-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez krolowa_angielska
-
jakie wybrałyście imię dla chłopca - ankieta
krolowa_angielska odpowiedział(a) na kasik kasik temat w Kącik dla mam
Julian Jacek -
Rozbieramy faceta :) SEZON 2
krolowa_angielska odpowiedział(a) na ronia temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
949 -
Pozazdrościłam Wam 'pierwszych ząbków' i też mam! Na razie tylko suwaczek, bo u Jula w paszczy pusto...hehe
-
Dużo siły i wiary...
-
Co to było ta Pollena, bo nie pamiętam?:) Witaj Angel
-
U nas dzisiaj pichcenie hehe Z kalarepki, dwóch ziemniaków, marchewki i kawałeczka kalafiora wyszedł mi prawie litr zupki!!! Sama się zdziwiłam, że tak dużo:) Już poporcjowałam i do zamrażarki wrzucę, bo Julo już dzisiaj swój talerz zjadł Monik, Solange jak mój mały spałby 11 godzin, to bym go po nogach całowała- w sumie i tak całuję Pewnie jeszcze zatęsknimy za czasem kiedy nas dzieci budzą:) Karim Najlepsze życzonka dla naszego najmłodszego Brunonka!
-
Dziewczyny dostałam dzisiaj wiadomość, że wygrałam kosmetyki do demakijażu BOURJOIS do testowania Na forum iBeauty- co jakiś czas są kosmetyki do testowania i różne konkursy (niedawno wygrałam też maseczkę:) Więc jak ktoś ma wolną chwilkę można spróbować szczęścia:) Forum iBeauty.pl - uroda, makijaż, włosy, pielęgnacja, moda
-
Żyjesz w małżeństwie czy w wolnym związku?
krolowa_angielska odpowiedział(a) na temat w Ankiety, sondy
Narzeczeństwo, ślub za rok -
witaminkaaOj Mamuśki Działo się u mnie działo. Chociażby choroba mojego taty, niestety rak nie ustępuje. Dzisiaj moja siostra odbiera go z 5 chemii, jeszcze tylko jedna dawka za 3 tygodnie i nie wiem co dalej :( Modlę się codziennie ale widzę po tacie że to już długo nie potrwa. Bartosz był w szpitalu z biegunkami krwotocznymi które łącznie trwały 3 tygodnie. Waży już 6700 i mierzy 65 cm Duuuużo zdrowia i siły dla Taty i Bartusia życzymy! Trzymaj się!
-
Moje dziecię coś ostatnio wariuje...ma takie momenty (jeśli 30min można nazwać momentem), w ciągu dnia że jest ryk i koniec, nie ma na to ratunku a wierzcie że już wszystkiego próbowałam. Butla go jedynie uspokaja, ale nie za bardzo chcę na każdy płacz zatykać mu buźkę butlą, bo co to dalej będzie...Chyba tak kaprysi i koniec. Z jedzeniem tak samo- ugotowałam mu wczoraj pierś z kurczaka, marchewkę i ziemniaka, wszystko pięknie zblenderowałam i biorę się za karmienie ale gdzie tam! Julek nawet nie chciał o takim obiadku słyszeć Trochę się zmartwiłam, po pierwsze że nie je, a po drugie bo zrobiłam tego więcej żeby zamrozić i mieć na później...Dzisiaj przystąpiłam do drugiej próby- wyciągnęłam z lodówki, podgrzałam i co...Julo zjadł wszystko za pierwszym podejściem i jeszcze mleczkiem popił:))) Nulko trochę mnie przestraszyłaś z tym pobieraniem krwii z żyły My za tydzień mamy iść na morfologię i mocz z Julem i już się boję jak oni mu tą żyłkę maleńką tam wyszukają?! W 3 tygodniu miał pobieraną krew na poziom bilurbiny i nawet to było nieprzyjemne, bo pielęgniarka kuła go w obydwa paluszki i w obie piętki a co dopiero w żyłę...ehhh...:/ Sylwianna u nas trochę nieroztropnie pierwszym nowym pokarmem było tarte jabłko, które chyba było za kwaśne (wtedy, bo teraz Julo zajada ze smakiem). Solange ma rację, że na początek najlepsze są łagodne smaki, zresztą ziemniak i marchewka to cały czas Julcia ulubione warzywka
-
Aniu już pisałam, że jakoś nam los nie sprzyja...hehe Podobno sierpień ma być dużo ładniejszy niż lipiec, mam nadzieię, bo na razie to d... a nie lato:/ Został jeszcze tydzień, może wtedy uda się spotkać:) A jak tam samopoczucie? Lepiej troszkę? Ja w ciąży też biegałam do toalety ale umiarkowanie- do zniesienia było Pod koniec miałam niewielkie zapalenie dróg moczowych, ale jakoś też łagodnie to przeszłam, z tym że tobie do końca to jeszcze troszkę zostało:) Na kiedy masz termin? frania, Daffo doczytałam się, że odpoczywacie:) więc, cóż jak najmniej deszczu życzę!
-
Dziewczyny bierze któraś z was udział w tej kampanii LG? Bo jeszcze przed weekendem stworzyłam to mieszkanie itd i dostałam wiadomość, że w 24h dostane linka na nie i do tej pory cisza...Jakaś słaba ta kampania jest...:/
-
Życzę dużo siły i miłości w Twojej rodzinie...Wierzę, że jeszcze spotkasz swoje maleństwo.
-
Dziewczyny dzisiejsza noc była walką o światło, dosłownie hehe Julek zaczął już wieczorem, marudził niemiłosiernie już od 18. O 19.30 odpuściłam i wzięłam się za kąpanie- tu wszystko też się przeciągało, bo mały przez cały czas lewą ręką młucił wodę , ale zjadł ładnie (zresztą jak zwykle:) i usnął w 2 min. Obudził się o 21 wyspany jak nigdy i rozdawał uśmiechy:) No więc znowu usypianie itd. Usnął. Na noc zgasiliśmy lampkę ok 24, nie minęło pół godziny Julo- ryk. No i powiem wam, że trochę zawaliłam sprawę z tą lampką, bo namówiłam Tatę Julcia żeby zostawił zapaloną i tak usnęliśmy:/:) Dzisiaj będziemy próbować znowu zgasić, może chociaż na pół nocki się uda...:) Sylwianna towarzyskie te nasze dzieci, nie ma co Ale ja się cieszę, bo końcówka ciąży i pierwsze miesiące z maluchem to taka mała izolatka więc czas się ruszyć do ludzi Asiunia Nam Julo dłużej spał jak byliśmy na weselichu, do 4- a później do 7 jeszcze- miał litość Ale fakt, że później cały dzień prawie oka nie zmrużył:)))
-
To jedna z moich ulubionych artystek, uwielbiam jej muzykę...wielki żal...Janis Joplin naszych czasów...
-
milagros20albo na sronie tena lady też można zamówić próbki :) Mnie w piątek z Tena Lady przyszła płyta DVD z ćwiczeniami i podpaska A kod z Rossmana też po północy strzelałam, bo jak zawsze wchodziłam rano to nigdy już nic nie było a tak to mam
-
AniaBdziubala: fajnie że wyjazd się udał :) natomiast w Krakowie pogoda bardzo deszczowa była więc udało ci się ;)co do słówek ostatnio jeszcze pojawiła się "ciocia"... dziewczyny ostatnio jakoś mało pisałam bo średnio się czuję... w środę byłam na wizycie u gina... dostałam zalecenie jedzenia magnezu i biegam do ubikacji jak opętana, co pół godz pełne siusiu :( porażka jakaś, wiecie może czy to normalne przy magnezie?? zmniejszyłam sobie wczoraj zaleconą dawkę bo zwariować można było o spacerze już nie wspomnę... :( magnez zalecił mi na bóle brzusia, na rozluźnienie ale to parcie na pęcherz jest jeszcze gorsze!! poza tym była u mnie 2 dni moja mama to mi trochę pomogła przy Uli.... ale kurcze po x-nastu latach mieszkania osobno fajnie że już pojechała ;) Hehe Coś wiem, o odzwyczajeniu się od mieszkania z rodziną. My po chrzcinach byliśmy tydzień u mojej mamy i dziękowałam Bogu jak wróciliśmy do domu:) Za żadne skarby nie zamieniłabym mojego małego mieszkanka (w którym mam święty spokój), na żaden dom dzielony z kimkolwiek z rodziny. Wiem, że wszyscy chcą dobrze, ale czasami daje to wręcz odwrotny skutek. Wysłuchałam 1000000 rad, ale ponieważ i tak robiłam po swojemu było cały czas źle. Moja mama stwierdziła, że stosuję na Julciu 'zimny chów' (!) hehe, bo- śpi w piżamce bez skarpet, a nie w śpiochach i kaftaniku (w lipcu?!), nie przykrywam go niczym jak bawi się na macie (to 'nic', to polarowy koc:), pozwalam żeby nosidełko z małym stało na podłodze (w bloku). Wiem, że troszkę się żalę i pewnie sama kiedyś też taka będę hehe
-
Witamy w ulewną niedzielę Wczoraj nocowaliśmy wszyscy poza domem, tzn pojechaliśmy z Julciem i jego tatą do mojej przyjaciółki na małą imprezkę w kameralnym gronie:) Na początku miałam opory, ale byliśmy już 2 razy po tydzień u mojej mamy i daliśmy radę, więc pomyślałam że dość siedzenia w domu- czas Jula wprowadzić do towarzystwa Powiem wam, że siedzenie w domu już mi trochę doskwiera (i Tacie Julcia chyba też) tym bardziej, że w 'poprzednim życiu' bez małego byliśmy bardzo towarzyscy:))) Wszystko zrobiliśmy jak zwykle- kąpanie, karmienie, usypianie i problemu nie było wcale, z tym że Julo budził się pare razy w nocy- na pewno czuł, że to nie jego łóżeczko. Monik mały śliczny! U Julcia też na apetyt nie mogę narzekać. Zjada na dobę 5x 170 mleka, Sinlac, pół słoiczka obiadku lub zupkę którą mu zrobię (marchew, ziemniak, kalafior), czasami deserek jak ma ochotę (gruszka, jabłko, brzoskwinia, banan- nie lubi jagód), soczek rozcieńczony z wodą 1 do 3, herbatka, samą przegotowaną wodę też chętnie pije- taki z niego żarłok Solange niesamowita Emi! Julcio jeszcze duuuuużo musi poćwiczyć żeby swój ciężki brzuszek tak ruszyć;) Gratulacje, pięknie się rozwija :)
-
Dobra przekonałyście mnie! Bye, bye lampeczko gasimy cię dzisiaj...
-
MonikNulka Aż mi głupio, bo ja na słoiki to tylko do mamy.. Heh, to tak jak ja :) Hehehe Ja to do sklepu
-
Ach ci tatusiowie, stęsknieni za maluchami, nocka im tylko zostaje...U mnie jest podobnie, Tata Julcia wraca z pracy i na nic moje prośby żeby nie rozbawiać małego, bo później będziemy go 2h usypiać...:/ Z drugiej strony wiem, że tęskni za małym i żal mu, że czasem wraca jak Julcio już śpi, i cały dzień się z nim nie widzi...ehhh Dziewczyny piszecie o gaszeniu światła, a chciałam się właśnie zapytać czy wasze maluchy śpią już w całkowitej ciemności? U nas funkcjonuje lampka zmrokowa, tzn włączam ją tuż po kąpaniu żeby mały się uspokoił troszkę, a na noc przygaszam ale zawsze coś się świeci. Do tej pory nie gasiłam całkiem światła, bo boję się, że jak Julek wstanie w nocy to się przestraszy takich całkowitych ciemności...Sama nie wiem, a wy jak robicie?:)
-
Dostałam maila ze Street, że w poniedziałek raport końcowy z Pampersów, a ja tylko 4 raporty z rozmów wysłałam...:/ ale wydawało mi się, że nawet miesiąc nie minął od kąd dostałam paczkę- jakieś 3 tyg, myślałam że jest więcej czasu...
-
Karimsolange63Karim Niską temperaturę lubimy, ale deszcze nie :( A ja lubie (nie za czesto oczywiscie ). Juz nie moge sie doczekac, jak wyjdziemy z Emi na deszczyk, w naszych gumowcach i bedziemy skakac po kaluzach heheh dzisiaj o tym samym myślałam, że jak Bruno byłby większy i umiał chodzić to byśmy w gumowcach kałuże zaliczali hehehe A co do spacerowania z wózkiem, to gdyby młody jeździł w gondoli to bym go przykryła folią, ale my się ostatnio wozimy w foteliku samochodowym (za pozwoleniem naszej pani rehabilitantki) bo przecież w gondoli to non stop wył, bo nic nie widział. A chociaż nasza spacerówka rozkłada się na płasko i można sadzać dziecko przodem jak i tyłem w kierunku jazdy, to na razie jeszcze poczekamy troszkę, bo jakoś mi się jeszcze mały w niej nie widzi :( Nam pani doktor wczoraj powiedziała, że można już spróbować sadzać małego w spacerówce, spytałam ją o to, bo na ostatnich spacerach Julo cały czas próbował siadać i dopiero jak go podtrzymywałam na siedząco w gondoli to był zadowolony i wszystko oglądał, a na leżąco był lament:)))) A w temacie czerwonej zarazy, to ja 7 tyg po porodzie zaczęłam brać Cerazette i nie mam uciążliwych odwiedzin za często tzn. od tamtej pory miałam raz- toszkę dłużej niż zwykle i tyle, ale gin informował mnie, że na te tabsy kobiety baaardzo różnie reagują i albo mają non stop, normalnie albo wcale. Ja jestem wśród ostatniej- szczęśliwej grupy Do tego samopoczucie już się unormowało i wyniki badań też dobre więc ok:)
-
Praca w domu - chałupnictwo, praca dorywcza
krolowa_angielska odpowiedział(a) na Królik temat w Dziś pytanie - dziś odpowiedź
I co udało się coś znaleść? Dorobić fajna sprawa -
Rzeczownik - Przymiotnik
krolowa_angielska odpowiedział(a) na ania2012 temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
skoczna