 1 kg/m-c i radziłam sobie z noszeniem. W ogóle nie rozumiem takich porównań - że co, tan kto rodził cc jest gorszą matka czy jak? Kilkanaście godzin próbowałam sn i nie dało się. I co? Mam się pociąć? Nie uważam się za gorszą matkę. I cieszę się przede wszystkim z tego, że urodziłam ZDROWE dziecko.
  13. Karolina Adaś super, a to 3 zdjęcie w prawie szpagacie, cudo A mnie juz drugi dzień gardło boli i jakis katar sie przyplątał - byle tylko Zuzia się nie zaraziła. Choc ostatnio jak byłam u lekarki to mi powiedziała, że dla dziecka to nawet dobrze, że jestem przeziębiona, bo dużo przeciwciał dostaje Nic tylko chorować
  14. 801,41 Czy na prawde nikt wiecej nie chce do nas dołączyć ?????
  15. chyba za stara jestem na takie zgadywanki narty czy sanki?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...