-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez ania_83
-
ferinkaania_83Hejka laski! Ja wstałam już i sniadanko zjadłam, wchodzę na forum i liczę, że się dowiem że wysyp dzieciaków, a tu nic.... Dziewczyny poważnie jakiś zastój się zrobił, czuję że jak się ruszy to nie nadążymy z gratulacjami (obym miała rację) Justynko trzymam kciuki, oby się zaczęło naprawdę i szybko poszło, nie denerwuj się!Tosiu może rzeczywiście Malutka spokojna przed porodem, a lekarz co mówi, badają Cię przy tym czy tylko ktg? Kaja Ty to masz hormonki, żeby na męża z pilotem, szkoda pilota! A jeśli chodzi o ktg po terminie to macie rację, chodzi głównie o to żeby sprawdzić tętno dziecka, czy nic się dzieje, bo skurcze są już mniej ważne, jak przyjdą te co trzeba to nie potrzebne będzie ktg A ja mam brzuszek bardzo twardy i Mikołaj mało się rusza, chyba trochę mi opadł, bo siusiu co chwilkę muszę chodzić, a najgorzej w nocy jest, bo ja tak jak Kaja, 5 poduszek wokół mnie, więc zanim zejdę i wejdę i ułożę się mija sporo czasu Aniu witaj :) łatwo sprawdzić czy ci opadł brzuszek :) jeśli masz pępusia na wierzchu to mogę ci powiedzieć jak to u Mnie i u innych dziewuszek można sprawdzić czy ci opadł :) no mam pępek na wierzchu, mój małż się śmieje, ze pępek świata ma teraz na wierzchu
-
ferinkaqlczakFerinka, ja się zastanawiam czy nie iść wcześniej bo lekarz zalecił poniedziałek lub wtorek mimo że po terminie. A poprzednie miałam w poniedziałek. Dlatego pytałam czy Wy często macie po terminie KTG robione. Chyba juz jaśniej napisałam bo skoro mały się wierci i Go dobrze czuje to chyba nie trzeba.Hm... Ja nie wiem dlaczego tak lekarz ci zalecił. Mój też się wierci, ale raz miał niskie tętno, nie wiem od czego to jest zależne. A ile już jesteś po terminie ?? Ferinka z czemu miał niskie, może spał akurat albo coś, lekarz Ci wytłumaczył?
-
ferinkaqlczakferinkaAle niunia niom 15 to sobota i święto, ja z miłą chęcią bym chciała by synuś tego dnia się urodził;) wytłumacz nam dlaczego jesteś w stresie co do tego dnia?? bo ja może nie kumam za bardzo;) chodzi mi o to JAKIE to Święto, może to dziwne, ale jakoś własnie się stresuję. Święto kościelne, MAtki Boskiej Zielnej :) Wtedy idzie się do kościoła poświęcić, kwiaty, zioła itp :) dla Mnie to jedno z najpiękniejszych świąt kościelnych :) Święto jak święto, dla mnie to bez różnicy kiedy się dzidzia urodzi i tak nie mamy na to wpływu, no chyba że planowane cc
-
qlczakFerinka, ja się zastanawiam czy nie iść wcześniej bo lekarz zalecił poniedziałek lub wtorek mimo że po terminie. A poprzednie miałam w poniedziałek. Dlatego pytałam czy Wy często macie po terminie KTG robione. Chyba juz jaśniej napisałam bo skoro mały się wierci i Go dobrze czuje to chyba nie trzeba. Qlczak wydaje mi się, że skoro lekarz tak Ci zlecił to nie ma co panikować jak czujesz ruchy. Gdybyś coś zauważyła niepokojącego to wtedy jedź
-
Hejka laski! Ja wstałam już i sniadanko zjadłam, wchodzę na forum i liczę, że się dowiem że wysyp dzieciaków, a tu nic.... Dziewczyny poważnie jakiś zastój się zrobił, czuję że jak się ruszy to nie nadążymy z gratulacjami (obym miała rację) Justynko trzymam kciuki, oby się zaczęło naprawdę i szybko poszło, nie denerwuj się! Tosiu może rzeczywiście Malutka spokojna przed porodem, a lekarz co mówi, badają Cię przy tym czy tylko ktg? Kaja Ty to masz hormonki, żeby na męża z pilotem, szkoda pilota! A jeśli chodzi o ktg po terminie to macie rację, chodzi głównie o to żeby sprawdzić tętno dziecka, czy nic się dzieje, bo skurcze są już mniej ważne, jak przyjdą te co trzeba to nie potrzebne będzie ktg A ja mam brzuszek bardzo twardy i Mikołaj mało się rusza, chyba trochę mi opadł, bo siusiu co chwilkę muszę chodzić, a najgorzej w nocy jest, bo ja tak jak Kaja, 5 poduszek wokół mnie, więc zanim zejdę i wejdę i ułożę się mija sporo czasu
-
albo chce coś zjeść
-
radosny... obowiązkowy
-
poproszę o czterolistną koniczynkę
-
Agathaania_83Agathaaganiecha Pisz, pisz fajnie się czyta coś innego jak " ja już chce rodzić" a zresztą tak jak mówisz wkońcu i my się rozpakujemy(chyba?) i wtedy wiedza mam już bardziej doświadczonych będzie na wagę złota. Także pisz jak tylko masz chwileprzeraziłaś mnie!!! będziemy chodzić w tej ciąży w nieskończoność??? nikt mi tego nie powiedział wcześniej Czsami mam wrażenie, ze to się nigdy nie skończy każdy dzien jak co dzięn nic się nie dziej, żadnych objawów, jedyny objaw to brzuch ciążowy. Wiesz co myślę, że jedyny pewnik najpewniejszy w tej sytuacji to jednak to że się kiedyś rozpakujemy, a cała reszta te gluty, wody, skurcze, sraczki, wymioty i inne przyjemności zbliżającego się porodu nie do przewidzenia, a jak napisała Aganiecha na pewno tego nie przeoczymy
-
AgathaJa nie mam wykupionej położnej i właśnie się boję , ze trafie na taką wkurw... francę i będzie mnie jeszcze stresować, no nic trzeba być dobrej myśli. ja też nie wiem na kogo trafię, ale nie ma się co stresować, będzie co ma być, ktoś będzie musiał poród odebrać, a dla mnie ważne, ze mąż będzie i w razie gdybym ja nie miała siły to on zainterweniuje i położną do ładu przywoła
-
Agathaaganiecha Pisz, pisz fajnie się czyta coś innego jak " ja już chce rodzić" a zresztą tak jak mówisz wkońcu i my się rozpakujemy(chyba?) i wtedy wiedza mam już bardziej doświadczonych będzie na wagę złota. Także pisz jak tylko masz chwile przeraziłaś mnie!!! będziemy chodzić w tej ciąży w nieskończoność??? nikt mi tego nie powiedział wcześniej
-
Agathaania_83mpearlAnia grunt, ze ktg dobre a resztę olej bo i tak nie masz wpływu na taką babę:) I dobrze, ze nie rodzisz w tym szpitalu, dobry wybór:)No właśnie taką metodę obrałam tam leżąc, myślałam tylko, że nic mnie nie obchodzi ta baba i że ważne żeby mi tylko to ktg zrobili a resztę mam w nosie ale wiesz zawsze by było milej, gdyby baba jednak umiała być chociaż uprzejma Podejście personelu medycznego jest przerażające czasami, traf tu człowieku na taką francę podczas porodu albo na jej gorszy dzień. Dlaczego to tak musi być, że idąc do szpitala po pomoc można jeszcze zje.... zostać za nie wiadomo co. Masakra!! no właśnie, człowiek jest w stresie, nie wie co i po co i dlaczego, a taką to guzik obchodzi i nawet miła być nie może, tylko jeszcze ciśnienie musi podnieść każdy może mieć gorszy dzień, ale ja jak jestem w pracy to muszę panować nad swoimi emocjami, choć nie raz mam ochotę zrypać ucznia i potrząsnąć nim tak porządnie jak mnie wku...rzy, ale nie robię tego i już
-
byłam jeszcze przed ktg na małych zakupach, bo w weekend odwiedzają nas goście ze zgorzelca, mpearl pisałam Ci kiedyś że mój małż ma tam rodzinę, nie dokładnie ze zgorzelca tylko z radomierzyc, ale to tam w okolicy i oni mają córeczkę Martynkę, ma 4 latka i poszalałam z prezentem dla niej, jednak fajnie dla dziewczynek wybierać ciuszki, większy wybór i jakoś tak inaczej
-
mpearlAnia grunt, ze ktg dobre a resztę olej bo i tak nie masz wpływu na taką babę:) I dobrze, ze nie rodzisz w tym szpitalu, dobry wybór:) No właśnie taką metodę obrałam tam leżąc, myślałam tylko, że nic mnie nie obchodzi ta baba i że ważne żeby mi tylko to ktg zrobili a resztę mam w nosie ale wiesz zawsze by było milej, gdyby baba jednak umiała być chociaż uprzejma
-
Ciekawe jak ferinka po wizycie? Tosia po ktg? a i Kaja się nic nie odzywa dziś?
-
Gratuluję i życzę spokojnych i wspaniałych 9 miesięcy!!!
-
Aganiecha miło, ze zajrzałaś i nam tu popisałaś o czymś innym, ogólnie mamy rozpakowane nam się tu mało raczej na razie udzielają, ale to zrozumiałe. Czekamy no fotki kochana, bo my ciekawskie jesteśmy. Dobrze, że masz pomoc w domu, to bardzo ważne wydaje mi się szczególnie na poczatku, żeby chociaż takie przyziemne sprawy jak gotowanie, zakupy, pranie i sprzątanie ktoś za nas załatwił, a my żebyśmy miały czas oswoić się z nową sytuacją Kasiunia głowa to góry, to zmęczenie i oczekiwanie jest męczące i pewnie dlatego ten nastrój, już nie długo kochana, dasz radę! mnie też się wydaje, że u rąk wystarczy jak będą widoczne pazury
-
Hejka, ja już po ktg, wszystko git, skurczy brak, tętno w normie, nic się nie dzieje. Oczywiście nie obyło się bez zdenerwowania mnie, ale w tym szpitalu to już norma. Tak jak już kiedyś pisałam, mój gin i ten szpital mają ogólnie zasadę, że ktg robi się dopiero po terminie lub jak są jakieś inne wskazania to przed. U mnie tym wskazaniem było to, że przestałam brać fenoterol i gin chciał zobaczyć czy nie będzie żadnych skurczy po odstawieniu tych leków (dodam, że mój gin nie pracuje w tym szpitalu, ale tu miałam najbliżej). No i oczywiście najpierw pani położna kazała mi czekać, a na pytanie ile mam czekać odp: trzeba czekać, ok zrozumiałam, czekam po 30 minutach woła mnie, kładę się na tej leżance, podpięła mi to wszystko, idzie wypełnić papiery, po chwili krzyczy: to pani ma termin na 30 sierpnia dopiero???? to co pani tu robi teraz, kto pani tu kazał przyjść i takie tam więc nie daje się sprowokować, choć miałam ochotę jej odpowiedzieć, ze skierowanie mam od piekarza, bo w ogóle dałam jej skierowanie od mojego gina, kartę ciąży i dowód odpowiadam spokojnie, że po odstawieniu leków mam takie zalecenie itd.... dobra, chyba zrozumiała, po 15 minutach przychodzi i się pyta: a co lekarz kazał zrobić z tym ktg???? no ludzie... zjeść... mam z wynikiem iść do mojego gina, bo normalnie to jakiś lekarz w szpitalu powinien je obejrzeć i podbić pieczątkę, i dopiero mnie wypuścić, co się nie stało, bo skoro mam iść do swojego to co się będą wtrącać masakra w tym szpitalu, a ta położna to tak nie miła, że jakbym przy niej miała rodzić, to nie wiem jak to by się skończyło dobrze, że wybieram się do innego szpitala, mam nadzieje, że zdążę, bo tam jest trochę dalej sorki, ale musiałam się wygadać
-
Kasiu no rzeczywiście szkoda, że nic się nie rozkręciło. Czekamy dalej! Agatha Ty się chyba odsypiasz na zapas, ale żeby się tak dało... Jakiś zastój się nam tutaj zrobił z tymi porodami, chyba dziewczyny nie będą czekać do następnej pełni hihi bo to jeszcze długo Ja pędzę na ktg buziole
-
Izak to nie jest głupie co piszesz, rozumiem Cię, chcesz żeby Twoje dzieci miały jak najlepiej. Swoją drogą to jak dobrze mieć rodzeństwo, nie wyobrażam sobie, żeby nie mieć nikogo, rodzice to rodzice, ale to nie to samo. Ja mam tylko jedną siostrę młodszą, ale też się cieszę że ona jest. A Ty już kochana dałaś swoim dzieciom to co najcenniejsze - mają siebie
-
mpearlania_83Tosiu jak masz fajnie z mamcią. Moja też ma teraz urlop, ale sama już te okna pomyłam i nie będę jej fatygować, nie pomyślałam, bo ja zawsze wolę sama... Dalej walczę z moimi różowymi firankami niestety, całą noc moczyłam w vanishu i teraz jeszcze chce ace zastosować, ja nie wiem czy coś z tych moich firanek zostanie Ja też mam dziś ktg, więc trzymam kciuki za Ciebie i siebie!Ja też będę trzymac kciuki za Ciebie:) Pierwsze ktg? Ja wczoraj miałam debiucik:) Dobrze, ze mama ze mną poszła, bo bym tam lezała nie wiem ile, pani miała przyjśc po 20 minutach, a tu mija 40 a jej nie ma, więc wysłałam mamę po nią, a ona, że nie wiedziała, że to już tyle czasu minęło, bo myślała, że dopiero co się kładłam:)) No moje pierwsze u mnie w mieście w szpitalu, który ogólnie dobrą sławą się nie cieszy, ale mam najbliżej, więc na ktg nie będę 40km jechać. Miałam już jak byłam w szpitalu w 29-30tc Też zabieram mamę ze sobą, co by nie robić tam jakiejś awantury osobiście w razie czego, jakby co to mamę poślę Jadę około 12
-
Izak1979ania_83Tosiu jak masz fajnie z mamcią. Moja też ma teraz urlop, ale sama już te okna pomyłam i nie będę jej fatygować, nie pomyślałam, bo ja zawsze wolę sama... Dalej walczę z moimi różowymi firankami niestety, całą noc moczyłam w vanishu i teraz jeszcze chce ace zastosować, ja nie wiem czy coś z tych moich firanek zostanie Ja też mam dziś ktg, więc trzymam kciuki za Ciebie i siebie!a może taki rożek do firan by pomógł. Trzeba tez w tym pomoczyć a można też do prania wsypać. to się tak nazywa "rożek do firan". Dzięki, ale w tym rożku to ja najpierw moczyłam, a chodzi o to że mi te firanki zafarbowały z białych na lekki róż, bo bo dołożyłam kawałek nie białego lambrekinu do moczenia i stało się...
-
Izak1979dzień dobry...u nas dziś chłodno, balkon uchyliłam troszkę, bo w mieszkaniu duchota, ze szok. maluchy śpią, siostra jest u mnie do jutra. Wczoraj miałam coś na podobę krwotoku i myślę sobie, że o skrzep jakiś musiał być i puścił, bo zalałam się krwią, akurat siostra poszła do kościoła a P. musiał zostać w pracy. No ale jakoś dałam radę, umyłam się szybko, przebrałam i .....przestało mnie boleć to co tyle dni mi dokuczało...normalnie nie bałam prochów przeciwbólowych na noc i nie bolało...o rany co za ulga, tylko trochę mi się w głowie kręci, ale sis jest ze mną dzisiaj cały dzień. Dzielna babka z Ciebie! Jak przestało boleć to pewnie tak jak piszesz jakiś skrzep i teraz Ci ulżyło. A kiedy masz jakąś wizytę kontrolną? Fajnie, ze możesz na siostrę liczyć
-
Izak pisz jeszcze.... Podziwiam Cię! Mpearl niestety nie znam tego miasta
-
Tosiu jak masz fajnie z mamcią. Moja też ma teraz urlop, ale sama już te okna pomyłam i nie będę jej fatygować, nie pomyślałam, bo ja zawsze wolę sama... Dalej walczę z moimi różowymi firankami niestety, całą noc moczyłam w vanishu i teraz jeszcze chce ace zastosować, ja nie wiem czy coś z tych moich firanek zostanie Ja też mam dziś ktg, więc trzymam kciuki za Ciebie i siebie!