Skocz do zawartości
Forum

j_kaminska

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez j_kaminska

  1. A ja jestem szczęśliwą posiadaczką X-landera i również bardzo polecam. Mamy model bodajże X3 - z tego, co się orientuję to już nie jest produkowany, ale nadal można go znaleźć. Jest to model tzw. "terenowy", na 4 dużych pompowanych kołach. Wózek przejedzie bezboleśnie przez wszystko, z zaspami śnieżnymi włącznie. Nie ma zwrotnych kółek z przodu, ale to w niczym nie przeszkadza. Jest też najcięższy spośród X-landerów, ale nie jest wielkim problemem go wnieść po schodach czy też wsadzić do bagażnika. Za to jest porządny i stabilny. Polecam!
  2. Domyślam się. Jak rodziłam, to po porodzie leżała ze mną na sali babeczka, której synek też miał mocne krostki hormonalne. I pani pielęgniarka/położna zafundowały mu po kąpieli przetarcie skóry Octeniseptem. Następnie posmarowały jak każdego maluszka parafiną. Dzieciaczek wyglądał jak poparzony, biedaczek mały. I jeszcze do tego żółtaczka mu się pojawiła i go pod lampę położyli. Tragedia. Potem zaczęły cudować, aby te zmiany jakoś załagodzić. Pediatra doszedł do wniosku, że kobita ma zostać dłużej, bo może to jakieś zmiany alergiczne jednak... Tak więc pomimo tego, że nie wygląda to ładnie to lepiej używać wody i tylko przemywać. Niedługo na pewno to zniknie.
  3. Ja miałam pilniczek w komplecie z nożyczkami dzieciowymi i obcinaczami do paznokci firmy BabyOno. Taki zwykły malutki, nie metalowy.
  4. My najczęściej zostawiamy napiwki. Zależy to jednak głównie od jakości obsługi. No i wysokość napiwku również. Wczoraj np. byliśmy na szybkiej przekąsce w restauracji i dla synka zamówiliśmy zestaw dziecięcy, gdzie oprócz obiadku był też deser. No i dostaliśmy obiad, zjedliśmy go, kelner podszedł zapytał czy podać coś jeszcze. Mąż na to, że tylko rachunek, a ja zapytałam czy w tym zestawie dla dzieci nie powinien być jeszcze deser. A pan kelner na to, że tak, że trzeba było go zawołać i powiedzieć mu, że ma już podać... Ręce mi opadły, bo już mieliśmy zapłacone i chcieliśmy wychodzić, a pan kelner po 2 minutach przyniósł deser dla dziecka... Oczywiście napiwku nie dostał, bo dobry kelner wie, kiedy co podać... Ale też często byliśmy mile zaskoczeni przez kelnerów. Gdy kiedyś w ciąży jeszcze zamówiłam latte, to kelner grzecznie powiedział, że latte mają bardzo mocne, więc może bym wolała cappuccino, bo jest słabsze. Tak więc wszystko zależy od obsługi.
  5. Ja robię dokładnie tak jak Wy - czasami dam cyca, czasami szybko sama czkawka przechodzi. A moja młoda często ma czkawkę niestety, najczęściej jak jej się odbije po jedzeniu... Mój synek tak nie miał jak był taki mały... No ale cóż... Trzeba przeczekać i tyle :)
  6. Ja obcięłam pazurki pierwszy raz jeszcze przed pierwszym miesiącem, bo miała straszne zadziorki na nich. Ale dodatkowo później je "złagodziłam" pilniczkiem, aby końcówki nie były takie ostre.
  7. Jedne dzieci miewają tych krostek hormonalnych więcej, inne mniej. Na pewno niedługo to minie, a póki co to jedynie przemywaj wacikiem i przegotowaną wodą.
  8. Do nas listonosz również zawitał, więc będą dzisiaj chyba zakupy :) Dziękujemy raz jeszcze :)
  9. Redakcjo, czy w konkursie liczą się tylko opinie dodane tylko do produktów, czy do usług również?
  10. Jeeejjuuu Natka masz tak piękny ten ogród, że aż ciężko słowami opisać. Podziwiam Cię za wytrwałość i ciężką pracę, niełatwo taki kawał ziemi utrzymać, a co dopiero stworzyć... Naprawdę gratuluję!
  11. Margeritka Ola chodzi w majtkach i sika do nocnika:) na noc ma jeszcze pieluchę i na wyjścia też, ale świadomość z każdym dniem większa, idzie Nowe!!! Gratulacje dla Oli oraz dla mamy za cierpliwość :)
  12. j_kaminska

    Żelki i dzieci

    Margeritka zawada27 U mnie Chłopcy też uwielbiają -fajne są witaminy w postaci żelków bo łączą przyjemne z pożytecznym i juz jedna słodycz mniej :) a jakie polecasz witaminy w postaci żelków, kupujesz jej w sklepie czy w aptece? Margeritko w sklepie znajdziesz np. Nimm2 Śmiejżelki. Są one z jakimiś witaminami. Z kolei w aptece masz preparaty witaminowe dla dzieci w postaci żelków właśnie. Koleżanka dawała córce. Ale tam jest ograniczenie do 2-3 żelków dziennie. I dodatkowo te, które ona podawała były chyba od 3-ego roku życia. Ponadto warto się tu skonsultować z lekarzem. Tak więc jeśli witaminki żelkowe, to polecam raczej coś w stylu śmiejżelków :)
  13. U mnie Kubuś jak miał blisko roczek zaczął się sam upominać o łyżeczkę lub widelczyk. Więc mu dawałam i sam próbował grzebać coś w miseczce. Początkowo mu pomagałam, z czasem szło mu coraz lepiej. Ale przede wszystkim sam wykazywał zainteresowanie samodzielnym jedzeniem, a ja mu nie zabraniałam. A poza tym to jest dokładnie tak jak pisze Margeritka :) Uzbrój się w cierpliwość i ściereczkę i/lub chusteczki :)
  14. Gdy mój Kubuś miał 3 m-ce wylądowaliśmy w szpitalu i tam musiałam ściągać mleko do butli i karmić go tą butlą. I tam zjadał z niej ładnie. Ale około miesiąc później gdy chciałam go dokarmić butlą, to za nic w świecie nie chciał jej złapać. Mleko było wszędzie, tylko nie w buzi. Tak więc Margeritko możliwe, że dziecko potrzebuje jakiegoś treningu, albo zwyczajnie nie ma ochoty w danym momencie czy okresie życia na smoczek. Zapewne ile dzieci, tyle różnych zachowań będzie i myślę, że to nie jest żadną regułą. Popróbuj przez kilka dni i zapewne sama zauważysz. A co do niedojrzałości układu pokarmowego, to właśnie dzisiaj mi Niunia rano zwymiotowała dwa razy pod rząd i oczywiście cały dzień chodziłam nerwowa, czy to oby coś niedobrego się nie dzieje. I pomimo tego nawet, że byłam przekonana, że to z powodu "zadławienia się" cyckiem... Najpierw obżarła się porządnie, zasnęła i po kilkunastu minutach przebudziła się z płaczem. Rzuciła się znów na cycka i po chwili zwróciła wszystko. Już wcześniej zdarzał się jej odruch wymiotny, gdy brała cycka a była już najedzona... Później przez cały dzień jadła normalnie i nic się nie działo. Ale co nerwów się najadłam... Ehhh...
  15. Ulla wg mnie dobrze robisz. Skoro młody ładnie przybiera, to rób jak czujesz. A to nocne karmienie to chyba dość męczące dla Ciebie, co? Pamiętaj tylko, żeby zmieniać pierś dopiero jak młody wyciągnie wszystko co się da, bo może być tak jak pisze Iwa.
  16. Chodzi o adresy: katalog.abczdrowie.pl oraz katalog.parenting.pl Tylko, że droga Redakcjo ja nadal nie jestem w stanie dodać jakiejkolwiek opinii, bo mnie wylogowuje i zalogować się nie mogę...
  17. Co do witamin, to można wszystkie takie "prenatalne", czyli dla kobiet w ciąży i matek karmiących. Cała reszta ma "skonsultuj się z lekarzem...". Ale mogę polecić Ci szampon i odżywkę Cece Med przeciw wypadaniu włosów. Podobno przynosi naprawdę dobre efekty. Sama muszę spróbować, bo właśnie mi też zaczynają wypadać włosy.
  18. Nigdy nic takiego nie odczuwałam. Ulla ale zastanawiam się czy to nie jest może efekt przy obkurczaniu się macicy. Ja na początku w czasie karmienia to miałam takie skurcze jak przy porodzie...
  19. Nosić przodem do świata można dziecko, ale na rękach. W nosidłach wiem, że jest to dość niezdrowe dla kręgosłupa. A kiedy? Oczywiście jak główka będzie już sztywna. No i poradnik z postu powyżej fajnie też wszystko opisuje :)
  20. Ja w sumie nie mam żadnego problemu, nie widzę różnicy jeśli chodzi o pogodę. Poza tym ja generalnie bardzo mało piję, chociaż wiem, że powinnam więcej...
  21. U nas różnica 3 lata i jest tak jak u Agaluk1. Kubuś kocha siostrzyczkę i ciągle to mówi, przytula ją na każdym kroku. O mnie zazdrosny nie jest, ale jak mąż młodą weźmie, to i Kuba chce do taty, więc zawsze dwójka na rękach. I w sumie u nas taka różnica jest idealna, bo Kuba już wszystko rozumie i wszystko mogę mu wytłumaczyć. Zobaczymy tylko jak później będzie...
  22. U mnie córcia zaraz po samym porodzie już nie chciała w nocy za bardzo jeść i ciężko ją było dobudzić. Gdy zapytałam lekarzy co mam robić, to powiedzieli mi, że póki przybiera na wadze to mam jej dać spać i nie budzić. To samo powiedziała mi moja położna środowiskowa. I w tej chwili młoda ma 2 miesiące i noce praktycznie przesypia (śpi tak od 22-23 do nawet 6-7 rano, czasami budzi się koło 4, a następnie wtedy 8-9), no ale przybiera na wadze bez problemu.
  23. To dobrze :) Zawsze stresik z głowy. U mnie przy synku nic takiego nie było jak kryzys, zawsze jadł bez problemu i w regularnych porach. U młodej póki co też kryzysów brak. I oby tak dalej :) Ala za to zdarzały mi się w piersiach zatory jakieś. Na szczęście mały ssak potrafi dobrze i szybko się ich pozbyć ;)
  24. Pierwsze słyszę o limicie czasowym na karmienie... Mnie każdy uczył, żeby dziecko nie spało z cyckiem w buzi (czyli albo próbujemy wybudzić albo zabieramy cyca), no i jeden cycuś - jedno karmienie (dopiero jak pierś będzie całkiem pusta to można dać drugą). A w praktyce mój synek miał etap, że jadł nawet 30 minut, i to aktywnie ssał cały czas, tyle że dość spokojnie, powoli. Nie wyobrażam sobie zabierać dziecku pierś po 15 minutach...
  25. Wiem, że drogie i pewnie sama bym ich nie kupiła. Dlatego poprosiłam jedną z nich. A udało się dostać obie :) No i teraz mam akurat dla drugiego dziecka również. A bujaczek jeszcze sąsiadka używała.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...