realne wiesz, że to nie do ciebie było Ty miałaś operacje, to wiesz jak to jest z pociętym brzuchem i ok. Ale jak ktoś mi pisze, że nie dałby rady, a nie ma pojecie jak to jest, to wg mnie sa to zwykłe uprzedzenia. To tak, jakbym ja napisała, że nie dałabym rady kupy zrobic z pociętym kroczem. A skąd ja mam wiedziec jak to jest? Mogę sobie gdybac tylko.
Moja siostra urodziła szybciutko, 4ipół godziny, a teraz jest w ciąży i jest cała w strachu i wypytywała mnie o cesarkę. Ale raczej sie nie zdecyduje, bo jednak bo sn szybciej dochodzi się do pełni sił i ja tego nie neguję. Ale nie jest tak, że po cc nie da się nic robić - tak naprawdę po porodzie bardziej bolały mnie te mięśnie, które "pracowały" w trakcie niż rana po cc.
I znam sporo osób po cc i naprawdę mało która narzeka.