-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
Hejka brzuszki! U mnie już po burzy i całe szczęście chłodniej się zrobiło. Od rana dzisiaj jakaś niedorobiona jestem przez tą pogodę, nic mi się nie chciało, kręgosłup coraz bardziej boli, ja nie wiem jak dam radę jeszcze 3 miechy. Mona super kącik, łóżeczko słodziutkie, już nie mogę się doczekać kiedy moje będzie złożone, a muszę je najpierw pomalować jeszcze. Roniu uśmiechnij się kochana, jutro będzie lepiej! Mnie też dzisiaj humor nie dopisywał. Co do ruchów, ja też od początku czuję na dole brzucha pod pępkiem, nieraz to bardzo nisko nawet i raczej z prawej strony więcej, więc skoro tyle nas tak ma to jesteś "halo". Tosiu ja też zielona tak jak Ty, tak sobie tłumaczę, że tyle osób sobie poradziło to poradzę sobie i ja, choć tak naprawdę to te wszystkie książki, gazety, artykuły, które teraz czytam, żeby się niby przygotować to czuję że na nic się nie przydadzą jak przyjdzie co do czego. Najważniejsze chyba zachować zdrowy rozsądek, nie wiem zresztą. A jak coś to mamy forum i jakaś ciocia coś doradzi na pewno - fajnie, że jesteście
-
Hejka laseczki! Ale gorąco dzisiaj, ja chce chłodniej!!! Roniu ale ten Twój synek musiał ofiarnie grać, 3 tygodnie zlecą szybko, tylko szkoda rzeczywiście tych wycieczek, szkoła to co tam już koniec roku (mówi nauczyciel) Ja dzisiaj byłam w swoich szkołach zawieź zwolnienia i w jednej musiałam przeprowadzić lekcję, bo ostatnio dzieciaki tak mnie prosiły, że musiałam obiecać, że choć jedną lekcję zostanę. Słodkie te dzieci, wyściskały mnie, wycałowały, kochane. Teraz pojadę na zakończenie roku.
-
roniaMama_MonikaJa też mam 50 mg glukozy wypić, tylko że mne lekarka kazała wypić i za godzinę jechac pobrac krew, a teraz czytam artykuł na stronie głównej parentingu i tam pisze, że trzeba pobrac krew przed wypiciem glukozy i godzine po. No i nie wiem teraz.... każdy inaczej ja miałam tak samo jak ty więc śmiało jedź na pobranie i przywieź dobre wyniki No widać, że co lekarz to opinia. Nie ma się co martwić
-
Mama_MonikaJa też mam 50 mg glukozy wypić, tylko że mne lekarka kazała wypić i za godzinę jechac pobrac krew, a teraz czytam artykuł na stronie głównej parentingu i tam pisze, że trzeba pobrac krew przed wypiciem glukozy i godzine po. No i nie wiem teraz.... Ja na razie jeszcze nie miałam tego badania, ale też czytałam ten artykuł i z tego co pamiętam dziewczyny pisały że 2 razy pobierana krew przed i po. Ale może co lekarz to inaczej uważa.
-
Dziękuję Roniu, też mamą taką nadzieje, że nic się nie stanie złego. Już staram się myśleć pozytywnie. U mnie plecy też bolą i już nie wiem jak mam spać, w jakiej pozycji, mnóstwo poduszek wkoło mnie i się wiercę ciągle. Jeśli chodzi o huśtawkę nastrojów to ja nie narzekam, chyba mnie tak bardzo to akurat nie dotyka. Bywało gorzej przed ciążą.
-
Roniu super, że wizyta u lekarza po Twojej myśli, oby tak dalej! I super brzusio! Mona fajnie, że dostaniesz trochę kasy za poród, tej nigdy za wiele. No i oby Twój mąż jak najszybciej znalazł pracę. Śliczny brzusio Mpearl fajniutka ta Lola i właścicielka też kwitnąco wygląda Tosia super fryzurka i fajna odmiana. Kobieta przecież zmienną jest. Anetko zdrówka dla Ciebie i Nikoli!
-
Hejka dziewczynki!!! Witam po dłuższej nieobecności i przepraszam że Was zaniedbałam, ale dużo się u mnie działo i tak jakoś wyszło. Przede wszystkim mój małż już w domu, spędził tam cały tydzień, a ja codziennie śmigałam do niego 40 km w jedną stronę, jak wracałam to byłam już zmęczona i padałam do łóżka. Już po wszystkim całe szczęście, jest już dobrze, teraz tylko wizyty kontrolne. Mnie zrobił się twardy brzuch, ale nie na chwilę jak na te skurcze kogoś tam, tylko cały czas twardy jak kamień. Poszłam w poniedziałek do gina i nastraszył mnie, że tak się zaczynają kłopoty z ciążą, które mogą się zakończyć przedwczesnym porodem. Ale ponieważ szybko zareagowałam na razie jeszcze nie ma dużego zagrożenia, dostałam leki, mam się oszczędzać, nic nie podnosić, żyć w zwolnionym tempie przynajmniej do czasu kiedy brzuszek się nie unormuje. Bo inaczej leżenie i szpital... Całe szczęście szyjka jest długa i dobrze trzyma. Ale się zestresowałam choć ten mój gin mnie uspokajał, że nic się na razie nie stało bo od razu przyszłam do niego i zareagowaliśmy. Ale wiecie poryczałam się w domu na ramieniu męża, bo jak sobie pomyślałam, że coś mogłoby się stać mojej kruszynce....
-
Gratuluję nowym ciężarówkom już styczniówkom (jak ten czas szybko leci) tym obecnym i tym nowym, które się jeszcze zgłoszą. Spokojnych 9 miesięcy i zdrowych bobasków!
-
Hejka brzuszki!!! Już czwartek, jak ten czas szybko leci. Mój małż już po zabiegu, bolało wczoraj, ale najważniejsze że już po wszystkim. Oczywiście macie rację co do facetów i ich chorób i przeżywania tego, niby twardziele... Znów nie będę mieć dziś czasu, bo pojadę do mojego chorowitka. Całe szczęście, że dobrze się czuję i mogę się nim trochę zająć i zabić czas w tym szpitalu. A tematy macie dziewczynki świetne jakby to powiedzieć przesrane uśmiałam się do łez Co do bóli kręgosłupa to też tak mam, że przekręcanie się z boku na bok jest koszmarem. A podnieść się jak leżę na plecach to nierealne, muszę najpierw na bok i dopiero się podnoszę. Ale cóż, to chyba takie uroki.... Kaju daj znać jak po usg, córcia brykała? Aga Ty chyba masz wizytę dziś? Powodzonka, daj znać jak wrócisz. Abarka śliczny brzusio! Karol gratuluję zdrowiutkiego synusia i wrażeń po usg! Tosiu zakup rzeczywiście nieudany, ale masakra jak ktoś coś takiego może wystawić na sprzedaż. Ludzie są jednak nieobliczalni. Mam nadzieje, że uda Ci się odzyskać pieniądze. Życzę miłego dnia i dużo słoneczka!!!
-
Hejka dziewczynki!!! Tosiu wyglądasz ślicznie i brzusio fajowy! Doonia super brzusio! Kaja super, że z mężem już doszliście do porozumienia, musiał w końcu pójść po rozum do głowy, a wizyty teściowej szczerze współczuję. Moja teściowa to szkoda gadać, jak ma nas odwiedzić to ja chora jestem, więc nie dziwię się, że jakiś bóli dostałaś. Ale mam nadzieje, że to nic poważnego, dobrze, że wyniki wracają do formy. Roniu Wasza Królewska Mość świetne zdjęcia! Karol powodzonka na usg! Qlczak i Tobie powodzonka na wizycie! U mnie maluszek też dużo kopie i też myślałam, że nogi ma na dole, bo tam najwięcej czuję, ale wczoraj byłam na usg i okazało się, że maluch ułożony już główką do dołu, więc okazało się że wcale nie nogami tylko może rączkami mnie uderza albo z główki.... Poza tym wszystko z dzidzią ok, wyniki mam dobre, mój gin potwierdził, że będzie Mikołaj. Więc bardzo się cieszę i jestem szczęśliwa, uspokoił mnie lekarz na jakiś czas. Mój maluch ma wszystko w normie 24-25 tydz, to znaczy wymiary, więc na razie nie można stwierdzić czy będzie bardzo duży jak piszecie o swoich gwiazdeczkach. Ale pewnie jeszcze może się to zmienić. Poza tym trochę mi smutno bo zostałam sama w domu, małż jest w szpitalu od wczoraj, będzie miał wycinane polipy z nosa może dzisiaj (pisałam kiedyś). Martwię się o niego, bo denerwuje się jak dziecko, przestraszony jest, że szok. Pocieszam go, że mnie będzie gorzej boleć przy porodzie. Ci faceci...Najgorsze jest to, że ten szpital jest ode mnie 40km, więc nie mogę często go odwiedzać, raz dziennie jadę i wracam. Właśnie się wybieram dzisiaj koło 10-11, może już będzie po zabiegu. Ja z zakupami podobnie jak Tosia, ubranka już w większości mam, teraz to tylko jak coś szczególnego wpadnie mi w oko to kupię. A z resztą "większych" rzeczy i kosmetyków też czekam, aż pokoik będzie gotowy, bo już nie mam nawet gdzie tego składować. A i jeszcze nie zaczęłam prać ani prasować, też poczekam, aż mebelki będą to od razu się poukłada na swoim miejscu. A Wy dziewczynki w czym pierzecie i płukacie te ubranka? Jakieś szczególne proszki i płyny polecacie? Ja kupiłam ostatnio lenor ten biały z dzidziusiem, ale nie wiem czy on się nadaje? Poradźcie coś? Życzę brzuszkom miłego dnia!!!
-
Hejka dziewczynki! U mnie na razie ok, odpoczywam ile się da i póki się da. Wczoraj zajęłam się szyciem sukienek ciążowych na lato bo w tych spodniach nie dam rady. Może w poniedziałek skończę to wstawię zdjęcia. Mama_Monika gratuluję córeczki!!! Wiola witaj wśród nas! GRATULUJĘ SYNKA! Wpadaj do nas często. Ciekawe jak z moimi wynikami, tylko na początku ciąży miałam badanie na toxo, a teraz to nie wiadomo właściwie. Miałaś jakieś objawy czy coś, dlaczego robiłaś powtórne badanie? Ronia miłego działkowania. A Maciek na pewno będzie dobrym starszym bratem pewnie niezależnie od tego czy dla siostry czy dla brata. Basiu super, że remoncik idzie do przodu.
-
Hejka laseczki!!! Aga super, że już w domku i że z cukrem już ok. Mnie też się często pojawiają bakterie w moczu, robiłam posiew i nic nie wyszło. Biorę urosept i furagin na zmianę. Nie wiadomo skąd się one biorą. Tosiu to dobrze, że wizyta się udała i zwolnienie dostałaś. A ta czkawka to jak się objawia? Ja nie zauważyłam chyba jeszcze. Qlczak ja brałam clotrimazolum ale w maści, jakieś 2 tygodnie temu, bo miałam lekki stan zapalny i globulki nystatyna. Gin powiedział, że więcej szkód może wywołać ta grzybica czy coś niż te leki. Ja chyba wcześniej wybiorę się do lekarza, bo kończą mi się leki te co biorę na ciśnienie, trochę się martwię czy wszystko ok z nim. Niby dobrze się czuję, ale lepiej jak gin to zobaczy, będę spokojniejsza. Życzę miłego dnia!
-
Współczuję Roniu dentysty , bo gin teraz to przyjemność prawie. Ja też mam 18 wizytę, jeśli wcześniej nic się nie wydarzy. Uciekam, życzę miłego dnia!
-
roniaczy jeszcze któraś z Was popada w mlekoholizm ?? Ja na pewno nie, mleko wręcz działa na mnie odstraszająco. Pije jakieś kefiry, najbardziej maślanka mi podchodzi, ale czasem tylko.
-
Ja mam chyba pecha, bo ja na 4 i moja mama też na 4 i też bez windy.
-
roniaania_83Wiem Roniu, już się nie denerwuje. Już pamiętam, że prawie wszystko spotyka mnie tu na końcu, już się przyzwyczaiłam. Przynajmniej już jestem oświecona bo wszystko tu wcześniej opiszecie gdzieś czytałam że ostatni będa pierwszymi a pierwsi ostatnimi nie ma tego złego macie dziewczyny czasem wrażenie że jesteście takie bardzo duże ? No wiesz, że może tak jeszcze się zdarzyć, ale wolałabym nie, niech dzidzia zostanie w brzuszku tyle ile potrzeba. A co do rozmiarów to oczywiście, że tak, czuję się jak hipcio, a jeszcze prawie 4 miechy przede mną, ja nie wyobrażam sobie tego. Niby mąż i inni mówią, że po prostu mam większy brzuch, ale ja sama jakoś to gorzej widzę i czuję się ciężka, trudno już się schylić, podnieść coś, wejść po schodach, a mieszkam na 4 piętrze bez windy.
-
Roniu Ty masz 9 a ja 30 termin, więc 3 tygodnie różnicy
-
Wiem Roniu, już się nie denerwuje. Już pamiętam, że prawie wszystko spotyka mnie tu na końcu, już się przyzwyczaiłam. Przynajmniej już jestem oświecona bo wszystko tu wcześniej opiszecie
-
roniaania_83Ja nie mam jeszcze siary ani ciemnej kreski na brzuchu, ale czy to konieczne? A ta siara to tak sama wypływa czy jak naciśniemy jakoś na pierś? nie wszystkie babeczki mają linee nigre w ciąży ja dla przykładu nie mam i nie miałam Rozumiem, a ja nawet jak ścisnęłam teraz to nie mam.
-
Ja nie mam jeszcze siary ani ciemnej kreski na brzuchu, ale czy to konieczne? A ta siara to tak sama wypływa czy jak naciśniemy jakoś na pierś?
-
Mpearl dokładnie zauważyłam też że im więcej się ruszam i jestem w ruchu tym mniej czuje dzieciaczka, a najbardziej się uaktywnia jak siądę czy położę się spokojnie. Ale masz fajnie z tą jogą, u mnie w okolicy nikt nie prowadzi takich zajęć, jest joga zwykła, ale ja się obawiam, wolałabym, że zajęcia prowadziła osoba, która wie, co może mi zaszkodzić a co nie.
-
Mój maluch też ma różnie, jeden dzień spokojny, aż się martwię, a innym razem znowu szaleje jak opętany. Tłumaczę sobie, że to zależy chyba jak on tam się układa w brzuszku, pewnie wymachuje nogami i rękoma cały czas, ale jak jest daleko od ścian macicy to nie czujemy. Tak sobie tłumaczę, może bez sensu, ale jak tylko się rusza to jestem spokojna.
-
hej Roniu, zdrówko na razie odpukać nic się nie dzieje, może oprócz kręgosłupa, który zaczyna czasami już boleć, nie wiem jak to będzie potem kiedy jeszcze więcej kilogramów będzie dźwigał. A młody daje czadu, z czego mamusia się cieszy i śmieje jak "mysz do sera". A co u Ciebie? Jak szydełkowanie? Synek już całkiem zdrowy?
-
Myślę, że chwalenie się ciążą nie ma wpływu na przebieg ciąży. Jeśli masz ochotę pokazywać brzuszek i zdjęcia to Twoja sprawa indywidualna. Dla mnie wiadomość o ciąży była największym szczęściem, którym chciałam się dzielić ze wszystkimi najbliższymi, którzy wiem, że dobrze mi życzą. Na nk wstawiłam zdjęcie swoje, teraz kiedy jestem w 6 miesiącu. Zdjęcia z usg mnie również się nie podobają, to już przesada i za bardzo osobista sprawa, przynajmniej moim zdaniem.
-
Ja chodzę prywatnie na zwykłe USG płacę 50zł i dostaję zawsze zdjęcie, raz byłam na 4D dostałam płytkę i 6 zdjęć, ale kosztowało to 200zł. Nie chodzę w ogóle państwowo.